26.03.09, 17:00
Mój wcześniaczek (30 tc, 630 gram) urodził się z niedojrzałą siatkówką, która
urosła mu w całości w 4 miesiące, obeszło się bez ROPu na szczęście. Mały już
na wizytach kontrolnych siatkówki zezował, ale okulistka mówiła że ma jeszcze
prawo i że pewnie wyrośnie. Niestety nie dopytałam się do kiedy może
"bezkarnie" zezować.

Teraz mamy wizytę kontrolną za miesiąc u okulisty (to będzie 8 miesiąc
urodzeniowy, prawie 6 korygowany), więc się pewnie wszystkiego dowiemy. Ale
mam pytanie czy Wasze wcześniaczki zezowały i wyrosły z tego, czy raczej
wiązało się to z jakąś wadą wzroku? Synek zezuje zbieżnie, bardziej ucieka mu
lewe oczko i bardziej zezuje jak skupia wzrok na zabawce, szczególnie jak
zabawka jest blisko. Do tego zauważyłam, ze jak był w szpitalu, z powodu
refluksu i niedożywienia, kiedy opadł zupełnie z sił to zezował bardziej.
Teraz jak wróciły mu siły, ładnie trzyma główkę, ma lepsze napięcie to i mniej
zezuje.
Obserwuj wątek
    • karro80 Re: Zez 26.03.09, 17:21
      U nas najpierw zezowała mocno lewym i trochę prawym, uznali,że ma
      prawo. Jakiś czas pózniej lewe się naprawiło, a prawe zezuje.
      Teraz okazało się, że w prawym jest nadwzroczność i przez to zezuje,
      a lewe w porządku.
      • polaa27 Re: Zez 26.03.09, 17:41
        Karro, a kiedy rozbiliście badanie, które wykryło tę nadwzroczność? I czy coś
        się z tym robi - zaklejanie, okularki, jakieś zabiegi, etc?
        • karro80 Re: Zez 26.03.09, 18:36
          Teraz tj w zeszłym tyg (ponad rok ur, 9 mies kor).
          Mamy zaklejać to dobre oko, za trzy mies kontrola i wtedy okularki.
    • mamaolenki25 Re: Zez 26.03.09, 20:28
      U nas też mała zezowała lewym oczkiem ale okulista zapewniał nas ze
      tak może być, zmieniliśmy okulistę raz i drugi (trafiony) córka dała
      się przebadać komputerowo (2 latka)i wyszło ze zezuje bo w jednym
      oczku ma +4, w drugim +5. Szkoda że na początku lekarz pokpił sprawę.
      Teraz ma 2l 7m nosi okularki i ma zaklejane lewe oczko 3 razy w
      tygodniu po 8 godzin, poprawę widać.
      • blaszka0662 Re: Zez 27.03.09, 21:39
        Kurcze, to ja już zgłupiałam. Mój synek zaczął zezować jak miał ok
        pół roku. Okulista powiedziała, że nim dziecko nie skończy roku to
        nic się nie robi. Jak skończył roczek to znowu poszliśmy na wizytę i
        wtedy wyszło, że mały ma nadwzroczność + 4 w obu oczkach, ale że nic
        z tym do 3 roku się nie robi. Drugi lekarz powiedział to samo i na
        zeza przepisał Atropinę. Powiedział że do trzeciego roku oczka rosną
        i rozwijają się i wada może się sama cofnąć. Okularki jeśli
        nadwzroczność się nie cofnie dostaniemy po 3 urodzinach. No i co wy
        na to. Dwóch lekarzy, dwie takie same opinie a teraz tu na forum coś
        innego. Już nie wiem co mam myśleć...
        • agus-ka Re: Zez 29.03.09, 21:38
          Moja córka co prawda nie jest wczesniaiem, ale też dostała zeza,
          powodem była nadwzroczność. W wieku 2,5 roku zaczeła nosić okulary +
          zaklejane oczko. Efekty widać.
          No Twoim miejscu poszłabym do innego okulisty. Na forum zezisko
          znadziesz namiary na dobrych lekarzysmile
          • traganek Re: Zez 30.03.09, 08:25
            Nadzwroczność +4 to już spora wada i okulary są na pewno potrzebne.
            Poszukaj innego okulisty. U mojego dziecka było najpierw +3,5, po
            roku już +5. Nosi okularki od ponad roku i wogóle nie chce ich
            zdejmować bo lepiej w nich widzi. A jak tylko zdejmie, zaraz zezuje.
            • 11anetta Re: Zez 30.03.09, 11:55
              ostatnio byl moj watek na temat zeza i roznych opini lekarzy.Jedna zeby zaklejac
              lub atropina a innt absolutnie nie wlasciwie dwoch innych w tym jedna znana
              lekarka od zezy dr.johan.W srode mam wizyte u jednego z tych lekarzy,ktorzy sa
              przeciwni zaklejania to powiem co i jak.Dodam,ze ta lekarka od atropiny i
              zaklejania nawet nie chciala zbadac oczek aby stwierdzic czy maly ma
              nadzwrocznosc zawsze twierdzila ze synek jest za maly.W tej chwili ma
              21mcy.Wiem,ze z zeza sie raczej nie wychodzi jedynie co to operacja ,a okularki
              napewno pomagaja ,ale wady nie cofna,no chyba,ze sa wyjatki -jesli tak to
              chetnie przeczytam.Podchodze do tego sceptycznie i nastawiam sie bardziej na
              zabieg niestety.pozdr
              • agus-ka Re: Zez 30.03.09, 21:30
                jak to z zeza się nie wychodzi? Część dzieci w ogóle obywa się bez
                zabiegu. U mojej Tosi po 3 miesięcy regularnego noszenia plastra
                widac znaczną poprawę. Co prawda zez nie ustapił calkowicie, ale to
                tylko 3 miesiące. Lekarz mówi, ze może za pół roku w ogóle odstawimy
                plastry. Teraz jest tak, ze jak zdejmie okulary to potrafi trzymać
                oczy prosto, zez pojawia się jak jest zmęczona lub jak zmiania punkt
                widzenia z daleka na bliż.
                A okulary nosi bardzo chetnie. Ważne, zeby oprawki były dobrze
                dobrana. My mamy takie z bokami ze stali chirurgicznej które
                wyginają się, są jakby elastyczne, a teleskopów w ogóle nie mają, bo
                to jest element który dziecko najszybciej wyłamuje.
            • blaszka0662 Re: Zez 30.03.09, 13:47
              No to dałyście mi do myślenia. W tym tygodniu nie pójdę do lekarza,
              bo wyjeźdzam ale za tydzień na pewno. Mam nadzieję, że się nie
              pogłębiło od ostatniej późnojesiennej wizyty.

              Pozdrawiam,
              Agnieszka
              • 11anetta Re: Zez 30.03.09, 22:31
                wiem,ze plastry pomagaa ale czesto potem i tak oczko zaczyna zezowac.Chyba nie
                ma zlotej metody a szkoda.Pozdr
                • agus-ka Re: Zez 31.03.09, 08:22
                  No nie ma, bo kazdy człowiek jest inny. U nas lekarz na wstepie
                  mówiła, ze szybciej nam pójdzie z nadwzrocznością niż zezem, a tu
                  okazuje się, ze zez szybciej reaguje na zmiany. Lekarz stwierdzila,
                  że tak to już jest, dlatego u malucha ciężko przewidzieć przebieg
                  leczenia.
                  bez względu na wszystko uważam, ze warto leczyć i nie można samemu
                  sobie pozostawić wady.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka