Dodaj do ulubionych

bunt dwulatka

01.04.09, 09:10
Milenka urodzeniowo skończyła dwa latka w grudniu, korygowane
niecały miesiąc temu
i jak na dwulatka przystało, przechodzi totalny bunt (a my z nią):
wpada w szął, bije, kopie i oczywiście wszystko jest na "nie";
nigdy nie krzyczymy ani nie bijemy, w żadnym wypadku; staramy sie
odwrócić uwagę lub ignorować; niestety Milenka nie zawsze się
uspokaja; wczoraj uderzyła babcię, potem próbowała bić tatę, i kiedy
nic nie skutkowało, zamknęliśmy ja w łazience na 2 minuty
(oczywiście stojąc cały czas pod drzwiami), kiedy wyszła uspokoiła
się przeprosiła i dała buzi
i tu właśnie jest sedno mojego postu: w swoje głupocie wspomniałam
mojej mamie o tym........... no i sie dowiedziałam: że tak nie
można "normalnego" dziecka a co dopiero wcześniaka, że czy ja
pomyślałam co się dzieje w jej głowie jak siedzi zamknięta, że
przeze mnie wpadnie w psychozę itd. itp.; na koniec rozszlochała mi
się do telefonu i rozłączyła; jak ją znam, o mojej wredności wie już
cała rodzina, ale to nie jest ważne
siedzę w pracy i myślę, że może faktycznie wredna matka ze mnie,
ale wiem że nie mogę jej pozwalać na wszystko tylko dlatego że jest
wcześniakiem, tym bardziej że Milenka ma charekterek, oj: stara sie
wszystkich ustawiać i rządzić i za wszelką cenę postawić na swoim;
co o tym wszystkim sądzicie? może macie jakieś lepsze sposoby na
zbuntowanego dwulatka-wcześniaka
Obserwuj wątek
    • blulka Re: bunt dwulatka 01.04.09, 09:27
      cześć, jako mgr psycholog smile (nie-mama, ale ciocia) mogę Ci powiedzieć, że
      bardzo dobrze zrobiłaś, nie słuchaj mamy. maluchowi z charakterkiem krzywda się
      nie dzieje jak stoisz po drugiej stronie drzwi, a jej reakcja świadczy o tym, że
      mądre dziecko masz smile i od razu załapała, że zrobiła coś źle

      to ty jesteś rodzicem i mała musi to wiedzieć, a babcia jak to babcia, ale to
      nie ona wychowuje twoje dziecko i masz prawo się z nią nie zgadzać

      p.s. ktoś tu dużo superniani oglądał... smile
    • mama-cudownego-misia Re: bunt dwulatka 01.04.09, 10:04
      U nas się zbliża wielkimi krokami ten magiczny wiek i dzieje się to samo.
      Wczoraj w parku były awantury o to, że:
      - auto nie jedzie, jak Małgosia rozkaże, żeby jechało
      - pan z brodą nie jest babcią
      - mama przeniosła nad kałużą (jeszcze wyniesiona 150 m dalej do niej zawracała,
      żeby się wykąpać)
      Staram się olewać, jak ona se siądzie i się drze, to ja też, ale widać, że sobie
      bidulka trochę nie radzi z emocjami, szczególnie jak zmęczona.

      Zaraz po przeprowadzce idziemy na kolejne spotkanie z psychologiem dziecięcym i
      zobaczymy, co nam tym razem doradzi. Bo my jesteśmy para olbrzymich mięczaków, w
      ogóle nie wiemy, czy i jak jej zabraniać...
    • mirkad Re: bunt dwulatka 01.04.09, 10:41
      też właśnie tak Milenka miała - jak miała jakis rok i 7-8 miesięcy,
      sczerze mówiąc czekałam tak długo aż wstanie z ziemi , byle
      oczywiście nie leżała w kałużysmile), i po jakimś miesiącu - dwóch
      jej przeszło;
      ale teraz ewidentnie sprawdza do czego może sie posunąć i na co jej
      pozwolimy; i nie jest to wcale łatwe, i zamknięcie w łazience tak
      samo mnie bolało jak ją, ale co zrobić: krzyczeć, bić bez sensu, tak
      samo jak tulenie i pozwalanie w tym momencie na wszystko bo będzie
      jeszcze gorzej
      tylko reakcja mojej mamy baaaaaaardzo mnie zabolała: ona widzi
      Milenkę raz na jakis czas na parę godzin i nie miała tej wątpliwej
      przyjemności przeżyć jej ataku złości, a zawsze przez telefon ma
      dobre rady; oczywista rzecz że za żadne skarby nie chcę skrzywdzić
      Milenki, tylko jak własna matka mówi ci takie rzeczy szlochając i
      łkając do telefonu, to zaczynasz sie zastanawiać czy aby na pewno
      robisz dobrze - doła mam totalnego, nawet odgryźć sie nie mogłam bo
      dzwoniła do pracy
      • traganek Re: bunt dwulatka 01.04.09, 10:53
        Trzeba niestety przeczekać i ignorować. Z czasem jak dziecko więcej
        rozumie jest lepiejsmile
      • blulka Re: bunt dwulatka 01.04.09, 10:53
        robisz dobrze, tego się trzymaj. rozumiem, że rozmowa z mama nie jest łatwa, bo
        obie chcecie dla małej jak najlepiej, ale przypomnij mamie, że krzywda się
        Milenie nie dzieje. nie wiem, jaka Ty byłaś,ale jak był z Ciebie uparciuch, to
        też możesz to wykorzystać, bo rodzice na pewno próbowali Cię jakoś do pionu ustawić.

        tylko nie popadaj w żadne doły, nos do góry, bo z maluchem będzie jeszcze
        gorzej. jak chcesz to przeczytaj sobie jeszcze moją odpowiedz do mumio75 na jej
        post "załamałam się"
        • mama-cudownego-misia Re: bunt dwulatka 01.04.09, 11:44
          Blulka, no właśnie, bo mam pewne wątpliwości. Mumio po powrocie do domu się nie
          odzywała do swojego dwulatka. Czy dwulatek jest już w stanie sobie skojarzyć
          swoje zachowanie i karę po tak długim okresie czasu (rozmowa u dyrektorki,
          powrót do domu)? Na ile rozumie, że zachowuje się źle, na ile da mu się coś
          wytłumaczyć?
          • blulka Re: bunt dwulatka 01.04.09, 12:08
            MCM z tego, co napisała Mumio (bo to inny post smile ) to jej latorośl ma 3,5 roku
            i wtedy przekaz werbalny jest już bardzo ładnie rozumiany. 2-latek może mieć z
            tym problem (z tym czyli dokładnie ze zrozumieniem, o czym mówi mama i dlaczego
            to niby jest zła). A teraz co do pozostałych kwestii - taką reakcje - pt.
            skarcenie i delikatne ograniczenie kontaktu powinno się stosować od razu. Będzie
            to wyraźny sygnał dla maluch, ze to właśnie to jego zachowanie nas nie bawi i
            się nam nie podoba. oczywiście im starsze dziecko tym większa może być przerwa
            pomiędzy zachowaniem a naszą reakcją ponieważ starsze dziecko będzie lepiej
            pamiętało i zawsze można mu wytłumaczyć o co chodzi. w przypadku 3,5 latka Mumio
            od razu po powrocie do domu mama mu wytłumaczyła dlaczego jest niezadowolona i
            maluch zrozumiał (pamiętaj MCM - rozmowę z maluchem najlepiej przeprowadzić w
            cztery oczy gdzie nic nie rozprasza jego i naszej uwagi i absolutnie po
            zwróceniu uwagi nie można dziecka od razu przytulić)

            ... ale z tego co kojarzę, to twoje cudo jeszcze za małe na moje wynurzenia smile
            daje i popalić? jak chcesz to napisz maila, może pomogę>
            • mama-cudownego-misia Re: bunt dwulatka 01.04.09, 12:45
              Ok, dzięki za wyjaśnienie, chyba rozumiem smile
              Moja łobuzica ma 19 miesięcy korygowane, 21 urodzeniowe, a jej ulubione słowa to
              "nie" i "sama". Generalnie jeszcze sobie chyba radzimy, głównie unikając
              drażniących sytuacji, przeczekując ataki złości i odwracając uwagę, ale kilka
              rzeczy mnie trochę niepokoi. Przede wszystkim to, że dziecko, które nigdy nie
              było bite, potrafi ostentacyjnie uderzyć czołem w ścianę albo podłogę, jak mu
              czegoś nie dam. Nie mocno, bardziej markuje, ale nie wiemy, jak się wtedy
              zachować. Mąż bierze na ręce i pociesza, a ja się staram odwrócić uwagę jakąś
              zabawką, może w tym tkwi błąd?
              • blulka Re: bunt dwulatka 01.04.09, 13:10
                MCM pewnie, ze nie było bite, nie musisz tego dodawać, bo jej zachowanie jest
                zupełnie w normie. daj mi czas do jutra, to spróbuję cos dla Ciebie wymyślić.
                skonsultuję się z moja przyjaciółka, która jest psychologiem w przedszkolu i
                zapytam dodatkowo, co oni wymyślają na takie okazje smile
                • mama-cudownego-misia Re: bunt dwulatka 01.04.09, 13:30
                  Ojej, nie chcę sprawiać kłopotu, ale bardzo Ci dziękuję smile
                  • blulka Re: bunt dwulatka 01.04.09, 13:38
                    nie ma najmniejszego problemu, no co ty smile
                    sprawdzę i wrócę
    • tabaluga0 Re: bunt dwulatka 01.04.09, 10:55
      ja tez tak robie czasem tyle ze z 4 latkiem i faktycznie pomaga na jakis czas.
      Nie chodzi o lazienke ale o to zeby siedziala gdzies za kare te kilka minut i
      miala czas na wyciszenie. Jak u superniani. Wiadomo pokoj z zabawkami do tego
      sie nie nadaje , pozostaje inny pokoj lub lazienka.

      U nas to trwa juz 3 lata , mam nadzieje ze u was minie szybciejsmile
    • mirkad Re: bunt dwulatka 01.04.09, 11:25
      dzięki wam bardzo
      " w środku" czuje że robię dobrze (przecież nie z chęci
      skrzywdzenia Milenki)- bo ogólnie Milenka jest b. grzecznym
      dzieckiem, a faza buntu ma swoje prawa, tyle że po jej telefonie
      poszlam sie popłakać i siedzę z poczuciem że moje dziecko mnie
      znienawidzi, a ja bym sie pokroić za nią dała; moja mama nigdy nie
      była konsekwentna tzn. dawała karę potem odwoływała, raczej jest z
      tych rozpieszczających i pozwalających na wszystko; ja przy niej to
      jestem istne hausgestapo - bo nie chcę tłumaczyć złości Milenki ani
      wcześniactwem ani "młodym" wiekiem
      jeszcze raz wieeeelkie dzięki za słowa otuchy
      • mama-cudownego-misia Re: bunt dwulatka 01.04.09, 11:42
        Wiesz co... Moja matka to ekstremum, ale myślę, że i tak by CI się przydało
        wewnętrzne przekonanie, że naprawdę nikomu nie musisz się tłumaczyć z tego, jak
        wychowujesz swojego malucha, nikomu, nawet matce, z tego spowiadać. Jak Cię
        oceniają, to trudno, ich problem.
        • skomroch1 Re: bunt dwulatka 01.04.09, 21:53
          My to przeszliśmy jakiś czas remu, agresję, wróciła po szpitalu, kiedy Roch był
          trzymany na siłę podczas inhalacji. Ja prawdę mówiąc byłam bezradna i jakby to
          potrwało dłużej to pewnie poradziłabym się specjalisty.Na szczęście po tygodniu
          przeszło.
          Ostatnio tak sobie podsumowuję nasze wspólne z Rochem życie,( bo w sobotę drugie
          urodziny) i dochodzę do wniosku, że gdyby nie ciągłe podpowiedzi pań psycholog,
          pani od SI jak i co robić, popełniłabym dużo błędów i mały pewnie nie byłby taki
          fajny i grzeczny. Jakoś coraz bardziej przekonuję się do instytucji "psycholog",
          i jeśli chodzi o dorosłych, i dzieci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka