Dodaj do ulubionych

Badanie wzroku

05.08.09, 21:55
Witam gorąco!!!
Mam pytanie dotyczące badania wzroku-czy można zbadać dno oka w inny
sposób niż po pięciokrotnym zakrapianu?
Synek ma już ponad roczek urodzeniowy i co 1,5miesiąca jezdzimy na
kontrole wzroku,przy ostatniej wyszło że będzie miał jakąś
wade,prawdopodobnie krótkowzroczność.Zbliża nam się kolejna kontrola
a ja już się stresuje,bo jest to straszne dla mnie i dla
maleństwa.Co 10 min.sześć razy ma zakrapiane oczka,potem jest
krępowany w ręcznik i badany,przy którym płacze jak szalony.
Stąd moje pytanie czy u takiego małego dzieciątka można jakoś
inaczej zbadać wzrok i czy Wy ze swoimi dzieciaczkami też tak często
jezdzicie na kontrole?
pozdrawiam i z góry dziękuje!!!
Obserwuj wątek
    • mim100 Re: Badanie wzroku 05.08.09, 22:01
      u nas ( badanie w CZD) z tego co pamiętam zakraplanie było 3 krotne
      co pół godziny. i chyba niestety nie ma innej metody, my szczęśliwie
      zakończyliśmy bytność tam na 2 wizycie. Powodzenia
    • gk102 Re: Badanie wzroku 05.08.09, 22:10
      U nas badanie wzroku to był zawsze horror i dla mnie i dla dziecka (jest po
      laserze obu oczu). Zakrapianie 3 razy standardowo, jesli źrenica się nie
      rozszerzyła odpowiednio - 4 razy. A potem, prześcieradło, krepowanie, ryk
      dziecka, trzymanie w 4 osoby i wkładanie rozwurki i szpikulców do oka.... Efekt
      - dziecko sino-czerwone, ja dochodziłam do siebie cały dzień, a przed następną
      kontrolą mnie brzuch bolał.
      Badanie "normalne" miało miejsce gdy dziecko skończyło 2 lata, a więc gdy umiało
      posłuchać poleceń okulistki. Było to badanie owszem z zakropieniem, ale potem
      już normalnie na aparacie okulistycznym. Z tym, że mała jest bardzo grzeczna i
      pozwoliła sobie zajrzeć w ciemni do oka i odpowiadała na pytania lekarki, i
      mówiła, że widzi...kaczki, kółka itp. Pozatym ćwiczyłam z nią w domu patrzenie
      przez lornetkę (co dało wyśmienity efekt przy patrzeniu w aparaty) - za
      pomysłowośćwink zostałam pochwalona. Słyszałam niestety ryki dzieci i tych 2
      letnich, które nie pozwoliły sobie zbadać normalnie wzroku. Nie wiem czy badano
      je wtedy siłowo - nie dopytywałam, bo byłam szczęśliwa że u nas poszło gładko.
      Przed nami następna kontrola więc zobaczymy jak pójdzie...
      • polaa27 Re: Badanie wzroku 06.08.09, 01:18
        Hej mój synek miał kilkakrotnie badane oczka, po 3krotnym zakraplaniu. Tylko raz
        badanie to był koszmar, z płaczem i trzymaniem na siłę dziecka. W innych
        przypadkach udało się tak zabawiać dziecko, że naprawdę poszło gładko.
        Oczywiście zakraplanie zawsze jest nieprzyjemne i na siłę, ale na szczęście trwa
        tylko sekundę. Natomiast przy odrobinie dobrej woli lekarza i przede wszytskim
        nie śpieszeniu się (bo za drzwiami pacjenci czekają) jest duża szansa na badanie
        bez konieczności pacyfikowania dziecka. Polecam wziąć ze sobą różne zabawki
        dziecka i iść najlepiej w 2 osoby, jedna osoba trzyma dziecko, lekarz bada,
        druga osoba zabawia, pokazuje zabawki, etc.
        • tolka11 Re: Badanie wzroku 06.08.09, 10:48
          Są 2 opcje: bada sie oko po 3krotnym zakraplaniu lub rodzić zakrapla
          wg wskazówek 3 dni przed wizytą (wtedy mozna bardzo dokładnie
          określić wadę wzroku).
          ale u nas nie było prześcieradła, ja trzymałam i tuliłam moje młode
          na rękach, nie było rozwórek do oczu.
          I Miłosz darł się jak opętany, a Sara nie.
          • mamaduo Re: Badanie wzroku 06.08.09, 11:57
            raczej sie inaczej nie da..
            nam sie raz tylko udalo bez ryku, a tak, to niestety...pomimo, ze to
            nie boli ale jest nieprzyjemne ...
            na pocieszenie pomysl, ze ja mam to podwojnie...
    • karro80 Re: Badanie wzroku 06.08.09, 12:12
      U nas kropią 3 razy - mała czasem miała4, bo się "nie rozszerzała".
      Kropienie pikuś, gorzej badanie, choć teraz miała niby dna oka, a
      inaczej jakoś - bez rozwórki...
      • ewelajnawrocek Re: Badanie wzroku 06.08.09, 17:55
        we Wrocku na Kaminskiego zakraplają 6 razy, moj miał czasem 7. Był
        wtedy tak mały, ze nawet się nie szarpał, ale darł przeraźliwie, ja
        nie wchodziłam do gabinetu, tylko mąż, ale stałam pod i ryczałam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka