bimota
11.01.11, 11:56
1. Jeden cofa na drodze "glownej", drugi wjezdza z podporzadkowanej. I stuk... Kto winien ?
2. Jade sciezka pieszo-rowerowa, widze parke idaca droga dochodzaca z prawej strony wiec zjezdzam na lewo, no ale, oczywiscie, nie moze byc tak zeby szli oboje po jednej stronie, a obserwacja drogi ponad mozliwosci... LAska zostala przy prawej, a ten pizdus lezie jak swieta krowa by w koncu znalezc sie na moim torze. Hamuje, poslizg, gleba... Predzej po babie sie spodziewalem, ze bedzie szla jak pipa nie widzac niczego dookola... No ale gdybym w niego pierdyknal to czyja wina ?