kurczak1 16.12.08, 13:07 Posprzeczałam się dziś z koleżanką, a temat poważny, bo za tydzień egzamin. Autobus miejski wyjeżdża z przystanku, miga lewym, mam czas wyhamowac. Czy on ma pierwszeństwo? Puścić go? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Pechowa kursantka Re: autobus miejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.08, 13:21 Oczywiście, że masz obowiązek wypuścić autobus z zatoczki ,przystanku jeżeli sygnalizuje już wyjazd. To jest sprawa bezdyskusyjna. Odpowiedz Link Zgłoś
kurczak1 Re: autobus miejski 16.12.08, 13:43 Też tak uwazam, tyle, że ona ma prawko, a ja jeszcZe nie. O mało nie walnęłysmy w ten autobus. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie lubię busów Re: autobus miejski IP: *.magma-net.pl 16.12.08, 15:35 To wszystko zależy od tego na jakiej wysokości(długości) tego autobusu jesteś. Jeżeli max 1/2 to bezwzględnie ,ale jeśli na 3/4 lub dalej to nie masz szans go wpuścić,bo on wyjeżdzając może zahaczyć ciebie.W takim przypadku ten co jedzie za tobą ma obowiązek go wpuścić. Radzę uważać na autobusy, bo kierowcy MPK mają taką przypadłość: -kierunkowskaz i wyjazd w jednym momencie Mnie kilka razy kierowca autobusu zmusił do odbicia na lewy pas będąc prawie na wyskości kierowcy(będąc w połowie nie sygnalizował że wyjezdza) Odpowiedz Link Zgłoś
blue_siniorita Re: autobus miejski 16.12.08, 15:23 A jak egzaminator-służbista, to i oblac Cię za to może... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pechowa kursantka Re: autobus miejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.08, 15:25 Jak najbardziej. To jest świetny powód dla egzaminatora do oblania kursanta na egzaminie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2035 Re: autobus miejski IP: 87.205.148.* 16.12.08, 20:39 musisz ustapic pierwszenstwa autobusowi ale tylko w obszarze zabudowanym, poza obszarem to Ty masz pierwszenstwo. Mnie instruktor uczyl zeby zwracac uwage na swiatla stopu w autobusie, jak zgasnal to nalezy zwolnic/zatrzymac sie i przepuscic autobus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2035 Re: autobus miejski IP: 87.205.148.* 16.12.08, 20:41 tu masz ladnie napisane :-) Art. 18. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do oznaczonego przystanku autobusowego (trolejbusowego) na obszarze zabudowanym, jest obowiązany zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić kierującemu autobusem (trolejbusem) włączenie się do ruchu, jeżeli kierujący takim pojazdem sygnalizuje kierunkowskazem zamiar zmiany pasa ruchu lub wjechania z zatoki na jezdnię. Odpowiedz Link Zgłoś
sarawi autobus miejski 16.12.08, 21:59 Albo jesli zmusi Cie to do gwaltownego hamowania - to tez nie. Odpowiedz Link Zgłoś
xadam30 Re: autobus miejski 17.12.08, 01:29 Czemu tylko pkt.1? Dodam więcej: "Art. 18. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do oznaczonego przystanku autobusowego (trolejbusowego) na obszarze zabudowanym, jest obowiązany zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić kierującemu autobusem (trolejbusem) włączenie się do ruchu, jeżeli kierujący takim pojazdem sygnalizuje kierunkowskazem zamiar zmiany pasa ruchu lub wjechania z zatoki na jezdnię. 2. Kierujący autobusem (trolejbusem), o którym mowa w ust. 1, może wjechać na sąsiedni pas ruchu lub na jezdnię dopiero po upewnieniu się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego." Dz.U.05.108.908 Kierujący autobusem NIE POWINIEN wyjeżdżać z przystanku z "zamkniętymi oczami", tylko dlatego, że włączył kierunkowskaz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: autobus miejski IP: *.chello.pl 17.12.08, 01:01 mialam kilka sytuacji z autobusami. raz, przykladnie zahamowalam, ale nie spojrzalam w lusterko. instruktor (na kacu, nerwowy, poza tym byl spokojny) wydarl sie na mnie kosmicznie, ze ktos mogl wjechac w tyl. nie zgodzilam sie, bo tego wina, kto wjezdza w tyl:), ja musze ustapic autobusowi. i do dzis jestem zdania ze mialam racje (racje teoretyczna). nastepnym razem, z tym samym instruktorem, wyjezdzalismy z ronda Hynka/Zwirki i Wigury chyba. To skrzyowanie, gdzie sie konczy prawy pas, a jest jeszcze na nim przystanek. Zewsze z tego ronda trzeba zwiewac, jest nieczytelne, a wtedy jeszcze godziny szczytu... autobus zrobil wlasnie to, co ktos ladnie opisal: kierunek, ktory nie tyle sygnalizowal, co legalizowal zmiane pasa i, bach: laduje sie na moj pas. jestem zdania, ze gdybym jecchala, to on by mnie w lusterku zobaczyl i puscil. inst. zrobil to, za co mnie ofuknal poprzednio: zahamowal, za ostro. mowie mu, ze kiedys byla analogiczna sytuacja. nie wiedzial jak z tego wybrnac i w koncu mowi: ze ja powinnnam PATRZEC, CZY W AUTOBUSIE ZAMYKAJA SIE DRZWI! bo wtedy autobus ruszy. na tym upiornym rondzie, gdzie i tak trzeba pilnowac pasa, ronda, swiatel wszyscy trabia, i ja mam jeszcze patrzec na drzwi od drugiej strony autobusu. typowo puszczam, ale im wiecej sytuacji w takim natezonym ruchu ulicznym, tym bardziej rozumiem tych, co jedza zawsze lewym pasem. po co sie stresowac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mr.X Hmmm IP: *.lot.pl 17.12.08, 08:01 /cytat/ wyjezdzalismy z ronda Hynka/Zwirki i - Wigury chyba. To skrzyowanie, gdzie sie konczy prawy pas, - a jest jeszcze na nim - przystanek. Zawsze z tego ronda trzeba zwiewac, - jest nieczytelne..... A w jakim kierunku jechałaś ??? Znam to miejsce b.dobrze.... Jadąc w jakimkolwiek kierunku (oprócz kierunek--> Lotnisko)NIGDY nie powinnaś sie znaleść na pasie ruchu na którym jest przystanek autobusowy !!! ps. Paragraf paragrafem, a zrozumienie sytuacji, to druga sprawa :-) Art. 18 jest niezbyt poprawnie "napisany" (wg. Mnie). Autobusy nie jeżdżą na własne życzenie lub dla przyjemności.... Oni (autobusiarze) wykonują PRACĘ. Mają obowiązek zachować OSTROŻNOŚĆ tak samo jak każdy inny użytkownik DROGI. Większość autobusów ma konkretny rozkład jazdy i to powoduje, że coponiektórzy autobusiarze "pchają się na siłe"..... Patrząc z drugiej strony --> (jadąc prywatnym samochodem)wcześniej czy później do celu i tak dojadę, a więc minuta, czy dwie na uprzejmość na drodze Mi nie przeszkodzi. Gdyby trzymać sie tego co jest napisane w art.18 --> zbliżając się do przystanku --> zwolnić !!! To uniknęło by się GWAŁTOWNEGO hamowania, które może spowodować kolizję :-) Czyli - Praktyka i Rozsądek czynią Mistrza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j. Re: Hmmm IP: *.chello.pl 17.12.08, 11:23 > Jadąc w jakimkolwiek kierunku (oprócz kierunek--> Lotnisko)NIGDY nie > powinnaś sie znaleść na pasie ruchu na którym jest przystanek > autobusowy !!! Czesc drogi Hynku. Byc moze znasz skrzyzowanie, ale mojego posta nie doczytales. Napisalam: "legalizowal zmiane pasa i, bach: laduje sie na moj pas." Ergo: nie bylam na pasie dla autobosow, wtedy zreszta musialabym chyba wyprzedzac z prawej? w pierwszej sytuacji bylo to w kierunku Radarowej, bo to to samo rondo, w drugim, w kierunku Sluzewca. Ale to nie ma najmniejszego znaczenia, nie ma co wyszukiwac nieznaczacych szczegolow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karo-lin Re: Hmmm IP: *.gprs.plus.pl 17.12.08, 11:30 Ustapic musisz, ale ja mialam taka sytuacje na egzaminie ze do samego konca autobus nie sygnalizowal zamiaru wyjazdu dosłownie tylko w ostatniej chwili, sekundzie włączył wiec ja po chamulach, stanełam i czekałam az on pojedzie ale on czekał bo chcial mnie przepuscic i machal mi reką zebym jechała, wiedzac ze ja nie moge jechac pierwsza ze on ma pierszenstwo spytałam sie egzaminatora czy moge jechac bo autobus mnie puszcza a za mna koreczki sie robia??on powiedzial ze moge jechac ,Ale to tez było ryzykowne bo czasem tak podpuszczaja zeby oblac, ze niby wymusiłeś pierszeństwo. Pozdrawiam i 3mam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
blue_siniorita Brak sygnalizacji 17.12.08, 14:43 Ja miałąm sytuacje, gdzei kierowca autobusu nie zasygnalizował manewru. Wciął się przede mnie i musiałam hamowac. Nie jakoś gwałtownie ale fakt. Dobrze, ze jeszcze wtedy z instruktorem jeździłąm ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sarawi autobus miejski 17.12.08, 14:54 > raz, przykladnie zahamowalam, ale nie spojrzalam w lusterko. instruktor (na > kacu, nerwowy, poza tym byl spokojny) wydarl sie na mnie kosmicznie, ze ktos > mogl wjechac w tyl. > nie zgodzilam sie, bo tego wina, kto wjezdza w tyl:), ja musze ustapic > autobusowi. i do dzis jestem zdania ze mialam racje (racje teoretyczna). A ja uwazam, ze nie mialas w tym przypadku racji. Nie mozna gwaltownie hamowac tylko dlatego, ze autobus zasygnalizowac chec wjazdu na Twoj pas! to niebezpieczne! - wlasnie dlatego, ze ktos moze w Ciebie wjechac. I wtedy bedzie kwestia sporna, bo bezpieczny odstep bezpiecznym odstepem, ale jesli ktos nagle hamuje z piskiem opon, bo wymyslil sobie, ze musi jezdzic przepisowo i wpuscic autobus, to wybacz - ale moim zdaniem to jest najgorsze co mozesz zrobic! Mozesz go puscic, jesli jestes w stanie ZWOLNIC, a nie hamowac nagle, stwarzajac zagrozenie na drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
blue_siniorita Re: autobus miejski 17.12.08, 15:52 Zgadzam się. Bezpieczeństwo przede wszystkim ;) na pierwszym egzaminie miałam taką sytuację i gwałtownie zahamowałam, coby autobus przepuścic. Zapoytałam się go czy dobrze (bo egzamin i tak miałam już oblany) a on, ze gdybym nie zahamowała, to musiałby przrwac egzamin... Więc różnie to jest.. Odpowiedz Link Zgłoś
tsa5 Re: autobus miejski 17.12.08, 16:44 autobus w omawianym przypadku pierwszeństwa NIE ma, jest włączającym się do ruchu mimo wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
kierujaca sarawi:) 17.12.08, 17:08 O, ja tez znam te ronda przy Radarowej. Sarawi: "A ja uwazam, ze nie mialas w tym przypadku racji. Nie mozna gwaltownie hamowac tylko dlatego, ze autobus zasygnalizowac chec wjazdu na Twoj pas! to niebezpieczne! - wlasnie dlatego, ze ktos moze w Ciebie wjechac." A ja zrozumialam, ze nie gwatlownie, tylko przykladnie, a larum podniosl skacowany instruktor. Opisz swoje, bedzie kupa smiechu jak inni zaczna komentowac. Dopoki nikt w ten tyl nie wjechal to racje ma ta, co zahamowala, zwlaszcza z L-ka na dachu! A i bez L-ki - na rondach trzeba reagowac instynktownie i szybciej, niz to rozum ogrania. Raz tak, raz inaczej, zaden Einstein forumowy nie jest tu zadna wyrocznia:) Liczy sie praktyka, a nie medrkujace gadki na forum:) Jesli ktos byl najblizej "wyroczni" to chyba ten instruktor, ktory -jak rozumiem - mial tez rozne interpretacje. Instruktorzy sa niekonsekwentni i kazdy ma swoja prawde. Ja mialam kiedys jazdy z takim panem, co kazal najpierw popatrzec w lusterka, a dopiero potem, jesli nie ma nikogo, kogo moge wprowadzic w blad [--w sporym ruchu ulicznym, gdzie predkosc wynosila 60km/h--], dopiero wtedy - wlaczyc kierunek! [---zamiast wlaczyc kierunek i dopiero wypatrywac okazji do zmiany pasa, sygnalizujac innym zamiar. zamiar a nie czynnosc---] Prosze sie postawic na moim miejscu. Metropolia, zagrazajacych sytuacji mnostwo a ja jeszcze mam sie uprzedzajaco zachowywac wobec tych, co ich moze PRZESTRASZYC kierunkowskaz. Bo o to mu chodzilo, opowiadal, ze motocyklisci tak maja, potrafia odbic kiedy znienacka samochod wlaczy kierunkowskaz. Moze po latach tak sie robi, ze sie patrzy, ale przy nauce jest jakas kolejnosc waznych rzeczy, na tym polega nauka. Najpierw kodeks, potem inni uzytkownicy, potem wlasna czytelnosc itd. Nie na raz. a kodeks wlasnie jako pierwsze oczywiste zachowanie wskazuje ustapienie autobusowi. On - wjezdzajac z przystanku (inaczej, niz z petli) nie stusuje sie do przepisow o wlaczaniu do ruchu, bo on ma pierwszenstwo. Czyli? Niewpuszczenie autobusu to wymuszenie, najgorszy blad na egzaminie. Odpowiedz Link Zgłoś
sarawi :) 18.12.08, 12:03 Moim zdaniem instruktor mial racje. Autobus widzimy z daleka. Mamy czas na to, zeby zobaczyc, czy dopiero sie zatrzymal, czy wsiadaja/wysiadaja z niego ludzie, a moze stoi z wlaczonym kierunkowskazem i czeka az ktos ustapi mu pierwszenstwa. Mamy tez czas na to, aby zerknac w lusterko i zobaczyc co sie wokol nas dzieje. Autorka napisala "po co mam zerkac w lusterko, jak ktos we mnie wjedzie, to sam sobie winien" - strasznie glupie i egoistyczne myslenie. Nie jestesmy sami na drodze! nie zapominajmy o tym. Hamowanie z piskiem opon jest usprawiedliwione w NAGLYCH sytuacjach (wtargniecie dziecka na droge, wymuszenie pierwszenstwa przez innego uczestnika ruchu drogowego itp.), ale nie w takich, kiedy mamy czas na podjecie decyzji! Ona zahamowala, bo autobus tam stal - czy autobus to swieta krowa? a co, jesli jechalby za nia rozpedzony samochod, albo - jeszcze gorzej! - motocyklista, ktory wcale nie musi jechac szybko, ale jezeli ktos mu nagle, bez przyczyny, zahamuje, ma niewielkie szanse na to, zeby nie skonczyc wraz z motocyklem na asfalcie! Ludzie - myslcie! Autobus mozemy przepuscic, jezeli NIE SPOWODUJE TO ZAGROZENIA NA DRODZE, jezeli mozemy zwolnic, albo zatrzymac sie, patrzac wczesniej w lusterka i nie stwarzajac niebezpiecznych sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
kierujaca Re: :) 18.12.08, 12:12 "Mamy czas na to, zeby zobaczyc, czy dopiero sie zatrzymal, czy wsiadaja/wysiadaja z niego ludzie, a moze stoi z wlaczonym kierunkowskazem i czeka az ktos ustapi mu pierwszenstwa." NIE. Widac, ze nie znasz tego ronda. Autobusy maja osobne zatoczki i wyjezdzaja z nich zagrazajac bezpieczenstwu. (--autobus nie stal, tylko wyjezdzal, jesli to to rondo. zmienikla pas--). Ale duzy moze wiecej. Teoretyzujesz, i to glupio. Nie jestes z Warszawy, prawda? > Autobus > mozemy przepuscic, jezeli NIE SPOWODUJE TO ZAGROZENIA NA DRODZE, > jezeli mozemy zwolnic, albo zatrzymac sie, patrzac wczesniej w > lusterka i nie stwarzajac niebezpiecznych sytuacji. Hahaha:) A jesli uznasz, ze nie i nie przepuscisz, to raz ze oblejesz, a dwa ze bedziesz miala wypadek. Ty naprawde nie jestes w Warszawy:) Odpowiedz Link Zgłoś
sarawi :) 18.12.08, 12:42 Tak, teoretyzuje, bo nie jestem z Warszawy i nie znam TEGO ronda. Ale fakt, ze nie jestem z Warszawy nie oznacza, ze nie mam racji - w opisanych przeze mnie przypadkach. PS: ja nie musze martwic sie czy obleje prawo jazdy czy nie. Mam na tyle duzo kategorii, ze wiecej posiadac juz nie musze, naprawde. I mam rowniez wyobrazenie o sytuacjach na drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bebe Re: :)czy sie ze mną zgodzisz sarwi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.08, 13:42 że w tej Warszawie to coś nie tak z tymi kierowcami mpk? Wystawienie kierunkowskazu upoważnia go do wyjeżdżania z przystanku?? I co zamyka oczy i jedzie? A wszyscy hamują z piskami? W Krakowie to chyba jakaś większa kultura jest pod tym względem... Raz mnie nawet tramwaj przepuszczał (tramwaj puszczał eLkę!:)). Odpowiedz Link Zgłoś
sarawi jasne :) 18.12.08, 13:52 wiesz Bebe, korcilo mnie, zeby zapytac czy jesli przyznam sie, ze jestem z Krakowa, to nie tylko dowiem sie, ze glupio pisze, ale i wogole glupia jestem :))) Sluchajcie, ale zeby nie wszczynac klotni - dla tych, ktorzy nie rozumieja o czym caly czas pisze i do czego zmierzam - SUGERUJE POCZYTAC KODEKS DROGOWY, a nie tylko miec wkodowane w glowie suche fakty typu "autobusom miejskim ustepujemy miejsca". Dla leniwych - wystarczy przerobic baze pytan i odpowiedzi na prawo jazdy, tam tez pojawiaja sie pytania typu: "kierujacy jest obowiazany jechac ..." i odpowiedzi ABC, m.in: "hamowac w sposób niepowodujacy zagrozenia bezpieczenstwa ruchu lub jego utrudnienia". nie bede juz dyskutowac - przepisy przepisami, wyobraznia wyobraznia. Niektorzy nie potrafia polaczyc jednego z drugim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: jasne :) IP: *.aster.pl 18.12.08, 14:26 Ale buractwo. > Sluchajcie, ale zeby nie wszczynac klotni - dla tych, ktorzy nie > rozumieja o czym caly czas pisze i do czego zmierzam - SUGERUJE > POCZYTAC KODEKS DROGOWY, czytaj uwaznie posty inne niz swoje, ktos juz wkleil odpowiedni przepis. > przepisy przepisami, wyobraznia > wyobraznia. Niektorzy nie potrafia polaczyc jednego z drugim. dziewczyno, ale jak masz kilka kategorii i uprawnienia instruktorskie to co sie wymadrzasz na forum dla tych co sie ucza. Pisza ludzie ze maja jakas swoja kolejnosc to trzeba to uszanowac.Przypomnij sobie dziewczynko jak sie sama uczylas. To gadanie o kodeksie i lenistwie to jakies chamstwo. Jak jestes taka madra to idz na fora typu Bezpieczenstwo na drodze, gdzie cie zjedza na sniadanie. Latwo tak wysmiewac sie z tych, co sa dopiero po kursie albo w trakcie, zeby sie dowartosciwoac czy co? co ty tu robisz w ogole. > dla tych, ktorzy nie > rozumieja o czym caly czas pisze i do czego zmierzam Ale kim ty jestes zeby sie tak wymarzac? Odpowiedz Link Zgłoś
sarawi jasne :) 18.12.08, 14:36 Jest duza roznica pomiedzy wymadrzaniem sie, a doradzaniem i sugerowaniem. Widocznie jej nie zauwazasz. I nikogo nie wysmiewam - tego chyba tez nie zauwazyles. brak slow. Jak spowoduje kiedys wypadek, bo zahamuje widzac autobus, a na tylnej szybie zatrzyma jej sie motocyklista, ktorego nie uda sie uratowac, to ciekawa jestem czy zmieni zdanie na temat "swietego autobusu" i nie patrzenia w lusterka. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
sarawi no comment 18.12.08, 14:48 PS: Drogi Janku, widocznie czytanie ze zrozumieniem to przypadlosc wielu forumowiczow, skoro Ty tez nie widzisz tego co napisalam na samym poczatku - ustepujemy pierwszenstwa autobusowi miejskiemu, jezeli nie jestesmy przy tym zmuszeni do gwaltownego hamowania, ktore spowodowaloby zagrozenie na drodze! - a dalej opisuje konsekwencje, jakie moga wynikac braku wyobrazni i nie stosowania sie do powyzszego. Zdecydowanie masz jakis problem, jezeli nie rozumiesz i nazywasz mnie "burakiem". Kompleksy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: autobus miejski IP: *.chello.pl 18.12.08, 16:58 Widze, ze juz mnie wszyscy zjechali, a niektorzy USZAMI WYOBRAZNI uslyszeli nawet pisk opon;) Otoz nie, ja nie hamuje z piskiem opon i u instruktorow tez tego nie toleruje (jezdze na tyle spokojnie, ze zbedne popisy, takie hamowanie albo redukcja napiecia; pomijajac egzamin, wtedy sie cholernie stresuje). ABS is Your Friend, o ile nikt nie wbiega ci przed maske nie ma potrzeby hamowac z piskiem opon. > A ja uwazam, ze nie mialas w tym przypadku racji. Nie mozna > gwaltownie hamowac tylko dlatego, ze autobus zasygnalizowac chec > wjazdu na Twoj pas! to niebezpieczne! - wlasnie dlatego, ze ktos > moze w Ciebie wjechac. Oj, nie przeczytalas dokladnie, albo ja nie widzialam potrzeby dokladnie tlumaczyc, kto by pomyslal, ze to bezie przedmiotem analizy? Gwaltownie i niebezpiecznie zahamowal instruktor w drugim przypadku, napisalam "za ostro" i on naprawde stworzyl zagrozenie. Moim zdaniem oczywiscie. Probowal sie potem glupio tlumaczyc - motyw z drzwiami. Za pierwszym razem moja jedyna wina bylo to, ze nie spojrzalam w lusterko. Tylko. Instr. to byl koles, ktory sobie wymyslil, ze w lusterko trzeba patrzec w y r a z i s c i e. Niestety czasem na to nie ma czasu. Nikt w tyl nie wjechal (nawet sie nie zblizyl do tego!) - nie ma o czym mowic. Ja tam bylam i ja uwazam, ze mialam racje. Koniec dyskusji. No i zgadzam sie, trzeba to rondo znac, zeby wiedziec o czym mowa. Kazdy wyjazd z niego ma w sobie ze dwie pulapki. Dodac do tego ruch, male doswiadczenie i nieszczesna koniecznosc jazdy prawym pasem i jest stres jak cholera. Egzaminacyjne ronda na tej trasie sa dwa. Jedno z tramwajami, przy Al.Krak, i ono mimo tramwajow jest czytelniejsze i latwiejsze. I to, za Zwirki i Wigury. Co do tego czy warszawscy kierowcy autobusow sa bardziej czy mniej kulturalni niz inni to nie weim, nie jest moja ulubiona grupa zawodowa, by sie jej przygladac. Zapewne to niezli kierowcy z duza doza dezynwoltury i nerwami w granicach sredniej. Wyrazny brak kultury widze natomiast u taksowkarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: autobus miejski IP: *.chello.pl 18.12.08, 17:00 > u instruktorow tez > tego nie toleruje (jezdze na tyle spokojnie, ze zbedne popisy, takie hamowanie sorki: 'jezdze na tyle spokojnie, ze uwazam to za zbedne popisy, takie hamowanie, albo za redukcje napiecia' -mialo byc Odpowiedz Link Zgłoś
kurczak1 Re: autobus miejski 18.12.08, 11:45 Dziękuję za wypowiedzi. Nieuchronnie nasuwa się tu wniosek, ze jest to rewelacyjna sytuacja do oblania na egzaminie. Odpowiedz Link Zgłoś
tsa5 Re: autobus miejski 18.12.08, 18:18 nie jest rewelacyjną sytuacją, jak juz wcześniej napisałem autobus nie ma pierwszeństwa wyjeżdżając z zatoki, więc nie ułatwienie mu wyjazdu może być jedynie błędem który popełniony duwkrotnie daje wynik negatywny, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
w357 No to teraz Wam "namieszam" w główkach :-) 18.12.08, 19:05 Czy wogóle KTOŚ z Was przeczytał powoli i uważnie art.18 (ze zrozumieniem tego co tam jest napisane) ? Śmię WĄTPIĆ !!! Uczepiliście się autobusu MIEJSKIEGO. Czy autobus z Koziej Wólki który przyjechał do Krakowa , Szczecina, Warszawy itd. ma inne PRAWA niż Miejski z danego MIASTA ????? Artykuł 18 dotyczy wszyyyyyystkich AUTOBUSÓW !!! (może dodatkowo poczytajcie co to wedle Prawa jest AUTOBUS ? ) Co do "szczególnych uprawnień" Autobusów Miejskich, to regulują je odrębne Przepisy o których normalny Użytkownik Drogi nawet NIE WIE, bo niby PO CO ? O nich WIE (a przynajmniej powinien wiedzieć)Kierowca Autobusu wykonujący REGULARNE PRZEWOZY OSÓB (Miejski i Dalekobieżny). Dodatkowo może niestosować się do coponiektórych ZAKAZÓW/NAKAZÓW z zachowaniem SZCZEGÓLNEJ OSTROŻNOŚCI. Z uwagi na doooość dużą ilość kolizji autobusów z osobówkami można tylko wywnioskować, że obydwie strony nie zachowują wystarczającej OSTROŻNOŚCI na drodze. Wedle Kodeksu Drogowego z przed 1997 roku Autobus Miejski miał ździebełko inne Prawa.... Obecnie PoRD mówi o WSZYSTKICH AUTOBUSACH / PRZYSTANKACH w terenie zabudowanym. Jednoznacznego wyrażenia , że autobus MA Pierwszeństwo po prostu NIE MA ! Artykuł ten po prostu jest "niedorobiony" :-) Ustępowanie miejsca / pierwszeństwa AUTOBUSOWI jest po prostu bardziej związane z KULTURĄ JAZDY . ps. Nie każdy autobus ma DUŻE lusterka, aby zauważyć jakiegoś "malucha" , który zniknie w "martwym polu widzenia".... Kierowca autobusu (szczególnie Miejskiego)ma "zakodowane" , że NIE WOLNO GWAŁTOWNIE HAMOWAĆ (autobusem)--> pasażerowie nie mają ZAPIĘTYCH PASÓW BEZPIECZEŃSTWA !!! Po prostu takowych NIE MA ! Po za tym nie każdy kierowca autobusu jest "idealnym Kierowcą" (zdarzają się osoby z małą praktyką lub cwaniacy)...... Przykład na MINUS, to Kierowca Autobusu linni 107, który został zatrzymany przez Policję (kilka dni temu)...... W wydychanym powietrzu miał prawie 2 PROMILE ALKOHOLU !!!! (informacje można sprawdzić na stronie KGP) pps. Miłego Końbinowania Życzy KOMINIARZ :-) Odpowiedz Link Zgłoś