Dodaj do ulubionych

bioenergoterapeuta

01.05.08, 18:15
witam wszystkich, jestem tu nowa i Szukam pomocy w znalezieniu
sprawdzonego i dobrego bioenergoterapeuty,niestety zostala mi tylko
medycyna naturalna.bardzo prosze o pomoc i dziekuje.pozdrawiam
nowa
Obserwuj wątek
    • 1_wodnik Re: bioenergoterapeuta 10.05.08, 08:32
      Daj proszę znać skąd jesteś. Zajmuję się bioenergoterapią i znam kilka godnych
      polecenia osób w różnych częściach Polski.
      Pozdrawiam
      • nowa123nowa Re: bioenergoterapeuta 14.05.08, 20:39
        dzieki za odpowiedz niestety nie mieszkam w polsce ale ogolnie
        jestem z poludnia blisko rzeszowa.czy slyszales moze o Jerzym
        Mrugale?dzieki za pomoc pozdrawiam
        • 1_wodnik Re: bioenergoterapeuta 14.05.08, 22:14
          Witaj ponownie
          Jakoś Tobie wcale jeszcze nie pomogłem, a o Panu Jerzym nie słyszałem.
          Znam dwie osoby godne polecenia z południa Polski. Nazwiska i namiary podam na
          adres prywatny. Mój: arkadiusz@lomi.pl
    • ewelin3 Re: bioenergoterapeuta 08.03.09, 07:13

      Maciej Patrzałek tel.604 141 329 potrafi uzdrawiać na odległość. Wystarczy gdy
      usłyszy głos lub gdy ma zdjęcie osoby np.przesłane przez email. Chociaż trudno w
      to uwierzyć naprawdę potrafi pomóc, nawet tam gdzie medycyna konwencjonalna nie
      daje rady.Diagnozę stawia za darmo, nawet nie trzeba mówić na co się jest
      chorym, wystarczy, że usłyszy głos pacjenta.
      • mediacjerodzinne Re: bioenergoterapeuta 18.08.15, 17:43
        Polecam Antoniego Przechrztę, jego sesje uzdrawiania są dla mnie bardzo skuteczne. Antoni Przechrzta uzdrawianie + google
    • arkadiusznl Re: bioenergoterapeuta 08.03.09, 17:33
      zajmuję sie uzdrawianiem na odległosc .zapraszam przez skayp
      ArkadiuszNL
    • jagabaga92 Re: bioenergoterapeuta 26.03.09, 13:43
      jeśli nie szkoda Ci pieniędzy, to szukaj bioenergoterapeuty i korzystaj z jego
      energii (dla mnie LIPA!!!), ale jeśli wolałabyś je przeznaczyć na coś innego, to
      zainteresuj się metodą BSM - w niej każdy dla siebie jest bioenergoterapeutą i
      sam się leczy (sprawdziłam niejednokrotnie na sobie i na własnym dziecku).
      Dodatkowa zaleta to praktycznie zerowy koszt, bo kosztuje Cię tylko zakup
      książeczki z płytą o metodzie (to wydatek max. 19zł).
    • romualdstatkiewicz Re: bioenergoterapeuta 28.03.09, 07:37
      Szukać uzdrowiciela, a nie bioterapeuty. Uzdrowiciel ma dar, a
      bioterapeuta dyplom!
    • biofilipinka Re: bioenergoterapeuta 30.03.09, 11:03
      Do karolawalca!!
      Niestety mijasz się z prawdą. Uzdrowiciel posiadający dar, tak jak
      każdy wykonywany zawód wymaga kwalifikacji. Posiadając zwiększoną
      umiejętność przekazywania energii życia - "prany", trzeba wiedzieć
      jak się nią posługiwać by pomóc a nie szkodzić. (Np. doładowanie
      energetyczne komórek rakowych powoduje ich wzrost, zabranie im
      energii powoduje ich obumarcie, ale to trzeba wiedzieć i umieć to
      zrobić.) Nawiasem mówiąc, taki dar posiada każdy z nas, jest to
      wpisane w naszą ludzką naturę, i jeżeli ktoś chce, może rozwinąć te
      umiejętności kształcąc je na kursach organizowanych przez
      licencjonowanych nauczycieli. Bioenergoterapia jest zawodem
      zapisanym w Ustawie. Nie ma zwodu uzdrowiciela, uzdrawianie to
      czyność jaką wykonuje bioenergoterapeuta. Aby zostać
      bioenergoterapeutą trzeba poświęcić wiele czasu na naukę, zdać
      egzamin czeladniczy a następnie mistrzowski przed Państwową Komisją
      Egzaminacyjną nadającą tytuł oraz umożliwiający prowadzenie
      działalności w zawodzie. By przystąpić do egzaminu należy odbyć
      kursy organizowane przez Cech Rzemieślniczy, kursy rozszerzające
      wiedzę oraz posiadać udokumentowaną wieloletnią praktykę. Uzyskanie
      odpowiednich kwalifikacji i umiejętności trwa wiele lat. Osoby
      wykonujące zabiegi bez odpowiedniej wiedzy są szarlatanami, którzy
      nie dość, że szkodzą potrzebującym ale tworzą złą opinię tym, którzy
      są do tego zawodowo przygotowani. Unia Europejska obecnie wymaga
      odpowiednich kwalifikacji od osób wykonujących zawód
      bioenergoterapeuty (w niedalekiej przyszłości nastąpi weryfikacja
      zawodowa w tym zakresie). Póki co, w Polsce tylko Izby Rzemieślnicze
      mają prawo nadawać taki tytuł, nie ma szkół bioenergoterapii. Ktoś,
      kto chce korzystać z usług bioenergoterapeuty, powinien kierować się
      do osoby posiadającej dyplom czeladnika lub mistrza. Może to być
      pewną gwarancją właściwie prowadzonej terapii. I jeszcze coś ....
      Przy korzystaniu z zabiegów bioenergoterapeutycznych, nie przerywamy
      leczenia medycyną tzw. konwencjonalną. Leczenie zachodzi na poziomie
      ciała fizycznego, natomiast uzdrawiane jest ciało energetyczne. I
      jedno i drugie tworzy nasz ludzki byt i by być zdrowym obie sfery
      powinny pozostawać w harmonii i ładzie.
      • andre_rumian Re: bioenergoterapeuta 06.04.09, 19:33
        Witaj biofilipinko:-)
        Forum jest takim miejscem, że każdy może wyrazić swoje zdanie w
        danym temacie i nie powinno to urażać innych, pod warunkiem, że się
        ich nie obraża. Mam więc nadzieję, że tym wpisem nie urażę i Ciebie.

        Twój wpis jest ciekawy i zgadzam się w większości z jego treścią .
        Jednak brzmi trochę, jak wyuczona formułka. Wynika z niego, że tylko
        ten, kto otrzymał dyplom z Cechu jest godnym pomagać innym. Nieraz
        czytałem i słyszałem o znanych osobach z dyplomem/certyfikatem,
        którym trochę pomieszały się chyba różne wątki. Być może uwierzyli,
        że są kimś innym niż są w rzeczywistości. Ich sprawa, pod warunkiem,
        że nie wkraczają w czyjeś życie i nie dokonują w nim zmian wg
        swojego "świetlanego" widzenia. Rzecz w tym filipinko, że w
        naturalnym uzdrawianiu najważniejsza jest intencja. A o niej, jakoś
        nie usłyszysz w gabinetach. Mając możliwość - umiejętność
        pozyskiwania Energii ( celowo napisałem z dużej litery ) należy
        wręcz pomagać innym. Nie każdy ma to cudowne szczęście pracy z
        Energią. Mam na myśli uczciwą pracę-pomoc innej istocie. Nie zgadzam
        się z tezą, że dyplom/certyfikat czyni z człwieka mistrza. Do tego
        jest daleka droga. Mogę pozwolić sobie na taki wpis ponieważ przez
        11 lat pracy z Energią wiem, jak bardzo ważna jest intencja w jakiej
        używana jest Energia. Zapewniam Ciebie i innych uczestników forum,
        że dyplom nie poparty szczerym pragnieniem pomagania innym, jest
        tylko kolorowym papierkiem. Należy pamiętać o świętej zasadzie: w
        naturalnym uzdrawianiu Energią pomagamy drugiej istocie, a jeżeli tę
        osobę stać jest na to , aby odwdzięczyć się nam za tę pomoc
        finansowo, to pobieramy gratyfikację finansową ale za czas, jaki tej
        osobie poświęciliśmy. O opłacie za Energię nawet nie powinno się
        wspominać, ponieważ jest ona dostępna dla wszystkich, tylko nie
        wszyscy są tego świadomi. Pozdrawiam wszystkich użytkowników forum -
        Andrzej.
        • biofilipinka Re: bioenergoterapeuta 06.04.09, 20:35
          Witam Andrzeju!
          W każdym zawodzie są fachowcy z dyplomami, doktoratami itp. o rożnym
          stopniu umiejętności, wiedzy i oddania temu czym się zajmują. Znam
          takich bioenergoterapeutów, w cudzysłowiu, którzy naprawdę nie
          wiedzą co czynią. Jeżeli fakt, że mistrz bioenergoterapii posiada
          dyplom mistrzowski, jest usankcjonowaniem wieloletniej pracy na
          rzecz innych (bo inaczej go nie otrzyma) i sądzę w pewnym sensie
          zaszczytem w osiągnięciu najwyższego pułapu w tej dziedzinie to
          dlaczego ma się nim nie posługiwać? Daje to, napisałam, PEWNĄ
          gwarancję, wiem, że nie do końca, że nie zostanie ktoś oszukany lub
          narażony na szkodę zdrowotną. Wszystko zależy od konkretnego
          człowieka.
          Nie pisałam o intencji w pomaganiu drugiemu potrzebującemu, opisałam
          pokrótce "techniczną" stronę dochodzenia do zawodu, ponieważ wielu
          uważa, że sam dar, nie poparty szkoleniami, własnym rozwojem itd.
          jest wystarczający. A ja wiem, że jednak tak nie jest. Wiem również,
          jak ważna jest intencja w pracy z energiami o ile nie najważnejsza
          by nie szkodzić sobie lub innym, i jak najbardziej w tej kwestii się
          z tobą zgadzam. Tylko jak ma intencję u bioenergoterapeuty
          weryfkować pacjent? Pozostaje opinia innych, osiągnięcia
          uzdrowicielskie, czasem reklama oraz to co wisi oprawione na
          ścianach gabinetu. Bioenergoterapeuta powinien wspinać się po
          szczeblach własnego rozwoju duchowego i zawodowego dążąc do
          doskonałości w tym co robi, a możliwości tego rozwoju są prawie
          nieograniczone. Tematu nie zakończyłam ale nie mam już czasu.
          Pozdrawiam ciepło biofilipinka
          • andre_rumian Re: bioenergoterapeuta 06.04.09, 23:55
            Ja również bardzo ciepło pozdrawiam Cię biofilipinko - Andrzej:-)
        • mag401 Re: bioenergoterapeuta 06.04.09, 21:43
          Trochę rozwinę temat uprawnień nadawanych przez Cech.
          Po szkoleniach / kursach / po zdanym egzaminie otrzymuje się
          odpowiedni dyplom np. czeladnika lub mistrza. Ponieważ w branży
          działam 29 rok to widziałem nie jedno. Jeśli ktoś zacznie działać
          w dziedzinie uzdrawiania i się nie zarejestruje swojej działalności
          a nie będzie miał dobrych wyników to nikt do niego nie przyjdzie i
          szybko zakończy działalność. Jeśli zarejestruje działalność i nie
          będzie miał wyników to opłaty go zniszczą błyskawicznie / ZUS
          podatek/. Jeśli mistrzowie, czeladnicy płacą składki do Cechu i
          dodatkowe opłaty za specjalne / wpisanie do serwera /. Po
          tem Cech tworzy na tej podstawie gazetowe listy SPECJALISTÓW których
          rekomenduje. Te rekomendacje wcale nie świadczą o kwalifikacjach
          ale mówią że ta Osoba płaci składki.
          Pozdrawiam
          Cichocki Dariusz Warszawa.
      • mulanka123 Re: bioenergoterapeuta 29.08.18, 19:12
        brawo za konkretna odp,
    • biofilipinka Re: bioenergoterapeuta 30.03.09, 12:04
      Przepraszam karolawalca
      Mój poprzedni post kierowany był do romualdastatkiewicza
      • rybakq Re: bioenergoterapeuta 31.03.09, 20:16
        Moja żona chodzi na zabiegi bioenergetyczne do uzdrowiciela o nazwisku WALDEMAR
        BOCZAR. Po 2 chemii żona dostała bardzo mocnych bóli rąk i nóg, bóli brzucha,
        miednicy, nerek.Z RAKIEM jajnika walczymy już 4 rok. Po 4 zabiegach po 0,5
        godziny i 2 godzinnych objawy bólowe ustąpiły. Markery Ca125 spadły po 3
        tygodniach z 982 na 720. Psychicznie czuje się bardzo dobrze, fizycznie czuje
        się również mocniejsza.
        Waldemar Boczar tel.091-448 91 74, kom.0603 918 615
        Na wizytę trzeba się umówić telefonicznie.
        Zadzwońcie, może i w waszych przypadkach będzie mógł pomóc.
    • oliwkowska Re: bioenergoterapeuta 07.04.09, 17:50
      Zanim skorzystasz z pomocy bioenergoterapeuty, proponuje zapoznac sie z ta strona
      milujciesie.org.pl/index.php?option=com_content&task=category§ionid=7&id=32&Itemid=259
      • andre_rumian Re: bioenergoterapeuta 08.04.09, 20:17
        Witaj oliwkowska:-)))))

        Witaj w XXI wieku. Mam pytanie jak najbardziej poważne: tę stronę
        polecasz bo????? Ponieważ polecasz coś bez komentarza włsnego, mam
        więc pytanie: czy możesz napisać włsnymi słowami, co chciałbyś nam
        przekazać, czym chciałabyś się podzielić?
        Pozdrawiam Cię serdecznie - Andrzej.
        • andre_rumian Re: bioenergoterapeuta 08.04.09, 20:19
          Przepraszam za literówki. Andrzej.
        • oliwkowska Re: bioenergoterapeuta 09.04.09, 09:36
          Niech sie pan Andrzej tak nie dziwi/??????????/ tylko poczyta sobie, moze o New Age stanowisko Kosciola Katolickiego...
          Moje argumenty moga byc tylko na plaszczyźnie wiary, a ta łaska niewielu jest dana zwlaszcza w 21. wieku - obym sie myliła.
          Zaluje, ze brakuje tu swiadectw osob powaznie poszkodowanych na zdrowiu fizycznie, psychicznie i duchowo za sprawa bioenergoterapii, reiki i wrozek i innych ezoterii. Sama rowniez mam pewne doswiadczenia na tym polu, ale chce ich tu opisywac.
          Zainteresowanych odsyłam do pisma Milujcie sie, wydają je Chrysusowcy w Poznaniu (podana przeze mnie strona ich niestety nie zawiera).
          Pozdrawiam
    • arkadiusznl Re: bioenergoterapeuta 08.04.09, 20:11
      nowa123nowa napisała:

      > witam wszystkich, jestem tu nowa i Szukam pomocy w znalezieniu
      > sprawdzonego i dobrego bioenergoterapeuty,niestety zostala mi
      tylko
      > medycyna naturalna.bardzo prosze o pomoc i dziekuje.pozdrawiam
      > nowa

      jestem osobą która pomaga, jeśli potrzebujesz pomocy prosze o
      kontakt na skayp ArkadiuszNL
    • recektorelecza Re: bioenergoterapeuta 20.05.09, 23:28
      Ja polecam Maryene kaczmarek z lodzi. Jest swietna i nie probuje sie dorobic na
      cudzym nieszczesciu. Podaje nr 0889286783 i strona www.uzdrowicielka.dzs.pl
      • jeff01 Re: bioenergoterapeuta 21.05.09, 15:07
        nie próbuje się dorobić na nieszczęściu? to byłby pierwszy przypadek biocośtam,
        który nie jest po prostu żerującą na nieszczęściu świnią.

        Serio bierze kasę dopiero po wyleczeniu?
        • 123456wawa Re: bioenergoterapeuta 10.06.09, 16:56
          Ciekaw jestem czy ktoś na tym forum miał do czynienia z bioenergoterapeutą którego energię fizycznie poczuł podczas zabiegu?

          Generalnie byłem całe życie wyjątkowo sceptycznie do tego typu szarlatanów i uważałem zawsze że jest to kompletna ściema. Zupełnie przypadkiem jednak jeden z moich klientów wygadał się że jego kolega a też nasz klient ma wyjątkowe umiejętności w tym zakresie. Przy następnej wizycie u nas w biurze zagadneliśmy na ten temat i wyglądało to tak w moim wypadku. Kazał mi stanąć prosto (żadnego rozbierania się) i rozluźnić się. Skupił się i trzymał dłoń kilka centymetrów ode mnie. Nie mówiłem mu i żadnych dolegliwościach. Przejechał dłonią wokół mnie bardzo powoli jak skanerem ręcznym do wykrywania metali po czym powiedział gdzie znalazł zaburzenia energii czyli procesy chorobowe. Zgadzało się to dokładnie z tym co stwierdzili u mnie lekarze konwencjonalni. Następnie powiedził że poczuję coś dziwnego i żebym stał spokojnie. Zamknął oczy, trzymał dłoń kilka centymetrów od mojego brzucha i nagle poczułem znaczący wzrost ciepła w tej okolicy. To było bardzo intensywne i kompletnie szokujące dla mnie. Trwało około 1 minuty. Ten gość nie przyjmuje jako bioenergoterapeuta tylko jest uznanym lekarzem medycyny konwencjonalnej. Bioenergoterapia to jego hobby. Na dodatek jest z innego miasta niż ja. Przy lunchu stwierdził że na podstawie jego lat praktyki bardzo mało ludzi posiada takie umiejętności i że jego zdaniem z medycyny niekonwencjonalnej dobrze działa tylko umiejętnie stosowana akupunktura i mazaż stóp. Reszta to more or less ściema jego zdaniem.

          Pytanie brzmi czy ktoś spotkał się jakimkolwiek bioenergoterapeutą u którego fizycznie poczuł ukierunkowane działanie energii a najchętniej czy ktoś taki przyjmuje gdzieś w Warszawie?

          Ostatnio byłem u jednego bioenergoterapeuty warszawskiego i niestety podczas zabiegu nie czułem nic mimo że gość miał mnóstwo certyfikatów a po nim tylko przysłowiowe odchudzenie portfela.

          Ergo: zmieniłem zdanie i uważam że można sterować energią ale przypuszczam że wiekszość tego typu magików to albo oszusći albo ich "dar" jest za słaby a w związku z tym mocno wątpliwy.

          P.S.
          Okazało się że za pomocą eksperymentu potwierdzono w Panie zmiany elektryczne w cieczy na którą działa swoją energią mój znajomy.

          Proszę nie prosić o namiary do niego bo nie czuję się upoważniony ich przekazywać zresztą gośc nie prowadzi tego typu praktyki.



          • jeff01 Re: bioenergoterapeuta 10.06.09, 20:54
            > Okazało się że za pomocą eksperymentu potwierdzono w Panie zmiany elektryczne w
            > cieczy na którą działa swoją energią mój znajomy.

            gdyby to była prawda, koleś poleciałby odebrać milion dolarów.

            Ale, niestety, jest to albo kolejna historyjka wyssana z palca, albo
            "oddziaływanie" polegało np na pocieraniu pojemnika, co wytwarza ładunek
            elektrostatyczny.
            • 123456wawa Re: bioenergoterapeuta 10.06.09, 22:15
              Relacja dotycząca ekpsperymentu w PANie pochodzi z trzeciej ręki czyli zdał ją
              znajomy tego bioenergoterapeuty który pracował kiedyś w PANie. Szczegółów i
              okoliczności nie znam. Podobnie jak ty jestem bardzo sceptycznie nastawiony do
              tego typu spraw i generalnie też mam podejście że jak coś nie jest mierzalne to
              nie istnieje ale jak w takim razie wytłumaczysz taką lokalną falę cieplną jakiej
              doświadczyłem?

              Medycyna chińska opiera się m.in na meridianach. Nie są one w żaden sposób
              wykrywalne o ile mi wiadomo jednak akupunktura często daje świetne skutki.
              Dopiero od bardzo niedługiego czasu ludzkość posiada urządzenia diagnostyczne
              potrafiące mierzyć wiele rzeczy. Nie znaczy to jednak że wszystko już
              odkryliśmy. Nie znamy nawet drobnego ułamka na temat funkcjonowania mózgu. Nie
              wiemy tez czy istnieje życie na innych planetach ale to że nie potrafimy tego
              zbadać nie znaczy że nie istnieje. Ja bym tak na 100% nie zaprzeczał tego typu
              historiom a najwyżej na 99 :). Ale to zależy od tego czy prowadzisz krucjatę dla
              samej krucjaty czy też podobnie jak ja nie chcesz być oszukiwany przez różnych
              oszołomów.

              Ja jestem z kolei świetnym przykładem tego że medycyna konwencjonalna jest w
              niektórych przypadkach do d. Miałem astmę alergiczną i różni znamienici
              profesorowie szprycowali mnie latami sterydami podczas kiedy lekarz naturopata w
              5 minut na podstawie wywiadu miał podejrzenie dotyczące czynnika uczulającego.
              Była nim laktoza. Odstawienia mleka i zmiana diety spowodowała że odstawiłem
              leki i nie używam ich od paru lat. Po tym i paru innych przypadkach dotyczących
              mojego dziecka i kilku znajomych oceniam że medycyna konwencjonalna nie leczy
              przyczyn tylko skutki. Nalezy więc używać jej w celach diagnostycznych ale
              przyczyny leczyć zmianą sposobu odżywiania, ziołami i różnymi innymi naturalnymi
              metodami. Chyba że są to oczywiście ciężkie przypadki wymagające leczenia
              szpitalnego.

              Generalnie nie ufajmy zanadto lekarzom ani jednym ani drugim, miejmy własny
              rozum, zgłębiajmy wiedzę na temat własnego organizmu i funkcjonowania narzadów,
              jedzmy zdrowo a unikniemy wielu problemów. I pamiętajmy że róznym grupom
              interesu zależy na dyskredytowaniu takich metod, tzn. koncernom farmaceutycznym
              lekarzom medycy konwencjonalnej, kościołowi i pewnie wielu innym.
              • jeff01 Re: bioenergoterapeuta 11.06.09, 00:54
                Falę cieplną wyjaśnia się sugestią. Sporo tzw "uzdrawiaczy" to zwykli
                hipnotyzerzy. A hipnoza to nie jest żadna "moc", tylko stare jak świat,
                doskonale znane zjawisko.

                Z "uzdrawiaczami" sprawa jest naprawdę bardzo prosta, jeśli któryś uważa że ma
                "moc", niech to udowodni. Setki dziennikarzy chętnie podejmie się organizacji
                takiego "dowodu". Milionowe nagrody czekają na pierwszego, któremu się uda. I
                co? I nic, żaden "uzdrawiacz" nie ma zamiaru spróbować.

                Medycyna chińska opiera się na wierze w czary mary, ale jest skuteczna. Tyle, że
                to wcale nie znaczy, iż jest skuteczna dzięki czarymary. Jeśli np wierzysz, że w
                rumianku mieszka Bóg Uzdrowień, po czym przyłożysz rumianek do rany - i rana się
                zagoi, to wcale nie jest żaden dowód na istnienie tego Boga Uzdrowień. Podobnie
                jak z akupunkturą, jej skuteczność nie jest żadnym dowodem na istnienie tych
                całych "meridianów" czy jak to się nazywa.

                Poczytaj trochę o akupunkturze, a konkretnie o przeprowadzonych próbach
                klinicznych. Tak naprawdę, wbicie igły GDZIEKOLWIEK w pobliżu bolącego punktu
                przynosi ulgę.

                Natomiast co do medycyny "oficjalnej" w pełni się zgadzam, ona nie ma wyleczyć
                tylko sprzedawać leki, najlepiej takie z dużą ilością skutków ubocznych, żeby
                pacjent potem dokupił kolejne leki likwidujące te skutki. I tak przez
                kilkadziesiąt lat - żyła złota.

                Też ostatnio miałem "pacjentkę" z podejrzeniem setek różnych chorób, która
                okazała się po prostu uczulona na mleko. Zapytała o radę bo podejrzewała
                boreliozę (po kilkunastu latach biegania po lekarzach czepiała się każdej
                ewentualności). Zmiana diety okazała się strzałem w dziesiątkę.
                • f.r.a.n.c Re: bioenergoterapeuta 22.07.09, 22:20
                  jeff01 napisał:

                  > Falę cieplną wyjaśnia się sugestią. Sporo tzw "uzdrawiaczy" to
                  zwykli
                  > hipnotyzerzy. A hipnoza to nie jest żadna "moc", tylko stare jak
                  świat,
                  > doskonale znane zjawisko.

                  Jak to dobrze że są ludzie wiedzący wszystko. Nigdy się nie mylą i
                  nawet nie dopuszczają pomyłki. Wszakże, po co myśleć o pomyłkach
                  skoro (wracając do punktu wyjścia) nigdy się nie mylą.
                  Bioenergoterapia z sugestią nie idzie w parze. Na 10 pacjentów,
                  najczęściej 10 odczuje fale gorąca i nikogo przed zabiegiem nie
                  trzeba uprzedzać co będzie czuł.


                  >
                  > Z "uzdrawiaczami" sprawa jest naprawdę bardzo prosta, jeśli któryś
                  uważa że ma
                  > "moc", niech to udowodni. Setki dziennikarzy chętnie podejmie się
                  organizacji
                  > takiego "dowodu". Milionowe nagrody czekają na pierwszego, któremu
                  się uda. I
                  > co? I nic, żaden "uzdrawiacz" nie ma zamiaru spróbować.

                  Żeby poczytać literature mówiącą o sukcesach uzdrowicieli, trzeba
                  najpierw wyciągnąć po nią rękę. Na ogół antagoniści zaprzeczają bez
                  minimum wiedzy i doświadczeń. Polecam książkę prof. (Akademi
                  Medycznej w Krakowie) Juliana Aleksandrowicza "Nie ma nieuleczalnie
                  chorych". W Krakowie są dwie ulice nazwane jego imieniem i
                  pseudonimem "Doktor Twardy". Współpracował z wieloma uzdrowicielami,
                  nigdy nie powiedział że medycyna naturalna to oszustwo.
                  Przeprowadził szereg badań z uzdrowicielami gdzie weryfikował ich
                  efekty badaniami medycznymi i podkreślał wysoką skuteczność
                  bioemenacji.
                  Ks. Prof. dr hab. Włodzimierz Sedlak i jego słynna
                  pozycja "Bioelektronika" - To dowód jak pogodzić religię, naukę i
                  uzdrawianie energią.
                  Dziennikarz TVP Krystyn Herwy i jego książka "Moc dotyku" mówiąca o
                  czołowym polskim bioenergoterapeucie Pawle Połoneckim.
                  link: www.dobreksiazki.pl/b1380-moc-dotyku-fenomen-pawla-
                  poloneckiego.htm
                  To tylko namiastka pozycji literackich których i tak żaden z
                  oponentów nie weźmie do ręki. Wygodniej jest pomawiać coś co odbiega
                  od ogólnie przyjętych standardów.

                  Co do miliona dolarów nagrody i udowodnienia światu skuteczności
                  bioenergoterapii. Jest to niewykonalne. Machina medycyny
                  akademickiej i przemysłu farmaceutycznego jest zbyt nakręcona.
                  Przykładowo, kto wysłuchałby 3-4 lata temu kogokolwiek zwiastującego
                  ogólnoświatowy kryzys gospodarczy? Z takich ludzi robi się wariatów
                  i obrzuca błotem. Zachowanie rynsztokowe ale dostępne od ręki czego
                  jesteś przykładem.

                  >
                  > Medycyna chińska opiera się na wierze w czary mary, ale jest
                  skuteczna. Tyle, ż
                  > e
                  > to wcale nie znaczy, iż jest skuteczna dzięki czarymary. Jeśli np
                  wierzysz, że
                  > w
                  > rumianku mieszka Bóg Uzdrowień, po czym przyłożysz rumianek do
                  rany - i rana si
                  > ę
                  > zagoi, to wcale nie jest żaden dowód na istnienie tego Boga
                  Uzdrowień. Podobnie
                  > jak z akupunkturą, jej skuteczność nie jest żadnym dowodem na
                  istnienie tych
                  > całych "meridianów" czy jak to się nazywa.
                  >
                  > Poczytaj trochę o akupunkturze, a konkretnie o przeprowadzonych
                  próbach
                  > klinicznych. Tak naprawdę, wbicie igły GDZIEKOLWIEK w pobliżu
                  bolącego punktu
                  > przynosi ulgę.

                  Medycyna chinska jest nauką prastarą i najbardziej doświadczoną. W
                  azjatyckich szkołach i szpitalach oprócz zachodniej medycyny
                  wykonywane są zabiegi medycyny naturalnej. To co na naszym
                  kontynencie jest często uwazane za absurd, w Azji jest oczywiste. Co
                  do wbijania cyt."igły GDZIEKOLWIEK w pobliżu bolącego punktu" i
                  przynoszenia tym samym ulgi to oświadczam, że akupunktura nie
                  ogranicza się tylko do walki z bólem. Zatem nie przekonałeś mnie.

                  >
                  > Natomiast co do medycyny "oficjalnej" w pełni się zgadzam, ona nie
                  ma wyleczyć
                  > tylko sprzedawać leki, najlepiej takie z dużą ilością skutków
                  ubocznych, żeby
                  > pacjent potem dokupił kolejne leki likwidujące te skutki. I tak
                  przez
                  > kilkadziesiąt lat - żyła złota.
                  >
                  > Też ostatnio miałem "pacjentkę" z podejrzeniem setek różnych
                  chorób, która
                  > okazała się po prostu uczulona na mleko. Zapytała o radę bo
                  podejrzewała
                  > boreliozę (po kilkunastu latach biegania po lekarzach czepiała się
                  każdej
                  > ewentualności). Zmiana diety okazała się strzałem w dziesiątkę.

                  Widzisz jak to dobrze odbiegać czasaem od schematów ;-)
        • f.r.a.n.c Re: bioenergoterapeuta 22.07.09, 20:37
          jeff01 napisał:

          > nie próbuje się dorobić na nieszczęściu? to byłby pierwszy
          przypadek biocośtam,
          > który nie jest po prostu żerującą na nieszczęściu świnią.
          >
          > Serio bierze kasę dopiero po wyleczeniu?

          Ciekawi mnie który lekarz bierze kasę dopiero po wyleczeniu? Znam
          lekarzy biorących kasę przed leczeniem i nade często nie pomagają.
          Czy są to lekarze-hochsztaplerzy? Jeśli cyt: "biocośtam jest po
          prostu żerującą na nieszczęściu świnią" to najuczciwiej jest wrzucić
          ich do jednego worka z lekarzami.
    • agnieszka_s1 Re: bioenergoterapeuta 11.06.09, 10:38
      Prawdą jest że hipnoza i sugestia działa. Prawdą też jest że wiara
      działa i nie musi to być wiara w Boga, moze byc w cokolwiek w czym
      widzimy coś mocnego co ma nam pomoc. Kosciol ludzmi manipuluje i to
      juz chyba nie ma wątpliwosci bo ilu ludzi wyslali na "drugi świat
      niebios". Wmawianie ludziom ze tamten swiat bedzie lepszy a teraz
      trzeba umrzec bo taka jest wola Boza to manipulacja doslowna, kiedy
      się nie widzi innej drogi automatycznie czlowiek szuka drogi (taką
      drogę można sobie łatwo wymyslic w kazdej sytuacji) ktora by
      wyjasnila jego wiarę niż by miał zmienić swoje przekonania ktore mu
      wpojono (czyt. narzucono bez zadnej mozliwosci samoswiadomosci,
      analizowania). Z drugiej strony wierze w BOGA ale to tak na
      marginesie mowie, jednak nie w tego ktory jest upowszechniony przez
      chrzescijanstwo.

      Mozna nawet Jeff powiedziec ze skoro dieta Budwig działa to to wcale
      nie znaczy ze to ona sama w sobie działa ;) jesli w cos nie wierzymy
      szukamy wyjasnien w innej drodze takiego biegu wydarzen: tutaj
      uznajemy ze czynnikiem uzdrawiającym jest hipnoza czy sugesia
      bioenergo.. ale dziwne to wszystko jest bo ja z kolei czytalam
      dowody ktore mowią o wyraźnym wplywie akupunktury na czlowieka i to
      nie jest obojetne gdzie są igly wbite. wiec znowu problem sprowadza
      się co łapiemy: ty łapiesz dowody przeciwko "czary-mary" ja może
      łapie za. po prostu to rowniez zaufanie do obiektywnosci badan i kto
      je przeprowadzał ale jeszcze zaden dowod. bo przeciez istnieją tez
      dowody na skutecznosc i one mowią zupelnie co innego a rowniez są
      ponoc przeprowadzone z uwzglednieniem procedur naukowych więc znow
      koło się zamyka i sprowadza do zaufania albo tej albo tej grupie. w
      ostatecznosci pozostaje sprawdzenie pewnych metod na sobie, wlasnie
      takie podejscie jest bardzo zrozumiale wsrod tych ludzi ktorym nic
      nie pomogło. oni szukają pomocy gdzie indziej i czesto trafiają już
      nie na oszustów ale ludzi ktorych się tylko za takich uważa. i w
      zadnym wypadku bym takim ludziom nie zarzuciła naiwnosci czy
      głupoty. To są ludzie szukający pomocy, ktorzy znajdują sie w
      zupelnie innej sytuacji niż krytycy ktorzy ich za to poźniej katują.
      Może ta "naiwnosc" spotkala by kazdego kto szuka wyjscia z powaznej
      choroby tylko się to takie fajne wydaje kiedy się jest wolnym i
      umysł jest zdolny do pychy, ironii bo nie cierpi.
      • rybka121212 Re: bioenergoterapeuta 16.05.21, 15:24
        Polecam zamiast bioenergoterapeuty sztuczną inteligencje tu link mi pomoglo jestem dalej na terapii, cuda sie dzieją
        shantii.pl/home,8,quantec.html
    • bucz1234 Re: bioenergoterapeuta 09.07.09, 22:33
      Witam Cie Nowa zgłoś się do pensjonatu Feniks w Moryniu ja tam niedawno byłam
      tam SA najlepsi bioenergoterapeuci jestem odmieniona bardzo polecam
      • betata1979 Re: bioenergoterapeuta 24.09.09, 10:42
        witam,ja błam u bioenergoterapeuty i jetem w szoku,oczywiśćie
        poszłam z ciekawoSći, a pużniej zrobiłam badania prawdzając czy
        dobrze mnie zdiagnozował.szok w 100%!!!!byłam z dziećmi z męzem i
        polecam go wszystkim!!!!!
    • krzysztofzw Re: bioenergoterapeuta 06.09.13, 14:04
      nowa123nowa napisała:

      > witam wszystkich, jestem tu nowa i Szukam pomocy w znalezieniu
      > sprawdzonego i dobrego bioenergoterapeuty,niestety zostala mi tylko
      > medycyna naturalna.bardzo prosze o pomoc i dziekuje.pozdrawiam
      > nowa
      www.krzysztofzwolak.pl zapraszam
    • szukam-prawdy Re: bioenergoterapeuta 06.04.18, 21:02
      Przestrzegam przed MALGORZATA KRAJEWSKA bioenergoterapeuta z Warszawy, totalna oszustka i wyludzaczka pieniedzy. Jest dosc znana przez to, ze reklamuje ja aktorka Roma Gasiorowska, prosze nie dac sie nabrac!!! Wszystkie jej recenzje pochodza od znajomych, a chlopiec Adrian, ktorym tak sie reklamuje nie istnieje! Nie ma nigdzie zadnych informacji na jego temat, a recenzja na stronie facebook pani Malgorzaty wystawiona przez rzekoma matke Adriana pochodzi z falszywego konta bez zadnych personalnych zdjec i nazwiska!
    • kociaczek456 Re: bioenergoterapeuta 18.04.18, 13:01
      A z czym konkretnie masz problem, jeśli oczywiście chcesz i możesz pisać.
      • stokrotka_beauty Re: bioenergoterapeuta 25.04.18, 13:31
        Myślę, że ten link Was zainteresuje! maciejpatrzalek.com/o-mnie/
    • mulanka123 Re: bioenergoterapeuta 29.08.18, 18:54
      Jest wielu ale nie zawsze skuteczni.Poszukaj w internecie informacji,porozmawiaj z ludzmi.
    • kalo1 Re: bioenergoterapeuta 23.09.18, 14:06
      Problem ze zdrowiem to jest skutek wieloletnich błędów i braku wiedzy. Bioterapeuta nie zawsze pomoże , zresztą tak jak i konwencjonalny lekarz. Można wydawać na lekarzy albo uzdrowicieli... Ale trzeba zwrócić uwagę na to jak się odżywiasz, czy uprawiasz ruch na świeżym powietrzu, gdzie mieszkasz. Bo są miejsca dobre i złe do ciągłego przebywania. Spanie nad podziemnym ciekiem prędzej czy później prowadzi do chorób jak rak . Lepiej usuń przyczynę a nie lecz skutków.

      Co do odżywiania się polecam:
      dobradieta.pl

      A jak chcesz sprawdzić sobie mieszkanie to polecam:

      www.radiestezja.com/
      (Poznań)

      radiesteta.waw.pl/
      (Warszawa)
    • krzysztofzw Re: bioenergoterapeuta 24.09.18, 12:14
      www.krzysztofzwolak.pl seans to tylko 30 zł. Powiem wszystko co się dzieje w organizmie i co będzie się działo po zabiegu . Seans to tylko 30 zł.
      • mauretanian Re: bioenergoterapeuta 13.03.19, 12:05
        jeśli ktoś szuka, to proponuję skontaktować się z bioenergoterapeutą Krzysztofem Patrzałkiem. Pomógł mi bardzo w uporczywych bólach głowy.
        • veraviki666 Re: bioenergoterapeuta 14.03.19, 14:46
          Ja pół roku temu zadzwoniłam do P. MARTY Anny Pinczewskiej . ONA JEST jasnowidzem i uzdrowicielem . Stawia też karty . ONA przyjmuje w stacjonarne Ale też przez telefon I online . POLECAM . Była dla mnie skarbem w ciężkich chwilach . Tel do niej bo naprawdę warto jak ktoś jest po ciężkich przejściach. 786828887 . ONA robi też egzorcyzmy I oczyszczenia domu .
    • tomtomsi Re: bioenergoterapeuta 13.03.19, 14:43
      Mi bioenergoterapeuta polecił sprawdzenie czy nie mam żył wodnych pod domem poprzez radiestetę. Byłem tak napromieniowany że aż go kopało. Okazało się że mam. Odpromiennik polgen robiony przez polskiego radiestete okazał się strzałem w dziesiątke. Kupiłem wcześniej z chin jakiś i nie było żadnej różnicy. Także sprawdźcie żyły wodne jak macie kogoś kto się na tym zna.
    • jula.kielar Re: bioenergoterapeuta 06.08.19, 22:05
      Jest w Krakowie [url=https://psychotronika.org/]Studium Psychotroniki im. Juliana Ochorowicza[/url], gdzie kształcą się przyszli specjaliści w bioenergoterapii i psychotroniki. To szkoła założona z inspiracji Lecha Emfazego Stefańskiego, najwybitniejszego polskiego popularyzatora psychotroniki, oraz Ryszarda Gąsierkiewicza, pasjonata prak-tycznego wykorzystania rozmaitych rodzajów wiedzy klasycznej i niekonwencjonalnej. Tam możesz zapytać o najlepszych absolwentów, którzy mieszkają w Twojej okolicy.
    • jula.kielar Re: bioenergoterapeuta 06.08.19, 22:06
      Jest w Krakowie Studium Psychotroniki im. Juliana Ochorowicza, gdzie kształcą się przyszli specjaliści w bioenergoterapii i psychotroniki. To szkoła założona z inspiracji Lecha Emfazego Stefańskiego, najwybitniejszego polskiego popularyzatora psychotroniki, oraz Ryszarda Gąsierkiewicza, pasjonata prak-tycznego wykorzystania rozmaitych rodzajów wiedzy klasycznej i niekonwencjonalnej. Tam możesz zapytać o najlepszych absolwentów, którzy mieszkają w Twojej okolicy.
    • atei Re: bioenergoterapeuta 09.08.19, 13:53
      Polecany terapeuta uzdrawiania psychofizycznego, bioenergoterapia i jego metoda, info: facebook.com/uzdrawianie.holistyczne
      Warto zajrzeć na podany adres, tel. +48 506 650 620
    • rybka121212 Re: bioenergoterapeuta 16.03.21, 20:03
      To ja Ci gorąco polecam uzdrawianie na odległość Quanteciem, czyni cuda. Tutaj podsyłam link quantec.doctor/
    • annabruzda Re: bioenergoterapeuta 03.04.22, 18:16
      Potwierdzam zdolności pana Juliana Rozwagi, jestem przykładem jak zadziałało jego mistrzostwo świata leczenia na odległość.

      Wielki szacunek dla niego, za to co robi, skromny pan w podeszłym wieku, z ogromnym bagażem doświadczeń pomagania ludziom, tzw Stara Dobra Szkoła. Świetlana postać, uzdrawia wspaniałą energią miłości.

      Przed przystąpieniem do uzdrawiania wykonuje diagnozę z Aury, dokładnie wyjaśnia dzięki swojej zdolności do jasnowidzenia jakie są ukryte przyczyny niedomagań oraz dobiera zawsze bardzo trafną metodę oddziaływania.

      Polecam i odpowiem na wszystkie pytania z własnego doświadczenia - annabruzda@gazeta.pl - przekażę namiary na pana Juliana.
      • klaudia.bartnik Re: bioenergoterapeuta 29.07.23, 12:58
        Pan Julian ma to czego ja szukałam zawsze w bioenergoterapeucie, empatie, zrozumienie a jednocześnie profesjonalizm i doświadczenie. I faktycznie dodam, że przy diagnozie wyszły problemy, o których nie miałam pojęcia, a dawały sygnały. Chętnie podam zainteresowanym kontakt do niego. Piszcie na e-mail: kbartnik758@gmail.com
      • marysia.antonowska1 Re: bioenergoterapeuta 04.10.24, 18:37
        Czy podczas wykonywania diagnozy bioenergoterapeuta może dostrzec utajone schodzenia? Coś co np nie dawało o sobie wprost znać, ale może stanowić przyczynę problemu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka