Dodaj do ulubionych

swatanie :)

16.07.12, 11:32
Swatacie?

Powszechnie wiadomo, że niektóre osoby strzała Kupidyna omija, toż szczęściu czasem trzeba pomóc. Swatacie swoich znajomych i z jakim skutkiem?

Ja próbowałam dwa razy i obydwa to były niewypały. Moja bliska koleżanka podkochiwała się od lat w jednym z moich znajomych, to im pomogłam się spotkać :) Była wielka miłość, wielkie plany, a potem wielkie „dup”, on okazał się dupkiem, ona w rozpaczy trwała kilka lat.

Z drugiej strony, mój kolega już tyle par wyswatał szczęśliwie, że spokojnie mógłby założyć biuro matrymonialne.

Mnie swego czasu rodzice też próbowali wyswatać, ale lepiej nie wdawać się w szczegóły – facet porażka totalna, ale za to był jedynak, miał dom i gospodarstwo rolne :D
Jak to z wami jest? :)
Obserwuj wątek
    • wez_sie Re: swatanie :) 16.07.12, 11:36
      myslalem ze jestes mniej glupia
      • headvig Re: swatanie :) 16.07.12, 11:40
        babcia cie nie potrafi wyswatać to ja ci pomogę, chcesz?
        • wez_sie Re: swatanie :) 16.07.12, 11:58
          tak
          dawaj mnie jakas gruba i owlosiona
          • headvig Re: swatanie :) 16.07.12, 12:02
            może być? wprawdzie zamiast włosów ma pióra, ale jest za to bardzo sławna.
            https://images.contactmusic.com/newsimages/beth_ditto_1195374.jpg
            • wez_sie Re: swatanie :) 16.07.12, 12:29
              i tak ladniejsza od ciebie
              • headvig Re: swatanie :) 16.07.12, 12:31
                wez_sie napisał:

                > i tak ladniejsza od ciebie

                wiedziałam, że trafię w twój gust :)
                • wez_sie Re: swatanie :) 16.07.12, 13:08
                  buzia jak z obrazka
            • georgia241 Re: swatanie :) 16.07.12, 13:14
              Beth Dito lubi kobiety.
              • headvig Re: swatanie :) 16.07.12, 13:20
                > Beth Dito lubi kobiety.

                no tak, ale nie mamy pewności kim jest nasz wez_sie
                • wez_sie Re: swatanie :) 16.07.12, 13:22
                  dla ciebie to bez znaczenia
                  • headvig Re: swatanie :) 16.07.12, 13:30
                    aś się uczepił
                • georgia241 Re: swatanie :) 16.07.12, 22:21
                  Faktycznie!
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: swatanie :) 16.07.12, 11:40
      Mam bliskich znajomych którzy mają takie zwyczaje.
      Tylko oni robią to dość niestandardowo.
      np. zapraszają do siebie znajomych, "pći przeciwnej" :) i oznajmiają że niestety mają dla nich tylko jedno łóżko i małą kołderkę. I weź sobie radź :D

      Z tym że wszyscy są bardzo otwarci na takie pomysły i nikt się nie obrazi niezależnie od finału spawy.
      Acha - wszem i wobec jest wręcz rozgłaszane jaki jest plan :P
      • headvig Re: swatanie :) 16.07.12, 11:43
        dobre, mam siostrę na wydaniu, może to łóżko w końcu zrobi swoje :)
      • maitresse.d.un.francais Re: swatanie :) 16.07.12, 18:25
        np. zapraszają do siebie znajomych, "pći przeciwnej" :) i oznajmiają że niestety mają dla nich tylko jedno łóżko i małą kołderkę. I weź sobie radź :D

        Eeee to chyba nie nazywa się swatanie. ;-P
    • king.james Re: swatanie :) 16.07.12, 11:42
      Swatanie jest żenujące.
      • headvig Re: swatanie :) 16.07.12, 11:44
        zależy w jaki sposób jest przeprowadzone
        • six_a Re: swatanie :) 16.07.12, 12:02
          no najwyraźniej Twoje sposoby nie są tymi nieżenującymi;)
          • headvig Re: swatanie :) 16.07.12, 12:06
            six_a napisała:

            > no najwyraźniej Twoje sposoby nie są tymi nieżenującymi;)
            >

            nie mam aż tak dużego doświadczenia w tej branży, by mówić o sposobach :)

            podać komuś czyjś nr telefonu to chyba nie jest aż takie "żenuła", co? :)
            • six_a Re: swatanie :) 16.07.12, 12:08
              ale po co?
              • headvig Re: swatanie :) 16.07.12, 12:15
                six_a napisała:

                > ale po co?
                >
                >

                pierwszy post, żeby pomóc szczęściu :)
                • six_a Re: swatanie :) 16.07.12, 12:21
                  aha, bo tak dobrze wiesz, że pomagasz akurat szczęściu, a nie nieszczęściu?
                  ;)
                  • headvig Re: swatanie :) 16.07.12, 12:22
                    six_a napisała:

                    > aha, bo tak dobrze wiesz, że pomagasz akurat szczęściu, a nie nieszczęściu?
                    > ;)
                    >
                    intencje są zawsze dobre, ale wynik jak w totolotku :)
                    • six_a Re: swatanie :) 16.07.12, 12:26
                      no to chyba ciesz się, że rodzicom się nie udało swatanie, co nie?
                      ja tam uważam całą koncepcję za żenadę.
                      • headvig Re: swatanie :) 16.07.12, 12:27
                        tak cieszę się. ale też mam przed oczami te kilka szczęśliwych par, które wyswatał mój znajomy, ale on to ma jakby "nosa" w tej sprawie...
                        • mijo81 Re: swatanie :) 16.07.12, 22:11
                          jakiego nosa, co za pieprzenie, zwykły rachunke prawdopodobieństwa
              • simply_z Re: swatanie :) 16.07.12, 12:17
                najgorzej jak taka osoba usiluje uszczesliwiac wszystkich dookola. czasami to jest dosc zenujace.:)
    • highly.sceptical Re: swatanie :) 16.07.12, 12:22
      > Swatacie?

      Oszalałaś chyba. :D

      Ale, ale... nie byłbym sobą, gdybym nie opowiedział przy tej okazji o swoim zdarzeniu. Otóż kiedyś nieopatrznie rzuciłem od niechcenia swojemu kumplowi, mającemu tego rodzaju zapędy, że ma całkiem ładną koleżankę. Ja o tym zapomniałem, a ten się przejął i w tajemnicy przede mną zaaranżował spotkanie.

      A spotkanie wyglądało tak, że ów kumpel wyciągnął mnie "na miasto" celem konsumpcji alkoholu, a potem o 4 nad ranem, niby to przypadkiem, przyszła ta jego koleżanka, również napruta, bardziej od nas nawet, bo po nas to już tak nie widać.

      No ale potem dziewczyna zaczęła bardzo pochlebnie wyrażać się o swojej uczelni, ja w kwestii tej uczelni miałem nieco odrębne zdanie, wywiązała się kłótnia... na drugi dzień kumple obrażony, że jakoby "spieprzyłem sprawę".

      I tak się właśnie kończy swatanie.
      • headvig Re: swatanie :) 16.07.12, 12:25
        highly.sceptical napisał:

        > > Swatacie?
        >
        > Oszalałaś chyba. :D

        dwa razy ;) ale mam już nauczkę, choć czasem mnie korci.

        >
        > A spotkanie wyglądało tak, że ów kumpel wyciągnął mnie "na miasto" celem konsum
        > pcji alkoholu, a potem o 4 nad ranem, niby to przypadkiem, przyszła ta jego kol
        > eżanka, również napruta, bardziej od nas nawet, bo po nas to już tak nie widać.
        >

        kumpel-faja, nie zadbał o odpowiednie "warunki" :P

        >
        > I tak się właśnie kończy swatanie.
        >

        często ale nie zawsze :)
      • tfu.tfu Re: swatanie :) 16.07.12, 19:40
        zapewne studiowała kulturoznawsto ;-P
        • highly.sceptical Re: swatanie :) 16.07.12, 22:17
          > zapewne studiowała kulturoznawsto ;-P

          Nie no, aż tak źle nie było. ;) Jakąś filologię chyba, nie pamiętam dokładnie. Zresztą bez znaczenia – ważne, w jakiej uczelni. Nie chcę wymieniać tu jej nazwy, ale jest to bodaj najgorsza z możliwych uczelnia. Bardzo, ale to bardzo szkodliwa jednostka systemu edukacji narodowej.
          • tfu.tfu Re: swatanie :) 16.07.12, 23:03
            atk? ;-P ja też wspominam miło ;-P
    • mamalgosia Re: swatanie :) 16.07.12, 12:43
      Tak, próbowałam 3 razy (w tym dwa razy ta sama osoba). Porażki
    • mariuszg2 Re: swatanie :) 16.07.12, 13:00
      mojego kolegę swatali i się chłop załamał...jkak się okazała, że ta z którą go swatali wystwatała się ze swatającym ich oboje....
      • headvig Re: swatanie :) 16.07.12, 13:06
        tak też bywa, ale przynajmniej jakaś para i tak się wyswatała, także częściowo można mówić o pozytywnym finale :)
    • georgia241 Re: swatanie :) 16.07.12, 13:13
      Co swatane, to niekochane.
    • georgia241 Re: swatanie :) 16.07.12, 13:20
      Brat mojego męża swatał mojego męża z siostrą swojej żony. Wyszło, ze kilka razy się bzyknęli i koniec znajomości. A teraz widzę podczas spotkań rodzinnych jak dziewczynie jest głupio, nawet po wielu latach od zajścia. Ze mną zaczęła rozmawiać, dopiero po kilku latach naszego małżeństwa.
      • headvig Re: swatanie :) 16.07.12, 13:33
        ciekawy przypadek :)
      • mariuszg2 Re: swatanie :) 16.07.12, 13:36
        co ma być głopio? nakłanianie do bzykania to stręczycielstwo a nie swatanie...
    • sumire Re: swatanie :) 16.07.12, 13:58
      nie swatam, o ile ktoś mnie nie poprosi. i sama bardzo nie lubię być swatana - tym bardziej, że część znajomych próbowała swatać mnie w czasie, gdy byłam już zakochana i nie interesowali mnie inni, rzekomo lepiej rokujący kandydaci.
      dla mnie swatanie to niestety często uszczęśliwianie na siłę. nie mam o tym najlepszego zdania.
    • fomica Re: swatanie :) 16.07.12, 17:19
      Raz mi sie zdarzył taki pomysł. Nawet nie jakies nachalne swatanie, rzecz dziala sie na moim slubie, zaprosiłam przyjaciółke singielke a mąz kolegę singla i mielismy cichą nadzieje że może zaskoczy. Nie zaskoczyło, w ogóle nie zwrócili na siebie nawzajem uwagi, nie wiem czy w ogóle zamienili ze trzy zdania. Generalnie nie mam nosa do swatania i tego nie robię.
    • maitresse.d.un.francais Re: swatanie :) 16.07.12, 18:27
      Nigdy w życiu, jestem antytalentem w tej dziedzinie.
      • mijo81 Re: swatanie :) 16.07.12, 22:08
        Mże ciebie w końcu ktoś wysawata
        • maitresse.d.un.francais Re: swatanie :) 16.07.12, 22:13
          mijo81 napisał:

          > Mże ciebie w końcu ktoś wysawata

          forum.gazeta.pl/forum/w,16,137476732,137495131,Re_swatanie_.html
          Usiłując dowalić wszystkim sam sobie przeczysz hehehe.

          • mijo81 Re: swatanie :) 16.07.12, 22:21
            To jest z troski o ciebie a nie z chęci dowalenia
            • maitresse.d.un.francais Re: swatanie :) 16.07.12, 22:24
              mijo81 napisał:

              > To jest z troski o ciebie a nie z chęci dowalenia

              Z troski o mnie chcesz, żebym była prymitywnie i na siłę uszczęśliwiana?

              No, no.
              • mijo81 Re: swatanie :) 17.07.12, 13:01
                No ale ciebie inaczej się nie da
                • maitresse.d.un.francais Re: swatanie :) 17.07.12, 16:20
                  mijo81 napisał:

                  > No ale ciebie inaczej się nie da

                  to może się zajmij uszczęśliwianiem samego siebie?
                  • mijo81 Re: swatanie :) 17.07.12, 22:58
                    Tylko ty mnie możesz uszczęśliwić
                    • maitresse.d.un.francais Re: swatanie :) 18.07.12, 16:46
                      mijo81 napisał:

                      > Tylko ty mnie możesz uszczęśliwić

                      dobra, to się spotkamy na greckie kalendy
    • stephanie.plum Re: swatanie :) 16.07.12, 19:50
      miałabym kilka osób do wyswatania, ale nie umiem tego, więc nawet nie próbuję
      :~)
    • mijo81 Re: swatanie :) 16.07.12, 22:09
      Swatanie to prymitywna forma robienia innym dobrze na siłę
    • zetka50 Re: swatanie :) 16.07.12, 22:13
      mnie sie nie zdarzyło, chociaż plany były ale dałam sobie spokój:)
    • kora3 Nie swatam 16.07.12, 22:27
      z załozenia. Uwazam takie coś za upokarzajace dla zainteresowanych i niebezpieczne dla swatającego - coś nie wyjdzie, bedą kwasy.

      Inna rzecz, gdy ludzie sami przypadali sobie do gustu poznawszy się przeze mnie np. na imprezie u mnie, przy okazji przypadkowego spotkania itp. Takich par "mam na koncie" kilka:)
    • anna_sla Re: swatanie :) 17.07.12, 10:46
      czasami pomagam się spotkać, jak zaiskrzy to dobrze, jak nie to trudno. Nie jestem nachalna, nie wciskam, nie kombinuję, ot czasem zrobię jakaś imprezę na której mają być ten, ta i tamci. No czasem kilka imprez. Kiedyś próbowałam swatać koleżankę, trzy razy w "d.." dostała przez to. Aczkolwiek uparta byłam i za czwartym razem wyszło :D, mimo to nigdy więcej takich praktyk w ten sposób "prowadzonych". Za rączkę nigdy więcej nikogo ciągnąć nie będę.
    • irmina_anastazja Re: swatanie :) 17.07.12, 22:45
      kilka razy próbowano mnie swatać, bez szczególnych rezultatów, ale chyba znajomi zaczynają akceptować fakt iz niespieszno mi do zwiazku i zdecydowanie preferuje seks bez zobowiązan, do czego nie potrzebuje swatów :p
      Sama swatac nikogo nie probowalam, glownie dlatego iz nie rozumiem po ch... yyy po cholere ludziom zwiazki.
      • rudenko u la la bez swatów 18.07.12, 13:22
        najbardziej śmieszą mnie kobiety, które duma rozpiera z faktu, że bez większego wysiłku znajdują chętnych na seks bez zobowiązań. Musze sciągnąć Cię z obłoków - żaden to wyczyn
        • irmina_anastazja Re: u la la bez swatów 18.07.12, 17:52
          A czy ja mówię ze wyczyn? wrecz przeciwnie, ciesze sie ze to proste i korzystam, poki moge- za jakies 40 lat pewnie proste dla mnie nie bedzie i bede musiala za seks placic ;/
          • rudenko Re: u la la bez swatów 19.07.12, 09:40
            jak Ty nic nie rozumiesz

            PS
            nie będziesz musiała płacić nawet za 40ści lat
    • moonogamistka Re: swatanie :) 18.07.12, 17:55
      Jak ktos bliski- to mowie co mysle:-)
      Czasem pcham, czasem odradzam:-)
      Ale tylko zapytana:-)
    • mastylla Re: swatanie :) 19.07.12, 08:57
      Myślę, że można "troche pomóc" Amorowi ale bez przesady. Tzn jesli zanmy singli i wiemy ze kogos szukają to mozna zaaranzowac spotkanie. Ale nikogo do niczego nie zmuszać i namawiać. Nikogo nikomu na siłę nie przedstawiać tylko dlatego ze nam "wydaje się" ze do siebie pasują. Sparwy "sercowe" są bardzo delikatne i niewiele trzeba żeby przy tzw"dobrych intencjach" zmniejszyc liczbę swoich znajomych ;)
      perelkowy-swiat.ptaknet.pl/
    • zagubionaa219 Re: swatanie :) 19.07.12, 11:04
      Jak bylam sama, nienawidziłam, jak ktoś próbował mnie swatać...;/
    • kieroserownik "swatanie" jest ok 19.07.12, 12:10
      w zastosowaniu do osob, ktore maja nikle szanse na poznanie kogos samodzielnie. Moze sie to niektorym wydawac niemozliwe, ale jest mnostwo osob, ktore nijak nie potrafia "wyjsc do ludzi". Wystarczy, ze ktos ma waskie grono znajomych ze szkoly i pracy (sa zawody, ze jest srodowisko 95% jednej plci), a na dodatek jest domatorem, a randkom internetowym nie ufa. Wtedy tylko swat pomoze.
      • headvig Re: "swatanie" jest ok 20.07.12, 08:03
        kieroserownik napisał:

        > w zastosowaniu do osob, ktore maja nikle szanse na poznanie kogos samodzielnie.
        > Moze sie to niektorym wydawac niemozliwe, ale jest mnostwo osob, ktore nijak n
        > ie potrafia "wyjsc do ludzi". Wystarczy, ze ktos ma waskie grono znajomych ze s
        > zkoly i pracy (sa zawody, ze jest srodowisko 95% jednej plci), a na dodatek jes
        > t domatorem, a randkom internetowym nie ufa. Wtedy tylko swat pomoze.

        cos takiego akurat miałam na myśli
    • fajnaret Ja bym była ostrozna 19.07.12, 19:53
      W tego rodzaju działaniach. Mozna nieswiadomie kogos zranic. Uważam, ze lepiej ludzi sami powinni sie laczyc w pary. A tych co nie potrafia to znaczy, ze nie ma co ich swtac, bo nic z tego moze nie wyjsc a i mozna zostac wrogim numer 1.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka