headvig
16.07.12, 11:32
Swatacie?
Powszechnie wiadomo, że niektóre osoby strzała Kupidyna omija, toż szczęściu czasem trzeba pomóc. Swatacie swoich znajomych i z jakim skutkiem?
Ja próbowałam dwa razy i obydwa to były niewypały. Moja bliska koleżanka podkochiwała się od lat w jednym z moich znajomych, to im pomogłam się spotkać :) Była wielka miłość, wielkie plany, a potem wielkie „dup”, on okazał się dupkiem, ona w rozpaczy trwała kilka lat.
Z drugiej strony, mój kolega już tyle par wyswatał szczęśliwie, że spokojnie mógłby założyć biuro matrymonialne.
Mnie swego czasu rodzice też próbowali wyswatać, ale lepiej nie wdawać się w szczegóły – facet porażka totalna, ale za to był jedynak, miał dom i gospodarstwo rolne :D
Jak to z wami jest? :)