Dodaj do ulubionych

Informatyk - kobiecy zawód

IP: *.provider.pl 02.07.04, 15:14
Informatyka to bardzo przyjemna i kobieca dziedzina, sieidzimy przed kompem,
obserwujemy, myslimy. Komputer to jedynie urzadzenie operujace na pewnych
symbolach wedlug pewnych regul. To wszystko. Programowanie w duzym stopniu
rozwineły kobiety min. ada lovelace, jesli lubicie jezyk oraz gramatyki - do
dziela, uczcie sie programowania, pomyslcie, jak dziala chociazby forum gazeta.


Wierzcie mi, nie ma bardziej kobiecego zawodu. Czysto, analitycznie,
kulturalnie :)
Obserwuj wątek
    • Gość: geek-woman Re: Informatyk - kobiecy zawód IP: *.provider.pl 02.07.04, 15:21
      Zgadzam sie calkowicie. Jesli tylko ktos lubi matme. I uwaga - nie ma sensu
      gadac o tym z facetami - i tak dokopią. Ja siedzie, zrobilam pare programow,
      kolegom szczeny opadly, potem wykrzaczylam ich programy (ha!)


      Informatyka - kobieca dziedzina - tak
      • Gość: zul Re: Informatyk - kobiecy zawód IP: *.saint / 195.117.38.* 02.07.04, 15:36
        >Ja siedzie, zrobilam pare programow,
        > kolegom szczeny opadly, potem wykrzaczylam ich programy (ha!)

        Strasznie seksowna opowiesc - serio.
        ale mnie i tak by snie zagiela:)
      • Gość: pacjent Re: Informatyk - kobiecy zawód IP: *.alatus.com.pl 14.07.04, 15:48
        Hi Geek-(ponoć)Woman

        Wracaj lepiej do doktora "Riemanna" z "DelHospitala" paniusiu "Lebiega" z
        opadniętą szczeną.



      • Gość: debeściak Re: Informatyk - kobiecy zawód IP: *.nidzica.sdi.tpnet.pl 16.07.04, 12:42
        a świstak siedzi i zawija je w te sreberka.........a łyżka na to: "nie
        możliwe".............ha !
      • Gość: Programista Re: Informatyk - kobiecy zawód IP: *.acn.pl 22.07.04, 22:55
        Lubię takie wspomnienia, aż łza się w oku kręci. Ostatnie programy pisałem pod
        koniec lat 90-tych. Teraz współtworze aplikacje.
    • kwik Re: Informatyk - kobiecy zawód 02.07.04, 15:22
      zwlaszcza, gdy ma sie dostep do server room'u :)
    • Gość: zul Re: Informatyk - kobiecy zawód IP: *.saint / 195.117.38.* 02.07.04, 15:23
      Popelnilas maly blad pojeciowy zamiennie nazywajac programowanie i informatyke.
      Informatyka to o wiele szersze pojecie ktore miesci w sobie wiele roznych
      profesji. ktos moze byc informatykiem i nie miec pojecia o programowaniu np bo
      jest administratorem albo projektantem sieci.
    • Gość: Rocco wlasnie kobiety sobie nie radza w tym zawodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.04, 15:57
      Moj brat konczy studia informatyczne , i musi pomagac babom na roku, bo sobie
      nie radza , sa ciemne i nie kumate , jak skoncza te studia , to beda slabe w
      swoim fachu.
      • Gość: Mi Re: co za bzdety oplatasz!!!! IP: *.acn.waw.pl 02.07.04, 16:20
        Nie no, co za bzdety wypisujesz. Sama jestem studentką Wydziału Elektroniki PW
        i powiem Ci jedno - _tyle samo_ jest "ciemnych i niekumatych" mężczyzn co
        kobiet, tylko po prostu na kobiety bardziej zwraca się uwagę na tych studiach.
        No, ale z takimi ignorantami, jak Ty i Twoój brat to w ogóle nie ma co
        rozmawiać, bo i tak nie zrozumiesz.
      • Gość: iza Re: wlasnie kobiety sobie nie radza w tym zawodzi IP: 208.215.178.* 14.07.04, 15:42
        brednie..to chlopy sa niekumate..siedza tylko godzimami przed komputerem, i sa
        przy tym bardzo malo produktywni. u mnie baby na roku mimo ze mniej siedzialy
        przed komputerem, kolokwia zaliczaly na 5, bo byly zadania na myslenie.
        Faceci potrafia tylko odtwarzac.
      • Gość: pollak Re: wlasnie kobiety sobie nie radza w tym zawodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 16:28
        Znam parę kobiet, które jak studiowały na politechnice, główkę miały taką, że
        mało który facet się do nich umywał. A facetów była zdecydowana większość.
        Zresztą to zwykłe uogólnianie.
    • losiu4 Re: Informatyk - kobiecy zawód 02.07.04, 16:42
      Gość portalu: programistka napisał(a):

      > Informatyka to bardzo przyjemna i kobieca dziedzina,
      > sieidzimy przed kompem, obserwujemy, myslimy.

      ooooczywiście, przynajmniej jesli chodzi o siedzenie przed kompem, obserwowanie
      i myślenie, co by tu na czacie napisać ;)

      > Komputer to jedynie urzadzenie operujace na pewnych
      > symbolach wedlug pewnych regul.

      ano częściowo masz rację :)

      > To wszystko. Programowanie w duzym stopniu
      > rozwineły kobiety min. ada lovelace,

      eeetam, duzy stopień... głównym jej osiągnieciem (o ile mnie pamięć nie myli)
      było danie nazwy pewnemu językowi programowania ;P

      > jesli lubicie jezyk oraz gramatyki - do
      > dziela, uczcie sie programowania, pomyslcie, jak dziala chociazby forum
      > gazeta.

      forum gazeta działa różnie :)

      > Wierzcie mi, nie ma bardziej kobiecego zawodu. Czysto, analitycznie,
      > kulturalnie :)

      kobiecość i analityka to pojęcia wykluczające się ;) co do reszty - pełna zgoda

      Pozdrawiam

      Losiu
      • ula_s Re: 02.07.04, 18:38
        Kobiety - niby glupie i nie umieja analitycznie myslec?
        A kto dostal 2 noble? :-0
        • losiu4 Re: 02.07.04, 19:17
          ula_s napisała:

          > Kobiety - niby glupie i nie umieja analitycznie myslec?
          > A kto dostal 2 noble? :-0

          w porównaniu z iloma przyznanymi mężczyznom? ;P

          Pozdrawiam

          Losiu
        • Gość: yossi Re: IP: *.autocom.pl 18.07.04, 08:15
          hehehe wpadki zdarzaja sie kazdemu,
          Arafat tez dostal Nobla, i to jeszcze Pokojowego...


          nie ma co, zajebisty watek, zwlaszcza ta analitycznosc kobiecego umyslu mnie
          powalila :))))

          pamietajcie drogie panie, ze od kazdej prawie reguly zdarzaja sie wyjatki, ale
          zeby wyciagnac takie wnioski to chyba rzeczywiscie trzeba miec umysl
          analityczny, z tym ze jedak chyba inaczej..

          duuuzy buziak :)
    • trevik Re: Informatyk - kobiecy zawód 02.07.04, 20:54
      Zawod polegajacy na programowaniu to programista.
      Na administracji serwera administrator serwerow (ew. sieci komputerowych)
      itd.

      Informatyka to dziedzina pokrewna matematyce i prawie tylko matematycy przez
      dziesieciolecia sie ta dziedzina zajmowali. Kobiet tam jest bardzo malo, ale w
      jednym wzgledzie masz racje: Ada Lovelace z domu Byron (corka poety o tym
      nazwisku, moze ktos zna tworczosc.. ;-) byla jedna z pierwszych, ktora opisala
      dzialanie pewnych maszyn liczacych oraz napisala czegos na ksztalt programu
      komputerowego do obliczenia konkretnych wartosci konkretnym algorytmem. Na jej
      czesc nazwano jeden z pierwszych jezykow wysokiego poziomu Ada i uznaje sie, ze
      ten zapis byl w zasadzie pierwszych "programem komputerowym".

      Co do "duzego rozwiniecia programowania" to jednak nie postawilbym tej tezy w
      ten sposob, bo jest delikatnie mowiac karkolomna. Ada Lovelace bardziej
      fantazjowala na ten temat - to tak, jakby powiedziec, ze technologie smiglowcow
      rozwinal leonardo da vinci. Ale na pewno byla to lebska kobieta.
    • Gość: studentka Re: Informatyk - kobiecy zawód IP: *.provider.pl 02.07.04, 21:04
      Ja też studiuje informatyke - i choć nie znam się na sprzęcie - specjalizuje się
      w programowaniu - i powiem, ze uwazam to za dość naturalne zajecie. Zawsze bylam
      dobra z matematyki i z języków obcych. Programowac lubię szczegolnie w językach
      wysokiego poziomu. Jestem bardzo dokładna - być może dokładniejsza niż moi
      koledzy, zauważam więcej i moje programy działają znacznie stabilniej, choć
      zajmuje mi więcej czasu ich napisanie.
      Wielu moich kolegów krzywi się na myśl o debuggowaniu lub testowaniu. Uważają to
      za zajęcia poślednie - nie zgadzam się.
      Nie kazda jednak dziewczyna potrafi dobrze programowac - niektore mają problemy
      ze zrozumieniem pojęć takich jak PĘTLA czy REKURENCJA.

      Mi samej programowanie często przypomina szydełkowanie lub robienie na drutach,
      które kiedyś bardzo lubiłam.

      • losiu4 Re: Informatyk - kobiecy zawód 02.07.04, 21:38
        Gość portalu: studentka napisał(a):

        > Wielu moich kolegów krzywi się na myśl o debuggowaniu lub testowaniu. Uważają
        > to za zajęcia poślednie - nie zgadzam się.

        debugging na pewnym poiomie programowanie to nie jest to, vo tygryski lubią
        najbardziej :) co do testowania.. to naprawdę ciężki kawałek chleba.

        > Nie kazda jednak dziewczyna potrafi dobrze programowac

        ogromna większość kobiet ma problemy z programowaniem ;)

        > - niektore mają problemy
        > ze zrozumieniem pojęć takich jak PĘTLA czy REKURENCJA.

        pojęcia pojęciami. Grunt to napisać program tak, by klienta zadowolic.
        Nieważne, czy n zagnieżdżoną pętlę z warunkami rozpatrujesz, czy n zagłębioną
        rekurencje... przy czym jesli miałaś okazję programować w środowisku ciut
        ograniczającym zasoby pamięciowe, docenisz własną organizację stosu :)


        > Mi samej programowanie często przypomina szydełkowanie lub robienie na
        > drutach, które kiedyś bardzo lubiłam.

        widocznie mało wymagającą pracę miałaś... bez urazy :)


        Pozdrawiam

        Losiu
        • Gość: do losia Re: Informatyk - kobiecy zawód IP: 208.215.178.* 14.07.04, 18:36
          tyle samo facetow ma problemow z programowaniem co kobiet (moze nawet wiecej)
          Kobiety maja bardziej upakowany mozg (gesciejszy) i dzieki temu
          mysla bardziej analitycznie i logicznie .
          Nie wiem czyich teorii sie nasluchales. Moze pomylilo ci sie z mysleniem
          analnym (tutaj panowie gora).
          • losiu4 Re: Informatyk - kobiecy zawód 16.07.04, 18:39
            Gość portalu: do losia napisał(a):

            > tyle samo facetow ma problemow z programowaniem co kobiet (moze nawet wiecej)

            taż to krotochwile były :) moja druga połówka jest z zawodu infprmatykiem, wiec
            jak widzisz uprzedzeń nie mam :)

            > Kobiety maja bardziej upakowany mozg (gesciejszy) i dzieki temu
            > mysla bardziej analitycznie i logicznie .

            od gęstosci to mózg poziom zlasowania mózgu wzrosnać może, a nie zdolności
            analitycznych i logicznych w nim przybyć :)

            > Nie wiem czyich teorii sie nasluchales. Moze pomylilo ci sie z mysleniem
            > analnym (tutaj panowie gora).

            swoich teorii, doswiadczeniem wiekowym popartych :) bez żadnych odwołań do
            fizjologii :)

            Pozdrawiam

            Losiu

            PS. a i tak uważam, ze kobiety maja kłopoty z analiza i logiką ;P
    • Gość: Obiektywna Re: Informatyk - kobiecy zawód IP: *.futuro.pl 02.07.04, 21:42
      Profesjonalizm nie ma płci. Ale stereotypy sa takie jakie są. Nic na to nie
      poradzimy. Dziewczyny maja większe zdolności w czyms co faceci moga tylko
      pomarzyć.
      • losiu4 Re: Informatyk - kobiecy zawód 02.07.04, 21:59
        Gość portalu: Obiektywna napisał(a):

        > Profesjonalizm nie ma płci.

        niby tak.. ale profesje lubią okresloną płeć :) na ten przykład zmywanie naczyń
        dużo lepiej kobietom wychodzi, natomiast mężczyźni lepiej się czują w jakiejś
        pracy dającej satysfakcję intelektualną ;)

        Pozdrawiam

        Losiu

        > Ale stereotypy sa takie jakie są. Nic na to nie
        > poradzimy. Dziewczyny maja większe zdolności w czyms co faceci moga tylko
        > pomarzyć.
        • Gość: moze kiedys Re: Informatyk - kobiecy zawód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.04, 16:18
          smutne... aqrat nie zawsze wszystkim kobietom wychodzi zmywanie - poza tym od
          czego sa zmywarki - ale my glupie kobiety nie lubiace satysfakcji
          intelektualnej nie potrafimy sie nimi obchodzic - szkoda, ze wiekszosc facetow
          tak mysli... a takie myslenie moim zdaniem to zupelny brak tolerancji i
          inteligencji...

          do zobaczenia na grafice w krakowie ;D
          • losiu4 Re: Informatyk - kobiecy zawód 03.07.04, 22:01
            Gość portalu: moze kiedys napisał(a):

            > smutne... aqrat nie zawsze wszystkim kobietom wychodzi zmywanie -

            no faktycznie smutne... kobieta powinna umieć zmywac naczynia ;)

            > poza tym od czego sa zmywarki - ale my glupie kobiety nie lubiace satysfakcji
            > intelektualnej nie potrafimy sie nimi obchodzic - szkoda, ze wiekszosc
            > facetow tak mysli...

            nie, to nie jest tak. Ja wierzę, ze kobiety mają na tyle rozwinietą
            inteligencje, by zmywarke moc azprogramować ;) w końcu to my, mężczyźni owe
            zmywarki konstruujemy i zależy nam na tym, by kobieta umiała je obsłużyć ;)

            > a takie myslenie moim zdaniem to zupelny brak tolerancji i
            > inteligencji...

            eee tam, co sie na szczera prawdę obrażać :)

            > do zobaczenia na grafice w krakowie ;D

            jakiej grafice?

            Pozdrawiam

            Losiu
        • Gość: osiolek Re: Informatyk - kobiecy zawód IP: *.alatus.com.pl 15.07.04, 10:11
          > Ale stereotypy sa takie jakie są. Nic na to nie
          > poradzimy. Dziewczyny maja większe zdolności w czyms co faceci moga tylko
          > pomarzyć.

          Losiu

          Pani chodziło o orgazm, a nie o zmywanie naczyń.
        • Gość: Oli Re: Informatyk - kobiecy zawód IP: *.acn.waw.pl 21.07.04, 21:03
          Łojej, Łosiu i Ty piszesz, że nie jesteś uprzedzony...
          • losiu4 Re: Informatyk - kobiecy zawód 22.07.04, 19:29
            Gość portalu: Oli napisał(a):

            > Łojej, Łosiu i Ty piszesz, że nie jesteś uprzedzony...

            oczywiście, ze nie jestem :)

            Pozdrawiam

            Losiu
    • tebe.i.maas Re: Informatyk - kobiecy zawód 02.07.04, 22:04
      E tam informatyk. Lepiej (latwiej) byc adminem.
      • Gość: Inforrmaty(cz)k(a) Re: Informatyk - kobiecy zawód IP: 5.6R1D* / *.sbs.de 14.07.04, 13:11
        Tak sie sklada ze niewiele kobiet zostaje informatykami bo wierza w to co im
        wmawiaja faceci.
        Oczywiscie ze informatykami sa osoby o zdolnosciach matematycznych ale
        wykazujacy sie bardziej mysleniem abstrakcyjnym niz "niezawodna" meska logika.
        "Wyobrażnia jest ważniejsza od wiedzy." (Albert Einstein)
        Jestem studentka piatego roku informatyki i pracuje jednoczesnie w firmie jako
        programistka i nie mam problemow z samoocena. Mam propozycje pisania doktoratu
        i pracy w firmach w Polsce i Niemczech, a wcale jeszcze jej nie szukalam.
        Coraz czesciej spotykam dziewczyny ktore bija facetow na glowy we wszystkich
        dzialach informatyki, ale faceci nie potrafia sie do tego przyznac.
        Dlatego uwazajcie faceci, wasza slaba czujnosc spowodowana niewiara w kobiety
        bedzie powodem waszej porazki.
        Pozdrawiam.
        • Gość: programista Re: Informatyk - kobiecy zawód IP: *.alatus.com.pl 15.07.04, 10:08
          Propozycję pisania doktoratu otrzymuje KAŻDY student (co powinno być karalne).
          Nie jest to żadna miara Twoich umiejętności. Jeżeli jesteś programistką, to
          propozycje pracy w kraju i za granicą są też oczywiste i także nie są miarą
          umiejętności.
          Gratuluję jednakże wyuczenia się tego trudnego zawodu.
          Teraz wracam do robienia bitblastingu bitmapy, a potem tylko retrieveowanie
          obiektu OLE z bazy i do domu.
          • Gość: Informaty(cz)k(a) Re: Informatyk - kobiecy zawód IP: 5.6R1D* / *.sbs.de 21.07.04, 14:26
            Coz takiego jest wedlug Pana miara umiejetnosci informatycznych? Ilosc slow
            anglojezycznych jakie sie uzywa w rozmowach? Czy ilosc programow jakie sie ma
            zainstalowane na komputerze? A moze wysokosc zarobkow? Chetnie sie z Panem
            zmierze?

            A propos doktoratu to nie otrzymuje tej propozycji kazdy, chyba ze Pan konczyl
            uczelnie gdzie tak bylo (bo np. nie bylo chetnych).

            Pozdrawiam.
            • Gość: Programista Re: Informatyk - kobiecy zawód IP: *.acn.pl 22.07.04, 22:53
              Sehr Geehrter(Geehrte) Kollege(gin) aus Deutschland

              Chcesz się mierzyć na wysokość zarobków, gdy ja pracuję w Polsce? Wróć do kraju
              i spróbuj porównać wysokość stypendium (zasiłku) doktoranckiego z pensją
              programisty. Może Cię zdziwię, że mogę z Twoim stypendium nawet w Niemczech
              konkurować. Tyle w kwestii zarobków i stosunku złoty do euro.
              W zakresie słownictwa, to mam nadzieję, iż we wstępie nieco się poprawiłem.
              Użyte w mojej poprzedniej wypowiedzi "słowa angielskojęzyczne" były naprawdę
              prostym testem czy mam do czynienia z informatykiem, czy z programistą.
              W zakresie doktoratu: kończyłem świetny wydział, którego poziom znacząco
              odstawał ponad poziom Politechniki. Jednak mój wniosek o masowości propozycji
              pisania doktoratu opieram o kilka wydziałów różnych, polskich uczelni.
              Prywatnie uważam, że skoro pasjonują Cię języki, gramatyki i Lady Agata, to
              powinieneś(naś) zacząć karierę naukową. Przynajmniej masz szanse na Nobla (po
              określeniu miary umiejętności informatycznych - gdzie mi szaraczkowi bez piątej
              klepki z taką pracą się mierzyć - ciekawa jest też miara bycia kobietą, miara
              bycia naukowcem itd.), no i możliwość popisania sobie w ADA, czy w Wyrocznia (i
              jak tu trzymać się polskiego?).

              Auf Wiedersehen und Alles Gute
              Programmieren
              • Gość: Informaty(cz)k(a) Re: Informatyk - kobiecy zawód IP: 5.6R1D* / *.sbs.de 23.07.04, 09:42
                No chyba mnie Pan z kims pomylil. Ja nie podpisuje sie "programistka" i nie
                pisalam ani slowa o Adzie ani o gramatykach, wiec niech Pan bardziej uwaza co
                Pan czyta (i pisze). Tak sie sklada ze pracuje w Polsce, a za granice wyjezdzam
                tylko na krotkie projekty i wcale nie chce sie z nikim porownywac. To Pan
                uznal, ze moje sukcesy nie sa miara moich umiejetnosci wiec sie ZAPYTALAM co
                nim jest. Widze ze Pan nie umie mi na to odpowiedziec. Nie pisze tu o moim
                zyciu zawodowym zeby sie porownywac z JAKIMKOLWIEK facetem, tylko zeby pokazac
                dziewczynom ze tez warto sprobowac i nie nalezy za bardzo sie przejmowac
                komentarzami meskiej czesci spoleczenstwa. Nie wiem czy Pan wie, ale sa w
                Polsce uczelnie gdzie nie ma wcale stypendium doktoranckiego,co nie zmienia
                faktu ze sa firmy ktore placa sowicie za dobrych informatykow. Co do kariery
                naukowej to uwazam ze nie jest wcale niczym gorszym od pracowania cale
                zycie "dla firmy" chocby byla nie wiadomo jak wielka i wspaniala. Ale jeszcze
                sie nie zdecydowalam. Mam czas.
                pozdrawiam.
          • obiezyswiat Re: Informatyk - kobiecy zawód 21.07.04, 23:23
            > Teraz wracam do robienia bitblastingu bitmapy, a potem tylko retrieveowanie
            > obiektu OLE z bazy i do domu.

            Normalnie zaraz klęknę z zachwytu :D Znasz jeszcze jakies trudne slowa z
            dziedziny? A swoja baze backupujesz czy bekapujesz?
            • Gość: Hmmm Re: Informatyk - kobiecy zawód IP: *.acn.pl 22.07.04, 20:34
              Kopie bezpieczeństwa wykonuje admin. Ja mam programować.
    • Gość: detox Re: Informatyk - kobiecy zawód IP: *.alatus.com.pl 14.07.04, 15:53
      Pomyślałem sobie jak działa, to forum. Pani naukowiec, otóż nie ma wiele
      wspólnego z językami i ich gramatykami, a raczej tylko ze szczególnym ich
      przypadkiem: teorią relacyjnych baz danych. Tu oddam cześć raczej Panom: Boyce
      i Codd. Pani Lady Agacie niech oddają cześć, którzy piszą w językach Ada lub
      PL/SQL.
    • be_quick Ani męski ani kobiecy. 23.07.04, 09:29
      Co za sens ma licytowanie się w stylu "A ja znam parę babek co programują i są
      lepsze od facetów", "A ja znam facetów co programują i są lepsi od babek", "A
      na mojej polibudzie to kobitki zaliczały na ładne oczy" "A na mojej to były
      lepsze od gości" - po co te uogólnienia? Ja też pracuję jako programistka i
      widziałam lepszych i gorszych, ale to nigdy od płci nie zależało. I po innych
      oczekuję też, aby nie oceniali mnie na podstawie płci.
      • eirenne Re: Ani męski ani kobiecy. 23.07.04, 09:53
        Polecam wszystkim poczytanie książki "Płeć mózgu". Jest tam udowodnione, że
        najlepsza kobieta matematyk będzie zawsze gorsza od najlepszego meżczyzny
        matematyka:) Generalnie rzecz ujmując:)
        A w praktyce zgadzam się z be_quick i śmieszy mnie, że nawet w informatyce
        kobitki próbują wprowadzić wojnę płci.
        PS. Jestem studentką politechniki na kierunku wybitnie sfeminizowanym:)
        • be_quick Re: Ani męski ani kobiecy. 23.07.04, 10:10
          > Polecam wszystkim poczytanie książki "Płeć mózgu". Jest tam udowodnione, że
          > najlepsza kobieta matematyk będzie zawsze gorsza od najlepszego meżczyzny
          > matematyka:) Generalnie rzecz ujmując:)

          Może i komuś tak wyszło ;-) i być może jakiś ćwierćintelektualista wykorzysta
          ten fakt do podreperowania swojego ego ;-))) ale pamiętajmy, że tu na forum
          obracamy się w gronie średniaków i statystyczny pan Zenek nie ma podstaw do
          twierdzenia, że jest lepszy od babki, tylko dlatego, że w "Płci mózgu" coś tam
          napisano.
          • eirenne Re: Ani męski ani kobiecy. 23.07.04, 10:38
            > Może i komuś tak wyszło ;-) i być może jakiś ćwierćintelektualista wykorzysta
            > ten fakt do podreperowania swojego ego ;-)))

            Z ćwierćintelektualistami nie mam tematów do dyskusji, niezależnie, jaką płeć
            reprezentują:)

            ale pamiętajmy, że tu na forum
            > obracamy się w gronie średniaków i statystyczny pan Zenek nie ma podstaw do
            > twierdzenia, że jest lepszy od babki, tylko dlatego, że w "Płci mózgu" coś tam
            > napisano.

            Toteż napisałam, ze praktycznie zgadzam się z Twoim postem wcześniejszym, bo w
            książce mówiono o przypadku idealnym, a życie jest życiem i gdyby ktoś mi
            próbował udowadniać, że nie mam czego szukać na polibudzie, bo jestem przecież
            kobietą, to zaśmiałabym się mu prosto w nos:-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka