02.01.13, 13:51
Czy ktoś jeszcze wierzy w zabobony?
Niedawno okazało się, że moja żona wierzy. Wcześniej się z tym ukrywała, ale wczoraj wyszło, że wierzy i miałem z tego powodu awanturę (bo oczywiście wszystko to moja wina). A poszło o banał: wychodzimy sobie i ja na nią czekam. Ona idzie, więc odwracamy się i wychodzimy. Tylko, że ona (ponoć) odwróciła się w prawo, a ja w lewo, a to oznacza, że w przyszłości nasze drogi się rozejdą. Wg niej jeśli się rozstaniemy to będzie wina tego, że ja się źle odwróciłem (tylko, że ja nawet nie pamiętam kto w którą stronę się odwracał). Na nic nie pomagają moje tłumaczenia, że prędzej nasze drogi rozejdą się dlatego, że on mi urządza awantury o złe odwrócenie się, a nie z samego faktu tego odwrócenia. Nie mogę też pojąć dlaczego to ja się źle odwróciłem, a nie ona. Dlaczego to lewa strona jest gorsza od prawej? Przecież skoro odwróciliśmy się w różnych kierunkach, to znaczy też, że i ona odwróciła się inaczej niż ja (a według niej to ja odwróciłem się inaczej niż ona).
Obserwuj wątek
    • mariuszg2 Re: Zabobony 02.01.13, 13:58
      o wreszcie ciekawy wątek.....

      1. ogórki się nie zakwaszą jak kobiet co je robi ma okres....sprawdzone
      2. zaraz po ślubie dostałem kapcie od teśiowej, że niby mam byc pod pantoflem córci i misio pluszowy domowy wytresowany nakarmiony dogrzany z pilotem cieplusi.... sprawdzone...nie działa...kapcie musza być systemu bambosz a nie z ostrogami....
      3. portfel musi być czerwony...inaczej się pieniądze bnie trzymaja posiadacza....sprawdzone...mam brązowy
      4. do portfela trzeba wkłądac łuskę z karpia wigilijnego żeby się pieniądz trzymał...sprawdzone nigdy nie wkadam...pieniądz się nie trzyma a portfel nie smierdzi...rybą...
    • jowita771 Re: Zabobony 02.01.13, 14:00
      Kiedyś się posprzeczałam z mężem, bo ja uważam, że jak on nie zapnie pasów i wyleci łbem do przodu z auta w razie stłuczki, to będzie dlatego, że nie zapiął pasów, a on wpadł na pomysł, że to będzie dlatego, że ja wykrakałam. Wyśmiałam jego logikę.
    • mila2712 Re: Zabobony 02.01.13, 14:02
      nie wierzę ... bzdury...
      swoją drogą mało znasz zonę skoro do tej pory nic nie zauważyłeś
      • mlaczek Re: Zabobony 02.01.13, 14:11
        Najwidoczniej słabo i małżeństwo było za wcześnie (a jesteśmy po ślubie dopiero kilka miesięcy). W tym czasie moja żona okazała się zupełnie inną osobą niż wcześniej (pod wieloma względami). Pewne symptomy tych zabobonów zauważyłem jeszcze przed ślubem, ale jakoś wtedy się tym nie przejmowałem i bagatelizowałem. Nie sądziłem, że będę miał kilkugodzinną awanturę o to, że odwróciłem się nie w tą stronę co trzeba. A najgorsze jest to, że żadne racjonalne argumenty do niej nie trafiają.
        • mila2712 Re: Zabobony 02.01.13, 14:16
          na szczęscie tylko niewielki procent kobiet ujawnia po ślubie swoje prawdziwe oblicze
          szkoda że na Ciebie trafiło
          PS niech przeczyta wpisy na forum to może zrozumie albo lepiej nie bo przy jej rozumowaniu może być rozwód :D
          • mlaczek Re: Zabobony 02.01.13, 14:33
            > PS niech przeczyta wpisy na forum to może zrozumie albo lepiej nie bo przy jej
            > rozumowaniu może być rozwód :D

            To ja już wolę rozwód niż mam całe życia słuchać takich zarzutów.
            • mila2712 Re: Zabobony 02.01.13, 14:42
              To ja już wolę rozwód - no to musisz jej tylko powiedzieć i po kłopocie
    • devilyn Re: Zabobony 02.01.13, 14:06
      Ja ostatnio usłyszałam głupszy zabobon co skwitowałam morderczym spojrzeniem :D mianowicie mam zgagę to dziecku włosy rosną :D :D :D
      • alienka20 Re: Zabobony 02.01.13, 21:54
        Mnie raczyli zabobonami o płci: jak mam ochotę na kwaśne to dziewczynka, albo że skoro nie zmienił mi się wygląd - to chłopiec. ;)
    • six_a Re: Zabobony 02.01.13, 14:07
      mógłbyś to narysować i wkleić?
      • mlaczek Re: Zabobony 02.01.13, 14:13
        > mógłbyś to narysować i wkleić?
        Co narysować i wkleić?
        • six_a Re: Zabobony 02.01.13, 14:15
          no to, jak żeście się nieprawidłowo rozeszli, bo nie jestem sobie w stanie tego wyobrazić.
          • mariuszg2 Re: Zabobony 02.01.13, 14:18
            oj sixa..... rozchodzimy sie przez lewe ramie, nie oglądając się za siebie i spluwac trzykrotnie w stronę osoby z która się rozstajemy....tu nie czeba dużej wyobraxni....
            • six_a Re: Zabobony 02.01.13, 14:23
              ale on stał i czekał na nią, tak? to tyłem stał? przodem, więc on się odwrócił.
              a ona szła w jego kierunku tyłem, że musiała się odwracać?
              czy szli do różnych drzwi w różnych kierunkach, stojąc do siebie uprzednio przodem.
              aaaaaaaaalbo drzwi były z boku.

              aha, nie takie proste, co nie? ale ja jestem dociekliwa i nie popuszczę.
              • mariuszg2 Re: Zabobony 02.01.13, 14:31
                six_a napisała:

                > ale on stał i czekał na nią, tak? to tyłem stał? przodem, więc on się odwrócił.
                > a ona szła w jego kierunku tyłem, że musiała się odwracać?
                > czy szli do różnych drzwi w różnych kierunkach, stojąc do siebie uprzednio przo
                > dem.
                > aaaaaaaaalbo drzwi były z boku.
                >
                > aha, nie takie proste, co nie? ale ja jestem dociekliwa i nie popuszczę.

                nawet jeżeli stali to byli w ruchu...i wcale nei jest powiedziane, zę tyłem i że nie mogli się opluc nawzajem..... a oto zmienne jakie mogą miec wpływ;
                1. stali na ruchomym podłożu np schodach ruchomyc, chodniku ruchomym lub zakleszczyli się w drwiach obrotowych automatycznych..
                2. ziemia jest w ruchu obrotowym wokól słońsca i własnej osi....
                3. kontynenty się przesuwaja...a wyobraz sobie jakby byli na Galapagos....tam sie dopiwero wyspy ruszają....do etgo stopnia, ze żyją tam endemityczne gatunki zwierząt i roślin.....albo Malediwy.... tylu tam turystów, że się już niektóre wysepki zatapija....
                4...a siła ciażenia? splunięcie cignie flegmę w dół....a splunięcie z wiatrem lub pod wiatr? no moja droga....
                a co miałas z fizyki? a wiwwz co się dzieje jak się rózne siły z różnym kontem nakładają...jestes w stanie przewidzieć wypadkową sił ciążenia, z siła, odśrodkowa, siła fali, siłą bezwładności, siła tarcia oraz siła natarcia?

                kiedys przepisywałem pracę dyplomowa artylerzystu z rozrysowaniem sił wpływających na trajektorię lotu pocisku to wiem....
                a wisz co się dzieje jak się atomy rozczepiaja....rekacja łańcuchowa....Enola Gey....wiesz co mam namyśli tak?
                • six_a Re: Zabobony 02.01.13, 14:36
                  z fizyki miałam równie pochyło i wogle nie wiem, o czym do mnie piszesz.
                  po polsku pisz!
                  • mariuszg2 Re: Zabobony 02.01.13, 14:38
                    może Ci rozrysowac ?:D
                    • six_a Re: Zabobony 02.01.13, 14:47
                      w pejncie poproszę.
                      :)
                      • mariuszg2 Re: Zabobony 02.01.13, 14:51
                        nie mam zdolności malarskich.... mogę ci to opowiedzieć...ładnie.... mp3 jest dopuszczalne....?
          • mlaczek Re: Zabobony 02.01.13, 14:22
            Może opiszę dokładniej, a jak nie pomoże to wtedy może uda się narysować (tylko, że rysowanie słabo mi idzie):
            1. Ja stoję kilka metrów za nią (patrząc w jej kierunku), ona patrzy przed siebie (w przeciwnym kierunku niż ja jestem).
            2. Ona odwraca się w prawo i idzie w moją stronę.
            3. Gdy ona jest już przy mnie ja odwracam się (w lewo), łapię ją za rękę i idziemy dalej razem.
            • six_a Re: Zabobony 02.01.13, 14:25
              aaaaaaaaaaha. no ale przynajmniej mieliście o czym pogadać przez następne trzy doby.
      • akle2 Re: Zabobony 03.01.13, 00:52
        six_a napisała:

        > mógłbyś to narysować i wkleić?
        >

        A od kiedy Ty potrzebujesz rysunków, żeby sobie coś wyobrazić? :P
    • fiigo-fago Tak to już jest 02.01.13, 14:17
      Generalnie ludzie są głupi i tchórzliwi, stąd taka popularność zabobonów i religii. A kobiety to ponoć nawet mają zaprogramowane od prehistorycznych czasów takie zachowanie, które im kiedyś pomagało unikać drapieżników, gdy mężczyźni byli na polowaniu.
      • mariuszg2 Re: Tak to już jest 02.01.13, 14:19

        > kie zachowanie, które im kiedyś pomagało unikać drapieżników, gdy mężczyźni byl
        > i na polowaniu.
        >

        albo napalonych inkwizytorów z Iberii...o'leee!
    • 456kami Re: Zabobony 02.01.13, 14:41
      To rzeczywiście skomplikowana sprawa. Czasem jestem zabobonna ale bez przesady.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zabobony 02.01.13, 14:51
      ona nie jest zabobonna...
      Ona po prostu chciała się pokłócić.
    • piataziuta Re: Zabobony 02.01.13, 14:54
      O, stary.
      I w co żeś wdepnął? :D
      • six_a Re: Zabobony 02.01.13, 18:37
        nie no nie jest tak tragicznie, zresztą kolejne levele mogą być ciekawe: odczynianie uroków, egzorcyzmy, zjazdy na łysej górze.
        będzie dobrze.
    • headvig Re: Zabobony 02.01.13, 16:13
      spoko, to jeszcze nic. moja babcia i matka wierzą, że jak wyjdziesz z nieochrzczonym dzieckiem na dwór, to ktoś może rzucić na nie urok :/
      • ma_dre Re: Zabobony 02.01.13, 16:26
        Taaa, ty sie smiej, moje nie chrzczone i ktos rzucil :-/
        Czy ochrzeczenie moze odwrocic urok?
        • headvig Re: Zabobony 02.01.13, 16:37
          > Taaa, ty sie smiej, moje nie chrzczone i ktos rzucil :-/
          > Czy ochrzeczenie moze odwrocic urok?

          nie wiem, ale próbując nic nie tracisz...

          a co mu się stało?

          inna sprawa, to skąd ludzie wiedzą czy dziecko chrzczone, czy nie? na czole nie ma wypisane.
      • raszefka Re: Zabobony 02.01.13, 17:09
        Na uroki tylko czerwona kokardka.
        • headvig Re: Zabobony 02.01.13, 17:52
          myślałam że nitka
          • raszefka Re: Zabobony 02.01.13, 18:15
            NA wszelki wypadek powieś i jedno i drugie - nitka dla Mamy, wstążeczka dla Babci
    • raszefka Re: Zabobony 02.01.13, 17:11
      Mniejsza o zabobony, ale czytając pierwszego poeta oczyma duszy widziałam jak się obracacie to w lewo to w prawo. Jak te bączki kolorowe :D
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Zabobony 02.01.13, 18:01
      > Niedawno okazało się, że moja żona wierzy. Wcześniej się z tym ukrywała, ale
      > wczoraj wyszło, że wierzy i miałem z tego powodu awanturę (bo oczywiście wszystko
      > to moja wina). A poszło o banał: wychodzimy sobie i ja na nią czekam. Ona idzie,
      > więc odwracamy się i wychodzimy. Tylko, że ona (ponoć) odwróciła się w prawo,
      > a ja w lewo, a to oznacza, że w przyszłości nasze drogi się rozejdą. Wg niej
      > jeśli się rozstaniemy to będzie wina tego, że ja się źle odwróciłem

      Nie wytrzymałbym czegoś takiego nawet pięć minut.

      > Na nic nie pomagają moje tłumaczenia, że prędzej nasze drogi rozejdą się dlatego, że
      > on mi urządza awantury o złe odwrócenie się, a nie z samego faktu tego odwrócenia.

      My sceptycy nazywamy to samospełniającym się proroctwem, zabobonni zaś na ogół są święcie przekonani, że oto zdobyli dowody swych absurdalnych tez. Dyskutuj z takimi potem.
      • gr.eenka Re: Zabobony 02.01.13, 20:01
        sie nie znasz na zabobonach
        dobry zabobon nie jest zły :D
        • krytyk-systemu-edukacji Re: Zabobony 03.01.13, 03:48
          > sie nie znasz na zabobonach
          > dobry zabobon nie jest zły :D

          Zabobony śmieszą mnie jak Tadeusz Broś
          Zabobonom mówię nie, zabobonom dość
    • eekonomista Re: Zabobony 02.01.13, 18:05
      Taka kobieta to skarb!
      Wystarczy wymyśleć swojsko brzmiące zabobony na przykład, że facet z odkurzaczem zwiastuje nieszczęście. Dziesięć dobrych zabobonów i żona nawet ci koleżankę do łóżka zaprosi jeżeli uchroni to wasz związek przed upadkiem :D
      • fiigo-fago Re: Zabobony 02.01.13, 18:12
        *lubi to* :D
    • gr.eenka z tymi odwrotami 02.01.13, 19:59
      to chyba na ślubie, kiedy młodzi odchodzą od ołtarza
      i jeszcze czasami można zobaczyć takie szamotanie się , kiedy jedno z nich chce przeciągnąć na swoją stronę wówczas osoba przeciągnięta będzie pantoflarzem :)

      ale mój ulubiony zabobon, to osoba obca podczas ślubu - podobno przynosi szczęście.
      i jeszcze jeden zabobon mój własny wymyślony
      w portfelu mam obrazek św Krzysztofa , chyba wyjełam z samochodu i tam schowałam i karta 7 kier - włożona na szczęście i przyznam się ani jednego ani drugiego nie chcę wyrzucić z portfela bo a nóż przynosi mi któreś szczęście :D

      uwielbiam zabobony :D
      • alienka20 Re: z tymi odwrotami 03.01.13, 01:25
        Ja mam taki zabobon, którego się namiętnie trzymam: w Nowy Rok siadam gołym tyłkiem na banknot o jak największym nominale :D. No i nie przechodzę pod takimi podwójnymi słupami ;).
        • krakoma Re: z tymi odwrotami 03.01.13, 01:32
          a pozniej puszczasz ten banknot do obrotu?
          dzieci myjcie rece. kto wie, co inni z banknotami robia.
          • alienka20 Re: z tymi odwrotami 03.01.13, 01:33
            Ale chociaż się sprawdza :D....
    • akle2 Re: Zabobony 03.01.13, 00:51
      :D
      Ciekawe, jak wyglądają wasze wieczory, weekendy..
    • 5th_element Re: Zabobony 03.01.13, 14:22
      leze i kwicze. Az mi wstyd za moja płeć i jej zdolnosci manipulacyjne
    • karolajna83g Re: Zabobony 05.01.13, 00:08
      Ja nie wierzę w zabobony.
      Mam koleżankę, głeboką katoliczkę; kiedyś myślałam nawet, że wstąpi do klasztoru...koleżanka urodziła sliczniutkiego dzidziusia, ochrzciła go i na ten przeklęty FB i NK wstawiłą zdjęcie dziecka, który lezy w foteliku samochodowym i koło głowki ma przypietą CZERWONĄ KOKARDKĘ......
      I coś mi się tutaj zaczęło nie zgadzać, bo myśłałam, że ludzie "wykształceni" nie wierzą w przesądy i zabobony. A i równiez zadałam jej pytanie, w co wierzy, bo myśłałam, że jest katoliczka i wierzy w Boga a nie w czerwoną kokardkę.

      Zadałam jej tez logiczne pytanie- jak ta czerwona kokardka uchroni jej synka przed nieszczęściem, czy czymśtam innym? Logicznie nie potrafiła mi tego wytłumaczyć. Doszłam do wniosku, że raczej skończyła się moja z nią znajomość. NIe lubie ludzi, u których zalatuje dulszczyzną.
    • triismegistos Re: Zabobony 06.01.13, 11:18
      To jeszcze nic w porównaniu z zabobonnością mojego exa. Według niego wszystko oznaczało spanie z kimś. Nawet wyjście na zakupy.
    • kirkunia Re: Zabobony 06.01.13, 11:44
      Właśnie dostałam czarnego kota. Koleżanka tłumaczy mi, że jak mi przebiegnie drogę, to powinnam spluwać przez lewe ramie. A ja jej, że miałabym całą podłogę poplutą...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka