Dodaj do ulubionych

Zycie na emigracji. Wasze wrazenia.

22.08.14, 14:25
Czy mieszkalyscie a moze nawet mieszkacie od wielu lat w innym kraju? Jestescie zadowolone? Jak sobie radzicie z tesknota? Ja mysle nad wyjazdem ale zastanawiam sie jeszcze jak sobie poradze z zyciem w innym miejscu, gdzie jest inna kultura i wszystko. Prosze o Wasze wrazenia.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Zycie na emigracji. Wasze wrazenia. 22.08.14, 14:32
      mieszka się. Dziś rozmawiałam z sąsiadką, która za kilka miesięcy chce się przenieść poza Berlin, do Brandenburgii i jakoś nie może sobie tego w głowie poukładać, bo tu koledzy od syna, pediatra, bo tu zawsze mieszkali. A że dziś w nocy wróciła z Chorwacji, gdzie niby wszystko jest pod Niemców, więc można się czuć jak w domu, to jednak nie wyobraża sobie nawet przeprowadzki do wiochy pod B., a emigracji już wcale.
      Ja nie narzekam, na tym forum obcuję z mądrymi ludźmi, których pewnie w takim zagęszczeniu bym w dawnym miejscu zamieszkania nie spotkała.
      • wez_sie Re: Zycie na emigracji. Wasze wrazenia. 22.08.14, 16:03
        blagan nie wracaj
        • alpepe Re: Zycie na emigracji. Wasze wrazenia. 22.08.14, 19:12
          mówiąc o mądrych ludziach oczywiście nie miałam na myśli ciebie.
      • riki_i Re: Zycie na emigracji. Wasze wrazenia. 24.08.14, 23:33
        No akurat przeprowadzka z Berlina do Brandenburgii to b. poważna sprawa. Mam znajomych którzy zaliczyli taki krok, przenieśli się raptem parę kilometrów za granicę dawnego Berlina Zachodniego , pierwsza stacja poza, więc dojeżdża jeszcze S-Bahn (stacja końcowa), ale z tego co mówili to szok kulturowy totalny. Inny land, inne myślenie, inni ludzie. W szkole nauczyciele uczący dzieci, że są Prusakami, ogólnie pruski dryl i wszystko na zasadzie eins-zwei-drei i prosto. W porównaniu z Berlinem kosmos. Więc bym się tej sąsiadce zbytnio nie dziwił.
    • samuela_vimes Re: Zycie na emigracji. Wasze wrazenia. 22.08.14, 14:36
      Ja jestem bardzo zadowolona, że podjęłam decyzję życia poza PL. Żyje się po prostu łatwiej, a ja lubię łatwe życie, nie muszę liczyć się z pieniędzmi, stać nas na to co w PL byłoby bardzo trudno osiągalne. Fakt tęsknię za paroma osobami, ale tu też mam kilka zaufanych osób z podobnymi doświadczeniami i jestem całkowicie spokojna o przyszłość mojego dziecka, emeryturę i odpukać chorobę.
      • samuela_vimes Re: Zycie na emigracji. Wasze wrazenia. 22.08.14, 14:36
        * decyzję o życiu poza PL
    • ursyda Re: Zycie na emigracji. Wasze wrazenia. 22.08.14, 14:59
      Mieszkałam około 7 lat w Szwajcarii i w Niemczech z 14 lat temu. O różnicach można mówić jak się mieszka w Australii albo Kanadzie ale Włochy czy Szwecja czy ww kraje to żadna emigracja w dzisiejszych czasach:)
    • rekreativa Re: Zycie na emigracji. Wasze wrazenia. 22.08.14, 15:16
      Mieszkam od 10 lat w Portugalii.
      Wrażenia dobre, tęsknot żadnych nie odczuwam. Różnic kulturowych tym bardziej.
      Supermarkety te same, sieciówki te same, produkty te same, żarłodajnie te same, co w Pl.
      Te same seriale amerykańskie w TV.
      W ogóle nie czuję, że mieszkam w innym kraju, w sensie jakiejś obcości.
      Rodzinę odwiedzam 2, 3 razy w roku, poza tym co dzień gadam z nimi na Skypie.
      Naprawdę dzisiaj Europa to jedna wielka wioska. Nie ma się czego bać.

      Chyba że zamierzasz wyemigrować do naprawdę obcego kulturowo kraju jak kraje arabskie, czy azjatyckie. To już troche inna sprawa.
      • lled Re: Zycie na emigracji. Wasze wrazenia. 22.08.14, 15:39
        cos mi sie wydaje ze autorka zastanawia sie nad egiptem lub tunezja :)
        tamte kraje to socjalne samobojstwo
      • aradimika Re: Zycie na emigracji. Wasze wrazenia. 24.08.14, 17:36
        Ciekawe. Mieszkam w kilku panstwach rownolegle (w trzech stale, w pozostalych od czasu o czasu). Kazde ma swoja specyfike, swoje produkty, swoja mode. Nawet bielizna jest inna, bo konsumentki maja inne rozmiary i inne preferencje. Tylko czesc modeli ubran swiatowych gigantow sieciowkowych (jak Zara) jest identyczna, znaczny procent jest dostosowany do gustow oraz mozliwosci finansowych mieszkanek danego panstwa.

        Co do jedzenia, to jest calkowicie rozne, chyba ze gotujemy "swoje", o ile uda nam sie zgromadzic wszystkie produkty (np. twarog bywa wyzwaniem).
    • wez_sie mieszkalem 22.08.14, 16:03
      mieszkalem kiedys na 6 pietrze i nie wyobrazalem sobie zebym mial mieszkac gdzie indziej a teraz z babcia na jedenastym i luz
      wiec da sie
    • dziala_nawalony Re: Zycie na emigracji. Wasze wrazenia. 22.08.14, 19:38
      chick.habit napisała:

      > Czy mieszkalyscie a moze nawet mieszkacie od wielu lat w innym kraju? Jestescie
      > zadowolone? Jak sobie radzicie z tesknota?.. gdzie jest inna kult
      > ura i wszystko. Prosze o Wasze wrazenia.

      mieszkacie, nawet od wielu lat, ja tak i żona chyba też. Tęskonota odeszła podobnie jak odszedł świat dzieciństwa za którym ewentualnie można byloby tęsknić.Wszystko inne jest podobne lub wręcz takie same.
    • immakulatnie Re: Zycie na emigracji. Wasze wrazenia. 23.08.14, 00:32
      Zyje od 6 lat w UK, tesknoty nie odczuwam zadnej, bo kontakty utrzymuje chyba nawet bardziej ozywione niz bedac na miejscu. Jestem w PL co 2-4 tygodnie na weekend + kilka razy w roku dluzej; jesli trzeba byc nazajutrz bo cos waznego wzywa - tez jest to wykonalne.
      Polskie sklepy, polskie produkty, polska prasa - dostepne.
      Kontakt z bliskimi codzienny przez internet, telefon itp.

      Jednoczesnie uwielbiam zycie tutaj, fakt ze zajelo z 2-3 lata zeby poczuc sie w pelni swojsko, miec swoje miejsca, swoj rytm, znajomych, zbudowac sobie tutaj cos socjalnie. Dla mnie wazne bylo otworzenie sie, danie szansy, nie zamykanie jedynie do tego, co pielegnuje w Polsce.
      Wracajac do Londynu, czuje ze wracam do domu.
      Jadac do Polski, tez czuje ze to dom, tylko inaczej.

      Bardzo ciezko to wytlumaczyc, ale zdecydowanie to pozytywne odczucie.
      Nie wiem, czy zdecydowalabym sie na stala wyprowadzke poza Europe, w miejsce nie tak dobrze skomunikowane.
    • mcmenamins Re: Zycie na emigracji. Wasze wrazenia. 23.08.14, 09:05
      Mieszkam od 20 lat w US. Mozna powiedziec, ze jest to emigracja.
      Obecna europejska zmiana miejsc zamieszkania nie duzo ma porownania do prawdziwej emigracji. bycie w PL co 3-4 tygodnie to nie emigracja tylko zmiana adresu;)

      a wracajac tematu - jak sie zyje, to powiem, ze zyje sie spoko ;)
    • shmu Re: Zycie na emigracji. Wasze wrazenia. 23.08.14, 10:38
      Ja mieszkalam w Hiszpanii przez 5 lat. Wedlug mnie roznica kultur jest bardzo duza, ja uwazam, ze na niekorzysc Hiszpanii, wiec tego kraju akurat nie polecam. Tym bardziej, ze teraz pod wzgledem ekonomicznym Polsce sie wiedzie lepiej.
      Teraz od kilku lat troche blizej Polski, w bardziej cywilizowanym kraju, w ktorym moglabym zostac.
      Jesli chodzi o tesknote, da sie przezyc, chyba najgorsze byla Wielkanoc spedzona z dala od rodziny, ale teraz staram sie zawsze jezdzic. Na poczatku zawsze jest trudniej, jesli nie zna sie jezyka i jedzie sie samemu, ale z drugiej strony to mile uczucie poznawania nowego miasta, nowej kuchni, nowych zwyczajow. A przyjaciol w koncu znajdziesz :)
      • simply_z Re: Zycie na emigracji. Wasze wrazenia. 24.08.14, 17:41
        mnie się tam dobrze mieszkało,no i klimat,bliskość morza to jest to.
      • sl-14 Re: Zycie na emigracji. Wasze wrazenia. 24.08.14, 17:53
        Możesz rozwinąć i napisać, w której części Hiszpanii mieszkałaś? Bo już któryś raz spotykam się z negatywną opinią i jestem ciekawa przyczyn.
        • shmu Re: Zycie na emigracji. Wasze wrazenia. 24.08.14, 22:27
          Mieszkalam w Madrycie.
          • shmu Re: Zycie na emigracji. Wasze wrazenia. 24.08.14, 22:56
            Zeby jak najogolniej podsumowac, Hiszpanie maja inne poczucie zdrowego rozsadku niz my. Wiele rzeczy jest robionych na zasadzie, ze jak w tej chwili dziala, to wystarczy. Dlatego tez uwazam, ze calkowicie zasluzyli sobie na ten kryzys. Potem sa inne, bardziej codzienne rzeczy: mowienie zbyt glosno, bycie zawsze na srodku, blokujac przejscie, mowienie w trakcie jak ktos inny mowi, notoryczne spoznianie i niedotrzymywanie slowa. Zle traktowanie klientow w sklepach, i innych serwisach. W urzedach czeski film, nikt nic nie wie. Przeskakiwanie kolejki, darcie japy, nawet jak sie zrobilo komus krzywde, trabienie, parkowanie na srodku ulicy, ba, na rondzie... itp
            Oczywiscie sa tez ludzie, ktorzy tych rzeczy nie robia i za to im chwala! ale juz tam nie chce nigdy mieszkac...
            • simply_z Re: Zycie na emigracji. Wasze wrazenia. 24.08.14, 23:35
              a jak ci się mieszka w Niemczech?
            • riki_i Re: Zycie na emigracji. Wasze wrazenia. 24.08.14, 23:37
              co chcesz, typowi południowcy. wieczna maniana
              • simply_z Re: Zycie na emigracji. Wasze wrazenia. 24.08.14, 23:46
                zależy,wbrew pozorom w pracy bywają baardzo upierdliwi. Z drugiej strony nie ma powszechnego dupościsku i polskiej zawiści,
    • 1borgia Re: Zycie na emigracji. Wasze wrazenia. 23.08.14, 10:48
      tak. nie tesknie. jest b.ok.
      klaniam sie
      borgia
    • sl-14 Re: Zycie na emigracji. Wasze wrazenia. 24.08.14, 17:55
      Mieszkałam, ale krótko i tymczasowo. Teraz mam faceta, który mieszka i pracuje zagranicą, czasami pojawia się temat, ale chyba się nie przeprowadzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka