Dodaj do ulubionych

Perfekcjonistki.

19.06.06, 16:13
Gdzie zaczyna się i gdzie kończy Wasz sukces?
Na jakim polu odnosicie go najczęściej, a w czym Wasz perfekcjonizm
zdecydowanie przeszkadza?
Czy prawdą jest, że mając uporządkowane i niezwykle ułożone życie np.
rodzinne, kulejecie w życiu zawodowym lub odwrotnie?
Czy można być perfekcjonistką na wszystkich polach - nie teoretycznie, a
praktycznie - czy potraficie osiągnąć doskonałość jednocześnie na wielu
płaszczyznach? Ile kosztuje perfekcjonizm? Czym go należy obkupić i czy
zawsze wiąże się z jakimiś wyrzeczeniami?
(perfekcyjna w pracy - czyli jaka? perfekcyjna w domu, czyli jaka? czy
perfekcyjna tu i tam - to możliwe?)
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Perfekcjonistki. 19.06.06, 16:21
      za dużo pytań w jednym wątku.
      • onlyju Re: Perfekcjonistki. 19.06.06, 16:26
        można odpowiedzieć na jedno.
    • bri Re: Perfekcjonistki. 19.06.06, 16:23
      Trudny temat. Przede wszystkim ze względu na względność postrzegania. Prawdziwa
      perfekcjonistka nie zgodzi się na przyznanie sobie takiego miana. W jej oczach
      zawsze będzie starać się za mało.
      • onlyju Re: Perfekcjonistki. 19.06.06, 16:26
        ciekawe.
      • caprissa Re: Perfekcjonistki. 19.06.06, 16:34
        to nie perfekcjonistaka to egoistka i wymagajaxca szkoda ze czesto tylko od
        innych:P

        mysle ze sa takie okresy zycia ze moga ludzie rzec iz idzie im i w zawowodywm
        zyciu i osobistym:)
    • frutinka Re: Perfekcjonistki. 19.06.06, 16:34
      Ja nie jestem perfekcjonistką, ale nie lubię chałtury. Potrafię cieszyć się z
      małych osiągnięć, które nie koniecznie są dopracowane do końca i mega wielkie,
      ale staram się, żeby było ok. W każdym razie daje sobie prawo do tego, by cos
      mi nie wyszło i nie robię z tego powodu tragedii.
    • dzikoozka Re: Perfekcjonistki. 19.06.06, 16:36
      I kto to pyta? ;PPP
      Nie jestem, nie czuję sie perfekcjonistka.
      Działam ekonomicznie - tyle wysiłku, by efekt był OK. Każda wieksza ilośc jest
      marnotrawstwem.
      • onlyju Re: Perfekcjonistki. 19.06.06, 16:42
        Działanie na miarę własnych możliwości to naturalna sprawa, nawet dla
        perfekcjonistek. Myślę, że najbardziej diagnostyczne jest samopoczucie w
        sytuacji, gdy coś nie poszło po naszej myśli lub nie do końca tak, jak miało
        pójść.
        Kto pyta nie błądzi ;)
      • ania.downar Re: Perfekcjonistki. 19.06.06, 18:05
        dzikoozka napisała:

        > I kto to pyta? ;PPP
        > Nie jestem, nie czuję sie perfekcjonistka.
        > Działam ekonomicznie - tyle wysiłku, by efekt był OK. Każda wieksza ilośc
        jest
        > marnotrawstwem.

        Absolutnie sie zgadzam. Z tym, ze czasami wychodzi cos ponad plan i wtedy jest
        radosc i blogie zadowolenie... :-)
    • wenus_z_miletu Re: Perfekcjonistki. 19.06.06, 16:41
      Kiedys myślałam że jestem perfekcjonistką, ale jednak nie. Po prostu to co robię
      staram się zrobić jak najlepiej, co nie znaczy że wypruwam z siebie flaki.
      Raczej mam skłonności do lenistwa i tam gdzie mogę to się obijam ;) Myliłam
      perfekcjonizm z lekkim pedantyzmem i estetyzmem, który zaprowadzam wokół siebie,
      ale to nie to samo. Perfekcjoniści marnują masę energii na niepotrzebne rzeczy i
      w dodatku nigdy nie są zadowoleni z efektów.
      • onlyju Re: Perfekcjonistki. 19.06.06, 16:44
        Nie ma żadnych pozytywów bycia perfekcjonistką? Czy np. takie kobiety (też
        pewnie mężczyźni) nie są lepszymi pracownikami, bardziej zmotywowanymi, bo
        zarządzanymi przez motywację wewnętrzną?
        • pinup Re: Perfekcjonistki. 19.06.06, 17:24
          sa pozytywy ale to zalezy od osoby. dla mnie perfekcjonizm to cecha charakteru
          a nie poza, czy ideal do ktorego sie dazy wbrew swojej naturze. dlatego
          perfekcjonizm nie oznacza zycia doskonalego. wlasciwie moze nawet nie istnieje?
          duzo mnie kosztuje perfekcjonizm ale jeszcze wiecej kosztowaloby mnie
          zaaokceptowanie chaosu czy niedoskonalosci. wiem, bo probowalam:) poza tym kto
          ma oceniac czy jestem perfekcjonistaka? ja czy inni? jestem singlem bo szukam
          doskonalego faceta - dla mnie to perfekcjonizm, dla kogos innego totalna
          porazka.
        • frutinka Re: Perfekcjonistki. 19.06.06, 17:26
          Ależ są pozytywy! Ja zazdroszcczę perfekcjonistkom konsekwencji w działaniu, bo
          z reguły wszelkie trudniejsze przedsięwzięcia wymagają czasu i energii - i na
          tym polu perfekcjonistki nie odpuszczają. Mnie niestety takiej konsekwencji
          brakuje. ja pracuję zrywami - czegokolwiek to dotyczy - czy pisania, czy nauki,
          czy sportu (tu najbardziej ubolewam - potrafię kilka miesięcy regularnie
          ćiwczyć, by potem na kilka odpuścić). W każdym razie oto plus bycia
          perfekcjonistką - konsekwencja i wytrwałość w działaniu!
          • athandavan Re: Perfekcjonistki. 19.06.06, 18:09
            to tak jak ja. ciesze sie, jak wszystko gra: praca pisana, praca zawodowa,
            zycie mojej rodzinki-to-be, figura. Ale czasem potrafie zaniedbac, albo jedno,
            albo drugie, albo trzecie, albo czwarte. Czasem pisze mi sie wspaniale - w
            pracy odpuszczam i sledze forum gazety ;-) Czasem jestem zadowolona z figurki,
            to znowu chlopak narzeka, ze nie jadamy fajnych kolacji i pizzy peperoni.

            Ale chyba to tak zawsze ;-))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka