31.01.03, 14:15
jak radzicie sobie z chrapaniem waszych mezczyzn?
Obserwuj wątek
    • Gość: renia Re: CHRAPANIE IP: *.athens.access.acn.gr 31.01.03, 14:17
      Nie radzimy sobie. Jak juz sie nie da spac przy tym akompaniamencie to wlaczamy
      kompa i lazimy po uspionym forumie ;)
      • Gość: suri Re: CHRAPANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.03, 14:18
        moja mama lekko sluch przytepila
      • Gość: mathias_sammer Re: CHRAPANIE IP: *. / *.B2.srv.t-online.de 31.01.03, 14:19
        :)))))))))

        oj chrapie chrapie. :)))))

        Trzeba przed zasnieciem wlozyc zatyczki do uszu, a wtedy cisza jak makiem
        zasial..........................

        Juz sie przyzwyczailem....a raczej Aska sie przyzwyczaila ;))
        M.S.
        • cella Re: CHRAPANIE 31.01.03, 14:27
          Blagam was... Przeciez musi byc jakies lekarstwo, cokolwiek, mamy XXI wiek!
          Nie mowcie mi o zatyczkach do uszu bo nie zasne z czyms w uchu!
    • grogreg Re: CHRAPANIE 31.01.03, 14:27
      Ja sie niedawno od mej Pani dowiedziałem, ze chrapie. I co ja na to poradze?
      Co?
      Tego ze zgrzyta zebami przez sen ja Jej nie powiedzialem.
      • pajdeczka Re: CHRAPANIE 31.01.03, 15:04
        grogreg napisał:

        > Ja sie niedawno od mej Pani dowiedziałem, ze chrapie. I co ja na to poradze?
        > Co?
        > Tego ze zgrzyta zebami przez sen ja Jej nie powiedzialem.

        Takie rzeczy to mówi się sobie po paru latach. A to, że puściłeś bąka, nie dłub
        w nosie, śmierdzą ci nogi itp. Na razie Gredziu - sielanka, ale radzę Ci
        problemy rozwiązywać na bieżąco. W Twojej sytuacji sprawę załatwi kołek
        drewniany włożony w czasie snu pomiędzy zęby ukochanej.
      • Gość: Agata Re: CHRAPANIE IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 31.01.03, 16:23
        Powiedz jej,ze zgrzyta - powinna sobia tak specjalna szyne kupic na zeby, bo
        sie strasznie niszcza od zgrzytania..
      • Gość: busybody Re: CHRAPANIE IP: 213.77.10.* 03.02.03, 07:48
        Moj kolega strasznie chrapie doswiadczam tego na kazdej delegacji. Otwieranie
        okna w zimie to cudowny srodek. :)
    • pajdeczka Re: CHRAPANIE 31.01.03, 14:49
      Proste. Śpię w innym pokoju. Walenie w łeb nic nie daje, bo kiedyś stracił
      przytomność na wiele godzin, kiedy go zdzieliłam tym, co miałam pod rękę, czyli
      budzikiem. Budzik do naprawy , a ten dalej chrapie.
    • Gość: Inka Re: CHRAPANIE IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 31.01.03, 15:20
      Stres: staram się zasnąć przed nim, a jak się nie uda, to tracam, kopię i
      staram się zasnąć w tych cichych chwilkach. ;)
      Z poprzednim miałam ten sam problem. :)
      Kocham mojego męża i chcę z nim sypiać, ale ile lat jeszcze wytrzymam? ;)
    • glonik Re: CHRAPANIE 31.01.03, 15:59
      zależy, jak ważny dla nas jest ten, który chrapie :)
    • Gość: Goka Re: CHRAPANIE IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 31.01.03, 16:08
      Mój bez przerwy chrapał, do czasu jak starał się do pracy, gdzie trzeba być
      idealnie zdrowy.
      Przy okazji wyszło na jaw, że miał krzywą przegrodę nosową( nos idealnie
      prosty), no i po małej operacji wszystko OK.
    • doroszka Re: CHRAPANIE 01.02.03, 11:07
      Jezu!
      Mój mąż z problemem pt. 'chrapanie' musiał iśc do lekarza, bo się
      przestraszych moich reakcji (po trzeciej godzinie poszturchiwania go w
      nocy 'nie chrap!') i bał się chyba, że to bedzie pierwszy rozwód w Polsce,
      którego przyczyną będzie chrapanie. Reagowałam już na najmniejsze chrapanie
      skokiem ciśnienia, bo wiedziałam, że to nie ucichnie, tylko sie 'rozkręci'.
      Taki rodzaj psychicznej alergii u mnie.
      I pani doktor powiedziała mu, że nic mu nie pomoże, ale cztery godziny przed
      snam nie może pić alkoholu i zapalić papierosa. I faktycznie: jeśli się tego
      pilnuje, to już nie 'piłuje' nocnej ciszy. :)))
      Szkoda byłoby się rozwodzić z takim fajnym facetem dlatego, że chrapie. ;)
      Pozdrawiam towarzyszki niedoli rozsiane po całym świecie! ;)
      • kochanka_szatana Re: CHRAPANIE 01.02.03, 11:13
        Trzeba dużo gwizdać najlepiej jedna z ulubionych melodii chrapacza,pomaga.
        • Gość: Rousse Re: ojojoj CHRAPANIE :))) IP: *.chelm.sdi.tpnet.pl 01.02.03, 17:09
          to z gwizdaniem, faktycznie pomaga...

          a ja osobiscie, dotykam i glaszcze lekko twarz mojego Kochanego... od razu
          uspokaja sie i przestaje chrapac :)))

          a jak nie pomaga - zaczynam chrapac jeszcze glosniej od Niego :) hehe To tez
          skutkuje :))))))

          Pozdrawiam serdeeecznie, zyczac CICHEJ, spokojnej nocy :))))))
    • melinek Niech sie z plecow na bok przewroci. n/t 01.02.03, 23:41

      • isis! Re: Niech sie z plecow na bok przewroci. n/t 03.02.03, 00:04
        Wy chyba nie wiecie nic o chrapaniu. Takim prawdziwym. Donośnym. Głębokim.
        Oszałamiającym. Spadającym na człowieka - współspacza jak grom. Burza to przy
        tym nic. Pojawia się nagle, w środku nocy. Wybucha jak wulkan i rozbrzmiewa
        echem 80 decybeli w sypialni. Jestem pewna, że słychać to także na ulicy.
        Zagłusza wszystko - w tym czasie można splądrować dom i zgwałcić psa.
        Podniebienie opada - cyk - i się zaczyna. Charkot na niskich tonach. Zawodzące
        jęczenie w rejestrze sopranu. Staccato w średnicy. Przyprawiające o strach
        bezdechy. Zaczyna się także moja walka z tą przeraźliwą gamą dźwięków.
        Gwizdanie? Wolne żarty. Szturchanie? Śmieszne. Nie wybudzi się, nie dociera
        nic, choć czasem wymknie mu się ze śpiącego gardła bełkot: "ja nie chrapię!".
        Śpiewanie na głos? Nawet to jest cichsze od jego koncertu. Przewrócenie
        delikwenta na bok? Hahaha, nie zmienia nic. Może tylko wolumen zmniejsza się o
        1 decybel... Przyczyny? Stres, nadwaga, niedospanie, palenie, z nosem też chyna
        nie wszystko w porządku, bo dlaczego nie oddycha przez niego jak normalni
        ludzie?
        Raz wepchnęłam sobie coś do ucha. Nie da się zasnąć, poza tym - to nie ja mam
        się umartwiać! No i budzik rano też trzeba jakoś usłyszeć, a po nie przespanej
        nocy nie jest to łatwe!
        Oj, nawet nie wiecie, jak ten temat jest teraz dla mnie na czasie! Wiem już o
        tym wszystko, poczytałam i na forum zdrowie i znalazłam na stronach medycznych.
        Ale cóż - żadne rozwiązanie nie wchodzi w grę. Do lekarza człek ten nie da się
        zaciągnąć nawet końmi. Kupiłam ostatnio krople DATONG. Pierwszej nocy - jakby
        lepiej. Choć skarżył się, że pieką go w podniebienie. Chrapanie było, ale dużo
        mniej donośne. Potem przyzwyczaił się i znów "zasuwa". Nagrałam. Nieźle
        trafiłam, bo tej nocy miał extra-koncert! Knur wysiada. Była cała gama chrapów,
        łącznie z bezdechami. I co? Jeśli myślicie, że coś pomogło, to się mylicie.
        Owszem, przyznał się, że "być może te dźwięki wydobywały się z jego wnętrza",
        ale wytłumaczenie było jedno: "moje chrapanie budzi cię tylko wtedy, kiedy nie
        jesteś zbyt zmęczona". A więc to MOJA WINA?????
        Jestem załamana, szukam jeszcze jakichś plastrów na nos, rozszerzających
        chrapy, ale w żadnej aptece nie ma. Ludzie, ratuuuunku!!!!!!!!!!
    • facet_celli Oswiadczam, ze... 02.02.03, 23:08
      ...to podle szczerstwo - nigdy nie slyszalem zebym chrapal. o!
      • doroszka Re: Oswiadczam, ze... 03.02.03, 00:11
        facet_celli napisał(a):

        > ...to podle szczerstwo - nigdy nie slyszalem zebym chrapal. o!

        Facet, uważaj! Za takie gadki po 'akustycznej' nocy omal nie zamordowałam
        mojego męża w afekcie! :/
        • Gość: Teresa Re Na chrapanie jest ........... IP: *.telia.com 03.02.03, 00:53
          Niestety nie lekarstwo,
          ale takie specjalne "rozporniki", ktore wklada sie do nosa, tylko na
          noc.Zapytaj moze i w Polsce sa w aptekach. Moja sasiadka kupila dla meza, i
          zadzialaly.
          My natomiast mielismy radasc......cale lato moglo byc w nocy otwarte okno i
          drzwi balkonowe.....sasiad spal - nie chrapal
          My spalismy tez.
          " znam ten bol "
          • doroszka Re: Re Na chrapanie jest ........... 03.02.03, 10:44
            Gość portalu: Teresa napisał(a):

            > Niestety nie lekarstwo,
            > ale takie specjalne "rozporniki", ktore wklada sie do nosa, tylko na
            > noc.Zapytaj moze i w Polsce sa w aptekach. Moja sasiadka kupila dla meza, i
            > zadzialaly.
            > My natomiast mielismy radasc......cale lato moglo byc w nocy otwarte okno i
            > drzwi balkonowe.....sasiad spal - nie chrapal
            > My spalismy tez.
            > " znam ten bol "

            :(( Jakoś nie widzę swojego męża z 'rozpornikami' w nosie :)))
            W zyciu nie udałoby sie go namówić na włożenie sobie czegokolwiek do nosa, a
            juz na pewno nie zasnąłby z czymś takim w nosie ;) ...z czymkolwiek w nosie.
            Nie chodzi mi o to, że on ma nie spać, zebym ja mogła spać, tylko o spokojny
            sen dwóch głów obok siebie, bez czegośtam w nosie i bez "przerywników
            akustycznych". Naukowcy zdecydowanie zbyt mało czasu i środków poświęcają na
            wynalezienie czegoś skutecznego przeciw chrapaniu.
            • isis! Re: Re Na chrapanie jest ........... 03.02.03, 12:41
              doroszka napisała:

              > :(( Jakoś nie widzę swojego męża z 'rozpornikami' w nosie :)))
              > W zyciu nie udałoby sie go namówić na włożenie sobie czegokolwiek do nosa

              Jeśli "to" wkłada się do nosa, to faktycznie - ja też będę miała problem z
              namówieniem go...
              Ale ja słyszałam, że tego sie nie wkłada do środka, tylko przylepia na
              zewnątrz - tak jak sportowcy np. chodziarze. Czy ktoś wie, gdzie to kupić?
              Pilne, bo dzisiaj znów miałam concerto grosso ze szczególnie rozbudowaną sekcją
              basów :)
          • isis! Re: Re Na chrapanie jest ........... 03.02.03, 12:38
            Gość portalu: Teresa napisał(a):

            > Niestety nie lekarstwo, ale takie specjalne "rozporniki",
            > ktore wklada sie do nosa, tylko na noc.Zapytaj moze i w Polsce sa w aptekach.

            No właśnie o nie mi chodziło w poprzednim poście. Nie ma.
            • Gość: breskva Re: Re Na chrapanie jest ........... IP: *.acn.pl / 10.67.3.* 03.02.03, 22:21
              Isis mialam kiedys takiego narzeczonego przy ktorym sie czulam podobnie :-(
              Podczas pierwszej nocy uslyszalam chrapanie przez sen, a snil mi sie Titanic
              (bylam tuz po obejrzeniu) i marzylam w tym snie zeby juz zatonac, zeby nie
              slyszec tych potwornych dzwiekow... Potem wsadzalam rozne piankowe i
              plastelinowe stopery do uszu, jakos dalo sie spac (na szczescie nie pracuje
              rano i budzika nie uzywam) ale i tak po pol roku sie rozstalismy... przyznaje
              ze chrapanie nie bylo glownym powodem, ale przyznalabym mu mocne 3 miejsce...
              Współczuje i pozdrawiam!
              • isis! Re: Re Na chrapanie jest ........... 04.02.03, 01:04
                Gość portalu: breskva napisał(a):

                > Isis mialam kiedys takiego narzeczonego przy ktorym sie czulam podobnie :-(
                > ale i tak po pol roku sie rozstalismy...

                Ja z moim ślubnym już wytrzymałam prawie 8 lat (i pewnie wytrzymam jeszcze
                więcej, bo cóż - kocham go straaaasznie), ale jego chrapanie w ostatnim roku
                dwukrotnie się nasiliło...
        • cella Re: Oswiadczam, ze... 03.02.03, 22:11
          doroszka napisała:

          > facet_celli napisał(a):
          >
          > > ...to podle szczerstwo - nigdy nie slyszalem zebym chrapal. o!
          >
          > Facet, uważaj! Za takie gadki po 'akustycznej' nocy omal nie zamordowałam
          > mojego męża w afekcie! :/


          chyba tak zrobie... a potem bede spala, spala, spala... wreszcie...
          ;)
    • doroszka Re: CHRAPANIE 17.02.03, 22:38
      podciągam, podciągam :) bo to fajny wątek jest... ;)
      (ciekawe, czy tej nocy znów będzie chrapańsko... :/ dobranoc! :) jestem dobrej
      myśli...
      • Gość: chrapka Re: CHRAPANIE IP: *.nsm.pl 18.02.03, 11:08
        ha! jestem filigranową kobietką a chrapię jak chłop!!! Mój mężczyzna przyjmuje
        to ze sporą dozą humoru, jeżeli mnie szturcha to chyba tego nie pamiętam rano :-
        ))) Ale przyznam, ze wszelkiej maści delegacje wprawiają mnie w nielada
        zaklopotanie, gdy mam z kimś dzielić pokój, no po prostu wstydzę się.....
    • anahella Do Goki - odpisz mi, prosze 18.02.03, 16:08
      Napislas ze po niewielkiej operacji wszystko bylo ok. Czy mozesz cos wiecej na
      ten temat napisac? Do lekarza jakiej specjalnosci nalezy sie udac, ile taki
      zabieg kosztuje (bo domyslam sie ze kasa chorych tego nie funduje) i jak zaraz
      po takiej operacji pacjent funkcjonuje (to znaczy ile trwa zwolnienie lekarskie
      itp). Ciekawy watek. Pozdro

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka