abrakadabra-0
27.01.09, 21:33
Problem przedstawia się następująco: jestem z facetem, w którym
jestem zakochana i zależy mi żeby nie psuć niczego między nami. Mam
też przyjaciela, mieszkającego w innym mieście, którego poznałam
wcześniej niż mojego chłopaka. Widujemy się sporadycznie. Gdybym nie
była obecnie zakochana i gdyby nie dzieliła nas odległość, być może
wyniknęloby z tego coś więcej. Ale w tej chwili takiej możliwości
nie dopuszczam. Żaden z nich nie wie o istnieniu drugiego. A teraz
do rzeczy: ten przyjaciel zaproponował spotkanie w najbliższych
dniach, chce przyjechać do mnie, gdzieś mnie zaprosić. Wstępnie się
zgodziłam, ale czuję się jakoś nieswojo bo nie wiem jak wybrnąć z
tej sytuacji. Skłamać mojemu chłopakowi, że tego dnia umówiłam się
np. z przyjaciółką? Powiedzieć prawdę (chociaż wiem, że to będzie
dla niego przykre i może zacząć snuć podejrzenia, że łączy nas coś
więcej)? Czy po prostu dać sobie spokój i odwołać spotkanie? Nie
lubię kłamać, ale wiem, że jeśli powiem prawdę to może się to na
mnie zemścić. Sama już nie wiem...