Dodaj do ulubionych

Wirus w liturgii

03.12.09, 18:41
Musze Wam cos pokazac, bo az sie zatchnelam z zachwytu.
Ale po kolei. Od kilkunastu dni eksploruje sobie temat Komunii sw. na reke i
zwiazku zainteresowania takowa ze swinska grypa (oraz innymi innnowacjami
liturgicznymi na te intencje).

Przy tej okazji zreszta szalenie interesujace mozna obserwacje poczynic
odnosnie do formacji liturgicznej tak wiernych jak i kleru - np. w ostatnim
Tygodniku Powszechnym czytam, ze "polscy ksieza poprosili jedynie, by wykazac
zrozumienie dla tych, ktorzy wstrzymuja sie przed podaniem reki na znak
pokoju". A ja sie spodziewalam, ze tzw. uklon do torebki jest zwyczajnym
sposobem przekazywania znaku pokoju w Polsce,i raczej wspanialomyslnym
"zrozumieniem" sie trzeba wykazywac dla tych, co reke podaja wink))!

Wracajac do obiecanego. W Tygodniku napisali tez, ze polski episkopat powinien
podjac "bardziej zdecydowane dzialania" i ze "takich dzialan nie boja sie
Koscioly w zachodniej Europie".
No wiec prosze bardzo, kazda technika prowadzi do metafizyki:

www.puritysolutions.org/products.php
wink)).
Obserwuj wątek
    • nati1011 Re: Wirus w liturgii 03.12.09, 18:49
      wierzyć, ze w hostii jest sam Bóg ukryty i równocześnie obawiać sie
      zarazenia poprzez Komunię to juz prawdziwe "himalaje" wiary. ;/
      • isma Re: Wirus w liturgii 03.12.09, 19:01
        Nie no, ja jestem zdania ze oczywiscie pewne dzialania w granicach rozsadku
        trzeba podejmowac - np. powiedziec z ambony dobitnie, ze nie grzeszy ciezko
        posmarkujacy i zgoraczkowany, jesli pozostanie w domu, miast przyjsc wyzarazac
        trzy okoliczne koscielne lawki.
        Jak sobie wierny umysli, ze przyjmujac Komunie sw. na reke zmniejsza ryzyko
        zawirusienia - to niech ma, w koncu jest to sposob dopuszczony, i odmawiac bez
        powaznej przyczyny nie wolno.

        Natomiast nie mozna przy tym wszystkim popadac w smiesznosc...
        • maadzik3 Re: Wirus w liturgii 03.12.09, 20:30
          Tu w kosciele episkopalnym mignal na poczatku jesieni artykul czy zwykle
          przecieranie kielicha przy komunii wystarcza czy nie. Chwile w gazecie madrzy
          podyskutowali, sposob udzielania komunii sie nie zmienil, paniki i zdenerwowania
          wsrod wiernych nie widzesmile
          • isma Re: Wirus w liturgii 03.12.09, 21:15
            Lucasa kiedys opowiadala na forum pyszna historie, jak to uczestniczyla w kursie
            dla szafarzy nadzwyczajnych, i biskup pouczyl, ze niebezpieczenstwa
            epidemiologicznego przy komunikowaniu z kielicha nie ma, bo alkohol jest
            bakteriobojczy wink)).

            Ja dzisiaj jestem swiezo po obowiazkowym kursie bezpieczenstwa i higieny pracy i
            wyobraznia mi plata rozne figle w szeroko pojetej sferze higienicznej (wzielismy
            m.in. praktyczny instruktaz zamykania kranu lokciem - nadmienie, ze nie pracuje
            w sluzbie zdrowia ani gastronomii wink)).
            • isma Re: Wirus w liturgii 03.12.09, 22:13
              Swoja droga, z lektury doniesien o reakcjach roznych wspolnot koscielnych w
              Kanadzie na swinska grype mozna sie dowiedziec, ze szefowa od liturgii w
              katolickiej diecezji Calgary jest niewiasta, i to o jakze swojsko brzmiacym
              nazwisku:

              www.calgaryherald.com/health/swine-flu/H1N1+concerns+spur+alternate+communion+plans/1895683/story.html
              Doktor sw. teologii na dodatek wink)).
        • nati1011 Re: Wirus w liturgii 03.12.09, 20:47
          > Jak sobie wierny umysli, ze przyjmujac Komunie sw. na reke
          zmniejsza ryzyko
          > zawirusienia - to niech ma, w koncu jest to sposob dopuszczony, i
          odmawiac bez
          > powaznej przyczyny nie wolno.


          No to tak logicznie. Biorąc komunię do ręki i tak wkładam ją potem
          do ust. A ta moja ręka wcześniej maczana była w wodzie świeconej,
          dotykała ławek i innych mało sterylnych przedmiotów. Czy - tak na
          logikę - to faktycznie mniej możliwości zakażenia?
          • isma Re: Wirus w liturgii 04.12.09, 20:40
            Moim zdaniem wsio ryba. No chyba zeby wszyscy przyjmowali na reke (ktorej nie
            podawaliby przy znaku pokoju), to wtedy jakas znizka w mozliwosciach zarazenia
            moze nastapic.
            Niemniej mysle, ze ryzyko zarazenia okolokomunijnego jest podobne, jak przy
            jedzeniu obwarzanka kupionego na ulicy albo wyjscia do baru na kawe, bo tam tez
            raczej niczego przeznaczonego do umieszczenia w ustach nie sterylizuja wink)).
      • magdalaena1977 Re: Wirus w liturgii 03.12.09, 20:46
        nati1011 napisała:

        > wierzyć, ze w hostii jest sam Bóg ukryty i równocześnie obawiać sie
        > zarazenia poprzez Komunię to juz prawdziwe "himalaje" wiary. ;/
        A co w tym dziwnego ?
        Wiele osób chorych na celiakię błędnie uważa, że skoro hostia to przeistoczone
        Ciało Chrystusa, to zawarty w opłatku gluten nie może im zaszkodzić. Przeraża
        mnie taka postawa ...
      • mary_ann Re: Wirus w liturgii 04.12.09, 20:26
        nati1011 napisała:

        > wierzyć, ze w hostii jest sam Bóg ukryty i równocześnie obawiać sie
        > zarazenia poprzez Komunię to juz prawdziwe "himalaje" wiary. ;/
        >

        A to niby czemu?
        Sakrament ma swoją materię. Tu materią jest pszeniczny wypiek o określonych
        właściwościach (np. możliwości przylegania drobnoustrojów).
        Podążając za Twoim tokiem rozumowania, komunikant powinien zachowywać się po
        transubstancjacji jak utkany z czystej pneumysmile, np. zanurzony w wodzie i
        zamknięty w foliowej torebce nie pleśnieć.
    • magdalaena1977 Re: Wirus w liturgii 03.12.09, 20:44
      > www.puritysolutions.org/products.php

      Purity Body + Blood Communion Host

      Dwa w jednym ? Ciało i Krew ?
      To chyba w ogóle nie jest sklep katolicki ...
      • isma Re: Wirus w liturgii 03.12.09, 21:10
        A, nie, to zdaje sie czysty biznes jest.
        Niemniej, chi, chi pisza, ze ich produkty sa "eclesiastically correct" wink)).
    • mader1 Re: Wirus w liturgii 04.12.09, 09:59

      > Przy tej okazji zreszta szalenie interesujace mozna obserwacje poczynic
      > odnosnie do formacji liturgicznej tak wiernych jak i kleru - np. w ostatnim
      > Tygodniku Powszechnym czytam, ze "polscy ksieza poprosili jedynie, by wykazac
      > zrozumienie dla tych, ktorzy wstrzymuja sie przed podaniem reki na znak
      > pokoju". A ja sie spodziewalam, ze tzw. uklon do torebki jest zwyczajnym
      > sposobem przekazywania znaku pokoju w Polsce,i raczej wspanialomyslnym
      > "zrozumieniem" sie trzeba wykazywac dla tych, co reke podaja wink))!

      A to jak gdzie wink))) W parafialnym miejskim to się nawet na szyję sobie niektóre
      dzieci rzucają. No i poklepują. Natomiast w parafialnym wiejskim ... no to nie
      ma obawy rozniesienia grypy przez jakikolwiek kontakt - bo pozawzrokowe jest
      nieprzyjęte wink)))

      Co do komunii na rękę, myślę że nie powinno się robić problemu, jeżeli kogoś ma
      to uspokoić.

      A technika mnie powaliła wink)))))
    • mamalgosia Re: Wirus w liturgii 07.12.09, 11:18
      U nas nie tylko podaje się rękę na znak pokoju, ale na roratach
      biega się po całym kosciele, żeby ten znak pokoju przekazać jak
      największej ilości osób (i złapać jak największą ilość wirusów).

      Co do Komunii na rękę, to w naszym kościele chybaby z błotem
      zmieszali takiego, który by sie odważył.

      A co do tych rozwiązań, które linkujesz, ismo, to przyznam, że nie
      bardzo rozumiem, jak działają - co się podstawia pod wylot? I czy
      zawsze wylatuje jedna sztuka? I czy to w ogóle ktoś stosuje???
      • wiesia140 Re: Wirus w liturgii 17.11.10, 08:54
        jak na razie zostało po staremu i dobrze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka