Musze Wam cos pokazac, bo az sie zatchnelam z zachwytu.
Ale po kolei. Od kilkunastu dni eksploruje sobie temat Komunii sw. na reke i
zwiazku zainteresowania takowa ze swinska grypa (oraz innymi innnowacjami
liturgicznymi na te intencje).
Przy tej okazji zreszta szalenie interesujace mozna obserwacje poczynic
odnosnie do formacji liturgicznej tak wiernych jak i kleru - np. w ostatnim
Tygodniku Powszechnym czytam, ze "polscy ksieza poprosili jedynie, by wykazac
zrozumienie dla tych, ktorzy wstrzymuja sie przed podaniem reki na znak
pokoju". A ja sie spodziewalam, ze tzw. uklon do torebki jest zwyczajnym
sposobem przekazywania znaku pokoju w Polsce,i raczej wspanialomyslnym
"zrozumieniem" sie trzeba wykazywac dla tych, co reke podaja

))!
Wracajac do obiecanego. W Tygodniku napisali tez, ze polski episkopat powinien
podjac "bardziej zdecydowane dzialania" i ze "takich dzialan nie boja sie
Koscioly w zachodniej Europie".
No wiec prosze bardzo, kazda technika prowadzi do metafizyki:
www.puritysolutions.org/products.php

)).