Dodaj do ulubionych

Valete, superi!

25.02.04, 20:17
"Nawróćcie się do Mnie całym sercem, przez post i płacz, i lament.
Rozdzierajcie jednak serca wasze, a nie szaty!" - mówi Bóg przez proroka
Joela.

Jezus nawołuje do takiej samej zmiany serca. Nawrócenie się, to więcej niż
powiedzenie "przepraszam", więcej niż odczuwanie żalu za grzech. W nawróceniu
potrzebna jest decyzja, by do grzechu już nie wracać. Przypowieść Jezusa o
faryzeuszu i celniku pokazuje wagę, jaką Jezus przykładał do wewnętrznej
zmiany serca.

Dla Jezusa istnieje związek pomiędzy nawróceniem się a wiarą. "Odwróćcie się
od grzechów i uwierzcie w Dobrą Nowinę!" Nawrócenie nie jest czymś, co
naturalnie zdarza się ludziom. Jest to dar Boży. Ale kiedy ludzie spotykają
Jezusa na swej drodze, nawracają się. Nie ma innej drogi do królestwa Bożego.
Bóg wzywa wszędzie i wszystkich ludzi do nawrócenia.

JI 2,12-13; Lk 18,9-14; Mk 1,15; Dz 11,18; tk 19,1-10 (i inne przykłady); Dz
17,30

Dla tych, ktorzy nie boja sie myslec:

Izajasza 34:16  Badajcie Pismo Pana i czytajcie: Żadnej z tych rzeczy nie
brak, żadna z nich nie pozostaje bez drugiej, gdyż usta Pana to nakazały i
jego Duch je zgromadził.

1 Tesaloniczan 5:21  Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie!

Zegnajac sie - Ph.
Obserwuj wątek
    • ashan Re: Valete, superi! 25.02.04, 21:29
      Piękny post Ph. Dziękuję.

      Mam nadzieję, że nie jest to definitywne pożegnianie z forum. A więc do
      następnego razu smile.
      pozdrawiam
      pokój z Tobą
      a.

      • philosophus Re: Valete, superi! 25.02.04, 21:47
        ostatni raz doprecyzjue swoje mysli - to definitywne...
    • reszka2 Re: Valete, superi! 25.02.04, 21:33
      mam szczera nadzieje że to nie tylko cudne słowa teorii, ale czasem tez sa
      wcielane w życie przez autora.
      • darcia73 Re: Valete, superi! 27.02.04, 11:19
        >mam szczera nadzieje że to nie tylko cudne słowa teorii, ale czasem tez sa
        > wcielane w życie przez autora.
        widze, ze i wobec PH mozna być lekko złośliwym wink
        Nawrócenie się, ze czymś niezwykłym, jest rzuceniem wszystkiego i pójściem za
        Bogiem. Ktoś, kto nie przeżył nawrócenia, tego nie zrozumie. Kiedy się
        nawróciłam odrzuciłam wszystko co niebiblijne i stałam się radykałem
        protestanckim, ze swoją szczerą antykatolickoscią wypływająca z mojej wiary.
        Kiedy zaczęłam czytać Biblię, wszystko stało się oczywiste. Tylko Biblia może
        być dla mnie autorytetem, stąd odrzucam kult maryjny, święte obrazy i figurki,
        kult świętych i ich relikwii itp. Więcej, kulty takie są dla mnie strasznym
        grzechem. Miłość do ludzi nie jest równoznaczna z pochwała grzechu, w którym
        siedzą. I nie pisze tu tego, by sprowokować dyskusje, ale po to, by ktoś
        zrozumiał niektórych „gorliwych” protestantów. Pisze to po to, by katolicy
        zrozumieli motywy antykatolickości protestantów, która nie jest skierowana
        przeciwko ludziom, tylko przeciwko instytucji.
        Kiedy spotkałam nawróconych katolików zrozumiałam, ze Bóg działa też w KK, ze
        tam też są moi bracia w Chrystusie, co nie znaczy, ze zaakceptowałam doktrynę
        KK. Dlatego najlepiej czasami pewne kwestie ominąć, bo inaczej dorzuca się
        oliwy do ognia niechęci i niezrozumienia. Ale jeżeli mam cos napisać szczerze,
        to co czuje , jakie są moje przemyślenia na pewne tematy wiary, niestety moja
        antykatolickosc może wypłynąć na wierzch. Zreszta protestantów chyba jest już
        garstka na tym forum.
        Będzie mi bardzo brakowało Ciebie Philosophusie, szkoda, ze się z nami
        pożegnałeś. Ale mam nadzieję, że Svistak z nami pozostanie. Wszystkiego dobrego
        dla całej Waszej Trójki, niech Pan Wam błogosławi.
        • ashan do Darci 27.02.04, 12:07
          A widzisz Darciu, dla mnie to forum to nie jest miejsce wzajemnego nawracania
          się wink katolików i protestantów, ale dobrą okazją do poznania się nawzajem.
          Bez wartościujących ocen czyja wiara większa, a czyja lepsza, a czyja bliższa
          naukom. Bez obrażania się nawzajem (i na siebie nawzajem wink) i osądzania
          cudzej grzeszności. I chciałbym, żeby zabierało tu głos coraz więcej osób z
          różnych denominacji.

          Post Ph bardzo mi się spodobał - czemu dałam wyraz. Zaskoczył mnie i pokazał,
          że i Ph może odnosić się do swojej wiary i dawać świadectwo nie tylko poprzez
          negację kk wink.
          Nie znam motywów odejścia Philosophusa z forum. Jeżeli był nim brak akceptacji
          co do formy jego wypowiedzi, to, hmmm, może nie będę komentować smile.

          Też mam nadzieję, że Svistak po powrocie z maleństwem do domu znowu zagości
          wśród nas smile.
          pozdrawiam
          a.
          • darcia73 Re: do Darci 27.02.04, 12:45
            > dla mnie to forum to nie jest miejsce wzajemnego nawracania
            > się wink katolików i protestantów, ale dobrą okazją do poznania się nawzajem.
            A wyżej opisałam tylko s woje własne świadectwo, jak to było kiedy ja się
            nawróciłam. Chodziło o to, by zrozumieć te druga stronę, czyli
            nas „nadgorliwych” protestantów”. Moje poglądy wynikają z mojej wiary i kiedy
            pisze o tym w co wierze, co jest dla mnie ważne, może być tak ze chcąc nie
            chcąc mogę napisać coś co nie spodoba się osobom wyznania katolickiego. Ja nie
            widziałam w postach Ph nic złego, ale inne osoby je tak odebrały. Natomiast są
            tutaj tez posty, które w jakiś sposób tez urażają moją wiarę. Ale wiem, ze nie
            ma co kruszyć o to kopii, bo są to sprawy kontrowersyjne, i jak ja ze swojej
            strony zacznę pisać, ze ktoś obraził moje uczucia, analizować każde słowo to by
            się zrobiła niemiła atmosfera. Chodzi o to, by strona katolicka zrozummiała
            strone protestancką wink Poza tym ja naprawde lubie to forum smile))
            • darcia73 Re: do Darci 27.02.04, 12:49
              przepraszam, moj post nie ukazał sie w całosci
              tak powinien wygladać:

              kochana Ashan, nie twierdzę, ze tutaj na forum nawzajem powinniśmy się
              nawracać. Nawraca nas Bóg.
              A wyżej opisałam tylko s woje własne świadectwo, jak to było kiedy ja się
              nawróciłam. Chodziło o to, by zrozumieć te druga stronę, czyli
              nas „nadgorliwych” protestantów”. Moje poglądy wynikają z mojej wiary i kiedy
              pisze o tym w co wierze, co jest dla mnie ważne, może być tak ze chcąc nie
              chcąc mogę napisać coś co nie spodoba się osobom wyznania katolickiego. Ja nie
              widziałam w postach Ph nic złego, ale inne osoby je tak odebrały. Natomiast są
              tutaj tez posty, które w jakiś sposób tez urażają moją wiarę. Ale wiem, ze nie
              ma co kruszyć o to kopii, bo są to sprawy kontrowersyjne, i jak ja ze swojej
              strony zacznę pisać, ze ktoś obraził moje uczucia, analizować każde słowo to by
              się zrobiła niemiła atmosfera. Chodzi o to, by strona katolicka zrozummiała
              strone protestancką wink Poza tym ja naprawde lubie to forum smile))
              • sion2 do darci 27.02.04, 13:25
                Droga kolezanko i siostro w Chrystusie!
                Czytam i czytam te różne posty nt. Phil. i nie moge juz wytrzymac z jednym
                pytaniem. Czy gdybym na tym forum napisała post w którym wyśmiałabym
                nabożeństwo prostestanckie (byłam na takim w liceum, w zborze mojej kolezanki
                protestantki, w Warszawie na ul Puławskiej), szczegółowo wymieniając co
                widziałam i jakie to bez sensu , to czy ty droga koleżanko nie poczułabys się
                dotknięta i nie stanęła w obronie swojej wiary?
                Nie moge się nadziwić: jak prawdziwy chrześcijanin (Phil.) godzi przykazanie
                miłości (także NIEPRZYJACIÓŁ!!!) z wyszydzaniem wiary katolickiej i konkretnych
                ludzi np. papieża, kard. Glempa itp.?
                Poza tym kompletnie nie rozumiem jak dziwni są ci protestanci. wiem ,ze jest
                Was dosłownie kilkadziesiąt odmian i nie potraficie ujednolicić swojej doktryny
                poza jednym: nienawidzieć Koscioła Katolickiego. Główne prawdy wiary macie
                takie same, to wiem, ale jednością nie jesteście.
                I pewnie dlatego Wasi pastorzy, biskupi podpisują uzgodnienia doktrynalne z KK,
                np. Deklaracja o usprawiedliwieniu (chyba sprzed 3 lat), ale szeregowi, zwykli
                członkowie kościołów protestanckich i tak nienawidzą KK i tak, i nadal uważają,
                ze katolicy w ogóle nie są chrześcijanami! Gdzie tu logika?
                Poza tym powiem Ci szczerze., że jestem katoliczką bardzo wierzącą, a wyobraź
                sobie, że nie przypisuję boskiej mocy ŻADNEJ figurce Maryi, ani obrazowi ani
                nie czczę świętych jak Boga! Mogłabym tu napisac całą rozprawę teologiczną, ale
                zamiast tego prosze o jedno: DAJCIE SPOKÓJ z robieniem głupków z katolików i
                WYSZYDZANIEM ich wiary. Dla ciebie to w co ja wierzę, jest grzechem, a dla mnie
                elementy twojej doktryny są grubym błędem i grzechem i NIECH TO TAK ZOSTANIE!
                Bóg obdarzył nas wolnością.
                NAJPIERW TRZEBA KOCHAĆ I JEDNOCZYĆ SIE W MIŁOSCI BLIŹNIEGO A SPRAWY DOKTRYNALNE
                ZOSTAWIĆ NA PÓŹNIEJ.

                Wybaczcie mi wszyscy, jeżeli obraziłam czyjeś uczucia religijne, po prostu nie
                mogę zrozumieć jak można twierdzić, ze jest sie chrześcijaninem i nawoływac do
                wojny religijnej.
                • darcia73 Re: do darci 27.02.04, 15:02
                  sion2 napisała:

                  > Droga kolezanko i siostro w Chrystusie!
                  > Czytam i czytam te różne posty nt. Phil. i nie moge juz wytrzymac z jednym
                  > pytaniem. Czy gdybym na tym forum napisała post w którym wyśmiałabym
                  > nabożeństwo prostestanckie (byłam na takim w liceum, w zborze mojej kolezanki
                  > protestantki, w Warszawie na ul Puławskiej), szczegółowo wymieniając co
                  > widziałam i jakie to bez sensu , to czy ty droga koleżanko nie poczułabys się
                  > dotknięta i nie stanęła w obronie swojej wiary?

                  oj, ja nie czułabym się dotknięta, moze ktos inny tak, ale nie ja smile
                  nie jestem z natury obrażalska, a porządek nabozenswta jest sprawą wymyśloną
                  przez ludzi

                  > Nie moge się nadziwić: jak prawdziwy chrześcijanin (Phil.) godzi przykazanie
                  > miłości (także NIEPRZYJACIÓŁ!!!) z wyszydzaniem wiary katolickiej i
                  konkretnych
                  > ludzi np. papieża, kard. Glempa itp.?


                  szkoda, ze sam PH już Ci nie odpowie...



                  > Poza tym kompletnie nie rozumiem jak dziwni są ci protestanci. wiem ,ze jest
                  > Was dosłownie kilkadziesiąt odmian i nie potraficie ujednolicić swojej
                  doktryny
                  >
                  > poza jednym: nienawidzieć Koscioła Katolickiego. Główne prawdy wiary macie
                  > takie same, to wiem, ale jednością nie jesteście.

                  każdy nawrócony i żyjący z Bogiem protestant bez względu na denominację, powie
                  Ci , ze jestesmy Duchową jednoscią, częścia niewidzialnego Koscioła, którego
                  Głową Jest Chrystus (tylko i wyłącznie)


                  > I pewnie dlatego Wasi pastorzy, biskupi podpisują uzgodnienia doktrynalne z
                  KK,
                  >
                  > np. Deklaracja o usprawiedliwieniu (chyba sprzed 3 lat), ale szeregowi,
                  zwykli
                  > członkowie kościołów protestanckich i tak nienawidzą KK i tak, i nadal
                  uważają,
                  >
                  > ze katolicy w ogóle nie są chrześcijanami! Gdzie tu logika?
                  > Poza tym powiem Ci szczerze., że jestem katoliczką bardzo wierzącą, a wyobraź
                  > sobie, że nie przypisuję boskiej mocy ŻADNEJ figurce Maryi, ani obrazowi ani
                  > nie czczę świętych jak Boga! Mogłabym tu napisac całą rozprawę teologiczną,
                  ale
                  >
                  > zamiast tego prosze o jedno: DAJCIE SPOKÓJ z robieniem głupków z katolików i
                  > WYSZYDZANIEM ich wiary. Dla ciebie to w co ja wierzę, jest grzechem, a dla
                  mnie


                  jestem ciekawa Twojej odpowiedzi na ten temat. Bo troche napatrzyłam się na
                  rozne cudowne obrazy matki boskiej takiej a takiej, oddawanie im pokłonu,
                  nakładanie złotych koszulek, koronowanie itp.
                  jezeli mozesz napisz mi na priv, będę naparwdę bardzo wdzieczna, bo na
                  publicznym forum taka dyskusja będzie zbyt drazliwa.

                  > Wybaczcie mi wszyscy, jeżeli obraziłam czyjeś uczucia religijne, po prostu
                  nie
                  > mogę zrozumieć jak można twierdzić, ze jest sie chrześcijaninem i nawoływac
                  do
                  > wojny religijnej.


                  Kto nawołuje do wojny religijnej?
                • marzek2 Do sion 27.02.04, 15:45
                  Droga sion!

                  Mam nadzieje, ze test ten byl pisany pod wplywem emocji bo biarac taka poprawke
                  moge probowac zrozumiec niektore ze zdan. Ja tez czytajac go troszke uleglam
                  emocjom smile) i udalo mi sie powstrzyamc sama siebie przed pochopnym daniem upustu
                  wlasnie emocjom - te sa zdradliwe i czasem to nie my je kontrolujemy ale one
                  nas. Dlatego teraz na spokojnie moge sie ustosunkowac.

                  > Czytam i czytam te różne posty nt. Phil. i nie moge juz wytrzymac z jednym
                  > pytaniem. Czy gdybym na tym forum napisała post w którym wyśmiałabym
                  > nabożeństwo prostestanckie (byłam na takim w liceum, w zborze mojej kolezanki
                  > protestantki, w Warszawie na ul Puławskiej), szczegółowo wymieniając co
                  > widziałam i jakie to bez sensu , to czy ty droga koleżanko nie poczułabys się
                  > dotknięta i nie stanęła w obronie swojej wiary?

                  Pewnie poczulabym sie dotknieta tak samo jak poczulabym sie dotnieta przez kazda
                  sytuacje kiedy ktos inaczej, bardzo negetywanie ocenia to, co dla mnie wazne.
                  Pewnie dlatego ty poczulas sie dotknieta przez niektore posty ph. Ja osobiscie
                  mam awersje do "urazonych uczuc religijnych" i nie widze sensu pisania o tym,
                  czy czuje sie urazona czy nie. Zastawiam sie, czy Jezus moglby czuc sie urazony
                  kiedy faryzeusze i inni wysmiewali Go, gdy mowil, po co przyszedl, gdy mowil o
                  drogiej Mu osobie - swoim Ojcu. Przeciez wiesz, jak niektorzy go traktowali. Czy
                  mogl czuc sie urazony, kiedy umieral na krzyzu dla dobra wszystkich ludzi,
                  ktorzy wlasnie odwracali sie od Niego, wysmiewali i kompletnie nie zrozumieli
                  Jego misji? Odpowiedz jest jasna. On po prostu mowil, jaka jest prawda, czasem
                  uzywal ostrych slow, ale koncentrowal sie na Bogu, nie na swoich odczuciach (tak
                  ja to rozumiem).
                  Wracajac do Twojego pytania: czy stanelabym w obronie mojej wiary. Uwazam, ze
                  wiary i Boga nie musimy bronic, Bog gdyby chcial doskonale dalby sobie rade bez
                  nas! Wiec nie, uwazam ze moim obowiazkiem jest umiec sie wytlumaczyc ze swojej
                  wiary (do czego zreszta zacheca Pismo) ale nie musze nieczego bronic. To Bog do
                  czegos przekonuje nie ja. Zreszta uwazam tez, ze sprawa bycia dotknietym, to tez
                  troche problem osoby, ktora czuje sie dotnieta, mam nadzieje, ze kiedys uda mi
                  sie osobiscie dojsc do takiej dojrzalosci, ze dzieki mojej tozsamosci w
                  Chrystusie nikt i nic nie bedzie mnie w stanie "dotknac".

                  > Poza tym kompletnie nie rozumiem jak dziwni są ci protestanci. wiem ,ze jest
                  > Was dosłownie kilkadziesiąt odmian i nie potraficie ujednolicić swojej
                  doktryny poza jednym: nienawidzieć Koscioła Katolickiego. Główne prawdy wiary
                  macie takie same, to wiem, ale jednością nie jesteście.

                  Sion, ilu naprawde znasz protestantow? Moim zdaniem wszelkie uogolnienia sa
                  krzywdzace. Ile osob negatywnie nastawionych do KK trzeba, by moc powiedziec "ci
                  protestanci"?
                  Wsrod katolikow sa Ci, ktorzy sa dla mojej "protestanckiej" wiary wyzwaniem, jak
                  i sa ci, ktorzy sa zgorszeniem. Tak samo jest z protestantami, sa tez tacy co i
                  mnie osobiscie gorsza i tyle, zreszta kiedys o tym juz na forum pisalam. A co do
                  jednosci protestanckiej, to ostatnio czytalam, ze trzeba rozroznic jednosc od
                  jednolitosci - i w tym sensie smiem twierdzic, ze protestanci sa jednoscia, choc
                  nie sa jednolicy, to pewne.

                  > I pewnie dlatego Wasi pastorzy, biskupi podpisują uzgodnienia doktrynalne z
                  KK, np. Deklaracja o usprawiedliwieniu (chyba sprzed 3 lat),

                  Nie mam oczywiscie wiedzy i orientacji takiej jak ph, ale jestem pewna, ze
                  takiej deklaracji nie podpisal ani kosciol baptystyczny, ani zielonoswiatkowy,
                  wiec mnie i ph mozesz wylaczyc z okrelenia "wasi". Podpisal to chyba jakis
                  biskup ewangelicki, a ten kosciol jest najbardziej chyba zblizony do
                  katolickiego, ale ja nic blizej o tym wyznaniu nie wiem. I jeszcze jedno, nie
                  myl ewangelicki (to wyznanie) z ewangeliczny (to dotyczy bardziej doktryn). W
                  tym rozumieniu KCHB i KZ sa kosiolami ewangelicznymi, nie ewangelickimi.


                  >ale szeregowi, zwykli członkowie kościołów protestanckich i tak nienawidzą KK

                  Dla jasnosci, NIE nienawidze KK. Wiem jedno, Bog nienawidzi jednej rzeczy -
                  grzechu i jesli wedlug Niego cos jest grzechem (nie chodzi mi tu o cos
                  konkretnego) to nie podoba Mu sie to bez wzgledu na kosciol, do ktorego ktos
                  nalezy. Grzesza wszyscy.
                  Poza tym, z drugiej strony sytuacja (rozdzwiek miedzy "oficjalami" i
                  "szeregowcami") dziala w obie strony, sa nawroceni katolicy, wspaniali ksieza,
                  jak i tacy (np jacys bardzo niezalezni proboszcze) ktorzy i tak beda glosic, ze
                  wszystko co nie-katolickie jest sekta. I z tym zarowno Ty jak i ja musimy sie
                  pogodzic.

                  >i nadal uważają,ze katolicy w ogóle nie są chrześcijanami!

                  Ja osobiscie nie okreslam NIKOGO mianem chrzescijanina automatycznie po
                  informacji, do jakiego nalezy kosciola, czy wyznania. Uwazam, ze zarowno wsrod
                  katolikow jak i protestantow sa chrzecijanie i sa ludzie, ktorych ja bym
                  chrzescijanami nie nazwala (choc oczywiscie to tylko to, co widze, cala prawde
                  zna tylko Bog).


                  > Poza tym powiem Ci szczerze., że jestem katoliczką bardzo wierzącą, a wyobraź
                  > sobie, że nie przypisuję boskiej mocy ŻADNEJ figurce Maryi, ani obrazowi ani
                  > nie czczę świętych jak Boga!

                  Bardzo mnie to cieszy.

                  > Wybaczcie mi wszyscy, jeżeli obraziłam czyjeś uczucia religijne, po prostu nie
                  > mogę zrozumieć jak można twierdzić, ze jest sie chrześcijaninem i nawoływac do
                  > wojny religijnej.

                  A co z twierdzeniami Jezusa, ze nie przyszedl by niesc pokoj, ale miecz, ze moze
                  poroznic dzieci z rodzicami itp? A co z tym, ze wedlug Jemu wspolczesnych byl
                  buntownikiem, obrazal Boga uwazajac sie za rownego Mu? Moze nie byla to wojna
                  religijna, ale na pewno nie bylo to tez "neutralne" nauczanie.
                  Nie wiem, w jaki sposob Jezusowi udawalo sie byc radykalnym i jednoczesnie
                  pelnym milosci dla wszystkich. Do tego wszyscy powinnismy dazyc.

                  Bardzo chcialabym, zebysmy na forum rozmawiali wiecej o Bogu i o naszej
                  osobistej wierze, a mniej o doktrynach. Jest wystarczajaco duzo ludzi na swiecie
                  (i zapewnie tez wsrod tych, ktorzy czytaja nasze posty na forum), ktorzy szukaja
                  Boga, albo w ogole Go nie znaja - moze lepiej skoncentrowac sie na nich, a nie
                  na naszym doktrynalnym "dzieleniu wlosa na czworo".

                  Sorry, ze takie dlugie, "nadrabiam" brak ph, choc postaram sie nie nadrabiac
                  jego ostrosci wypowiedz smile)

                  marzek

                  • sion2 Re: Do sion 27.02.04, 17:52
                    Droga marzek!
                    Tak pisałam trochę emocjonalnie i szybko - to nigdy nie jest dobre w skutkach.
                    Dlaczego? no bo darcia napisała, że będzie jej brakować postów PH. czytałam
                    jego posty różne w różnych wątkach i z nich wycieka po prostu kpina, zgorszenie
                    katolicką wiarą, pogarda dla papieża i frustracja, ze w kraju naszym jest tyle
                    katoli. Nie chcę mysleć, ze właśnie tego darcia będzie barkować na forum...


                    Czuję się wezwana do obrony wiary w takim sensie, że chyba w któryms liście św.
                    Piotra jest napisane "bądźcie zawsze gotowi do uzasadnienia tej nadziei, która
                    w was jest..." (nie mam w tym pokoju Pisma św. - zapewniam jednak że je mam w
                    domu - bo prorestanci myślą, ze katolicy to w ogóle nie wiedzą jak Biblia
                    wygląda wink) ) Poza tym Jezus powiedział, zeby się Go nie wstydzić przed ludźmi,
                    prawda? Dlatego uważam, że kiedy ktoś publicznie osmiesza Mszę św. to obraża
                    nie tylko mnie ale PRZEDE WSZYSTKIM Jezusa a to jest grzech. Ale rozumiem że ty
                    mozesz myślec i czuć inaczej smile))

                    Ilu znam protestantów? Dwóch było w moje klasie, koleżanka była "nawróconą"
                    katoliczką. Żebyś wiedziała ile ona jadu miała w sobie w stosunku do KK...
                    Kiedys z teczki wypadły jej na korytarz szkolny kolorowe ulotki A4 z wielkim
                    tytułem "Czy katolicy są chrześcijanami?" Poza tym poszłam z nią do jej zboru
                    na pamiatkę wieczerzy i na "kazaniu" nasłuchałam się o głupim księdzu
                    katolickim, który w ogóle nie znał Pisma Św. Wszyscy się śmiali tylko nie ja.

                    NIe rozumiem o co chodzi u was z tą jednością. Sama piszesz, że k-ł ewngelicki
                    a zielonoświątkowcy to ogromna różnica, że zielon. nigdy by żadnej ugody
                    doktrynalnej nie podpisali itd. a darcia napisała, ze wszsycy protestanci są
                    jednym Kościołem Chrystusa. Tu nie chcę nic podważać tylko po prostu nie
                    rozumiem.

                    Zgadzam sie z tobą , ze są nawróceni protestanci i nawróceni katolicy ,
                    gorszący protestanci i gorszący katolicy. Nie uważam ani wiary protestanckiej
                    ani samych protestantów za złych i "dzieci diabła". mam nadzieję, że uwierzysz
                    mi, że chociaż cała moja rodzina jest katolicka i należę do jednej ze wspólnot
                    międzynarodowych w KK i znam blisko ok. 100 katolików to ŻADEN znich nie oddaje
                    czci boskiej żadnej figurce ani obrazkowi. Jest to niestety mit protestancki
                    wynikający z braku zrozumienia teologii i wiary katolickiej.

                    Dziękuję Ci za wszystko co napisałaś. W dużej części zagdzam sie z tobą - to co
                    pisałaś o byciu chrześcijaninem. o rozdźwięku między "górą " a "dołem". Po
                    prostu PH napisał że chrzest katolicki jest niebiblijny a to jak rozumiem
                    oznacza, ze jest niewazny. Jeżeli ktoś nie był ochrzczony to chyba nie jest
                    chrześcijaninem, prawda?

                    Chciałabym zakończyć tu dyskusję - nie chcę kłócić się z nikim. Chodzi tylko o
                    to, że chciałabym, zeby protestanci szanowali wiarę katolicką, a sie z niej
                    nasmiewali. Mam prawie 30 lat, ale słyszałam żadnego kazania kościelnego
                    obśmiewającego kościół niekatolicki. Może miałam szczęście - nie wiem.

                    Prosze wszystkich - nie gniewajcie się na mnie, tylko zrozumcie!
                    Nadal jest dla mnie aktualne, że nie chcę nikogo na siłę nawracać na
                    katolicyzm, bo nie o to chodzi. Jestesmy wszyscy dziećmi Boga i jednego mamy
                    Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Wiesz jak nam blisko w wierze? Przecież
                    najważniejsza jest miłość...

                    Pozdarwiam naprawdę serdecznie i obiecuję, że postaram sie zapanoac nad
                    emocjami na przyszłośćsmile).
            • ashan Re: do Darci 27.02.04, 13:02
              darcia73 napisała:

              "Natomiast są tutaj tez posty, które w jakiś sposób tez urażają moją wiarę.
              Ale wiem, ze nie ma co kruszyć o to kopii, bo są to sprawy kontrowersyjne, i
              jak ja ze swojej strony zacznę pisać, ze ktoś obraził moje uczucia, analizować
              każde słowo to by się zrobiła niemiła atmosfera."

              Ale może powinniśmy uczyć się pisać w ten sposób, żeby się nawzajem nie
              obrażać, a nie unikać polemiki (nie mylić z szyderstwem smile). Ja sama nie
              bardzo wiem, które z wyznawanych przeze mnie, jak katolika, prawd wiary są dla
              protestantów bluźniercze (poza tymi, o których pisałaś w poprzednim poście).
              Chciałbym to wiedzieć chociażby dlatego, zeby nikogo nie gorszyć. Nie ukrywam,
              że wolałabym porozmawiać na ten temat, zamiast przekopywać się przez tony
              literatury o stosunkach katol.-protestanc.

              " Chodzi o to, by strona katolicka zrozummiała strone protestancką wink"
              I vice versa rzecz jasna wink.
              A zrozumienie się nawet na tak małą skalę, to byłaby duża rzecz!

              " Poza tym ja naprawde lubie to forum smile))"
              A wiesz, że ja w sumie też?

              pozdrawiam
              a.
              • darcia73 Re: do Darci 27.02.04, 15:11
                Droga Ashan, napisałabym na forum, ale zobacz jak kiedys wątek o różnicach
                zbulwersował niektóre osoby, boję się , bo sporo katolikow jest strasznie
                obrażalskich a gorszyc innych nie jest rzecza przyjemną .
                W tym watku opisałam tylko co czuję, wyraźnie podkreslająć, ze nie mam zamiaru
                prowokowac dyskusji, a tutaj Sion strasznie wojowniczo podeszła. Ale pomimo
                tego, jeżeli bede miała cos do powiedzenia na jakiś temat powiem to bez
                ogródek, jak zawsze zresztą. Pozdrawiam Cię gorąco smile
                • sion2 droga darcia 27.02.04, 16:00
                  W moim poście odniosłam sie częściowo do twojej wypowiedzi a częściowo do PH.,
                  bo to on napisał, że żałuje, że w tym kraju nie było zadnej wojny religijnej z
                  katolami, bo wtedy byłoby ich mniej (to niedosłowny cytat).
                  Sory za wojowniczy nastrój - to forum to nie mój pierwszy kontakt z
                  protestantami i nie pierwszy raz zostałam jako katoliczka posądzona o to, że
                  wierzę, że gdy powiesze sobie św. X nad łóżkiem to złe duchy ode mnie
                  odstąpią... (co za bzdury!).
                  NIe chcę tu z tobą dyskutować, postaram sie napisac Ci na priv. (dziękuję za
                  zaproszenie smile) )NIe napisze od razu, gdyz chcę napisac nie tylko swoje
                  pzremyślenia i moją wiarę ale pokazać Ci jak naprawdę myśli o tych sparwach KK.
                  Dziękuję, ze się nie obraziłaś za taki ton gwałtowny mojego postu. I
                  mamnadzieję, że nikt inny też się nie obraził.
                  Chciałabym znac zdanie PH i Twoje na temat wspólnoty Taize, gzdie od
                  kilkudziesięciu lat katolicy i protestanci razem modlą się i wychwalają Boga i
                  nie nawracaja się na siłę ani nie grożą braciom w wierze potepieniem z powodu
                  rzekomego oddawania czci figurce św. Filusińskeigo.
                  Trzymaj sie ciepło!
    • sion2 do wszystkich, którzy mają mnie dosyć :))) 27.02.04, 21:26
      Przepraszam wszystkich za wojowniczość w ostatnich postach smile.
      Ot - zniknął z forum wojowniczy protestant i nagle objawiła się wojownicza
      katoliczka... Proszę o wyrozumiałość co najmniej taką jak dla PH...

      Znalazłam coś co może nam wszystkim pomoże: z tego co słyszałam to większość
      kościołów protestanckich należy do Światowej Rady Kościołów. Otóż ta Rada
      wspólnie z KK wydała dokument, w którym m.in. czytamy:
      "Przy dawaniu świadectwa należy unikać (...) wszelkich niesłusznych i
      nieprzyjaznych uwag na temat wierzeń lub praktyk innych wspólnot religijnych
      dla pozyskania zwolenników. Obejmuje to także złośliwą krytykę, obrażającą
      uczucia członków innych wspólnot"
      Watykan - Genewa, Zbiór dokumentów, red. K. Karski, Warszawa 1986, s. 133.

      Zacytowałam to z książki "nadzieja poddawana próbom" o. J. Salija.

      Może to mogłoby być jakby zasadą tego forum jakby mottem.... Nie wiem.
      • kramla Re: do wszystkich, którzy mają mnie dosyć :))) 27.02.04, 22:28
        Sion, nie mam Cię dosyć.Jesteś kobieto odważna, a tonu Ph. nikt nie zdoła
        podrobić.Po prostu był nie powtarzalnywink).Bałabym się napisać tak jak Ty, ale
        wiele wyjęłaś z moich ust (palców?).Przez Ph. też przechodziłam trudne dni (i
        noce też), dziś nie płaczę, że się żegna z tym forum.Od samego początku nie
        podobała mu się formuła tego forum (poczytaj pierwsze wątki), zreszta w którymś
        momencie nawet założył swoje własne ,tak niby bardzo nie pasowało mu nasze
        mieszane katolicko-protestanckie towarzystwo.Tym bardziej się dziwiłam, że
        zadawał się z nami- w wiekszości rzymskimi katolami- tak długo.A kto za nim
        zatęskni przecież zawsze może zajżeć na jego forum.Adres gdzieś podawał.
        No i wiesz Sion, ja też miałam różne doświadczenia z protestantami, ale z nimi
        to tak jak z katolikami.Wśród jednych jak i drugich są grzesznicy, a i
        chrześcijanina (nawet wśród katolikawink)można odnależć i po jednej jak i drugiej
        stronie.Tak jak to napisała Marzek- zupełnie przyzwoita baptystka, którą
        cholernie polubiłam smile)
        • marzek2 Re: do wszystkich, którzy mają mnie dosyć :))) 28.02.04, 10:53
          Coz mam powiedziec, kramla, historia naszego "wywachania sie" duchowego na
          e-mamie jest dla mnie ewidentnym dowodem na to, ze dla Ducha nie ma przeszkod...
          lezka mi sie teraz zakrecila w oku, ale ja to w ogole mam "oczy w mokrym
          miejscu". Dzieki za zachete

          marzek
    • sion2 Re:marzek jest ok 28.02.04, 11:13
      Też się podpisuję pod tym, że marzek jesteś O.K.
      Zapytam się tylko Ciebie, czy naprawdę chcesz, zebym ci napisała co myślę i
      wiem o różnych kultach w KK na priv?
      Jak już nie chcesz to nie ma sprawy. Chciałam napisać takie przedstawienie
      wiary KK w tym względzie pt "co i dlaczego" ale bez odnoszenia się do wiary
      protestanckiej w jakiś zarzytach, przypuszczeniach itd.
      Ja sama mam naturę niezwykle ciekawską i dlatego lubię dociekać. Mam też parę
      pytań z ciekawości co do wiary protest. jak jesteś zainteresowana to daj
      zanć smile).
      • marzek2 Re:marzek jest ok 28.02.04, 12:01
        Of course sion, pisz co chcesz smile) przetrwalam juz jeden atak Twoich emocji, tom
        gotowa na nastepne smile)). Ale tak powaznie, to tez myslalam zeby sie cos Ciebie
        zapytac, bo troszke daly mi do myslenia niektore rzeczy z Twoich postow. Wiesz,
        to forum to chyba moj pierwszy tak intensywny kontakt z katolikami i rozmowy na
        temat wiary z nimi od czasu nawrocenia (wiem, nie ma sie czym chwalic, ale chyba
        wszyscy ktorzy opuszczaja KK przechodza okres "buntu i totalnej negacji" potem
        jest inaczej, czego dowodem moja obecnosc na forum). Nie liczac oczywiscie prob
        rozmow z rodzina, dla ktorej baptysci czy buddysci to jedno o to samo... Ja
        wiele sie ucze poprzez forum, na przyklad wczoraj po Twoim poscie po raz kolejny
        przekonalam sie, jak wazne jest umiec sie zatrzymac i nie dzialac pod wplywem
        impulsu, wierz mi, mnie tez zdarza sie cos "palnac", moze tylko nie jestem tak
        odwazna (albo zdeterminowana) jak TY i nie mowie o tym otwarcie.
        Pisz na mtokarska@fideltronik.com

        Pozdr. Marzek

      • addria Prośba do Sion 28.02.04, 13:38
        Sion,
        Chciałabym prosić Cię o rozważenie, czy nie będzie lepiej, jak napiszesz to o
        czym wspominasz, jednak tu na forum. Ph. już nie ma, tak więc nie musisz się
        obawiać ataku wink Poza tym chciałbym zauważyć, że na takim rzetelnym i
        konkretnym stanowisku osoby z KK, wyjaśniającym to, co budzi zgrzyty i jest
        ciągle jakimś dziwnym niedomówieniem, bardzo dużo osób by skorzystało.
        Widzisz, jak dotąd nie spotkałam jeszcze katolika, który chciałby zaprezentować
        swoją wiarę tak, by obalić pewne istniejące (jego zdaniem) "mity" na jej temat.
        Tymczasem naprawdę wiele osób na to czeka. Ja również i mam jak najszczersze
        intencje. Dlatego jeśli mogłabyś to pomyśl o tym, dobrze?
        Jeśli jednak z jakiś powodów nie zechcesz zamieścić tego na forum, to jak
        będzie wysyłać Darci i Marzek, to puść przy okazji i do mnie, jeśli to nie
        kłopot. Mój adres: addria@poczta.onet.pl
        Z góry dziękuję i pozdrawiam,
        • sion2 Re: Prośba do Sion 28.02.04, 17:03
          Nie mam nic przeciwko umieszczeniu tego na forum. Przygotowuje tekst, bez
          emocji, bazując na Piśmie św. Staram sie maxymalnie aby to była prezentacja a
          nie obrona czy atak na coś tam. Tylko boję się urazic kogoś.
          Może zrobimy tak, ze ja napiszę, wyślę także Tobie a Ty doradzisz czy mozna
          umieścić na forum czy nie? Co o tym myślisz?
          Powiennam skończyć do jutra wieczór, ale nie obiecuję na 100% smile).
          Dzięki za wyrozumiałość, dobrze, ze tym razem znaleźli sie mądrzejsi ode mnie i
          nie poszli za moimi chwilowymi emocjami...
          Pozdrawiam!
          • addria Re: Prośba do Sion 28.02.04, 18:57
            > Może zrobimy tak, ze ja napiszę, wyślę także Tobie a Ty doradzisz czy mozna
            > umieścić na forum czy nie? Co o tym myślisz?

            Jeśli tak wolisz, to OK. Ale jak już zdążyłaś się zorientować, jestem przeciwna
            jakiejkolwiek cenzurze (no, chyba że w oczywistych przypadkach), więc pewnie i
            tym razem uznam, że jak najbardziej można umieszczać wink
            Tak, czy owak, cieszę się i czekam na Twój tekst (na forum lub na maila) smile
            Pozdrawiam,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka