Przed weekendem córka przyszła do mnie z płaczem "Moje wszystkie
koleżanki mają piórniki i bluzki z Hannah Montana, a ja nie kup mi
proszę".Zosia nie ma jeszcze 7lat.Ja i mąż uważamy,że jest za mała
by mieć tego typu "idolki".Jej koleżanki w zerówce rzeczywiście mają
mnóstwo gadżetów a Montaną.Nie chcę,by moje dziecko było pod
przymusem"bo wszyscy mają".Tłumaczyłam,że musi mieć swoje zdanie i
że dostanie piórnik,ale na pewno nie z Montaną.Wybrała piórnik z
kotem

Wiem,że jest jej przykro,że nie ma tego co inne
koleżanki.Jakiś czas temu byłam po córkę w szkole i gdy weszłam na
sale dziewczynki chodziły z powypychanymi piersiami(pod bluzki
wsadziły sobie piłeczki).A ostatnio moje dziecko stwierdziło,że musi
jeść activię żeby się odchudzić(nie ma nadwagi).Oczywiście zaczęły
się też wymagania co do ubrań,bo: "Julka ma taką bluzkę,a ja nie".
Macie jakieś doświadczenia tego typu?