aniaz-w
27.06.10, 14:52
Powiedzcie mi proszę, jak głęboko powinna być zachowana tajemnica
spowiedzi? Dzisiaj po raz kolejny młody, butny i - niestety-
niemiłosierny ksiądz powołał się na rozmowę w konfesjonale. "Wczoraj
była u mnie kobieta u spowiedzi, która 10 lat nie czuła potrzeby
spowiedzi..." Moim zdaniem, trafiła źle i z jego relacji wynikało,
że miłosierdzia i radości z nawrócenia nie okazał. Ale czy to, poza
wszystkimi innymi kwestiami, nie jest to jednak pogwałcenie
tajemnicy konfesjonału? Anna