Dodaj do ulubionych

Wolność sumienia

02.05.13, 13:26
Kilka dni został odwołany minister Gowin a na jego miejsce powołany M. Biernacki. Dlaczego tym piszę? Otóż ta nominacja spowodowała że możemy przekonać sie co to znaczy tolerancja i pluralizm w wydaniu lewicowym. Nie zamierzam zajmowac sie kwestiami politycznymi a jedynie zwróceniem uwagi na to że tak mocno promowany przez tzw. "postepowe media" relatywizm moralny prowadzi do coraz większej nietolerancji. Istnieje realne zagrożenie, że relatywizm moralny narzucany jako nowa norma życia społecznego będzie coraz bardziej podważał fundamenty wolności sumienia i religii.
Idealnym przykladem ktory potwierdza tą coraz bardziej powszechną tendencję zmierzająca do ograniczania wolności sumienia jest chociazby dzisiejsza wypowiedź czolowej przedstawicielki naszego rodzimego feminizmu prof. Środy:

"W Europie osób o tak tradycyjnych poglądach religijnych w ogóle nie mianuje się na stanowiska, których funkcją jest zmiana społeczna, chyba że potrafią pracować na rzecz dobra wszystkich obywateli (a nie tylko katolików), pozostawiając religijną doktrynę w domu."

Jednym slowem chrzescijanin, a zwłaszcza katolik swoje sumienie powinien pozostawic w domu. W innym przypadku nie może piastowac żadnych funkcji publicznych!!
Tak zachwalana "różnorodność i pluralizm" osiaga się więc poprzez wyeliminowanie ze sfery publicznej nie tylko symboli chrzescijańskich ale także zachowań motywowanych etyką chrześcijańską. Jest to bardzo zideologizowany sposób pojmowania tego czym jest "różnorodność i pluralizm".
Jak bowiem mozna zrozumiiec umieszczone na pierwszej stronie GW informacje o tym że "Fundacja Jarugi-Nowackiej ostrzega przed Biernackim"? - środowiska które tak uporczywie upominaja się o tolerancję, w przypadku ludzi o innych niż one poglądach zapominają co naprawdę znaczy to słowo?
Zwłaszcza wtedy gdy mamy do czynienia z kontrowersyjnymi tematami takimi jak chociazby wlaśnie aborcja, homoseksualizm wolność sumienia musi być przestrzegana. W innym przypadku zmierzamy coraz silniej w kierunku państwa totalitarnego.
Niedobrze jest że biorą w tym udział także chrześcijanie. Nie potrafie sobie wyobrazić jak chrześcijanin może akceptowac chociażby aborcję, czy też tzw. "małżeństwa" homoseksualne. Wyrażając aprobatę dla inicjatyw wspierających legalizację prawa do aborcji stawiamy się niejako poza wspólnotą chrzescijańską. I w tym przypadku nie ma pojęcia wyboru "mniejszego zła".
Tak samo jak pozbawienie prawa do wolnosci sumienia. Benedykt XVI wyraźnie podkreślił iż:
«aby skutecznie zapewnić korzystanie z wolności religijnej, trzeba też szanować prawo do sprzeciwu sumienia».

Nawet za cenę kpin, wyśmiewania oraz różnego rodzaju pomowień nie wolno być obojętnym wobec coraz bardziej powszechnego zjawiska ograniczania prawa do wolnosci sumienia, tak jak to czynią środowiska lewicowe oraz feministyczne. Zwłaszcza te najbardziej agresywne.
Zapomina sie przy tym, że zakazanie wolności sumienia w imię wolności i pluralizmu paradoksalnie oznacza nie wolność, ale otwarcie drzwi dla nietolerancji.
Obserwuj wątek
    • luccio1 Re: Wolność sumienia 02.05.13, 16:59
      O ile wiem (mogę się tutaj mylić - czytanie gazet nie jest moją pasją) powodem zwolnienia ze stanowiska była w tym przypadku decyzja ministra Gowina o wypuszczeniu za kaucją b. marszałka województwa Podkarpackiego, oskarżonego o poważne nadużycia finansowe (oskarżony będąc na wolności może "ustawiać" świadków i fałszować dokumenty).

      Jest to także przyczynek do pytania: czy celowe było w r. 1990 przywracanie samorządu terytorialnego od razu na wszystkich szczeblach - i całkowite "odpuszczenie" szczebla powiatowego (dziś najniższym Delegatem Rządu w terenie jest Wojewoda; za II RP był nim Starosta Powiatowy).
      • andrzej585858 Re: Wolność sumienia 09.05.13, 09:49
        Dowiedziałem się dzisiaj kiedy katolik może piastować funkcje publiczne. Oto wypowiedź p. Środy:

        " Katoliccy konserwatyści mogą jak najbardziej być ministrami w rządzie katolickiej konserwatywnej partii, która wygrała wybory. Dziś jednak u władzy jest partia, która szła do wyborów z hasłami modernizacji, normalności, otwartości i zmian"-

        Taką wizję tolerancji serwują nam przedstawiciele współczesnej, nowoczesnej lewicy. Rację bytu ma tylko katolik postępowy która z nauczania Kościoła wybiera to, co zostanie zaakceptowane przez tzw. siły postępu. Co ciekawe, określenie konserwatysta zaczyna brzmieć teraz jak obelga i ma wybitnie pejoratywny wydźwięk.

        Jeszcze jedno zdanie z przemyśleń p. Środy bardzo mnie zaciekawiło. Wygląda bowiem na to że nie istnieje w Polsce kodeks karny gdyż:
        kobiety "nie mają też skutecznej ochrony przed przemocą, bo w polskiej tradycji ciągle ważniejsza jest nienaruszalność rodziny niż prawa jej członków do bezpieczeństwa".

        Dziwne, na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości naliczyłem aż 17 aktów prawnych poczynając od ustaw, kodeksów a koncząc na rozporządzeniach związanych z zwalczaniem przemocy, i nie zapewniają one skutecznej ochrony? Tylko że dla p. profesor, jak domniemywam, nie tyle chodzi o przemoc ile o definicję małżeństwa i rodziny. To jest naprawdę problem małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety - nie do pomyślenia.

        Ale też trzeba jasnoi powiedzieć że spychanie katolików i w ogóle chrzescijan do narożnika jest w znacznej mierze winą nas wszystkich i w tym miejscu zacytuje wypowiedź T. Terlikowskiego z która jak najbardziej zgadzam się:

        "Najgroźniejsze jest jednak powszechne milczenie zwyczajnych katolików. Ich niechęć do zabierania głosu - nie w domu czy na spotkaniu w parafii, ani nawet nie na portalach internetowych, ale w konkretnej przestrzeni społecznej. Oddajemy szkoły, urzędy, przestrzeń publiczną w ręce lewaków, bo nie tylko się nie jednoczymy, ale nawet w pojedynkę nie walczymy o obecność naszych własnych poglądów w szkołach, na uniwersytetach czy w urzędach. Pozostawiamy je lewicowcom, bo mamy poczucie, że ich poglądy są marginalne. I tak jest, ale jeśli wpuścimy ich do szkół, to szybko przestanie tak być. Liberalna lewica rozmnaża się bowiem nie tyle przez prokreację, ile przez werbunek. To dlatego tak ważne jest, by nie oddać im edukacji, by obronić choć resztki niezależności w tych sprawach"

        Jezeli pozwoli się na to, aby góre brała opcja prezentowana przez. p. Środę to katolik nie będzie w przyszłości miał żadnych praw do bycia sobą i do postępowania zgodnie z własnym sumieniem.
        • maadzik3 Re: Wolność sumienia 09.05.13, 10:32
          ja uznaje ze takie samo prawo ma pani Sroda do krytyki postaw politykow jak ja czy ty. Bez inwektyw, bez mijania sie z prawda. Ale kazdemu moze sie nie podobac. I kazdemu cos innego (no moze nie bo chyba ilosc postaw ktorych mozna nie lubiec jest mniejsza od ilosci wyborcow, wszak generalnie mowimy o ludziach nie znanych nam osobiscie i oceniamy tylko ich dzialalnosc i wypowiedzi publiczne). Ja w kazdym razie zastrzegam sobie prawo krytykowania i chwalenia osob publicznych wg swego uznania smile ani ministra Gowina ani pani Srody sympatia nie darze, z zupelnie roznych przyczyn, ale wypowiadam to zdanie pod malym kwantyfikatorem, w swoim wlasnym imieniu smile
          • andrzej585858 Re: Wolność sumienia 09.05.13, 11:30
            Do krytyki postaw - jak najbardziej. Jeżeli ta krytyka będzie dotyczyć kwestii merytorycznych. Ale w tym przypadku dotyczy nie kwalifikacji merytorycznych lecz kwestii swiatopoglądowych. Bardzo trafnie skomentowała taką postawę p. Paradowska którą raczej trudno posądzać o prawicowe poglądy:

            "Bardzo mi przykro, że pani prof. Magdalena Środa i środowiska feministyczne, które tak się upominają o tolerancję, w przypadku ludzi o innych niż one poglądach zapominają o tym, co tak naprawdę znaczy to słowo"
            metromsn.gazeta.pl/Wydarzenia/1,126477,13840615,Paradowska_ostro_o_feministkach__W_sprawie_Biernackiego.html
            To jest właśnie kwestia wolności sumienia. Mam postępować zgodnie z sumieniem i nie ma znaczenia czy jestem szarym obywatelem czy też ministrem
            • maadzik3 Re: Wolność sumienia 09.05.13, 14:56
              ale szanowac cudza wolnosc sumienia ma obowiazek kazdy. Ani pan Gowin ani pani Sroda tego nie czynia, i to jest moj glowny zarzut - wobec obojga. Roznia sie w pogladach skrajnie, ale szacunek dla innych obojgu jest obcy. Znow: jako osobom publicznym ktorych publiczne wypowiedzi oceniam, prywatnie nie znam
              • andrzej585858 Re: Wolność sumienia 09.05.13, 15:58
                Zgadzam się, co do szanowania wolności sumienia. Tylko, że jakoś wątpię aby p. Gowim wypowiedział kiedykolwiek taka kwestię:
                - Ateista ma prawo być ministrem tylko wtedy gdy wybory wygra ugrupowanie ateistyczne. -
                Trywializuję, ale moim zdaniem bagatelizowanie tego typu wypowiedzi jest jednocześnie wyrażeniem zgody na poglądy które łamią właśnie wolność sumienia.
                • andrzej585858 Re: Wolność sumienia 10.05.13, 15:02
                  "Można deklarować, że jest się gejem, obnosić się z tym i wtedy człowiek spotyka się z sympatią i aprobatą mediów, kolegów z partii. A jeśli ktoś, tak jak ja, jest chrześcijaninem i konserwatystą, to jest piętnowany i wyśmiewany". -
                  Wypowiedź posła Godsona. Bardzo na czasie i jednocześnie bardzo smutna.

                  wiadomosci.onet.pl/kraj/godson-moje-dni-w-po-sa-policzone,1,5511654,wiadomosc.html
              • nati1011 Re: Wolność sumienia 10.05.13, 19:15
                Maadzik - ja problem widze tak: nie ma przymusu bycia w Polsce katolikiem. Religia nawet w szkole nie jest obowiazkowa. Nikt nie zmusza dzieci ateistycznych rodziców do uczęszczania do kościoła itp. itd.

                Nie mogę się wiec zgodzić na próbę narzucenia mi przez państwo światopoglądu w jakim mają być wychowane MOJE dzieci. Państwo nie ma prawa ZMUSZAĆ mnie do posyłania dzieci na edukację seksualną (w Niemczech idzie się za odmowę do więzienia - w Polsce zbliza się to wielkimi krokami). NIe chcę też by MOJE dzieci były uczone tego, ze 2 panów jest tak samo dobrą rodziną jak mama i tata. Mam prawo - konstytucja mi to gwarantuje - wychować dzieci w swojej religii i w uznawanych przeze mnie wartościach. I przerażenie moje budzi fakt, ze coraz częściej szłyszę, że takim rodzicom jak ja należy dzieci odbierać, bo nie uczą dzieci "tolerancji".

                Powiem wprost - wara od moich dzieci. Jak przyjdziecie po moje dzieci, to ja chwycę za broń. W razie konieczności też dosłownie.
                • maadzik3 Re: Wolność sumienia 11.05.13, 09:41
                  i tu sie z Toba zgadzam. ale oznacza to tez ze panstwo nie moze i nie powinno dyskutowac o tym czy zakazac in vitro (kazus Gowina), albo antykoncepcji. In vitro bez mrozenia zarodkow akceptuja wszystkie koscioly protestanckie wiec jest to stricte katolicki punkt widzenia (co innego finansowanie bo tu jest kwestia pieniedzy i mimo dramatycznej alergii na sposob gospodarki finansowej naszego panstwa ja z kolei nie zamierzam ex cathedra pouczac tu nikogo; chetnie podyskutuje). Podobnie mam alergie na: sposob wprowadzenia za Suchockiej religii do szkol (instrukcja), na uczenie XIX-wiecznego patriotyzmu, na przepychanki o mniejszosci etniczne i narodowe, na narzucana interpretacje pewnych zjawisk (przez szkole tez, czasem przez osoby publiczne zakladajace ze wszyscy mysladokladnie jak oni a jak nie mysla to powinny i nalezy je zmusic). I wlasciwie to co zarzucam pani Srodzie, panu Gowinowi, pani Pawlowicz oraz calkim pokaznej liscie innych publicznych osob z wiekszosci jesli nie absolutnie wszystkich opcji to jest dokladnie to samo: brak tolerancji i odmowa wolnosci myslenia i pogladow. Mnie i wszystkim innym ktorzy sie nie zgadzaja. A nie jest rola panstwa ksztaltowanie sposobu myslenia ludzi czy narzucanie im tego. A jesli jest to panstwo to nie jest ani demokratyczne ani wolne. I bez znaczenia jest czy z konkretna osoba o takiej postawie zgadzam sie merytorycznie w pogladach czy nie. Nawet jak przypadkowo sie zgadzam kradnie wolnosc - rowniez moja - wyboru, samodzielnego myslenia i prawo wziecia za to odpowiedzialnosci. Dopoki ludzie w panstwie sa poddanymi a nie obywatelami (a niestety u nas sa) panstwo nie jest wolne. Kropka. A na razie wiekszosc czynnikow oficjalnych ma marzenie o poddanych i rozni sie glownie tym jak chcialaby ich uksztaltowac. Ludzie sa i powinni byc wolni. W wyborach, wierze, posiadaniu lub nie dzieci (dzieci nie sa wlasnoscia panstwa a wszyscy sie strzepia jak panstwu ich potrzeba, to ani przypisancy ani niewolnicy!!!!!), ich wychowaniu, sposobach zycia. I oczywiscie powinni ponosic konsekwencje swoich wyborow i odpowiedzialnosc za nie. Traktowanie przez jakakolwiek wladze doroslych, pelnoprawnych obywateli jak dzieci do wychowania, albo osob ktorych bezpieczenstwem socjalnym, wyborami w zyciu, wytyczeniem sciazki zyciowej, wychowaniem ich dzieci ma sie zajac ktos jest pogarda dla nich, odmawianiem im wolnosci i zaprzeczeniem ze sa rownymi nam, tak samo rozumnymi, wolnymi dziecmi Bozymi, naszymi bliznimi, i oczywiscie nawet jesli sie nie wierzy nic to nie zmienia - wtedy sa obywatelami i ludzmi jak my. A i pan Gowin i pani Sroda i mnostwo innych osob tego prawa do wlasnego zdania, wolnosci i kierowania sie nimi chca mnie pozbawic. I dlatego sa dla mnie tozsami choc z dwoch roznych bajek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka