Dodaj do ulubionych

DARY PRZEKAZANE :)))))

27.08.04, 12:29

Byłam dzisiaj rano u p.Ani z Czesią. Zrobiłyśmy zakupy na targu - jedzeniowe -
i wzięłam wszystkie wasze prezenty i pojechałyśmy. W ostatnic dniach p.Ania
duzo otrzymała, pierwszy raz słyszałam i widziałam radość totalną. Nie
zdawałam sobie sprawy, ze w ostatnim tyg. miała problemy z zaopatrzeniem w
podstawowe produkty, bo jedna osoba z pewnej wspólnoty zachowała sie
nieodpowiedzialnie, bo po prostu nagle przestała przychodzić. A opieka nie
daje pieniędzy w każdym tyg. tylko co jakiś czas.
Dzieci:
Milenka idzie do drugiej klasy, wybrała sobie plecak ten niezielony od
verdany, piórnik ode mnie i worek od malomi. Jest najstarsza, rezolutna.
Emilka idzie do I klasy, plecak jasnozielony, piórnik z pieskiem.Dostała
poręczniki za darmo od szkoły.
Paweł idzie do zerówki, trochę nieśmiały, wzrostu taki jak Emilka, piórnik z
samochodem oraz plecak ciemnozielony.
Marcin ma dwa lata i 1 mc, strasznie się bał mojej miarki i centymetra,
drobny, jeszcze nie mówi, bardzo zywy.
Piotrus spał w wózku, ma jeden rok i jako jedyne dziecko wyglądał na dobrze
zbudowanego.
Pozostałe dzieci są drobne i raczej niskie jak na swój wiek.
Wszystko zastałam starannie schowane wysoko, zeby maluchy nie zniszczyły,
dzieci sa bardzo zadowolone z plecaków, pokazywały jak im dobrze pasują smile. W
domu było czysto i schludnie, choć ciasno.

Okazało się, ze mają worki na kapcie (od malomi) ale nie mają kapci do
szkoły, więc obmierzylam im stópki i będę kupowac w L'Eclercu chyba w pondz.
Jedna nasz forumowicz przysłał (tzn chyba dziś przyjdą) aż 300 zł - dla
niego: smile))) - i z tych pieniędzy kupimy kapcie i części do kuchenki gazowej,
bo dostali używaną od znajomych oraz myslę, ze starczy jeszcze na proszek
Jelp i co tam będzie konieczne,pewnie trochę podręczników o ile nie dostanie
na nie pieniędzy z opieki, dokładne rozliczenie wyslę na priv. Kupiłam im
kiedyś kaszki Nestle, bo te najmłodsze to jedzą takie okropne mleko w proszku
dla dorosłych, a te kaszki mają witminy i inne dobre składniki. Więc teraz
planuję tez kupić ze 3 opakowania.

BARDZO wam wszystkim dziekuję. Pan Bóg wynagrodzi smile)).

Kasia
Obserwuj wątek
    • sion2 RE: zapomniałam 27.08.04, 12:33
      w ndz prawdopodobnie odbiorę z Czesią ubrania dla najmłodszych chłopców od
      jednej naszej forumowiczki smile).
      Mamy nadzieję, ze wszystkie najważniejksze rzeczy już p.Ania od was otrzymała i
      przynajmniej na jakiś będzie lepiej smile.
      Będzie składała już papiery o dodatkowe pieniądze z tytułu bycia samotną matką.

      Pozdr. kasia
      • yezyk Re: RE: zapomniałam 27.08.04, 14:22
        napisałam na priv.
        pozdrawiam
        agnieszka
    • isma Re: DARY PRZEKAZANE :))))) 27.08.04, 14:36
      Kasia,
      my mamy sporo roznych mlek dla alergikow i inszych odzywek, na ktore Miniatura
      okazala sie byc uczulona. Gdyby nie przeszkadzalo to, ze sa otwarte - oczywista
      te niedawno, jakies dwa-cztery tygodnie temu, to mozemy oddac.
      • sion2 Re: DARY PRZEKAZANE :))))) 28.08.04, 12:17
        isma napisała:

        > Kasia,
        > my mamy sporo roznych mlek dla alergikow i inszych odzywek, na ktore
        Miniatura
        > okazala sie byc uczulona. Gdyby nie przeszkadzalo to, ze sa otwarte -
        oczywista
        >
        > te niedawno, jakies dwa-cztery tygodnie temu, to mozemy oddac.


        Isma jeśli możesz to napisz mi na priv nazwy tych odzywek i mlek, ja się
        zorientuję w przyszłym tyg. czy te dzieci moga wszytsko jeść, ale przypuszczam,
        ze tak skoro przeżyły na tak okropnym mleku do tej pory smile))
        dzięki
        Kasia
    • anek.anek Re: DARY PRZEKAZANE :))))) 27.08.04, 16:46
      ja też napisałam maila, na adres gazetowy. Daj znać, proszę.
      • sion2 Re:do wszystkich 27.08.04, 19:46

        dziekuję za maile, odpiszę jutro, bo dziś się źle czuję
        Kasia
    • sion2 Re:no muszę się podzielić!!! 27.08.04, 20:54

      niesamowite ale miałam telefon z "Mam dziecko", ze wygrałam smsem paczkę
      proszku Jelp!
      będzie dla p.Ani,
      czy to przypadek? nie, przypadków nie ma....smile)))))

      Kasia
      • marzek2 Re:no muszę się podzielić!!! 28.08.04, 19:52
        Kasiu, znam świetną definicję przypadku:
        Przypadek to sytuacja, w której Pan Bóg postanawia pozostać anonimowy smile))
        • sion2 Re: wzruszenie mnie ściska... 29.08.04, 15:49

          chyba Pan Bóg to mocno sprzyja tej naszej akcji...
          dzisiaj Czesia odebrała od momamateusza (nasza forumowiczka) dwie torby ubranek
          dla najmłodszych chłopców
          ubranak są cudne, bez plam i dziur choć uzywane i wszystko dokładnie to, co im
          potrzeba :w lipcu Czesia jeździła po ciucholandach i szukała spodenek i
          spiochów dla roczniaka bo miał dosłownie szmaty ... a w tej torbie jest ok. 20
          par spodni i duzo rajstop, bluzy, body...
          jest tego tak duzo, że z powodzeniem odłoże częśc rzeczy dla córeczki
          mamaelizy, o której pisała darcia i mam jeszcze trochę ubran po sobie - zrobię
          paczke i wyslę do Białegostoku - tylko najpierw zapytam się monamateusza czy
          się zgadza, zeby część rzeczy poszła do Białegostoku

          i jeszcze dodam, że cała wyprawka o szkoły skompletowana, ale zapominiałam o
          farbach, uznalam jednak że dzieci przezyją bez tego, najwyżej się kiedyś
          indziej dokupi i już nie pisałam na forum
          otwieram paczkę od monamateusza... a tam farby plakatowe i akwarelowe!

          jestem wzruszona i dziękuję Bogu za Jego i waszą dobroć smile))
          Kasia
          • malomi Re: wzruszenie mnie ściska... 29.08.04, 16:11
            do plecaka, który kupiłam wsadziłam trochę przyborów, między innymi i farby,
            mam nadzieje że pani Ania znalazła
            • sion2 Re: wzruszenie mnie ściska... 29.08.04, 18:18

              plecaki były przymierzane przy mnie i dzieci wyjęły worki, flamastry ale że 2
              latek był na nogach i zaraz sie rzucił na tornister to Ania zabrała wszystko na
              szafę zanim zostało wywleczone, Milenka tylko powiedziała "w plecaku są
              przybory"
              w każdym razie Ania nic mi nie mówiła, żeby brakuje farb czy że jeszcze by
              chciała farby, a ja sie nie zapytałam sama
              w takim razie farb mają teraz za dużo, ale po uzgodnieniu z monamateusza (ona
              teraz ma wakacje od komputera ale sie kontaktujemy telefonicznie)
              prawdopodobnie te od niej damy dla Caritasu, żeby dali innym dzieciom
              potrzebującym smile)
    • sion2 Re: "Test szczerości" i inne :)) 31.08.04, 12:20

      Dzisiaj byłam u Ani znowu. Zawiozłyśmy jedzenia kupione na targu i ubrania i
      farby. Nie mówiłam jej nic,że mam farby tylko się spytałam "czy dzieci dostały
      farby do szkoły?" i odpwiedziała "tak,w plecaku były". Nie umiała rozróżnić
      akwarelowych od plakatowych więc ponieważ było za mało dla całej trójki to
      zostawiłam jej plakatowe i 2 akwarelowe, pędzelki i długopisy od
      monamateusza smile. Więc nic Ania nie kombinuje tylko rzeczywiście bierze to co
      potrzebuje. Chciałam jej dać półbuty ale były za wąskie i sama
      powiedziała "niech pani da komus innemu".
      Niesamowite, że udało mi się kupić 4 pary kapci- tenisówek wczoraj bez dzieci i
      wszystkie okazały się dobre na nich.
      Przekazałam tez większą część ubranek od monamateusza, trcohe wyslę dla Izy od
      darcia do Białegostoku a parę odłozyłam na później dla Ani.
      Okazało się, że Piotrus dzisiaj ma urodziny - właśnie skończył roczek! Jest
      bardzo słodki, z dołeczkami na buzi, spokojny i przyjacielsko nastawiony,
      siedział u mnie na kolanach. Aktualnie ma lekkie rozwolnienie z powodu ząbków
      rosnących i a apetytem zjada własne łóżeczko smile.
      Ubranka od naszej forumowiczki okazały się akurat i na Marcina i Piotrusia, nie
      mają tylko skarpetek - dokupię.
      Kupię im tez kubeczki do picia, bo dzieci pija z takich plastikowych jakby
      miarek na proszek tylko z grubszego plastiku, a to niezdrowe.Małym kupię dwa
      kubeczki z dziubkiem.
      Nie wiem czy ktos to jeszcze czyta,ale pomogliście bardzo i chcę, aby wszytsko
      było jawnie co robię z waszymi darami smile)).
      Milenka - 8 lat- jest bardzo zaradna, sama potrafi kupić odpowiednie pieluchy i
      pieczywo, nosi zakupy.
      Dziękuję wszystkim za okazane serce.
      Kasia
      • mama_kasia Re: "Test szczerości" i inne :)) 31.08.04, 13:48
        Czytam i cieszę się, że pomogliśmy smile
        Tak przy okazji, czy doszła moja paczuszka?
        Kasia
    • sion2 Re: Jeszcze parę wiadomości 08.09.04, 11:43
      Byłam wczoraj znowu u Ani, przekazałam paczuszkę od mama_kasia - dziękujemy
      bardzo. Jedną ciepłą bluzę jeszcze zostawiłam i dam na Marcinka za parę tyg,
      jak zrobi sie zimno. Milenka zdążyła już zgubić klej, który miała z zeszłego
      roku oraz poskarżyć się że "temperówka nie działa" więc z radością rzuciła sie
      na sliczne temperówki od mama_kasia. Jednak zapowiedziałam jej, ze więcej nie
      dostanie więc żeby pilnowała rzeczy uwaznie.
      Milenka jest zadowolona ze szkoły. Paweł (zerówka) wstaje o 6 rano i od razu
      zakałda plecak i do drzwi "idę do szkoły". Natomiast Emilka rozpaczaprzy
      rostaniu z mamą (I klasa) ale Ania mówi, ze tak miała zawsze, taki lęk przed
      rozstaniem.
      Ania nie zdołała kupić Milenie podręczników, gdyż musiała zapłacić za 3 dzieci
      ubezpieczenie co wyniosło 105 zł. Komplet podręczników dla II klasy kosztuje
      130 zl. Więc z tych piniędzy od jan33 kupiłysmy małej podręczniki do końca
      lutego (bo to są cześci 3 "Wesoła skoła", 3 różnych książek). Potem Ania ma się
      zatroszczyć sama. Przez te parę dni Milenka miała kserowane po kilka stron
      przez nauczycielkę. Paweł nie ma podręczników, ale to dopiero zerówka i jeszcze
      moze Ani uda się zdobyc dla niego.
      Była w sprawie zasiłku dla samotnej matki, okazało się że trzeba npisac podanie
      do sądu, poszła do kuratorki żeby jej napisała, ta jej odmówiła i poleciła
      opice socjalnej żeby jej napisali.Ja nie umiem pisc podań do sądu, Czesia tez
      nie, nie wiemy na co się powołać. Ale ta opiekunka ma jej pomóc. Była też w
      sparwie anulowania długu za czynsz u prezydenta miasta.
      Kupiłysmy im kubki do picia, a dójce najmłodszych kubeczki z dziubkiem do
      picia. Radocha nie z tej ziemi smile.
      Piotruś dostał tez pierwsze w zyciu buciki, Załozyła mu je Ania i... dziecko
      stało w miejscu przez 10 min nie wiedząc co robić. W końcu rzucił się na
      czworaki, ale po chwili wstał i pomaszerował dzielnie przez pokój. Piotruś (12
      mcy) jest w ogóle strasznie pogodny, budzi się i odrazu smieje, cieszy się i
      nie krzyczy nigdy. Marcinek jest bardziej bojowniczy.
      Zostało nam jeszcze akurat na opakowanie mleka dla Piotrusia.Om ma przepisane
      przez lekarkę mleko sojowe. Ale że ono kosztuje ponad 20 zł opakowanie, to Ania
      karmi go mlekiem w proszku dla dorosłych a lekarkę oszukuje sad. Niby mały jest
      zdrowy, dobrze wygląda ale ja nie wiem czy tak mozna, czy jemu się watroba nie
      rozwali?

      Dziękuję bardzo za pomoc, jaką okazaliście.
      Kasia
      • alex05012000 Re: Jeszcze parę wiadomości- do Sion2 08.09.04, 11:52
        Kasiu,
        czy można jeszcze pomóc ? dopiero teraz bo w sierpniu byłam na urlopie z
        Olesią, a potem same smutne chwile- dwa pogrzeby w najbliższej rodzinie, więc
        nie miałam głowy do czegokolwiek: ale mogę dostarczyć coś szkolno-piśmiennego
        np. zeszyty, kredki, jeśli jeszcze brakuje, albo zasponsorować takie mleko
        sojowe, z tego co wiem to kosztuje paczka sojowego dla dzieci ok 10-12 zł a nie
        20 ale może to inne mleko??? napisz na priva, znasz mój adres, maria
        • sion2 Re: Jeszcze parę wiadomości- do Sion2 08.09.04, 12:24
          Droga Mario, jerzeli chodzi o rzeczy szkolne, to na pewno wszytsko mają. Nie ma
          jeszcze Pawełek ksiązek do zerówi, ale na razie poczekamy, żeby Ania się sama
          koło tego zakręciła.
          O to mleko sojowe to ja się zapytam jeszcze dokładniej, Piotruś ma alergię wiec
          może to było z jakimiś dodatkami jeszcze, nie wiem. W razie czego to dam znać,
          ale tez nie wiem co o tym sądzić,że niby ta lekarka krzyczła na Anię że mały
          musi bezwględnie pić to właśnie mleko, a z drugiej strony maly jest zdrowy,
          dobrze zbudowany i wesoły. Jeszcze się podowiaduję i w razie czego odezwę na
          priv.
          Dzięki.
          Kasia
          Kasia
          • isma Re: Jeszcze parę wiadomości- do Sion2 08.09.04, 18:37
            Kasia, z tym sojowym, jak ma alegie, to trzeba (pod warunkiem, ze nie jest
            uczulony na soje tez, co niestety my znamy z autopsji). I ocyzwiscie nie wolno
            dziecku jesc normalnego krowiego nabialu w zadnej postaci, jesli to ma byc
            skuteczne. A lekarzowi sie przyznac, bo jak nie bedzie widzial efektow diety,
            przyladuje malemu lekarstwa - niepotrzebnie. Wzrost i waga nie ejst tu
            miarodajny. Wysypki ma? Jakies objawy ze strony przewodu pokarmowego?

            Poprosze moja Mame, zeby poslala Ci puszke sojowego, bo my wrocimy z wakacji
            dopiero za tydzien), tylko prosze jeszcze raz o Twoj adres na adres
            isma@interia.pl, bo ja tu tylko te poczte moge odbierac.
            • sion2 Re: Jeszcze parę wiadomości- do Sion2 08.09.04, 19:23
              dzięki isma wielkie, juz wysylam adres smile)).
              • alex05012000 Re: Jeszcze pytanie do Sion2 09.09.04, 15:09
                Kasiu,
                a ubrań to ta pani nie potrzebuje??? i jakie rozmiary nosi??? po mojej niedawno
                zmarłej tesciowej zostało masę ubrań ... chcemy je oddać komuś, więc pomyślałam
                o tej pani... - maria
                • sion2 Re: Jeszcze pytanie do Sion2 09.09.04, 16:39

                  Sądzę, ze potzrebuje, bo wszystkie dary były dla dzieci. Ona ma jakieś 175 cm
                  ale jest strasznie chuda, buty nr 40 ale nie wąskie.
                  bardzo duzo to nie potrzeba bo tam nie ma gdzie trzymac tych rzeczy, jest za
                  mało miejsca. na pewno spodnie czy swetry by się jej przydały smile
                  jakby co to napisz na priv
                  dzięki
                  kasia
        • sion2 Re: o rany... do Marii :) 09.09.04, 16:41
          o rany ja ci nie odpisałam na priv na poprzedniego maila, sorry, bo już się
          pogubiłam wysyłałam "rozliczenie" jednej osobie i zapomniałam, z miałam do
          ciebie napisac, poprawie się wieczorkiem
    • bea.bea Re: DARY PRZEKAZANE :))))) 09.09.04, 21:35
      podaj nr konta, ja też cos wpłacesmile
      • sion2 Re: DARY PRZEKAZANE :))))) 09.09.04, 21:48
        bea.bea napisała:

        > podaj nr konta, ja też cos wpłacesmile


        dzięki wielkie ale nie mamy konta dla tej rodzinki sad((
        jak chcesz cos więcej wiedzieć to napiszę jutro na priv, mario - do ciebie też,
        bo dziś zaszły nieprzewidziane okolicznosci w postaci telefonu przyjaciółki
        i... już nogi spuchły i musze się grzecznie położyc sad

        pozdr. cieplutko
        Kasia
        • anek.anek pytanie raz jeszcze 09.09.04, 23:38
          Sion, napisz proszę, czy mam wysłać Ci te zimowe rzeczy dla dwulatka (miałaś
          sprawdzić czy potrzebne). Bo chyba o mnie zapomniałaśsad(
    • sion2 Re: Idę odpisywać wszystkim :))) b/t 10.09.04, 13:00
    • sion2 Re: chyba ostatnie slowa na ten temat 14.09.04, 12:12

      Chcę tylko jeszcze raz wszytskim powiedzieć, że takze jak dzisiaj byłam u Ani,
      to dzieciaczki poubierane były w ciuszki od was, buty noszą, plecaki zanieśli w
      ndz na Msze dla dzieci i były "poświęcone".
      Wasza pomoc była potrzebna i została dobrze spożytkowana.
      Anek.anek napisałam na priv.
      Mario odpiszę dziś wieczorem lub jutro przed południem, bo mam lekarzy do
      załatwienia teraz.
      Pozdrawiam wszytskich serdecznie.Kasia
    • sion2 Re: Informacja 16.09.04, 15:24
      Informuję, ze zmieniła im się opiekunka socjalna teraz jest jakas p.Bronia z
      tego samego Ośrodka, jak sprawdzę telefony to wam przeslę, co by wszystko
      było "legalnie" wink)).
      tak naprawde to nie wiem w którym momencie dostali p.Bronię bo Ania nie
      pomyslała, ze to moze być wazne w celu sprawdzania czy nie jestem naciągaczką ;-
      ).
      Ale jak dostane telefon do niej to podam wam smile
      kasia
    • sion2 Re ale numer... 17.09.04, 12:18

      jestem zbyt gorliwa w "udowadnianiu" że nie jestem oszustką smile))
      "pani Bronia" to nikt inny tylko własnie pani Grazyna B. której namiary wam
      wysyłałam a zwana jest Bronią od swego nazwiska big_grin.

      naczytałam się o oszustkach na forum "oddam/przyjmę" i teraz widac skutki smile)
    • sion2 Re: PYTANIE DO WSZYSTKICH 23.09.04, 15:47

      Kochani!
      Swego czasu napisałam paru osobom o przymierzaniu się do kupna łózka piętrowego
      na dzieci p.Ani gdyż spią wszyscy w jednym pokoju i mają za mało miejsca.
      Jednak w tej chwili wydaje nam się z Czesią że nie będziemy tego kupowac, po
      prostu są pilniejsze potrzeby, a oni mają na czym spać tylko chodziło o
      powierzchnię jaką zajmują łóżka.

      Ania prosiła o zwrócenie się z pytaniem: czy możecie macie niepotrzebne kurtki
      zimowe dla dziewczynek na 138 cm (Milena ma wzrost 130 ale musi być trochę
      wieksza kurtka) oraz na 122 (Emilia ma 116 cm).
      Kurtki mogą być używane byleby tylko warstwa ocieplająca była nie zużyta.
      Jeśli ktos może i chce zasposorowac nowe kurtki - jestem w stanie kupić w makro
      lub L'eclercu. Zrobiłam rozreznanie i można kupić w miarę porządną kurtkę
      dziecięcą za 75 zł.
      Pisze otwarcie na forum, gdyż nie chcę koniecznie zawracać głowy juz tym co
      pomogli smile))).

      pozdr.kasia
      • alex05012000 Re: PYTANIE DO WSZYSTKICH 24.09.04, 09:14
        najpierw nieco pół-prywaty do Kasi - był wczoraj wieczorem pan Sochacki,
        zostawił paczki, czekają w moim bagażniku, jutro dokupię kosmetyków jak
        obiecałam....
        co do kurtek to zobaczę czy nie mam takiego ocieplanego płaszczyka na 116-120,
        który dla nas jest niepraktyczny bo Ola jeździ w foteliku samochodowym i
        sprawdzają się tylko krótkie kurtki, jeśli jest odpowiednio duży (muszę wyjąć z
        pawlacza i sprawdzić) byłby na Emilię... a co do zakupu to z całym szacunkiem w
        tzw. szmateksie można zakupić ładną kurtkę w dobrym stanie za 10 czy 15
        złotych, no góra 20, wtedy za 40 zł możńa ubrać obydwie dziewczynki; -
        oczywiście to tylko moje zdanie i sugestia ... ja Olę od zawsze ubieram w
        second-handowe ubranka bo jest tanio, praktycznie i estetycznie - trzeba tylko
        mieć cierpliwość do szukania w stertach ... pozdrawiam serdecznie - maria
        • sion2 Re: PYTANIE DO WSZYSTKICH 24.09.04, 11:25

          dzięki Mario za wzięcie paczuszki,
          co do zaś kurtki - wiem że mozna kupowac w szmateksach, tylko że tam nie
          wszystko i nie zawsze się dostanie
          jeszcze przed "akcją" na tym forum Czesia w lipcu szukała spiochów na
          Piotrusia, byla w trzech różnych sklepach secondhandach i po prostu nie było sad

          poza tym zasugerowałam się moja kutrką zimową: ma 4 lata, jest całkiem ładna
          jeszcze ale przez te lata warstwa ocieplająca się tak zmniejszyła, pod wpływem
          prania i z uzywania, że ja musze kupić nowa kurtkę gdyz w tej po prostu pod
          koniec zeszłej zimy było mi zimno
          dlatego stwierdziłam że - bez narzucania sie komukolwiek - spytam was o te
          kurtki, gdyż watpię żeby uzywana kurtka była tak samo ciepła jak nowa

          ale dziękuję za zwrócenie uwagi, poszuka Czesia jeszcze po szmateksach i
          zobaczymy co wyjdzie z tego smile, bo z drugiej strony dzieci to chyba maxymalnie
          2 sezony nosza takie kurtki,bo szybko rosną
          • pysio8 Re: PYTANIE DO WSZYSTKICH 24.09.04, 12:00
            no to jak do wszystkich smile)) to zajrzyj Sion i odbierz wiadomość na priv smile)
    • sion2 Re: Duże info :)))) 08.10.04, 20:46
      Chciałam wam napisac parę wiadomosci.

      ROZMOWA Z OPIEKUNKĄ SOCJALNĄ:
      rozmawialam z opiekunką socjalną p. Ani zeby wypytać się o ten zasiłek i inne
      sprawy. Żadnego zasiłku z tytułu samotnej matki Ania nie dostanie. Okzałao się,
      ze jej mąż od lipca ukrywał się gdzieś w Polsce przed policją. Zlapali go
      jakies 2 czy 3 tyg, temu i teraz dopiero zaczął odsiadkę - 5 mcy więzienia ma w
      wyroku , czyli wyjdzie gdzieś w lutym. Kiedy raz opiekunka socjalna była u Ani
      ta się jej wygadala, ze w czerwcu (sic) maż dal jej trochę pieniędzy na dzieci.
      Opiekunka skwapliwie zanotowała i kiedy Ania chciala złozyć wniosek o alimenty
      to powiedzieli jej, ze mają dowód, że ona jest z nim związna emocjonlanie wiec
      nie jest samotną matką, zostało udowodnione, ze mają wspólne gospodarstwo -
      więc samotna nie jest, bo mieszka w jego mieszkaniu. Teraz jak on poszedł
      siedziec to ewentualnie może znowu Ania wystapić o alimenty ale musi się
      zdecydowac czy będzie z nim zyła jak on wyjdzie z więzienia czy nie... W
      praktyce oznacza to, ze powinna sie wyprowadzić na ulicę - no ale wtedy
      alimenty dostanie!
      W ogóle moi drodzy nie wierzcie nigdy w żadne wyliczenia, że temu a temu nalezy
      się tyle i tyle z Opieki. Moze i się nalezy ale to naiwnośc sądzić, że on tyle
      dostaje. Ludzie z MOPS to są urzędnicy i nie zalezy im na poprawie losu choćby
      jednego dziecka. Spytalam się opiekunki ile dostaje od nich Ania miesiecznie.
      Pani powiedziała: 500 zł. I ma za to wyżywić 5 dzieci i siebie i płacic za prąd.
      Ani - za współudział w kradziezy prądu - została wyznaczona kara: 20 godz
      miesięcznie do przepracowania społecznie przez 6 mcy. Ania mówiła na
      rozprawie: "a co mam zrobic z dziecmi w ten czas gdy bede pracować?" "niech
      pani coś wymysli, a jak nie będzie pani pracowac to dzieci pójda do Domu
      Dziecka a pani do więziena" - powiedziała kurator. Na szczęście została
      przeznaczona do pracy w Zieleni Miejskiej i w ndz (tak, tak - w ndz) idzie
      ostatni raz - potem jest przerwa aż do marca.

      SYTAUCJA MATERIALNA:
      dostali nowe rajstopy m.w po 3 pary na dziecko smile))
      kurtki - jeszcze szukamy

      dzieci bardzo odżyły, lepiej wyglądają, nawet Ania chyba troszkę przytyła -
      choć jest chuda niesamowicie nadal.
      Piotruś - 13 mcy - dostał bardzo dużych zmian na skórze, takie czerwone duże
      grudki-bąble mu się porobiły. Ania poszła do lekarki po receptę na mleko
      sojowe. Ta ją przycisneła do muru i Ania się przyznała, ze dziecku sojowego nie
      dawala w ogóle. Lekarka powiedziała, ze w takim razie dawac mu je teraz jest
      bez sensu skoro tyle czasu pił mleko normalne. Poniewaz jednak dziecko jest
      troszke niedożywione kazała kupowac mu mleko NESTLE JUNIOR z miodem -
      modyfikowane w proszku. Za pieniądze jednej z naszych forumowiczek kupilismy
      Ani 6 opakowań tego mleka. W Pruszkowie ono kosztuje prawie 11 zł, ale w makro
      tylko 8 zl - mój tata ma kartę makro i im kupił. Bardzo bym chciała, zeby
      Piotruś pił to mleko przez kilka miesięcy - ono jest b.wzbogacone witaminami,
      żelazem i in.
      Milena i Emilia chodzą do emerytowanej nauczycielki, ktora pomaga im w
      lekcjach. Zaczęły regularnie chodzić na mszę i nabozenstwa smile. Szykuje sie
      chrzest Piotrusia i Marcina - i wiecie co? chyba będe chrzestną Piotrusia!

      Dzieci do tej pory jeżdżą na rowerku od naszej forumowiczki. teraz mamy mały
      problem, bo Paweł rozwalił suwak w swoim plecaku ale już go wzięłyśmy do
      naprawy. Kiedy do nich przychodzimy - oni zawsze sa w ubrankach od was - to
      wzrusza.
      Prawie rozwaliło sie łózeczko - dałam ogloszenie na "oddam/przyjmę" że szukamy
      UŻYWANEGO KOJCA, dziecko wyleciało z łożeczka wczoraj i ma potęznego siniaka na
      czole, wielką śliwę bym powiedziała
      Piotruś stoi w tym łózeczku i kołysze nim tak, ze ono cale się rozwala w
      rogach, i jest bardzo "wyjedzone" przez ząbkujące maluchy smile

      TERAZ POTRZEBA:
      buty jesienne dla Piotra czyli o dł podeszwy 14 - 15 cm, kozaki na zime Piotruś
      ma, Marcin też
      nie mają kozaków Milena i Paweł, ale mają jesienne buty

      gdyby ktoś z was kiedyś jeszcze chcial pomóc, to ZAWSZE IM POTRZEBA:
      - pieluch roz 8-18 kg lub zblizony
      - mleka Nestel Junior z miodem lub waniliowe
      - na przeziębienia: syropy prawoślazowy i z cebuli, wapno dla dzieci, syrop na
      obniżenie gorączki itp.
      - kaszki owocowe ryżowe

      ewentualnie ubrania na Milenę czyli 134 - 138 cm. Ona jest największa, nie ma
      po kim nosic i najmniej ubrań dostała

      piszę to wszystko bez żądania i pretensji, gdyż pomogliście bardzo duzo smile)))
      będe ten watek podciągać co jakis czas, gdyz oni nie przetwają do lutego za 500
      zl miesięcznie
      najbardziej cieszy, ze Ania widzi jakieś perspektywy dla tych dzieci,
      przynjamniej ma jakąś nadzieję: posyła na naukę dodatkowa, zabiera do koscioła
      i chce chrztu dla dzieci

      a w maju zeszłego roku ona przyjeła sakrament bierzmowania smile)

      podobny watek założyłam na "oddam/przyjmę" - może inni tez pomoga taj wy
      pomogliście smile)

      pozdr. kasia
      • straus07 Re: Duże info :)))) 13.10.04, 13:16
        a te kurtki to jaki rozmiar? Kiedys czytywalam relacje z dostarczania darow,
        ale teraz nie mam czasu odszukiwania takich informacji, a mam jakies tam kurtki
        po dziewczynkach.
      • isma Re: Piotrus 13.10.04, 15:18
        Kasia, ja przepraszam, ze sie madrze, ale z tym malym alergikiem to musicie
        dopilnowac. Bez trzymania diety dzieciak dojdzie do astmy jak nic ;-(((.

        Te bable to sie zrobily dopiero teraz, a mleko pije od dawna, tak? Jesli tak,
        to niech mama sie zastanowi, czy mu nie dawala czegos nowego: orzechy, jajko,
        czekolada, ryba, pomidor? Chleb je?

        Natomiast jesli dziecko ma te bable od dawna i one teraz nie zejda, co jest
        wielce prawdopodobne, jako ze Nestle Junior sie nie nadaje dla uczulonych na
        mleko krowie, a sam miod jest jedym z silniejszych alergenow - to trzeba spod
        ziemi wyciagnac kase na mleko po pierwsze, dobrego lekarza poszukac po drugie.

        Prosze mi zaraz przeprowadzic szczegolowy wywiad w tematach zdrowotnych oraz
        dietetycznych i napisac na priv.

        PS. Tygodnik dla Ciebie i cos jeszcze nie dla Ciebie poszlo poczta dzisiaj.
    • monamamamateusza Re: DARY PRZEKAZANE :))))) 13.10.04, 13:45
      Kasiu!
      podczas najbliższych zakupów w makro kupimy mleko Nestle i zrobimy zakupy w
      aptece ( czy mogę dać rozpakowany syrop przeciwgorączkowy, użyłam ze dwa razy
      ale młody jest uczulony na panadol?) to będzie ok 24.10.niestety jak nie
      starczy nam czasu po zakupach nie będę miała jak tego przekazać bo korzystamy z
      pożyczonego auta. doradź coś . zrobię jeszcze jedną zbiórkę ubrań zimowych we
      wspólnocie i może zrobimy im paczuszki na święta.mogłabyś określić wzrost
      starszych dzieci. pozdrawiam.
      • sion2 Re: DARY PRZEKAZANE :))))) 13.10.04, 15:03
        Kochani - kurtki udało się już zdobyć , wszytskie dzieciaki mają !

        Dziś je dawałyśmy i nigdy jeszcze nie widziałam aż takiej radości, pomimo tego
        wszytskiego co już dosatli, to dziś się z Czesią mało nie poryczałyśmy ze
        wzruszenia
        Marcinek dostał super kombinezon dwuczęściowy i buty Bartek na zimę i Ania
        poubierała go natychmiast "synuś jaki ty sliczny będziesz" "ojej, kto to
        dał" "jakie ciepłe..." itd.

        Milena dostała nową kurtkę - kupiona za 30 zł w Makro, a podówjnie ocieplana,
        ortalionowa, z kapturem. Kurtka na Pawła idzie z Krakowa.

        nie mają w tej chwili pieluch - roz. 7-18 kg lub zbliżony

        mleko: konsultowałam z pediatrą znajomą, on powinien pić mleko sojowe nadal, a
        już na pewno nie z miodem, bo miód alergizuje
        dostałyśmy jedno opakowanie Bebilon pepti 2
        i szczerze powiedziawszy to ja nie wiem jakie mu kupować, chyba poprzestaniemy
        na Nestle Junior waniliowe
        Isma - weż coś doradź, bo masz alergika w domu smile))

        przepraszam, napisze wam więcej wieczorem, bo teraz musze leciec!

        Milena ma 130 cm, b.szczupła
        Emilia ma 116 cm chuda
        Paweł ma 114 cm, szczupły, troszeczkę teższy od Emilki

        dł stopy: Milena 21 cm
        Emilia 19 cm
        Paweł 19 cm, wysokie podbicie
        czyli buty musza mieć podeszwę o 3 cm dłuższą - ta trójka się okazało nie ma
        butów na zimę - MOŻE KTOŚ MA UŻYWANE?

        Ania najpierw mówiła że mają, a jak zaczeła przymierzac to okazało się, ze nie
        mają
        maluchy - mają NA PEWNO

        dostali w pon od jednej znajomej zestwa na przeziębienie - na razie nie potrzeba

        w ogóle wczoraj była historia, ze we wrześniu Paweł dostał książkę do zerówki
        ZA DARMO ze szkoły
        a w pon szkoła wezwała Anię do zapłacenia 77 zł, Czesia poszła z pytaniem "jak
        tak można?", pani wychowawczyni oznajmiła, ze widziała, ze Paweł do szkoły
        przyniósł cukierki i skoro Ania ma pieniądze na cukierki to na książkę także
        a Paweł cukierki miał z darów
        ale wychowawczyni rozaliła się, ze jej mąż nie pracuje a jej nikt darów nie
        daje!

        naprawde musze leciec
        • isma Re: DARY PRZEKAZANE :))))) 13.10.04, 15:31
          Ooo, widzisz, telepatia wink)).

          Kasia, zeby doradzic, to Ty musisz mi zebrac info. Kluczowe jest to, czy maly
          rzeczywiscie ma alergie na mleko, czy nie. A to mozna sprawdzic tylko w jeden
          sposob - obserwujac.
          Lekarze czesto podejrzewaja uczulenie na mleko bez obserwacji, ze wskazania
          statystycznego, bo to jest najczesciej wystepujaca alergia pokarmowa. Ale to
          nie znaczy, ze akurat ten konkretny dzieciak sie na te statystyke lapie.

          Bebilon pepti to bardzo dobre rozwiazanie, dajcie i wycofajcie jednoczesnie
          wszystko, co mialo z krowa cokolwiek wspolnego, bedzie mozna zobaczyc, czy
          zmiany sie cofna. Jest tylko jeden klopot: on jest okropny w smaku ;-(((.

          Nie kupuj na razie zadnego jedzenia (w tym tych kaszek Nestla, zwlaszcza jesli
          sa mleczne) duzo, bo jesli bedzie mu szkodzic, to trzeba bedzie bezwzglednie to
          odstawic.
        • monamamamateusza Re: DARY PRZEKAZANE :))))) 14.10.04, 08:53
          kasiu!
          wobec braku danych o alergii małego wstrzymam się z kupnem kaszek Nestle i
          lekarstw. jak będzie potrzeba daj znać chętnie pomożemy. cały czas będę starała
          się o ubranka i używane buty. tyle możemy zrobić dla dzieciaków. modlimy się o
          poprawę ich losu. M+P+M
          • sion2 Re: isma dziękuję :)))))) 14.10.04, 13:02

            Dzięki isma za info. Będę starała się sprowadzić do Ani moją znajomą lekarkę
            pediatrę, która zresztą jako wolontariuszka chodzi po takich rodzinach i leczy
            dzieci.
            Mnie też od poczatku wydawało sie, ze na pewno miodu nie powinno to dziecko
            dostawac, bo przeciez jest alergizujący.
            Ale czy on na pewno jest uczulony na mleko krowie - licho wie. Był karmiony
            zwykłym mlekiem w proszku dla dorosłych i zyje. Wygląda dobrze, na pewno i wagę
            i wzrost ma odpowiednie do wieku, bo bardzo duzo takich dzieci przewineło się
            przez moje ręce i troche poznaję. Chodzi sam, jest pogodny. Ma na buzi zmiany
            duże, czerwone okragłe krosty-plamy, już trochę zblakły - ale przypuszczam, ze
            to od czegos innego. Jak ustalimy jakie mleko mu dawać to wtedy napisze na
            forum i może ktoś zasponsoruje.

            Bardzo się ciesze z tej pomocy, jaką otrzymują i z tego, że ciągle ktoś się
            zgłasza i jakoś to wszystko nie ustaje. Byla u nich jedna mama z
            forum "oddam/przyjmę" i się nimi zachwycała, napisała na forum - więc
            sądzę ,że nikt nie będzie myslał, ze oszukuję.

            Ania ma trochę nerwowe rekacje na tą szkołę - ale się jej nie dziwię. Nie ma to
            jak z 6 latka zrobić złodzieja albo oszusta - skoro ze slumasów jest "to i tak
            z nich nic nie będzie".
            Kurtki mają juz wszytskie - teraz szukamy butów.
            Ubranek mają na razie zupełnie przyzwoitą ilość, aczkolwiek najmniej dostaje
            Milenba jako największa. Moze trochę spodni by się przydało, ale naprawdę dużo
            już dostali. fakt, ze z Ani trzeba wszystko wyciągac - ona sama nie żąda
            niczego, dlatego często okazuje się w ostatniej chwili, ze nie mają czegoś tam.

            pozdrawiam wszytskich - i nie zrażajcie się, ze ciagle będe żebrać w ich
            imieniu smile

            monamateusza: bardzo dziękuję za wszytsko!!!
            • sion2 Re:cuda i cudeńka :))))) 15.10.04, 12:07

              Dzieją się jakies cuda - moim zdaniem. Ja to oczywiście zawsze emocjonalnie
              przesadzam - ale radośc mnie rozpiera i musze się podzielic (no chyba ktoś to
              czyta...)

              1. mamy łóżeczko (z forum oddam/przyjmę) i zapewnienie pomocy prawnej
              gdyz okazało się,że psim obowiązkiem MOPS jest wykupywanie mleka z recepty dla
              dzieci alergicznych. Oczywiście sami nam tego nie powiedzieli, ktoś mnie po
              prostu uświadomił, ma mi przysłac wyciągi z prawa, zebyśmy mogły "rzucić im na
              stól" przepisy według których powinny pomóc bardziej niż pomagają, ciekawe czy
              pomogą...
              2. wczoraj Czesia była z dziećmi na różańcu, poszły wszytskie 3 w kurtkach
              zimowych, które dostały i w ... tenisówkach. Nie chciały nawet stać na
              posadzce,bo zimno i tkwiły w ławkach. Czesia zmartwiona co robic, wraca do domu
              i telefon od kogos z naszej wspólnowty "mam buty jesienne, i 3 WORY ubrań",
              pojechała i odebrała, dziś zawozi dzieciom ciepłe półbuty, nie wiemy czy będą
              dobre ale na oko to conajmniej Emilia i Paweł półbuty dostaną
              3. takze wczoraj napisała do mnie jedna mama, ze ma m.innymi sniegowce dla
              Mileny smile))
              4. także wczoraj inna mama umówiła się, ze dziś do taty mojego pracy podrzuci 2
              paczki jedzenia i ubrania dla Ani smile
              5. zgłosiło sie 4 osoby chętne do zorganizowania im świąt: paczki zywnościowe i
              zabawki smile

              i co, czy to nie cuda?

              Napisałam o nich na forum oddam/przyjmę, gdyż pomoc stąd powoli sie kończy -
              zresztą nic dziwnego, to, co otrzymali z tego forum liczy sie na dużo powyżej
              1000 zł, a każdy ma swoje dzieci i swoją rodzinę DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM JESZCZE RAZ!

              te 3 wory ubrań - podobno sa na małe dzieci, więc na razie informuję, że juz
              ubrań nie potrzebuja. Co prawda jeszcze ich nie widziałam, a Czesia ma
              kompletnie nietrafne spostrzeżenia na temat wieku i rozmiarów (Piotrusia
              rocznego ocenila na 5 mcy) - będe te ubranina segregować w ndz

              MAM POMYSŁ: jeżeli ktoś z was zna rodzinę z małymi dziecmi biedną, bez ubrań -
              ja będe mogla zrobic paczkę/i - mozecie napisac do mnie, byleby informacja była
              sprawdzona
              Pięcioro dzieci zużywa tony ubrań, ale oni mają tam mało miejsca i nie mogą
              wiąć nieograniczonej liczby

              w tej chwili na pewno ciągle potrzebują pieluchy
              nie dziwcie się także jeżeli ciągle będe pisała że np. trwałe produkty się
              skończtyły - wiadomo, ze jedzenia idzie tam b.dużo, a ja nie wiem kiedy
              skonczy sie ta akcja...

              pozdrawiam serdecznie wszystkich
              kasia
              • mama_kasia Re:cuda i cudeńka :))))) 15.10.04, 12:24
                Kasiu, ja czytam smile))
                Pisz, pisz. Jak będziemy mogli z mężem jakoś pomóc, to wtedy pomożemy.
                Ważne jest, że przekazujesz te informacje i że wiemy, co dzieje
                się u pani Ani.
    • anek.anek ALERGIA 15.10.04, 12:52
      Trzeba tego malucha razem z mamą wysłać do porządnej przychodni
      alergologicznej. Najważniejsze wydaje mi się uświadomienie p. Ani, że to nie
      są "tylko" plamy na buzi, ale powikłania mogą zamienić życie dziecka w koszmar.
      Wiem, bo sama byłam alergiczką = astmatyczką. Pół dzieciństwa spędziłam w
      sanatoriach z dla od rodziców, pół mdzieciństwa i młodzieńczego życia nie
      rozstawałam się z inhalatorem. Jak ja sięcieszę, że moje dziecko (tfu!) nie
      musi czegoś takie doświadczać. Z alergią nie ma żartów. jakiś lekarz powinien
      dobitnie matce uświadomić co można, czego nie, i opowiedzieć w drastyczny
      sposób o konsekwencjach nieleczenia alergii!
      • isma Re: ALERGIA 15.10.04, 14:08
        Anek, to ja juz wiem,czemu Cie lubie, siostro wink)))
    • sion2 Re tak dziewczyny... 15.10.04, 16:41
      zgadzam sie z wami całkowicie, choć rozmowa będzie trudna bo w takich
      rodzinach to kto by sie przejmował, ze dziecko na diecie powinno być...

      postaram sie sprowadzić do nich najpierw pediatrę - westchnijcie, gdyz bede o
      tym z nią rozmawiać w ndz smile)

      dzięki isma za wszystko
      kasia
      • anek.anek I co??? 22.10.04, 22:09
        Pytam z ciekawości czy miałaś taką rozmowę z p. Anią. Nie mogę przestać myśleć
        o tym maluchu, strasznie mi go żal. Pytałam wśród znajomych, którzy mają dzieci
        alergiczne o sprawdzoneych lekarzy. Niestety wszyscy leczą się prywatniesad
        Poprosiłam jednak żeby zapytali się tych swoich alergologów, czy nie
        wyświadczyliby charytatywnej usługi - zobaczymy czy któryś będzie chciałsad
        Wtedy mogę go nawet zawieźć do p. Ani do domu żeby nie ciągać jej z dzieckiem
        po Wawie. Nie wiem, co sądzisz o takim pomyśle. Nie chciałabym się narzucać i
        nie chciałabym też żeby mama dzieci zaczęła się źle czuć - może sobie
        pomyśleć, że się wtrącamy...a to rodzi bunt. sama nie wiemsad
        • sion2 Re: I co??? 23.10.04, 13:12
          dzięki anek, napiesze na priv - teraz jestem poza domem
          • sion2 Re: I co??? 24.10.04, 18:12
            słchajcie - na razie nic nie wiemy, Ania miała iśc w pąitek do lekarki, ale czy
            poszłato nie wiem, bo bylam u niej rano. Mały wygląda dobrze, nic mu sie nie
            pogarsza, zostały lekko różowe zanmiona na buzi, ale nie ma ani biegunki, ani
            niczego innego. sądząc z tego,że ich pediatra przepisała mu mleko z miodem -
            które jest alergizujące, chyba nie znam się na niczym i wrobiła go w alergię na
            mleko krowie - po prostu jego stan byłby dużo gorszy.
            Dziekuję za chęć pomocy - będę pisac co sie dzieje dalej, tylko teraz we wtorek
            ide dzo szpitala więc nie bede wiedziala co sie dzieje.

            Isma - dziękuję zaocznie za przesyłkę , jeszcze nie doszła, ale to norma,
            dziękuję bo pewnie przyjdzie w czasie gdy będe w szpitalu smile)).

            pozdrawiam wszytskich
            Kasia
    • sion2 Re: moze ktos ma pomysł... 29.11.04, 14:51
      Akcja pomocy tej rodzinie trwa nadal i ma się dobrze :0).
      Jednakże stanęliśmy przed problemem ogromnym, może ktoś z was ma jakiś pomysł,
      radę...?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=17866910&a=18116888
      Jeśli ktos nie wie o co chodzi odsyłam także do wątku na tym forum z
      sierpnia "Potrzebna pomoc, zróbmy akcję" oraz na forum "oddam/przyjmę" do
      wątku "potrzebny kojec, kurtka zimowa i buty" - tytuł juz dawno nieaktualny.

      będę wdzięczna za wszelkie rady
      kasia
    • anek.anek wrzuć link na "prawo i pieniądze" 29.11.04, 15:07
      tam "urzęduje" parę osób,które naprawdę znają się na rzeczy i być może będą
      wiedziały jak wybrnąć z tej sytuacji.
      Płacić powinna, bo nawet jeśli nie na nią jest mieszkanie wynajęte, to tak czy
      inaczej to ona tam mieszkała a unikanie spłaty zadłużenia (co w sumie możnaby
      zrobić) byłoby strasznie nieuczciwe.Nie napisąłaś kto jest właścicielem
      mieszkania: gmina, jakaś spółdzielnia, należy do wspólnoty? W pierwszym
      przypadku możnaby pomimo braku statusu "samotnej" poprosić gminę przynajmniej o
      częściowe umorzenie długu. W przypadku spółdzielni też jest to czasem możliwe -
      wm ojej np. Są fajne programy dla ubogich osób z możliwością częściowych
      umorzeń zadłużeń. Wbrew pozorom to jest spore zadłużenie i chyba trudno
      będziezebrać taką kwotęsad Napisz też czy są jakieś szanse na pracę dla p. Ani,
      bo to wydaje mi się teraz najważniejsze. Wiem, że przy takiej ilości dzieci to
      trudne, ale chyba konieczne...
      • sion2 Re: wrzuć link na "prawo i pieniądze" 29.11.04, 15:44
        Dziękuję za link, nie wiedziałam że jest takie miejsce smile.
        Właśnie o to chodzi, że ona musi według prawa zwrócić te pieniądze, chociaz
        długi narobil de facto Sebastian, ona mu tylko rodziła dzieci... tragiczne

        właścicielem jest TBS "Zieleń Miejska" to jakies towarzystwo chyba, bylam tam
        dzisiaj
        najgorzej,że dosłownie z 10 dni sie spoźniłyśmy z tym czynszem, bo gdyby sprawa
        nie poszła już do sądu to wystarczyłoby podanie i rozmowa o rozłożenie na raty,
        odroczenie płatności (w sytuacji gdyby już zaczęła płacić na bieżąco) itd. a
        tak, to nawet ta urzędniczka ma związane ręce, bo sprawa jest w sądzie

        oczywiście że Ania będzie musiała iśc do pracy, ale jakiej? sprzątać owszem
        moglaby i dostanie 800 zł, a teraz z MPOS dostaje 600 zł i co zrobi z dwójką
        maluchów? co zrobi z 3 dzieci z ktorych każde ma na inną godzinę do szkoły, a
        są za małe żeby siedziec same w domu? żłobek - pracowalam, dziecko jest 2 tyg a
        potem 2 tyg chore i tak na przemian, kto będzie płacił? gdyby byla samotną
        matka to wtedy dostawałby dofinansowanie ale tak nie dostanie...
        jasne, że skoro ma taką sytuację nie powinna mieć tyle dzieci tylko jak już ma
        i chce, wyraźnie chce zmienić swoje życie to jak to zrobić... nie wiem

        na razie jedyne co mi przychodzi do głowy to że będzie płaciła z tych pieniedzy
        z MOPS a jedzenie i srodki czystości z ubraniami dla nich to ja zawsze gdzies
        wyżebram, gorzej z pieniędzmi, przciez to duża suma 85 zł miesięcznie!

        bardzo się zaangażowałam w tę rodzinkę, tym bardziej, że widze, że warto...
        • verdana Re: wrzuć link na "prawo i pieniądze" 29.11.04, 16:50
          Dlaczego nie może być samotną matką? Bo nie bardzo to rozumiem? Jest żoną
          Sebastiana czy nie? Jesli tak, to rozumiem, ze bez rozwodu czy separacji ani
          rusz, ale jeśli nie?
          I tak się zastanawiam, co ze świetami? Bo czynsz czynszem, to powazniejszy
          problem, ale problem dorosłych. A dzieci powinny mieć święta i to z
          niepraktycznymi prezentami.
          • sion2 Re: wrzuć link na "prawo i pieniądze" 29.11.04, 17:20
            nie moze być samotną matką gdyż mieszka w mieszkaniu Sebastiana co jest
            wyraźnym dowodem na to,że mają wspólne gospodarstwo a wiec choc nie są wcale
            małżeństwem ona nie jest samotna sad

            poza tym Sebastian ucieka z przepustek i szuka go policja, a więc nie można
            stwierdzić,że on siedzi w więzieniu, no bo własnie uciekł (to jest takie o
            niezaostrzonym rygorze bo to kara za kradziez prądu), on się u Ani nie
            pokazuje, ale MOPS nie wierzy - choć policja przychodzi do Ani i zawsze
            stwierdza "brak Sebastiana" a nachodza ją późnym wieczorem i o 6 rano...

            święta w sensie prezentów już są zorganizowane, ludzie pomagają :0)
        • anek.anek Re: wrzuć link na "prawo i pieniądze" 29.11.04, 19:28
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=584&w=18127296
          wrzuciłam tutaj Twoje linki.Mam nadzieję, że ktoś się odezwie.

          W nawiązaniu do pracy, to nigdy nie powiedziałam, że "jasne, że skoro ma taką
          sytuację nie powinna mieć tyle dzieci".
          O pracy piszę też ze względu na dobro psychiczne - sama pewnie zdajesz sobie
          sprawę, że nie ma nic gorszego niż syndrom bezrobotnego na zasiłkusad Nic mu się
          nie chce, a co gorsze dzieci uczą się takiego własnie zachowania.
          Do głowy przyszło mi tylko, że skoro faktycznie trudno byłoby maluchy odstawić
          do żłobka (w szczególności alergikasad , to trzeba się rozglądać za
          chałupnictwem. Wiem, że z tym też jest ciężko. A może p. Ania ma np. jakiś dar
          w rękach, potrafi robić na szydełku, drutach? Możnaby wystawiać jej rzeczy
          choćby na Allegro, założyć na darmowej stronie mały sklepik internetowy. A możę
          umie szyć/ mogłaby świadczyć drobne usługi krawieckie w okolicy - jak wszywanie
          zamków, skracanie spodni.Mogę jej nawet odstąpić moją starą maszynę do szycia -
          trzebaby ją tylko zanieś do fachowca żeby ją wyregulował. I nawet można by
          zrobić akcję drukowania ulotek - nawet na forum, każdy kto może mógłby
          wydrukować chociaż kilka na zwykłej drukarce. Trzeba dobrze pomyśleć, a wydaje
          mi się, że przy odrobinie szczęścia i chęci ze strony p.Ani na pewno znajdzie
          się coś, co pozwoli zarabiać jej choćby te 85 złotych miesięcznie.Każdy grosz
          się liczy, nie wolno marnować ani czasu ani swoich umiejętności. To kwestia
          uwierzenia w siebie i w te możliwości właśniesmile Czego jej serdecznie życzę.
          • sion2 Re: wrzuć link na "prawo i pieniądze" 29.11.04, 19:50
            anek bardzo dziękuję, napisałam juz tam parę słow od siebie smile, uprzedziłaś
            mnie!
            pzodr.kasia

            • anek.anek bezpłatne porady 30.11.04, 12:31
              sion, tutaj znalazłam jeden nr telefonu do adwokatów świadczących bezpłatne
              porady prawne.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=584&w=14231240&a=14233391
              Poszukam jeszcze i internecie.
              Bardzo często na Wydziale prawa, przy uczelniach działają takie punkty
              bezpłatnych porad prawnych, może warto sprawdzić na Uniwersytecie warszawskim?
              Przyszedł mi do gowy również czarny scenariusz: co będzie jeśli Sebastian wróci
              i zażąda żeby Ania się wyprowadziła??? Przecież chyba miałby do tego prawo, on
              jest najemncą. Może zorientować się, czy w sytuacji kiedy to ona będzie płacić
              czynsz, można zmienić w TBS najemcę? Ania powinna mieć pełne prawa do
              mieszkania, tym bardziej, że będzie spłacać długi. Wydaje mi się, że naprawdę
              warto zasięgnąć opinii prawnika jak wybrnąć z tak trudnej sutyacji.
              • sion2 Re: bezpłatne porady 30.11.04, 17:42
                anek już mogę sie połączyć - co za ulga...

                wiec najpierw spróbuję znaleźć dojście do tego bezpłatnego prawnika z
                Pruszkowa, bo jest bliżej, ale że on jest "z urzędu" dla takich rodzin to
                pewnie zbytnio chęcią pomocy nie bezie pałał... zobaczymy, jak nic z tego nie
                wyjdzie to skorzystam z twoich namiarów, dziekuję :0)

                Sebastian nie może wyrzucić Ani z tego mieszkania - pytałam sie, ona jest
                zameldowana wraz z dziećmi tam więc nie moze jej ruszyć stamtąd bez jej zgody
                oprócz tego bedzie pisała podanie o przydział mieszkania
    • anek.anek Znalazłam! 30.11.04, 12:36
      Znalazłam takie biuro w w-wie, wspierane przez Fundację Batorego
      Tutaj możesz sobie poczytać o co chodzi:
      www.klinika.wpia.uw.edu.pl/strony/misja.html
      a tutaj jest do nich kontakt:
      www.klinika.wpia.uw.edu.pl/strony/kontakt.html
      Myślę, że warto zadzwonić.
      • glupiakazia Re: Znalazłam! 01.12.04, 10:22
        Sion, masz na privie namiar na prawnika, ktory poradzi za darmo (moja Mama smile)
        Generalnie, nie powinno byc zagrozenia eksmisja, bo ustawa o lokatorach chroni
        osoby w takiej sytuacji dosyc dobrze. Nawet gdyby eksmisja byla orzeczona, nie
        mozna eksmitowac osob z malymi dziecmi. Gmina ma obowiazek dac jej lokal. To
        tyle nie znajac wiecej szczegolow. Pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka