netus
11.06.05, 22:02
wróciłam z dziećmi z koncertu Arki Noego. Był to koncert z okazji
ustanowienia patrona dla miasta w osobie Bł. ojca Michała Czartoryskiego -
dominikanina. Jestem pod wrażeniem zwykłości tych dzieciaków, dorosłych,
autentyczności w wyznawaniu wiary. Po koncercie udało nam się (!!!) wejśc z
nimi do garderoby i zaprosili nas do modlitwy. Ucieszyłam sie bardzo, ale tez
zaczęłam myśleć, czy ja bym też tak zrobiła, i oczywiście bilans wypadł
negatywnie, nie ja bym tak nie zrobiła, zasłaniałabym się tym, że może inni
nie chcą się modlić, że może to nie wypada. Taka ta moja wiara.
A Oliwier szalał na scenie (z zespołu taki uroczy ciemny chłopak) jak smok, a
przy modlitwie powiedizał: prosze Cię Panie Boże za moją mamą i żebym tak
strasznei nie szalał na scenie i dziękuje ci za ten nasz koncert. Sam
szczerość.