mamalgosia
22.04.06, 21:02
Mam pytanie do mam dzieci, które nie były w stanie wytrzymac w kosciele na
Mszy świętej.Czy dziecko samo dojrzało, czy robiły cos w tym kierunku, żeby
było lepiej? A może nie poprawiło sie?
U mnie jest tak: mój 4 latek od roku chodzi na Msze św. regularnie co tydzień.
(wczesniej sporadycznie). Sam chce chodzić, lubi byc w kosciele, ale spokojne
zachowanie go przerasta. Chodzimy tylko do kościołów, w których sa takie
specjalne pomieszczenia dla rodziców z dziećmi.
Wydaje mi sie, ze niewielka poprawa już jest : kiedyś wrzeszczał, śpiewał,
hałasował autkami itp. Obecnie zdarza się, ze sobie usiądzie i poczyta
mszalik, ale to sa tylko chwile. Poza tym musi cały czas łazić, czasem gada,
autko tez musi byc.
Dodam, że niektóre momenty Mszy św rozumie - na Przeistoczeniu zawsze się
uspakaja, odśpiewywuje Ojcze Nasz (oczywiście chodząc przy tym), znak pokoju,
błogosławieństwo.
Jakie mi dajecie nadzieje?
A moze jakies rady?