Dodaj do ulubionych

Wakacyjny czas dla Boga

12.07.06, 19:15
W ciągu roku jest nam trudno o czas dla Boga.Zapracowani w domu, przy
dzieciach czy też w pracy poza domem,ciągle w biegu, zastanawiamy się gdzie
jeszcze upchnąć chwile modlitwy, dziesiątek różańca,refleksję nad słowem Bożym.
Przychodzą wakacje.
Mamy trochę więcej czasu,dzieci rozjeżdzają się,albo my wymykamy się od
codziennych obowiązków. Czy łatwiej nam wtedy znaleźć czas dla Boga?
Dla mnie osobiście wakacje to trudniejszy czas.
Będziemy wszyscy razem, w nowym miejscu, trochę pod presją " wyjdźmy wreszcie
z tego pokoju, szkoda dnia".
A jak jest u Was, czy Wam też jest trudniej czy o niebo łatwiejwink)?
Obserwuj wątek
    • mamalgosia Re: Wakacyjny czas dla Boga 12.07.06, 21:44
      u mnie z reguły jest tak, że im mam więcej czasu, tym bardziej pzreceika mi
      przez palce. Z czasem dla Boga analogicznie - w zagonionym dniu więcej go
      znajde i przezyję intensywniej niż w całodziennym byczysku
    • mary_ann Re: Wakacyjny czas dla Boga 12.07.06, 23:19
      Mnie - teraz zdecydowanie łatwiej.
      Wdrażam się do modlitwy brewiarzowej (wersja dla świeckich) - w czasie roku
      akademickiego na pewno nie dałabym radysad
      • glupiakazia Re: Wakacyjny czas dla Boga 13.07.06, 09:01
        tak, też mi się udaje odmawiać brewiarz w zasadzie tylko wtedy, kiedy dzieci
        nie masad
    • tres_ka Re: Wakacyjny czas dla Boga 13.07.06, 08:57
      Oj, ciężko, ciężko...

      Powiedzcie kiedy się modlić tak naprawdę, czytać Pismo Św., jak dzieci zasypiają gdziś koło 21.30 - 22, a ja wtedy nadrabiam zaległości w domu. Rano wstają koło 6!
      Jak są małe dzieci, nawet w czasie wakacji uciec od obowiązków się nie da. A zmęczenie jest takie samo jak zawsze.

      Przepraszam za pesymizm. Wciąż szukam tego czasu dla Pana Boga i wciąz mam poczucie, że za mało z siebie daję...
      • 30i Re: Wakacyjny czas dla Boga 13.07.06, 09:42
        Myślę,że jak nie znajdujemy czasu dla Pana Boga, to potem jakoś na nic nie mamy
        czasu. Myślę,że jakby poświęcić mu trochę czasu to i w innych dziedzinach szłby
        nam sprawniej. Piszę "myślę", bo gospodarowanie czasem to też moja
        niedoskonałaść i modlitwę odkładam na późny wieczór i z reguły zmęczona szybko
        kończę.
        • alex05012000 Re: Wakacyjny czas dla Boga 13.07.06, 09:59
          ja w wakacje raczej mam więcej czasu dla Boga, np. chadzam na niedzielne msze a
          w ciągu roku to raczej bardzo sporadycznie...w tym roku moze coś postaram
          siepoczytać "bożego" książkę jakąś lub pismo święte po prostu...
    • nordynka1 Re: Wakacyjny czas dla Boga 13.07.06, 10:06
      to prawda co pisze 30i (nb witaj, chyba widzę Cię po raz pierwszysmile)
      jak się postaram wstać rano pół godziny wcześniej i pójść jednak na tę mszę
      świętą, to potem jakoś tak wszystko zupełnie inaczej się układa. Spokojniej,
      łatwiej. Ale to jest co dzień walka o tę chwilę modlitwy - zawsze wydaje się,
      że nie mam na to czasu, zawsze jest mnóstwo rzeczy do zrobienia albo odrobienia
      i modlitwę zostawiam zwykle na koniec. Choć x-razy zdarzyło mi się, że jeśli
      modlitwa była pierwsza to reszta szła dużo sprawniej - to wciąż jest to walka.
      O ile w wir codziennych obowiązków wpada mi się łatwo jak w koleinę, o tyle do
      modlitwy potrzeba decyzji i wysiłku, żeby z tej koleiny wyskoczyć i usiąść na
      chwilę.
      Myślałam zawsze, że modlitwa pracą to nie to - albo jedno albo drugie. I wiecie
      co? miałam ostatnio kilka sytuacji, kiedy widziałam owoce takiej właśnie
      modlitwy, w czasie wykonywania różnych obowiązków domowych. A mnie się zdawało
      że ja się wcale nie modlę..
      • 30i Re: Wakacyjny czas dla Boga 13.07.06, 11:04
        Zaglądałam do Was czasem.Teraz będę częśceij, bo mąż założył neostradę.
        Wracając do temetu, to moja mama modli sie podczas jakiś takich monotonnych
        zajęć, albo sobie śpiewa piosenki religijne, to też modlitwa.
      • tres_ka Re: Wakacyjny czas dla Boga 13.07.06, 11:38
        Ja też zgadzam się w zupełności z 30i. Tylko, że rzeczywistość jest taka, że w ciągu dnia nie ma mowy o spokojnej, wolnej chwili, a wieczorem zazwyczaj "padam na nos". Nawet rano nie mogę zrobić czegoś w ciszy, bo jak wspomniałam, moje dzieci wstają ok. 6 rano.

        Ksiądz mi kiedyś mówił, że każda chwila może być modlitwą. Wiem. Ale nie jest to proste. Chciałabym się wyciszyć, coś przemyśleć, no, wiecie... Dlatego wciąż wyrzuty sumienia, że ta rozmowa z Bogiem taka jakaś... wymęczona.

        A propos babć. Pamiętam moją ukochaną babcię, która krzątając się rano po kuchni śpiewała "Kiedy ranne wstają zorze"...
    • mader1 Re: Wakacyjny czas dla Boga 13.07.06, 11:15
      Właściwie w czasie roku, kiedy mam swoje przyzwyczajenia, wchodzi pewna
      rutyna, łątwiej " trzymać się planu". Ale w wakacje jest inaczej.
      Myślę o Nim chyba jeszcze częściej. Zawsze w kontekscie rozstań z bliskimi -
      polecam ich opiece Bożej i pamiętam o nich w modlitwie. W tamtym roku na długo
      oderwana od internetu, modliłam się jednak w intencji tego forum.
      Oglądamy różne miejsca, mniej i bardziej znane a związane z kultem.
      Trudniej rozmawiać o Bogu będąc oderwanym od swoich przyjaciół. Trudno
      rozmawiać o tym, co najważniejsze. Tego mi najbardziej brakuje - tego
      zrozumienia baz słów, spotkań w Kościele luba na jego progu...
      Nowy budynek, nowy ksiądz. Być może spowiedź w zupełnie nieznanym mejscu. Z
      jednej strony jest zagubienie, chęć wyjscia, z drugiej wtedy dopiero wyraźnie
      widać, dla Kogo tu jesteśmy.
      • mamalgosia Re: Wakacyjny czas dla Boga 13.07.06, 11:42
        MOżesz mi coś więcej powiedziec na temat "modlitwy w intencji tego forum"?
        • mader1 Re: Wakacyjny czas dla Boga 13.07.06, 15:19
          A to taka, własna, tzn własnymi słowami... nic takiego... o wszystkie osoby,
          które tu poznałam wirtualnie - o łaskę i pomoc ,o siły i bezpieczne wakacje...
          Nie miałam dostępu - tylko raz w bibliotece publicznej zajrzałam na chwilę -
          więc też o nowe osoby, które tu się znalazły, żeby... puczuły się tu dobrze.
          Przyznam, że za te, które tu poznałam, łatwiej było się modlic - bo... miałam
          konkretne imiona, posty przed oczami. Korespondowałam wtedy z mary_ann i choć
          było to kulawe, bo nie miałam skąd, bardzo było sympatyczne smile)))
          • mamalgosia Re: Wakacyjny czas dla Boga 13.07.06, 15:21
            Ładne to co piszesz. Nigdy jakoś nie miałam takiego poczucia integracji z
            żadnym forum. Owszem, lubię niektórych ludzi, modlę się gdy pojawia się jakaś
            konkretna sytuacja. Ale żeby tak ogólnie...
            • glupiakazia Re: Wakacyjny czas dla Boga 13.07.06, 15:32
              mamalgosia napisała:

              > Ale żeby tak ogólnie...

              Ja właśnie też tak ogólnie, za miejsce, za atmosferę, którą tworzą wszyscy tu
              obecni. Jakoś mi łatwo, bo mam wielkie poczucie wdzięczności wobec tego
              miejscasmile. Tu można znaleźć coś niezwykle cennego, a właściwie bezcennego.
              • mamalgosia Re: Wakacyjny czas dla Boga 13.07.06, 16:32
                w takim razie powinnam się czegos od Was nauczyć i też tak ogólnie
            • pawlinka Re: Wakacyjny czas dla Boga 13.07.06, 22:58
              Mamalgosiu, wiesz, często pamiętam o modlitwie za ludzi z forum właśnie o
              21.00. To przeciez Twój pomysł!smile)) Fantastyczny pomysłsmile)))
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=28918401&a=28918401
              • mamalgosia 21sza 14.07.06, 10:44
                też się staram. Ale traktowałam to jako konkretne intencje - powiedzmy : za
                nogi sion,albo coś w tym stylu.
          • mary_ann maderku!! 14.07.06, 00:42
            mader1 napisała:
            > Przyznam, że za te, które tu poznałam, łatwiej było się modlic - bo... miałam
            > konkretne imiona, posty przed oczami. Korespondowałam wtedy z mary_ann i choć
            > było to kulawe, bo nie miałam skąd, bardzo było sympatyczne smile)))

            Nie wiem, czy wiesz, ale jeśli nie, to się dowiedzsmile, że nadal korespondujesz
            z mary_ann! Nawet, jeśli mary_ann ostatnio zawala sprawę (o czym wie jeszcze
            kilka osób z tego forum i które przy okazji niżej podpisana baaaardzo
            przeprasza i obiecuje poprawę).

            Ściskam Was wszystkich bardzo i też pamietam w modlitwie
            mary_ann
            • mader1 Re: maderku!! 14.07.06, 10:59
              no nie jestem lepsza - i nawet śmiać się nie wypada... też możesz zapytać na
              przykład alex smile ( alex - nie gniewaj się). Ilekroć coś mądrzejszego staram się
              spłodzić wisi na mnie mój własny syn smile
    • kulinka3 Re: Wakacyjny czas dla Boga 13.07.06, 14:52
      Tak najgorszy dla mnie w wakacjach jest tzw. nowy porządek.Podobnie jak
      mamagosia chyba lepiej czuję się w niedoczasie, niż gdy czasu mam za dużo wink).
      W ciągu roku doświadczam czegoś podobnego co nordynka i 30i.Czas ofiarowany Bogu
      sprawia,że wszystko idzie sprawniej, wszystko jest na swoim miejscu.Pan Bóg
      "rozciąga " mój czas.Hojnie odpłaca za moje " niewiele".
      Teraz dla mnie czas walki, by sobie to po nowemu poukładać, w nowym miejscu, w
      nowych okolicznościach przyrody.
      Myślę,że warto, bo nie lubię wracać wypoczęta fizycznie, ale z duchowym kacem i
      ze świadomością,że dla Tego, który ma być najważniejszy w moim życiu nie
      znalazłam czasu.
      Trzymajcie kciuki za tę "walkę".
      Pozdrawiam
    • kulinka3 Re: Wakacyjny czas dla Boga 14.07.06, 11:24
      Jestem pewna,że wiele osób modli się za to forum czy ogólnie czy konkretnie.Dla
      Pana Boga i tak wszystko jest jasne wink)).

    • aka21 Re: Wakacyjny czas dla Boga 14.07.06, 11:45
      W wakację staram się mieć taki ekstra "czas dla Boga" - kawałek urlopu dla
      Niegosmile. Różnie spędzony, ale zawsze owocnysmile)
    • addria Re: Wakacyjny czas dla Boga 14.07.06, 12:22
      Staram się by było bez zmian, problem w tym, że tak jak pisały dziewczyny
      wyżej, tego czasu i w "normalnym" okresie jest mało sad Rano, pobudka jak w
      wojsku - od razu na równe nogi - bieganina od pokoju, do łazineki, od kuchni do
      pokoju, itd, wieczorem padam na twarz i w zasadzie modlitwa jest na łóżku, choć
      staram się też wstać po zaśnięciu dzieci żeby poczytać Biblię lub coś
      innego "od wiary", lub pomodlić się wspólnie z mężem.
    • nordynka1 Re: powaliło mnie 18.07.06, 12:53
      usiłuję ostatnio czytać "Dzienniczek" świętej Faustyny - usiłuję, bo sami
      wiecie ile wolnego czasu ma pracująca mama z małym dzieckiem smile. Wciągnęło mnie
      bardzo. Już się nie moge doczekac kiedy znów usiądę do lektury. Ale nie o tym
      chciałam..otóż Faustyna ciężko pracowała fizycznie w swoim zakonie, miała wiele
      obowiązków. Któregoś razu została przydzielona do odlewania wielkiego gara
      ziemniaków na obaid dla dziewcząt ze szkoły prowadzonej przez siostry. Nie
      miała na to siły, walczyła z tym garem i prosiła Jezusa o pomoc. Dostała tę
      pomoc. I siłę. I radziła sobie. A raz odlała te ziemniary, podnosi pokrywkę i
      co widzi? ... zacytuję : "..kiedy zdjęłam pokrywę, żeby kartofle odparowały,
      ujrzałam w garnku zamiast kartofli całe pęki czerwonych róż, tak pięknych, że
      trudno o nich napisać. Nigdy jeszcze takich nie widziałam. Zdziwiło mnie to
      bardzo, nie rozumiejąc ich znaczenia, ale w tej chwili usłyszałam głos w
      duszy:' Taką ciężką twoją pracę zamieniam na bukiety najpiękniejszych kwiatów,
      a woń ich wznosi się do tronu mojego'.
      Idę robić obiad smile)))
      A potem spróbuję zająć się tą górą do prasowania...smile))
      • pysio8 Re: powaliło mnie 19.07.06, 15:57
        wiesz, tak się cieszę, że o tych kartoflach napisałaś nordynkosmile
        tyle ziemniaków naobierałam się ostatnimi czasy, ale widocznie za dużo
        narzekałam na swój los, ludzi z otoczenia i na bolący i spuchnięty palec
        ZAMIAST Jego poprosić o pomoc...
      • tres_ka Re: powaliło mnie 19.07.06, 19:06
        Czytaj dalej Nordynko, powali Cię jeszcze nie raz wink))
      • nordynka1 Re: powaliło mnie 19.07.06, 20:06
        wychodiz na to że - jak wiele razy słyszałam, ale jakoś nie słuchałam czy co?-
        że całe nasze życie i kazdy w nim moment jest dosłownie zanurzony w Bogu. Wiele
        razy pochylałam się nad tym stwierdzeniem, ale dopiero teraz do mnie to
        dotarło. Do głębi. Dopiero teraz to pojęłam całą sobą, nie tylko rozumem jak do
        tej pory.

        mistycyzm w odlewaniu kartofli
        smile))
        • mamalgosia nordynko, a grzech? 19.07.06, 21:29
          czy człowiek grzesząc jest również zanurzony w Bogu?
          • nordynka1 Re: nordynko, a grzech? 20.07.06, 22:56
            Mamałgosiu, słońce nie przestaje świecić tylko dlatego, ze ktoś sobie założył
            karton na głowę.
        • lucasa Re: powaliło mnie 21.07.06, 00:47
          Nordynko - to o kartoflach to sobie gdzies powiesze!!!
          A
    • mama_kasia Re: Wakacyjny czas dla Boga 21.07.06, 10:32
      > Dla mnie osobiście wakacje to trudniejszy czas.

      Dla mnie też, ale tyllko na wyjeździe. Jest wtedy tyle innych
      rzeczy do zrobienia.
      No chyba, że to są rekolekcje. Wtedy z zasady jest więcej czasu
      na modlitwę. Na szczęście taki czas mamy co roku. W tym roku też
      był smile Czas uporządkowany, podporządkowany liturgii, a jednocześnie
      swobodny. Czas spędzony z przyjaciółmi, takimi prawdziwymi, takimi,
      którzy, choć mieszkają daleko, są, zawsze są!
      Natomiast w domu wszystko wraca do normalnego rytmu i czas dla Boga jest
      taki jak zawsze smile Ale to specyfika mojego życia, które w wakacje w domu
      zmienia się tylko o tyle, że jest upał i dzieci cały czas są w domu, a nie
      w szkole. A to specjalnie nie wpływa na moje relacje z Bogiem wink
      • tres_ka Re: Wakacyjny czas dla Boga 21.07.06, 10:38
        Dlaczego u mnie nie ma rytmu, czasu uporządkowanego? To pytanie zadają sobie samej.

      • mama_kasia rekolekcje - relacja :-) 03.08.06, 11:18
        Jak macie ochotę to tutaj
        lew.republika.pl/rekolekcje2006.htm możecie przeczytać o moich
        wspólnotowych letnich rekolekcjach. Jest też parę zdjęć smile
        • kulinka3 Re: rekolekcje - relacja :-) 03.08.06, 19:05
          Kasiu,
          jestem pod wrażeniem Waszej wspólnoty i wysiłku jaki wkładacie w formację. A
          zdjęcia, jak zawsze, pięknesmile)
          Pozdrawiam rownież z wakacji.


    • ese1 Re: Wakacyjny czas dla Boga 27.06.07, 18:46
      brakuje mi bardzo mocno rekolekcji. Staram sie w ciagu dnia na chwilowe
      'zatrzymanie', mam okazje, kiedy cora w przedszkolu, a maly spi, ale krotko, bo
      w tym czasie jedynie moge tez cokolwiek w domu zrobic. Ja wlasciwie nie mam
      wakacji i jeszcze dlugo ich miec nie bede, dopoki dzieci nie podrosna. Ale mysle
      intensywnie i probuje namowic meza, zeby moze za rok pojechac w czasie urlopu do
      Taize na spotkanie rodzin. Zawsze mi sie to marzylo, moze w koncu sie uda.
      • franula Re: Wakacyjny czas dla Boga 30.07.07, 12:19
        ese, są w Taize spotkania rodzin? nigdy o tym nie slyszałam, a jeździlam tam
        jako studentka. Może udałoby sie tam pojechać kurczę. Możesz coś więcej napisać?
    • mama_kasia Re: Wakacyjny czas dla Boga 30.07.07, 10:44
      Jestem po tygodniu rekolekcji. Bogactwo ogromne...
      Pewnie będzie to wracać gdzieś w wypowiedziach...
      Tematem przewodnim była - darmowa Miłość Boga smile))
      I tę Miłość czułam i to poczucie zostało.
      A doświadczenie wspólnoty wielkie!
      • kulinka3 Re: Wakacyjny czas dla Boga 30.07.07, 16:58
        Niektórzy z moich znajomych urlopy przeznaczają na wspólne rekolekcje.Bardzo to
        cenię i podziwiam.
        Cieszę się,że było bogato duchowosmile)).
      • mader1 Re: Wakacyjny czas dla Boga 05.08.07, 00:28
        Kaśka ! To natychmiast wymyślaj, jak się Tą Miłością dzielić z nami smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka