W ciągu roku jest nam trudno o czas dla Boga.Zapracowani w domu, przy
dzieciach czy też w pracy poza domem,ciągle w biegu, zastanawiamy się gdzie
jeszcze upchnąć chwile modlitwy, dziesiątek różańca,refleksję nad słowem Bożym.
Przychodzą wakacje.
Mamy trochę więcej czasu,dzieci rozjeżdzają się,albo my wymykamy się od
codziennych obowiązków. Czy łatwiej nam wtedy znaleźć czas dla Boga?
Dla mnie osobiście wakacje to trudniejszy czas.
Będziemy wszyscy razem, w nowym miejscu, trochę pod presją " wyjdźmy wreszcie
z tego pokoju, szkoda dnia".
A jak jest u Was, czy Wam też jest trudniej czy o niebo łatwiej

)?