alex05012000
09.10.06, 11:59
witam,
tak z ciekawości czy to ja jestem taka staromodna czy moze jest więcej
konserwatystów...
chodzi o mszę katolicką, ale w innych kościołach pewnie podobnie..., otórz ja
nie ścierpywam i jest dla mnie wielką katuszą uczestnictwo we mszy, na której
występuje zespół: śpiewająco-grający, z gitarami, fletem, keebordem i tego
typu rozrywkowymi jak dla mnie instrumentami, melodiami, grający i śpiewający
podczas mszy... nie trawię ALLELUJA na 10 głosów w 43 tonacjach, ŚWIĘTY,
ŚWIĘTY ... też jakiś udziwniony, rozumiecie o co mi chodzi napewno; co innego
organy, organista i ewentualnie chór w tradycyjnym tego słowa pojęciu, to
owszem, ale te prawie rockowe melodie w kościele są dla mnie nie do
przyjęcia, ludzie sie kiwają, postukują butami nawet! to jest dobre na
spotkaniu na łonie natury, ale nie w kościele...
czy tylko ja jestem taką niepoprawną tradycjonalistką konserwatywną? a moze
świat sie zmienia i trzeba chcąc nie chcąc sie przystosować...