Dodaj do ulubionych

Proszę...

22.02.07, 10:29
... pomódlcie się za mnie i moją rodzinę. Wiem, jest oddzielny wątek
modlitewny, ale tak bardzo chciałabym poczuć, że konkretne osoby są teraz ze
mną.
Opóźniona miesiączka, słabo pozytywny wynik testu ciążowego, podwyższony
poziom HCG. Czyli... albo ciąża, której w zasadzie nie powinno być ("to
jednak twoje NPR jest zawodne!), albo rak jajnika. Idę na dalsze badania.
Prawdę mówiąc, modlę się, żeby to był rak, nie ciąża. Bo raka się leczy. A
trzeciej ciąży mój mąż ABSOLUTNIE nie akceptuje. Więc presja na mnie, żebym
wykorzystała pretekst zdrowotny do wiadomo jakiego rozwiązania... Albo -
jednak rozpad rodziny. Długo już chodzimy na terapię rodzinną, żeby wyjść z
kryzysu, jaki nas dotknął. Efekty... hmmm. Na pewno na dzień dzisiejszy
niewystarczające.
Boję się potwornie. Nawet nie wiem, co musiałoby się stać, żeby - po ludzku
biorąc - "było dobrze". Zdaję się na Boga. Ale nie czuję się wystarczająco
silna na taką próbę. W ogóle nie czuję się silna...
Bardzo potrzebuję dobrego słowa od Was.
Obserwuj wątek
    • isma Re: Proszę... 22.02.07, 10:35
      Jasne.
    • glupiakazia Re: Proszę... 22.02.07, 10:44

      Audito, będę o Tobie pamiętała.
    • kasia_ol1 Re: Proszę... 22.02.07, 10:45
      Audita, jestem...
      tym bardziej, ze sama kilka dni temu odczytałam test i u mnie to na 100% dziecię
      - też trzecie.
      dobrze, że prosisz o modlitwę - ufaj, bo dzieją się cuda i ja już w to wierzę i
      pewnie założę wątek, żeby się z Wami podzielić.

      > Boję się potwornie. Nawet nie wiem, co musiałoby się stać, żeby - po ludzku
      > biorąc - "było dobrze".

      po ludzku chyba nie da się tego zrozumieć - tak myślę...
    • mac62 Re: Proszę... 22.02.07, 11:19
      będę pamiętać
    • brucha Re: Proszę... 22.02.07, 11:58
      jestem z Tobą...

      proszę, nie módl się o to aby to był rak.
    • aka21 Re: Proszę... 22.02.07, 12:08
      Będę o Was pamiętać, a Ty pamiętaj, że dla Boga nie ma nic niemożliwegosmile Ty
      teraz możesz "jedynie" Jemu oddać całą tą sytuację... i męża też
    • barbie-torun pamiętam 22.02.07, 12:26
      trzymaj się ciepło kochana
      Bóg potrafi dotrzeć swoimi ścieżkami nawet do twardego serca (np. męża)
      proście a bedzie Wam dane...
      zaufaj woli Bożej
      pogódź się z nią chociaż to na prawdę ciężko...

      może pomoże Ci litania do św. Rity
      potronki rzeczy trudnych i niemożliwych

      "Święta Rito, która uczyniłąś z wypełniania woli Bożej regułę swego życia
      wspieraj nas swoją modlitwą we wszystkich naszych trudnych sprawach."

      Litania do św. Rity

      Kyrie Elejson, Chryste Elejson, Kyrie Elejson
      Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas
      Ojcze z Nieba Boże, zmiłuj się nad nami
      Synu, Odkupicielu świata Boże,
      Duchu Święty, Boże
      Święta Trójco, Jedyny Boże,
      Święta Maryjo, Matko Dobrej Rady
      módl się za nami,
      Święty Józefie,
      Święty Augustynie,
      Święta Moniko,
      Orędowniczko w sytuacjach beznadziejnych,
      Pocieszycielko zasmuconych,
      Obrono i ucieczko opuszczonych,
      Wierna orędowniczko we wszystkich potrzebach,
      Przykładzie łagodności i pokory,
      Wzorze posłuszeństwa i wyrzeczenia,
      Wzorze cierpliwości i oddania się Bogu,
      Ozdobo zakonu augustiańskiego,
      Różo miłości,
      Miłośnico Jezusa ukrzyżowanego,
      Oblubienico Jezusa cierpiącego,
      Święta Rito, cierniem z korony Chrystusa zraniona,
      Święta Rito, raną na czole ozdobiona,
      Święta Rito, pełna ufności w Opatrzność Bożą,
      Święta Rito, potężna orędowniczko u Jezusa,
      Święta Rito, cudami przez Boga wsławiona,
      Święta Rito, zawsze przez Boga wysłuchana,
      Abyśmy wyrzekli się miłości własnej,
      uproś nam święta Rito,
      Abyśmy ćwiczyli się w pokorze,
      Abyśmy nasz krzyż cierpliwie nieśli,
      Abyśmy Boga ponad wszystko kochali,
      Abyśmy Jego wolę zawsze wypełniali,
      Abyśmy naszym winowajcom chętnie wybaczali,
      Abyśmy bliźnich jak samych siebie kochali,
      Abyśmy twoje cnoty naśladowali,
      We wszystkich prośbach
      wspomagaj nas święta Rito
      We wszystkich niebezpieczeństwach,
      We wszystkich potrzebach i uciskach,
      W każdym smutku i przeciwności,
      W krzyżu i cierpieniu,
      W godzinie śmierci,

      Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie.
      Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie.
      Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
      Módl się nad nami święta Rito.
      Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
      Módlmy się
      Ojcze niebieski, Ty dałeś świętej Ricie udział w męce Chrystusa, udziel nam
      łaski i siły do znoszenia naszych cierpień, abyśmy mogli głębiej uczestniczyć w
      misterium paschalnym Twego Syna. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha
      Świętego, Bóg przez wszystkie wieki wieków.
      Amen


      PS. Ta litania pomogła mi przetrwać ciężkie chwile domowe, mogę stwierdzić ze
      to mały cud za sprawa św. Rity, jest lepiej, dużo lepiej czego i Tobie życzę.
      Basia.
    • mamalgosia Re: Proszę... 22.02.07, 12:57
      Co prawda nie rozumiem, dlaczego tylko te dwie możliwości rozpatrujesz, ale nie
      moja rzecz rozumieć. Pomodlę się, niestety bardzo dobrze wiem, co oznacza lęk
      przed ciążą.
    • warszawianka51 Re: Proszę... 22.02.07, 14:16
      Jestem.
    • nordynka1 Re: Proszę... 22.02.07, 14:23
      jestem, pamiętam w modlitwie

      Rita miała naprawdę odjazdowe - jeśli tak moge powiedzieć- życie. Mam nadzieję
      że mi to określenie wybaczy. W każdym razie po ludzku patrząc b e z n a d z i e
      j n e. Wszystko oddała Bogu i cuda się działy. Jest patronką małżeństw w
      kryzysie.

      Pamiętam, ściskam mocno
      • skrzynka3 Re: jestem n/t 22.02.07, 15:02

    • jusiadyk Re: Proszę... 22.02.07, 15:06
      Modlę się za Ciebie i Twoją rodzinę
    • mader1 Re: Proszę... 22.02.07, 15:14
      wstrząsnąl mną Twój post. Dobrze byłoby, nie wiem czy to możliwe, ale dobrze
      byłoby, gdyby go przeczytał Twój mąż.
      Pamiętam.
      • kulinka3 Re: Proszę... 22.02.07, 15:28
        Prawdę mówiąc jestem również porażona.
        Będę się modlić za Twojego męża oraz za dla Ciebie o siłę, by działać zgodnie z
        wolą Bożą.
    • my-cha Re: Proszę... 22.02.07, 15:31
      Jestem
      Obiecuję pamiętać ..
    • elwinga Jestem n/t 22.02.07, 16:24
    • maadzik3 Re: Proszę... 22.02.07, 19:32
      Jestem. Przytulam. Modlę się.
      M.
      • netus Re: Proszę... 22.02.07, 19:52
        kochana jestem też blisko twoich spraw w Panu Jezusie.
        Choćby mnie opuścili ojciec mój i matka, to jednak pan mnie podtrzyma
    • k_j_z Re: Proszę... 22.02.07, 20:17
      jestem
    • audita Re: Proszę... 22.02.07, 21:09
      Dziękuję, dziękuję, dziękuję....

      Dzisiejsza wizyta u lekarza nie przyniosła nic konkretnego. Potwierdziła moją
      wcześniejszą wiedzę: albo zmiana nowotworowa, albo ciąża. Mam powtórzyć badanie
      HCG za tydzień. Jeśli wzrośnie znacząco, będzie już wiadomo.


    • samboraga Re: Proszę... 22.02.07, 21:13
      dobrze
    • pysio8 Re: Proszę... 22.02.07, 21:44
      dobrze, jestem
      pamiętać będę o Was w modlitwie
    • mamalgosia audito 23.02.07, 21:53
      Odzywaj się, proszę. Zupełnie nic nie rozumiem (np. kolejnej rzeczy: na USG
      przecież tak wiele widać!), ale modlę się w Twojej intencji
    • audita Re: Proszę... 24.02.07, 12:43
      Ciąża pozamaciczna.
      Mam zaraz jechać do szpitala.
      Zamęt w głowie mam straszny.
      Módlcie się nadal, proszę. Brak mi słów, żeby powiedzieć, jakim darem było -
      jest - dla mnie wasze wsparcie.
      • isma Re: Proszę... 24.02.07, 14:15
        Tak, jestem.
        Moja dzisiejsza wieczorna Komunie sw. masz.
      • kulinka3 Re: Proszę... 24.02.07, 14:27
        Jestem.
      • mader1 Re: Proszę... 24.02.07, 14:50
        napisałaś o dwoch ewentualnościach " tertium non datur". Datur. Modlę się i ja
        i mój mąż, który jest Twoim postem wstrząśnięty. Samotność to ludzka rzecz.
        Taka samotnośc w małżeństwie to tragedia.
        • marzek2 Re: Proszę... 24.02.07, 17:06
          Modlę się
          • alex05012000 Re: Proszę... 24.02.07, 18:13
            cały czas myślę i będę sie modlić... to co napisałaś jest ...straszne...trzymaj
            się audito! maria
      • elwinga Re: Proszę... 24.02.07, 20:49
        Jestem, trzymaj się.
    • audita Ciąg dalszy 02.03.07, 16:54
      Już jestem z powrotem. Na razie - z uczuciem, jakbym się wybudziła z
      koszmarnego snu. Dziewczyny (kobiety smile - nie wiem, co bym bez was zrobiła.
      Przez wszystkie te dni czyłam się niesiona, otulona waszą modlitwą. Mam u was
      wieeeeelki dług wdzięczności.
      Barbie, wiedziałam o św. Ricie, że to taki "żeński św. Juda Tadeusz" - ale to,
      co przeczytałam, trafiło mnie celnie. No tak, lepszej orędowniczki nie moglabyś
      mi polecić. Litanię wydrukowałam sobie w mini-formacie, żeby w każdej chwili
      móc do niej wracać.
      A swoją drogą - ktoś by powiedział, że zbieg okoliczności: i czwartek, i 22
      (kto ciekaw, niech zajrzy do linku www.voxdomini.com.pl/sw/sw13.html .
      W sobotę byłam już w szpitalu - już przebrana w szpitalną koszulę, wypisałam
      się na własną prośbę. Dzięki temu jeszcze w niedzielę mogłam porozmawiać z
      księdzem (m.in. o chrzcie nienarodzonych; nie chciałabym, żeby komukolwiek było
      potrzebne, ale w razie czego - mogę się podzielić tym, czego się dowiedzialam).
      W poniedzialek poszłam znowu do szpitala. Na wstępie - światełko: znalazłam się
      w sali lekarki, która prowadzila moją pierwszą ciążę i do której miałam wielkie
      zaufanie. Zrobila mi USG, które wykazało, że - od soboty - pęcherzyk ciążowy
      zmniejszył się o 5 mm. HCG też spadło.
      Krótko: mógł to być pusty pęcherzyk, niezamieszkały. A jeśli był w nim ktoś,
      to - w czwartek ten "ktoś" otrzymał chrzest pragnienia. I odszedł do Ojca.
      Szpital - był już po.
      Zamęt w głowie mam nadal. I dominujące uczucie - że wszystko było po to, żeby
      nas postawić w prawdzie. "Aby na jaw wyszły zamysły serc"... Jednego jestem
      pewna: nie czułam się sama. I po raz pierwszy od długiego czasu mialam
      wrażenie, że dostaję odpowiedzi na moje bezładne modlitwy - w postaci listu Św.
      Jakuba, na którym otworzyło mi się Pismo św. w kaplicy szpitalnej... W postaci
      czytań z dnia, kiedy byłam wypisywana ze szpitala (po raz pierwszy w życiu
      zdarzyło mi się też, że ksiądz sprawował Eucharystię tylko dla mnie - bylam
      tego dnia jedyna na porannej mszy).
      Czuję się trochę jak rozbitek wyrzucony na ląd. Niepewna tego, co dalej, tego,
      co z wiedzą ostatnich dni powinnam zrobić. Wierzę jednak, że wszystko w oczach
      Boga ma sens, nawet jeśli ja jeszcze go nie widzę.
      Jeśli nie nadużywam waszej dobroci: polecam nadal waszej modlitwie moją
      rodzinę, a szczególnie mojego męża.
      Jeszcze raz wam dziękuję
      Audi
      • minerwamcg Re: Ciąg dalszy 02.03.07, 17:48
        Trzymaj się... Będę się modlić za Twoją rodzinę.
      • mamalgosia Re: Ciąg dalszy 02.03.07, 21:18
        Będę pamiętać.
        Mader napisała, że Twój post wstrząsnął jej mężem. Wiem też, że wstrząsnął
        większą ilością osób - był nawet o tym wątek założony na innym forum (nie
        przeze mnie). I ja - nie ukrywam - do tych wstrząśniętych należę. Mało wiem i
        choć próbuję jak najwięcej wywnioskować z Twoich postów, to informacji jest
        zbyt mało, żeby tak dokładnie móc ocenić sytuację. Jedno wiem na pewno: jest
        trudna.
        A z tym, że wychodzą na jaw zamsły wielu, to święta prawda. Sama się o tym
        przekonałam.
        Wszystkiego dobrego, audito
        • audita Re: Ciąg dalszy 02.03.07, 22:35
          >był nawet o tym wątek założony na innym forum (nie
          > przeze mnie).

          Możesz wkleić link?
          • mamalgosia Re: Ciąg dalszy 03.03.07, 11:49
            audito, muszę Ci coś wyjaśnić mailem
      • nordynka1 Re: Ciąg dalszy 02.03.07, 21:38
        jestem
        pamiętam o Was odkąd kiedyś wspomniałaś o Waszej trudnej sytuacji
        może to właśnie jest czas - jak piszesz - stawania w prawdzie
        pamiętam,
        i ściskam mocno
      • mama_kasia Re: Ciąg dalszy 03.03.07, 18:48
        Jestem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka