Dodaj do ulubionych

23.II. piątek - czytania

22.02.07, 23:40
(Iz 58,1-9)

To mówi Pan Bóg: Krzycz na całe gardło, nie przestawaj! Podnoś głos twój jak
trąba! Wytknij mojemu ludowi jego przestępstwa i domowi Jakuba jego grzechy!
Szukają Mnie dzień za dniem, pragną poznać moje drogi, jak naród, który kocha
sprawiedliwośći nie opuszcza Prawa swego Boga. Proszą Mnie o sprawiedliwe
prawa, pragną bliskości Boga: Czemu pościliśmy, a Ty nie wejrzałeś?
Umartwialiśmy siebie, a Tyś tego nie uznał? Otóż w dzień waszego postu wy
znajdujecie sobie zajęcie i uciskacie wszystkich waszych robotników. Otóż
pościcie wśród waśni i sporów, i wśród bicia niegodziwą pięścią. Nie pośćcie
tak, jak dziś czynicie, żeby się rozlegał zgiełk wasz na wysokości. Czyż to
jest post, jaki Ja uznaję, dzień, w którym się człowiek umartwia? Czy
zwieszanie głowy jak sitowie i użycie woru z popiołem za posłanie - czyż to
nazwiesz postem i dniem miłym Panu? Czyż nie jest raczej ten post, który
wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno
uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać; dzielić swój chleb z głodnym,
wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie
odwrócić się od współziomków. Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko
rozkwitnie twe zdrowie. Sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie, chwała
Pańska iść będzie za tobą. Wtedy zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a
On [rzeknie]: Oto jestem!

(Ps 51,3-6.18-19)
REFREN: Sercem skruszonym nie pogardzisz, Panie
Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego.
Uznaję bowiem nieprawość swoją
a grzech mój jest zawsze przede mną.
Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem
i uczyniłem, co złe jest przed Tobą.
Ofiarą. bowiem Ty się nie radujesz,
a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.
Boże, moją ofiarą jest duch skruszony,
pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

(Am 5,14)
Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli, a Pan Bóg będzie z wami.

(Mt 9,14-15)
Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i
zapytali: Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie
poszczą? Jezus im rzekł: Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody
jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą
pościć.
Obserwuj wątek
    • samboraga Re: 23.II. piątek - czytania 22.02.07, 23:56
      >Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli, a Pan Bóg będzie z wami.

      Forum „Wychowanie w wierze”. Rozmawiamy. Szukamy dobra. Staramy się.
      Miło, kulturalnie, choć czasem namiętnie...
      Rozmawiamy poważnie. Chcemy szukać, chcemy dobra.
      Rozmawiamy kulturalnie. Mamy już wybrane i wypróbowane nasze ścieżki do Boga,
      nasze ‘życie wiarą’. Teraz ‘wymieniamy poglądy’. Kulturalnie potakujemy.
      Kulturalnie się nie zgadzamy. Nie chcemy też ‘nawracać, namawiać ‘na swoje’. To
      się źle kojarzy...

      > To mówi Pan Bóg: Krzycz na całe gardło, nie przestawaj! Podnoś głos twój jak
      trąba! Wytknij mojemu ludowi >jego przestępstwa i domowi Jakuba jego grzechy!

      Żarliwości w dyskusji nam nie braknie. Nie o to chodzi.
      Żarliwości obrony swego, swojej wizji wiary, Boga...
      Ale może być, że...usypiamy...na tej ‘naszej’ drodze...
      Piszemy zamknięci. Czytamy zamknięci.

      Więc...Droga Współforumowiczko, Drogi Współforumowiczu – pisz, nie przestawaj,
      podnoś głos jak trąba, bo może to do mnie Bóg mówi przez ciebie...

      >Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć.

      Forum „Wychowanie w wierze”. Rozpoczęliśmy Wielki Post 2007r.
    • isma Re: 23.II. piątek - czytania 23.02.07, 10:11
      rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno
      > uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać;

      Chrystus wyswobadza nas ku wolnosci. Bo milosc nie znosi przymusu: nie chce
      czynic z blizniego niewolnika, nie chce petac go w jarzmie polecen i zakazow.
      Ode mnie samego tez nie wymaga, abym byl niewolnikiem, przeciwnie, czyni mnie w
      pelni synem - dzieckiem Boga, mogacym dysponowac dana mi przez Niego wolnoscia.

      Post nie jest rezygnacja z mojej wolnosci na rzecz jakichs niezrozumialych
      zakazow - ma sens wtedy, kiedy ja sam, powodowany miloscia, dokonuje zgodnych
      z wola Boza wyborow.
    • mamalgosia Re: 23.II. piątek - czytania 23.02.07, 10:21
      Pan powie: "Oto jestem"
      Czyż może być coś piękniejszego od obecności?
      • aka21 Re: 23.II. piątek - czytania 23.02.07, 12:19
        Mamałgosiusmile dziękuję!
        i nie jest to odpowiedź na Twoje pytanie
    • mader1 Re: 23.II. piątek - czytania 23.02.07, 11:25
      Czyż to
      > jest post, jaki Ja uznaję, dzień, w którym się człowiek umartwia? Czy
      > zwieszanie głowy jak sitowie i użycie woru z popiołem za posłanie - czyż to
      > nazwiesz postem i dniem miłym Panu? Czyż nie jest raczej ten post, który
      > wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno
      > uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać; dzielić swój chleb z głodnym,
      > wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie
      > odwrócić się od współziomków.

      O... czasem mam wrażenie, że mój, nasz post jest taki "ubogi". Nawrócić się tu,
      do razu, ostatecznie... Bez półśrodków. odrzucić wszystko, co krępuje, jest
      jarzmem, przestać rozpatrywać wszystkie racje za i przeciw. Rozumieć ten świat.

      dzielić swój chleb z głodnym,
      > wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie
      > odwrócić się od współziomków.

      Tak ciężko dzielić swe życie z drugim człowiekiem, zrozumieć Go, zmilczeć,
      towarzyszyć mu w wędrówce, przebaczyć. Co dopiero z obcym, biednym, tułaczem.

      Czasem staję przed PAnem i myślę - "co ja robię z Twoją Miłością ? Czy nie
      rozmieniam jej na drobne ? Dlaczego nie stać mnie na to, by być Twoim
      Świadkiem ?"
    • aka21 Re: 23.II. piątek - czytania 23.02.07, 12:11
      Ofiarą. bowiem Ty się nie radujesz,
      a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.
      Boże, moją ofiarą jest duch skruszony,
      pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

      Ja z siebie nic nie mogę uczynić, nic co zmniejszy moją nieprawość, moją winę,
      na nic posty, jałmużna... Ale jest jeszcze mój duch, moje często podrapane,
      popękane i chore serce, często połatane jakimiś dziwnymi dechami, tak po
      ludzku.. i właśnie to serce mogę oddać Bogu, takie jakie jest!
      Wtedy posty, jałmużna są już nie "za coś", ale "dla Kogoś"... i to już ma sens,
      sens który nadaje Bóg, nie ja.
    • otryt Re: 23.II. piątek - czytania 24.02.07, 00:03
      "Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli, a Pan Bóg będzie z wami."

      Te słowa, to jakby do mnie skierowane. Panie odmień moje zmysły, abym dobro
      przede wszystkim i najpierw widział. Proszę Cię o to.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka