samboraga
22.02.07, 23:40
(Iz 58,1-9)
To mówi Pan Bóg: Krzycz na całe gardło, nie przestawaj! Podnoś głos twój jak
trąba! Wytknij mojemu ludowi jego przestępstwa i domowi Jakuba jego grzechy!
Szukają Mnie dzień za dniem, pragną poznać moje drogi, jak naród, który kocha
sprawiedliwośći nie opuszcza Prawa swego Boga. Proszą Mnie o sprawiedliwe
prawa, pragną bliskości Boga: Czemu pościliśmy, a Ty nie wejrzałeś?
Umartwialiśmy siebie, a Tyś tego nie uznał? Otóż w dzień waszego postu wy
znajdujecie sobie zajęcie i uciskacie wszystkich waszych robotników. Otóż
pościcie wśród waśni i sporów, i wśród bicia niegodziwą pięścią. Nie pośćcie
tak, jak dziś czynicie, żeby się rozlegał zgiełk wasz na wysokości. Czyż to
jest post, jaki Ja uznaję, dzień, w którym się człowiek umartwia? Czy
zwieszanie głowy jak sitowie i użycie woru z popiołem za posłanie - czyż to
nazwiesz postem i dniem miłym Panu? Czyż nie jest raczej ten post, który
wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno
uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać; dzielić swój chleb z głodnym,
wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie
odwrócić się od współziomków. Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko
rozkwitnie twe zdrowie. Sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie, chwała
Pańska iść będzie za tobą. Wtedy zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a
On [rzeknie]: Oto jestem!
(Ps 51,3-6.18-19)
REFREN: Sercem skruszonym nie pogardzisz, Panie
Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego.
Uznaję bowiem nieprawość swoją
a grzech mój jest zawsze przede mną.
Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem
i uczyniłem, co złe jest przed Tobą.
Ofiarą. bowiem Ty się nie radujesz,
a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.
Boże, moją ofiarą jest duch skruszony,
pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.
(Am 5,14)
Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli, a Pan Bóg będzie z wami.
(Mt 9,14-15)
Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i
zapytali: Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie
poszczą? Jezus im rzekł: Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody
jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą
pościć.