izzunia1
04.06.07, 20:47
Chcialam zapytac szanowne forumowiczki o Wasze zdanie na ten temat. Temat
walkowany wielokrotnie, ale jednak chcialabym poznac Wasze opinie.
Pracuje w aptece w Anglii, gdzie oprocz mozliwosci otrzymania tzw. Morning-
after pill na recepte, mozna ja takze nabyc tylko po konsulatcji z
farmaceuta. Oczywiscie zdecydowanie odmawiam, jednak ostatnio zaczynam miec
watpiliwosci.
Nie dlatego, ze wierze w bzdury producenta jakoby to nie byla
pigulka "wczesnopronna" tylko antykoncepcyjna ( bo co to za antykoncepcja juz
po koncepcji), znam tez wykladnie Kosciola Katolickiego o tym, kiedy zaczyna
sie zycie. Zastanawiaja mnie jedynie dwie sprawy.
Czy nie odmawiajac sprzedazy nie stawiam sie w roli sedziego ( a nie mam
przeciez takiego prawa), bo kobieta przyjmujaca nie musi podzielac mojego
swiatopogladu i religii.
Czy wreszcie odmawiajac powoduje jedynie opoznienie procesu ( ktore to
przeciez jeszcze sprawe pogarsza), bo dana osoba i tak pojdzie za rog do
apteki, w ktorej dostanie to co chiala.
Ciekawa jestem co myslicie?