ula27121
07.08.07, 14:22
A ja zazdroszczę mężowi, że on może sobie poleżeć a ja w tym czasie
prasuje.... Zazdroszczę mu, że nie musi się martwić o to co zjedzą dzieci na
obiad, że może jeździć na szkolenia bez strachu o to co się dzieje w domu bo
ja jak wyjeżdżam to ciągle myślę i dzwonię....nie potrafię się oderwać...Czy
to znaczy, ze nie kocham? Czy znów coś źle interpretuję?