isma
02.04.08, 08:17
"Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie
istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie
objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie
dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej
żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus-Odkupiciel, jak to
już zostało powiedziane, „objawia w pełni człowieka samemu
człowiekowi”. To jest ów — jeśli tak wolno się wyrazić — ludzki
wymiar Tajemnicy Odkupienia. Człowiek odnajduje w nim swoją właściwą
wielkość, godność i wartość swego człowieczeństwa. Człowiek zostaje
w Tajemnicy Odkupienia na nowo potwierdzony, niejako wypowiedziany
na nowo. Stworzony na nowo! „Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma
już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma mężczyzny ani kobiety,
wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie” (Ga 3,
28). Człowiek, który chce zrozumieć siebie do końca — nie wedle
jakichś tylko doraźnych, częściowych, czasem powierzchownych, a
nawet pozornych kryteriów i miar swojej własnej istoty — musi ze
swoim niepokojem, niepewnością, a także słabością i grzesznością, ze
swoim życiem i śmiercią, przybliżyć się do Chrystusa. Musi niejako w
Niego wejść z sobą samym, musi sobie „przyswoić”, zasymilować całą
rzeczywistość Wcielenia i Odkupienia, aby siebie odnaleźć. Jeśli
dokona się w człowieku ów dogłębny proces, wówczas owocuje on nie
tylko uwielbieniem Boga, ale także głębokim zdumieniem nad sobą
samym. Jakąż wartość musi mieć w oczach Stwórcy człowiek, skoro
zasłużył na takiego i tak potężnego Odkupiciela (por. hymn Exsultet
z Wigilii Wielkanocnej), skoro Bóg „Syna swego Jednorodzonego dał”,
ażeby on, człowiek „nie zginął, ale miał życie wieczne” (por. J 3,
16).
Właśnie owo głębokie zdumienie wobec wartości. i godności człowieka
nazywa się Ewangelią, czyli Dobrą Nowiną. Nazywa się też
chrześcijaństwem. Stanowi o posłannictwie Kościoła w świecie —
również, a może nawet szczególnie — „w świecie współczesnym”. Owo
zdumienie, a zarazem przeświadczenie, pewność, która w swym głębokim
korzeniu jest pewnością wiary, ale która w sposób ukryty ożywia
każdą postać prawdziwego humanizmu — pozostają najściślej związane z
Chrystusem. Ono wyznacza zarazem Jego miejsce. Jego — jeśli tak
można się wyrazić — szczególne prawo obywatelstwa w dziejach
człowieka i ludzkości. Kościół, który nie przestaje kontemplować
całej tajemnicy Chrystusa, wie z całą pewnością wiary, że
Odkupienie, które przyszło przez Krzyż, nadało człowiekowi
ostateczną godność i sens istnienia w świecie, sens w znacznej
mierze zagubiony przez grzech. I dlatego też to Odkupienie wypełniło
się w tajemnicy paschalnej, prowadzącej przez krzyż i śmierć do
zmartwychwstania.
Jest to podstawowe zadanie Kościoła we wszystkich epokach, a w
szczególności w epoce naszej, aby skierowywał wzrok człowieka, aby
skierowywał świadomość i doświadczenie całej ludzkości w stronę
tajemnicy Chrystusa, aby pomagał wszystkim ludziom obcować z głębią
Odkupienia, która jest w Jezusie Chrystusie. Przez to samo dotykamy
równocześnie największej głębi człowieka: ludzkich serc, ludzkich
sumień, ludzkich spraw."