pysio8 23.06.08, 14:25 Wszystkim Ojcom Bożej opieki i prowadzenia w wychowaniu dzieci w wierze i miłości. Jakiś czas temu natrafiłam na oto taką stronę. Może i dla Was treści te staną się światłem, pomocą na ten czas. www.choinski.pl/zatoka/ Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pysio8 Re: Dzień Ojca 23.06.08, 14:38 wklejam właśnie dzisiaj z racji święta i po wysłuchaniu kazania z dnia 27.01.2008 r. Odpowiedz Link
mader1 Re: Dzień Ojca 23.06.08, 17:18 My dziś bez ojca, taty... Tato jest zasypany kartkami mailowymi, sms- ami ( o czasem ... hmmm... dziwnej treści) oraz miał rozmowę życzeniową - przy czym dzieci stały w baseniku( zaśmiewając się), a tato w banku ( poważny wielce) )))) To prawie to samo, nie ? Odpowiedz Link
pysio8 Re: Dzień Ojca 23.06.08, 17:57 A u nas dobry obiad i wszyscy przy stole jednocześnie Starszy wypucował samochód ojcu, a Mała przebiegła przez podwórko wołając : tata, tata mam laurkę dla ciebie! Laurka wyklejona jest kwiatkami ))szkoda, że już sobie poszli do pracy... Odpowiedz Link
mader1 Re: Dzień Ojca 23.06.08, 18:03 cieszmy się Pysiu każdą radosną chwilą, każdym wspólnym obiadem, każdymi życzeniami,laurką, umytym samochodem ... to nie musiałoby się zdarzyć... Odpowiedz Link
mader1 przed robiem tak było 23.06.09, 14:03 a w tym roku znowu gorąco.To dobrze. Byliśmy na grobie mojego taty. Odpowiedz Link
pysio8 Re: przed robiem tak było 06.07.09, 08:54 Mader pozdrawiam na grobie taty byłam aż w listopadzie, może uda się pod koniec lipca? Cieszę się, że są kapłani, którzy z ojcowską troską walczą dla nas. Poruszające jest kazanie X.P.P z 28 czerwca br. do odsłuchania na podanej w tym wątku stronie. Paaaaa! Odpowiedz Link
mamalgosia Re: Dzień Ojca 06.07.09, 08:56 Mieczysław Maliński: 28 czerwca 2009 13. NIEDZIELA ZWYKŁA Jair, przełożony synagogi Wzrusza mnie widok ojca niosącego w nosidełku dziecko. Mówię sobie, że jestem staroświecki, nie ma się co wzruszać, normalna sprawa. A mnie jednak wzrusza, gdy widzę mężczyznę prowadzącego malutkie dziecko za rączkę. Ojciec. Do Jezusa nie przyszła matka dziecka ani babka dziecka, tylko przyszedł ojciec. Przełożony synagogi. Niewątpliwie faryzeusz, niewątpliwie wróg Jezusa. Postawił wszystko na jedną kartę – ratować córkę. Był świadomy tego, że to jest wyrok śmierci na niego jako na faryzeusza. Że straci posadę, że pójdzie w niełaskę. Zdecydował się na ten krok, żeby ratować córkę za wszelką cenę. Choć mógł się z tym liczyć, że Jezus mu odmówi. Że mu powie: Tyle razy występowałeś przeciwko mnie, a teraz przychodzisz prosić się o uzdrowienie córki. Ryzykował. Ale dziecko było ważniejsze niż jego kariera. Tak sobie myślę - kiedy Jair został usunięty ze stanowiska przełożonego synagogi i musiał opuścić dom, który mu przynależał – czy córeczka mu nie postawiła pytania: Czy nie żałujesz, żeś poszedł do Jezusa prosić o mnie? – Czy nie postawiła tego pytania jego żona: Nie żałujesz? że się poniewierasz teraz na stare lata? – Nie wiem, ale jestem przekonany, że nie żałował. Są rodziny, gdzie ojciec jest traktowany jako maszyna do robienia pieniędzy. Ale rządzi matka. Matka wychowuje, matka się stara, matka zabiega o dom. A ojciec jest tylko do roboty. Są takie rodziny, gdzie ojciec jest śmieciem, nie liczącym się – „co ty wiesz, co ty się znasz na tym, ty lepiej siedź cicho”. Czy świętujemy Dzień Ojca. Dzień Matki się świętuje – Dzień Ojca się pomija. „Matka jest ważna dla domu, co tam ojciec”. Może moje myślenie jest staroświeckie, ale takie funkcjonuje jeszcze w niektórych rodzinach. Docenić ojca w życiu rodzinnym. Docenić ojca przez matkę, przez dzieci. Budować szacunek dla ojca. Budować jego odpowiedzialność za dom. Nie niszczyć. Nie dezawuować, nie wyśmiewać – ani przez matkę, ani przez babkę, ani przez teściową, ani przez teścia. Rodzina powinna być silna ojcem, nie tylko matką. Ale na to trzeba szanować ojca – w oczach dzieci, w oczach matki, w oczach jego samego. Odpowiedz Link