msza jest nudna

23.06.08, 15:03
to opinia mojej 8 letniej córki. Ja ją poniekąd rozumiem dla mnie
też w jej wieku była. Ale nie chcę popełniać błędu moich rodziców
(musisz i koniec), bo m.in. to zaowocowało u mnie całkowitym
odejściem od wiary na dobrych parę lat.
Co zrobić, jak zachęcić, gdzie w Warszawie "ciekawe" msze dla dzieci?
Monika

    • isma Re: msza jest nudna 23.06.08, 15:21
      Tu troche bylo:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=78173517&v=2&s=0
    • mader1 Re: msza jest nudna 23.06.08, 17:15
      Ponieważ Isma podała już link, a ja mam za wolny internet, żeby go
      wyświetlić wink))) aby się nie powtarzać ( co też ja, co też ja tam
      napisałam ?!) napiszę coś, czego tam z pewnością nie umieściłam.
      Mary_ann pokazała nam pewną książkę z Targów. Spodobał mi się jej
      opis i mam ją - ona jest szalenie przydatna " na nudzenie się".
      Przed mszą można poprosić " Zaobserwuj jaki ornat dziś będzie miał
      ksiądz ? Co ten kolor oznacza ?" czy jest u nas ambona ? itd...
      Można też z Mateusza przeczytać fragmet czytania i poprosić, by w
      momencie, gdy dziecko je usłyszy, ścisnęło porozumiewawczo rękę smile
      Takie różne zabawy, które będą ułatwiały skupienie się w kościele smile
    • magdalaena1977 Re: msza jest nudna 26.06.08, 00:13
      Dla mnie też jest nudna. W większości to automatyczne powtarzanie pewnych słów i
      gestów, czasami nawet bez zrozumienia ich sensu. Wszystkie czytania też znam
      (powtarzają się przecież). Czasami kazanie jest ok., ale często ziewam i zerkam
      na zegarek. I tak jest dla wielu osób.

      Bardzo ważne jest dla mnie w nauczaniu religijnym unikanie iluzji jakoby każda
      modlitwa czy nabożeństwo było głębokim przeżyciem duchowym, uniesieniem itp. Nie
      jest i nie ma się co do tego oszukiwać. Ale wiara nie jest sprawą emocji czy
      uczuć, ale kwestią woli, która każe mi pokornie przychodzić co niedziela do
      kościoła, odmawiać pacierz, żeby pokazać Bogu swoją wierność i dać znać, że
      jestem gotowa na spotkanie z nim.

      Być może u małego dziecka elementy uatrakcyjniające są konieczne, ale dla
      starszego nie unikałabym tej "szarej" prawdy o mszy świętej. Bo mam wrażenie, że
      dla wielu osób poszukiwanie takiej zewnętrznej zmysłowej atrakcyjności może stać
      się celem nadrzędnym. I jeśli go zabraknie mogą odejść od wiary albo przerzucić
      się na inne bardziej "barwne" wyznanie.
Pełna wersja