mama_kasia
19.11.08, 13:33
Tak sobie myślę... że coraz częściej argumenty rozumowe w
kwestiach religijnych jakby nie były warte dla mnie, aby
je przedstawiać. Ktoś ma problem moralny, zastanawia się,
co Kościół (w moim przyapdku KK) na to, próbuje zrozumieć,
przełożyć dla siebie, a ja wyskakuję z ...wiarą, zawierzeniem.
A ja daję odpowiedź: bo tak wierzę, bo tak mówi mi Kościół.
...Wynika to chyba z tego, że rzeczywiście mam wrażenie,
że każdy argument rozumowy druga strona jest w stanie
obalić, dostosować do siebie.
...I tak sobie dalej myślę: może ja już w ogóle nie nadaję się
do dyskutowania, skoro do przekazania mam z reguły tylko
takie słowa.