książeczki dla dzieci 2-4 lat

14.12.08, 19:34
Tutaj zamieściłam mój wątek:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16375&w=88498974
Ale może Wy macie jakąś sensowną radę? Przedszkole po zastanowieniu
się niestety eliminuję - mam tam dwóch Synków i ostatnio jak oddałam
kilka książeczek, to kłócili się z panią, że to ich, Młodszy
cyrkował, że chce je z powrotem (3 lata, ciężko mi wytłumaczyć mu,
że użytek publiczny). W Domu Dziecka na razie nie chcą, bo mają
remont i "sama wiem jak to wygląda", w późniejszym terminie bardzo
chętnie (a taki remont potrafi trwać do roku, wiec dla mnie bez
sensu).
Trochę mi przykro tak ogólnie, bo na te ksiażki poszło mnóstwo
pieniędzy, pamiętam, jak sobie paru rzeczy odmówiliśmy na ich konto -
gdybym wtedy trafiła na osobę, która chciałaby mi odstąpić, to
byłabym zachwycona. Jak trafić do takiej właśnie osoby? Która nawet
nad chleb przedkłada książki i wszczepia to dziecku od życia
prenatalnego...
Na Allegro jeszcze nic nigdy nie sprzedawałam - trudne to?
    • verdana Re: książeczki dla dzieci 2-4 lat 14.12.08, 20:32
      Trochę OT, ale mimo wszystko - napisałas, ze oddajesz książeczki
      dzieci, a "mlodszy cyrkuje, ze je chce z powrotem". na uzytek
      publiczny czy nie, uwazam za niewychowawcze oddawanie rzeczy, ktore
      sa dziecka i ktorych dziecko jeszcze nie chce oddawać, chocby byly
      na najszlachetniejszy cel. Moja babcia miala taki zwyczaj -
      rozdawała moje zabawki, wbrew mojej woli "bo inne dzieci nie mają".
      Nie nauczylo mnie to szlachetnosci, przeciwnie. Minęło lat
      kilkadziesiat, a do dzis pamietam swoja bezsilna wściekłość.
      • mamalgosia Re: książeczki dla dzieci 2-4 lat 14.12.08, 21:10
        verdana napisała:

        > Trochę OT, ale mimo wszystko - napisałas, ze oddajesz książeczki
        > dzieci, a "mlodszy cyrkuje, ze je chce z powrotem". na uzytek
        > publiczny czy nie, uwazam za niewychowawcze oddawanie rzeczy,
        ktore
        > sa dziecka i ktorych dziecko jeszcze nie chce oddawać, chocby byly
        > na najszlachetniejszy cel.
        Verdano, problem jest taki, że nie mamy ich gdzie trzymać. A
        dochodzą coraz to nowe książki, doszły podręczniki, ubrania dzieci
        też zajmują więcej miejsca (bo oni sami są więksi) - no niestety,
        jakoś te 3 pokoje tego nie wytrzymują. A żaden z nich już do tych
        książeczek nie zagląda. Tak samo jest ze wszystkim, gdybym trzymała
        w domu wszystko co im tak bardzo drogie, to utonęłabym w
        zardzewiałych gwoździach.


        >
        • verdana Re: książeczki dla dzieci 2-4 lat 14.12.08, 22:14
          ja to z jednej strony rozumiem, ale z drugiej dla mnie oddawanie
          rzeczy dziecka bez jego pelnej akceptacji to uczenie go
          nieposzanowania cudzej wlasnosci. Mysle, ze duzo mozna z dzieckiem
          wynegocjować, ale gdy mowi "nie", to powinno oznaczac "nie" i koniec.
          Wole nieprawdopodobny balagan, niż zabranie komus rzeczy bez jego
          zgody. Nizaleznie czy ten ktos jest dzieckiem lat trzy czy doroslym
          lat czterdziesci - to jego rzeczy, jego decyzja.
      • magdalaena1977 Re: książeczki dla dzieci 2-4 lat 15.12.08, 09:31
        verdana napisała:
        > uwazam za niewychowawcze oddawanie rzeczy, ktore
        > sa dziecka i ktorych dziecko jeszcze nie chce oddawać, chocby byly
        > na najszlachetniejszy cel.
        Całkowicie się z Tobą zgadzam. Moja mama oddawała np. moje nieużywane książeczki
        jako prezenty dla innych dzieci i nienawidziłam tego.

        mamałgosiu - Jeśli coś jest dziecka, to nie wyrzucaj bez jego zgody. Może spakuj
        w pudło i postaw na pawlaczu, do garażu ? Jak będzie chciał, to przyniesiecie,
        jak nie to za jakiaś czas odda bez oporu ?
    • imbirka Re: książeczki dla dzieci 2-4 lat 14.12.08, 20:37
      Może do przedszkola polskiego na Litwie?
      przedszkole-soleczniki.nakresach.pl/index.html,
      a może Fundacja Komeńskiego ma kontakt do przedszkoli które potrzebują pomocy? (zakłada malutkie przedszkola na wsi)
      www.frd.org.pl/
      • mamalgosia Re: książeczki dla dzieci 2-4 lat 14.12.08, 21:12
        Dziękuję, imbirko, drugi link zaraz poczytam. Pierwszy odpada -
        kiedyś wysyłałam do jednego pana na Litwie Gościa Niedzielnego i
        koszty były ogromnesad poczta naprawdę strasznie zdziera, za granicę
        szczególnie. A książki ciężkie są. Z tej samej przyczyny boję się
        nawet tej Warszawy. Muszę to wszystko zważyć i zobaczyć cennik
        pocztowy
        • mamalgosia Re: książeczki dla dzieci 2-4 lat 14.12.08, 21:13
          wyślę do nich maila, ale w dziale "jak nas wesprzeć" jest tylko
          informacja o 1% sad
          • mamalgosia Re: książeczki dla dzieci 2-4 lat 14.12.08, 21:17
            maila z zapytaniem wysłałam, ale teraz tak sobie myślę, że na Litwie
            pewnie by się to bardzo przydało. Na pewno bardziej niż w Warszawie
      • mamalgosia PS Litwa 14.12.08, 21:17
        link nie działa
        • verdana Re: PS Litwa 14.12.08, 22:48
          U nas w bibliotece jest specjalny stół, gdzie kladzie sie uzywane
          książki - zawsze ktos je z radością bierze. sama znalazlam w ten
          sposob książke, ktorej szukałam od lat.
          Mysle, ze w ten sposób ksiązki tez trafiaja w dobre ręce - nie
          zawsze domy dziecka są biedniejsze od niektorych mam korzystających
          z biblioteki.
        • imbirka Re: PS Litwa 15.12.08, 12:31
          Nie wiem czemu, wczoraj działał. Ale znalazłam coś innego, i chyba bliżej Ciebie ?
          www.placieniszki.org/index.php?option=com_content&task=view&id=46&Itemid=61
          • mamalgosia Re: PS Litwa 15.12.08, 14:01
            No tak, bliżej niż Litwasmile ale ważne, że w Polsce. Napisałam maila.
            A tamten link nie działał, bo był zakończony przecinkiem
    • nati1011 szpital 15.12.08, 16:08
      My w ubiegłym roku i na poczatku tego "zwiedzalismy" oddziały
      dziecięce w szpitalach. Tam te ksiażki też mogą sie przydać.
      Przeważnie są tylko mocno wiekowe i szare. A dzieci czesto leżą
      tygodniami.
      • mamalgosia Re: szpital 15.12.08, 17:04
        o! Masz rację!! Zapytam!
        ten pomysł wydaje mi sie najlepszy - bo moge sama zawieźć
    • mamalgosia Dom Dziecka 15.12.08, 17:06
      Tak trochę OT chciałabym sie z Wami podzielić odpowiedzią, jaką
      otrzymałam z Domu Dziecka (drugiego, bo pierwszy napisał mi, ze
      remont) - otóż nie chcą tych książek, bo mają tylko czworo dzieci w
      takim wieku.
      A przecież to książki po mojej dwójce.
      A nawet gdyby było jedno - to nie warto?
      Jakoś mi dziwnie
      • sion2 Re: Dom Dziecka 15.12.08, 17:40
        Kasia a ty chcesz koniecznie na cel spoleczny oddac te ksiazeczki? i
        one tylko dla chlopcow są?
        moge ci podrzucic adres/y rodzin z malymi dziecmi co by sie
        ucieszyly albo sama chetnie wezme dla wieksz kogo za koszt
        przesylki wink
        no ale jak chcesz koniecznie jakiejs instytucji to ja bym chyba
        Biblioteke polecila, nawet w mojej malej komorowskiej są ksiazeczki
        dla dzieci w tym wieku i maja powodzenie!
        • mamalgosia Re: Dom Dziecka 15.12.08, 18:51
          Nie, nie mówię, że to musi być instytucja, no co Ty.
          Zobaczę co mi powiedzą w szpitalu - to byłoby mi najwygodniej bo bym
          po prostu to zaniosła. I potem odezwę się do Ciebie
          • franula Re: Dom Dziecka 16.12.08, 10:18
            jesli chcesz mogę dla Ciebie wystwaić na allegro. Potrzebowąłabym
            tylko zdjęcie każdej i krótki opis. No i cene wywoławcza.
            • mamalgosia Re: Dom Dziecka 16.12.08, 18:24
              dziękuję, ale nie dam rady. Zresztą wolałabym nie sprzedawać. No
              nic, zahaczę o ww szpital
    • rechercher Re: książeczki dla dzieci 2-4 lat 15.12.08, 18:37
      szpital - oddział dziecięcy - bardzo tam brakuje książek
      (przynajmniej w Krakowie)
Pełna wersja