Dodaj do ulubionych

Czy post musi mieć cel?

25.02.09, 07:48
U mnie zwykle miał, ale... No właśnie.

"Ksenia: – A czy post musi mieć w ogóle cel? To ciekawe. Zakochani
często robią dla siebie szalone rzeczy. On przepływa rzekę wpław,
żeby pokazać, jak ją kocha. Niby bez sensu, ale jaki mocny przekaz.
Czasem wystarczy symbol, że robię to dla Boga.

Być może z tej przyczyny, na tydzień przed niedzielą wielkanocną
studenci z Podgórza pójdą z ekstremalną drogą krzyżową. 40-
kilometrowy dystans z Krakowa do Kalwarii Zebrzydowskiej chcą
pokonać nocą, niezależnie od pogody.

Niekoniecznie po to, by coś zdobyć lub wygrać. Wystarczy prawdziwy
wysiłek".

tygodnik.onet.pl/32,0,22085,przepis_na_pustynie,artykul.html
Obserwuj wątek
    • nati1011 Re: Czy post musi mieć cel? 25.02.09, 08:04
      ależ to jest cel: z miłości.... może najważniejszy
      • atama Re: Czy post musi mieć cel? 25.02.09, 08:16
        Cel rozumiem, jako coś, co chcę osiągnąć, do czego dążę...
        • nati1011 Re: Czy post musi mieć cel? 25.02.09, 08:22
          atama napisała:

          > Cel rozumiem, jako coś, co chcę osiągnąć, do czego dążę...

          Ale taki cel, to jest w odchudzaniu. Oczywiście mozna pościć w
          intencji, ale głównie pości sie właśnie dla kogoś a nie dla siebie.
    • mama_kasia Re: Czy post musi mieć cel? 25.02.09, 09:32
      Na zakończenie dzisiejszej jutrzni jest taka modlitwa:

      "Panie, nasz Boże, daj nam przez święty post zacząć okres
      pokuty, aby nasze wyrzeczenia umocniły nas do walki ze złym
      duchem. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,
      który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,
      Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen."
      • atama Re: Czy post musi mieć cel? 25.02.09, 11:03
        No właśnie. Cel postu to umocnienie do walki ze złem.
        Hartowanie ducha i ciała, by skuteczniej opierać się pokusom itd.

        Umartwianie się z miłości? Tak po ludzku, ja bym się wcale nie
        cieszyła, gdyby mój mąż dla mnie głodował czy inaczej się biczował...
        • kudyn Re: Czy post musi mieć cel? 25.02.09, 11:35
          Ćwiczenie – jak w normalnym życiu potrzebujemy pokarmu, czasem leczenia,
          gimnastyki, podobnie w duchowości
          Walka duchowa – „Ten zaś rodzaj złych duchów wyrzuca się tylko modlitwą i
          postem” (np. dzisiaj możemy zawalczyć o Mader)
          Miłość – rezygnuję w pewnych rzeczy, żeby np. mieć więcej czasu dla…
          Jałmużna – nie oszczędzam na poście, ale wspieram potrzebujących
          • atama Re: Czy post musi mieć cel? 25.02.09, 11:46
            TAK.

            > Miłość – rezygnuję w pewnych rzeczy, żeby np. mieć więcej czasu
            dla…

            Czy tylko taki aspekt wchodzi w rachubę dla tej miłości?
            • kudyn Re: Czy post musi mieć cel? 27.02.09, 09:22
              Zdecydowanie nie, miłość jest twórcza.

              Polecam Orędzie na Wielki Post 2009:
              ekai.pl/papiez_mowi/x18326/oredzie-benedykta-xvi-na-wielki-post/
              • atama Re: Czy post musi mieć cel? 27.02.09, 10:37
                Dziękuję za link! smile

                Dla mnie ważne:
                On sam daje tego przykład odpowiadając szatanowi, po 40 dniach
                spędzonych na pustyni, że “nie samym chlebem żyje człowiek, lecz
                każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych” (Mt 4, 4).
                Celem prawdziwego postu jest zatem spożywanie “prawdziwego pokarmu”,
                którym jest pełnienie woli Ojca (por. J 4, 34). Skoro więc Adam nie
                posłuchał nakazu Boga, by “nie spożywać owocu z drzewa poznania
                dobra i złego”, człowiek wierzący poprzez post pragnie z pokorą
                zawierzyć się Bogu, ufając w Jego dobroć i miłosierdzie.
                /ciach/
                Również Ojcowie Kościoła mówią o mocy postu, która chroni przed
                grzechem, tłumi pragnienia “starego Adama” i przeciera w sercach
                ludzi wierzących drogę ku Bogu.
        • nati1011 Re: Czy post musi mieć cel? 25.02.09, 11:37
          Jezus tez pościł, a On chyba siły do walki ze złem nie potrzebował.

          > Umartwianie się z miłości? Tak po ludzku, ja bym się wcale nie
          > cieszyła, gdyby mój mąż dla mnie głodował czy inaczej się
          biczował...


          post a biczowanie to już 2 rózne bajki
          • atama Re: Czy post musi mieć cel? 25.02.09, 11:48
            Biczowanie było trochę ironiczne. Chodziło mi o umartwianie.
        • minerwamcg Re: Czy post musi mieć cel? 25.02.09, 11:53
          A miałabyś coś przeciwko temu, żeby z miłości do Ciebie zrezygnował
          np. z obejrzenia meczu w telewizji, a za to poszedł z Tobą do
          lekarza, żebyś nie czuła się samotna?
          Jeżeli mąż nie ogląda meczów a Ty do lekarza chodzisz wyłącznie
          sama, podstaw sobie inną rozrywkę i inne miejsce smile
          O poście fajnie pisze Ojciec Leon jak zwykle na Wiara.pl.
          • mama_kasia Re: Czy post musi mieć cel? 25.02.09, 11:58
            dziękuję za link smile
          • atama Re: Czy post musi mieć cel? 25.02.09, 12:11
            To wszystko jest zrozumiałe i logiczne. Zastanawia mnie to zdanie z
            przytoczonego na początku wątku artykułu:
            > Niekoniecznie po to, by coś zdobyć lub wygrać. Wystarczy prawdziwy
            wysiłek.

            Jak napisał Kudyn, zapieramy się siebie, żeby:
            - wzmocnić się duchowo,
            - z miłości w sensie, rezygnuję z czegoś, żeby mieć czas, uwagę dla
            Ciebie,
            - dać bardziej potrzebującym
            - zwalczać zło

            Gdzie tu owo:
            > Niekoniecznie po to, by coś zdobyć lub wygrać. Wystarczy prawdziwy
            wysiłek.
            • nati1011 Re: Czy post musi mieć cel? 25.02.09, 16:15
              modlę się czesto o coś czy za kogoś, ale post przeważnie jest tak
              sam dla siebie. I często właśnie ten zamiar, trud jest wiekszy niż
              efekt postu... zwłaszcza w moim wydaniu, gdy posiłek do styta to
              średnio co drugi dzień zaliczam wink
    • minerwamcg Off topic - ajajaj! 25.02.09, 14:03
      No i wydaje mi się, że dzisiejszego ilościowego postu nie utrzymam.
      Śniadanie zjadłam dość późno, a teraz gotując ziemniaki na obiad
      poczułam takie ssanie, że wrąbałam kilka świeżo ugotowanych, z
      cebulką i jogurtem. Wiem, że baba w siódmym miesiącu ma zwiększone
      zapotrzebowanie na jedzenie, ale przecież nie ma już zachcianek! Mam
      wrażenie, że nie dotrwam do kolacji, żeby się nie dożywić sad
      Jedne wytłumaczenie, że małej jeszcze nie obowiązuje post i mogę ją
      ze spokojnym sumieniem karmić przezłożyskowo smile
      • dominikjandomin Re: Off topic - ajajaj! 25.02.09, 14:13
        minerwamcg napisała:

        > Wiem, że baba w siódmym miesiącu ma zwiększone
        > zapotrzebowanie na jedzenie,

        Na moje kobiet w stanie Błogosławionym post nie dotyczy.

        A przy okazji - gratulacje z tejże okazji - jakoś przegapiłem wcześniejsze info...
        • minerwamcg Re: Off topic - ajajaj! 25.02.09, 14:26
          A bośmy się na początku nie przyznawali smile Jak Bóg da, pod koniec
          kwietnia przybędzie nam Marysia... a z nią większe kompetencje do
          wychowania w wierze smile
          • nati1011 Re: Off topic - ajajaj! 25.02.09, 16:10
            post cieżarnych nie dotyczy, wstrzemięźliwość od miesa też
            niekoniecznie.

            ja dowiedziałam sie o tym po koszmarnej ciaży, i kilkunastu
            spowiedziach z niezachowania postu sad
          • anndelumester Re: Off topic - ajajaj! 25.02.09, 18:44
            minerwamcg napisała:

            > A bośmy się na początku nie przyznawali smile Jak Bóg da, pod koniec
            > kwietnia przybędzie nam Marysia...

            Marysia ! i to wiosenna !
            Bardzo mi sie podoba,
            bo to moje 3.imię wink
      • atama Re: Off topic - ajajaj! 26.02.09, 06:53
        Oj Minerwa! Jedz, jedz bez wyrzutów smile) Marysia i tak się dopomni o
        swoje smile
      • twoj_aniol_stroz Re: Off topic - ajajaj! 27.02.09, 14:17
        Minerwo, moja koleżanka będąc w 9 miesiącu ciązy o godzinie 23
        wieczorem miała zachciankę na lody wiśniowe. Nie jakieś inne tylko
        wiśniowe. Przyszły tatuś początkowo zgłosił sprzeciw, ale jak
        zobaczył, że to nie przelewki to w końcu uległ i kilka minut po
        pierwszej w nocy udał się w miasto na poszukiwania lodów
        wiśniowych wink
        • nati1011 Re: Off topic - ajajaj! 28.02.09, 08:55
          no z wiśniowymi to pewnie miał mały problem smile)
          • minerwamcg Re: Off topic - ajajaj! 01.03.09, 19:48
            Podobnie pisze Joanna Chmielewska...

            "Też mi się przypomina przy okazji, że moja szwagierka, Jadwiga,
            lekarz już chyba wtedy, na stażu, jednostka zrównoważona i
            opanowana, miała wówczas podobny stosunek do cukierków miętowych.
            Pochłaniała je bez chwili przerwy, a pojawienie się dna w pudełku
            doprowadzało ją do stanu histerii. Kiedyś o drugiej w nocy Andrzej
            pojechał na dworzec Główny po nowe pudełko, bo Jadwiga przestała
            przypominać istotę ludzką, przeistoczyła się w dzikie zwierzę,
            karmione miętówkami."
            Autobiografia, tom 2.

            Mnie się na ogół zachciewa fantę, która na szczęście jest artykułem
            łatwo dostępnym i mozna ją kupić przez całą dobę na pobliskiej
            stacji benzynowej smile
            • nati1011 Re: Off topic - ajajaj! 02.03.09, 08:40
              ja zaczęłam w ciaży pić pepsi. Wcześniej nei znosiłąm ani coli ani
              pepsi. Nawet jako dziecku mi nie smakowały. W ciaży piłam pasjami! I
              wszycy sie na mnie o to wydzierali. A ja nie mogłam wink I niestety
              do dzisiaj ją lubie wink
    • mamalgosia Re: Czy post musi mieć cel? 25.02.09, 18:06
      Dla mnie celu nie musi mieć. Ale musi mieć sens
      • atama Re: Czy post musi mieć cel? 26.02.09, 06:52
        Mamalgosiu napisz coś więcej, bo to ciekawe. Jak to rozumiesz?
        • mamalgosia Re: Czy post musi mieć cel? 26.02.09, 09:09
          To rozumiem tak, że teleologia jest mi coraz bardziej obca. Że
          wytyczanie celów coraz częściej wydaje mi się bezsensowne, bo
          osiąganie ich albo nie zależy ode mnie, albo zależy - i jeśli
          osiągnę, to wpadam w niezasłużony samozachwyt, a jeśli nie, to
          rozpacz (zasłużoną?). Dlatego cele staram się stawiać już tylko na
          papierze w pracy.
          A w życiu próbuję znajdować sens. W małych czynnościach i w tych
          wielkich.

          Jesli pytasz o post, to dla mnie on ma sens - solidarność z Męką
          Pana Jezusa, ćwiczenie siebie, pewne wyrzeczenie. Ale to na tu i
          teraz. A co on przyniesie, tego nie wiem.
          • atama Re: Czy post musi mieć cel? 26.02.09, 09:34
            Coś w tym "tu i teraz" jest. Myślę, że bardzo ważnego. W kółko
            myśląc o założonym celu można się wykończyć, a przynajmniej osłabnąć
            w dążeniu.
            W życiu teoretycznie powinno być tak:
            1. zakładam cel
            2. koncentruję się na działaniu (tu i teraz)
            3. okresowo sprawdzam, gdzie jestem i czy nie zmieniłam/em kierunku
            4. kontroluję, czy cel osiągnięty, w jakim stopniu
            5. wnioski dlaczego się udało, bądź nie

            Przez większość czasu jesteśmy w pkt. 2, więc tu i teraz. Ale są
            momenty założeń, podsumowań...
            Czy da się to przełożyć na duchowość??? Nie wiem.

            Dla mnie "cel" postu pojawia się kiedy wymyślam postanowienia. Teraz
            wydaje mi się, że słowo "cel" nie jest do końca precyzyjne. Albo po
            prostu tu nie pasuje.
            W każdym razie, gdy zastanawiam się nad tym, z czego na ten okres
            zrezygnować, co sobie dołożyć, jak rozłożyć akcenty, wtedy myślę nie
            tyle o porządanych owocach ile o ćwiczeniu, pracy, którą chcę
            podjąć. Przykładowo mniej internetu, zaoszczędzony w ten sposób
            czas - na modlitwę. Sama modlitwa owocem nie jest. A jej owoców
            założyć nie sposób. Tu się z Tobą zgadzam.

            Ale umartwić się, żeby się umartwić? Dla Pana Boga, bo mu to miłe?
            Coś mi tu nie pasuje... (nie twierdzę, że Ty tak akurat myślisz; po
            prostu piszę tu jako kontynuację mojego zagmatwanego wywodu)
            • mamalgosia Re: Czy post musi mieć cel? 26.02.09, 18:38
              ależ nie nie, nie mówię, że mam to poukładane. tak sobie głośno
              myślałam, jak to odbieram, a i tak wszystko cały czas sie
              kształtuje. Oczywiście umartwianie się dla umartwiania jest bez sensu
    • mmb Re: Czy post musi mieć cel? 26.02.09, 07:43
      Dla mnie najważniejsze w poście jest pytanie dlaczego poszczę:
      aby pokazać ludziom jaka jestem pobożna, schudnąć, czy po to by dla Boga
      zrezygnować z czegoś co jest dla mnie cenne.

      Prawdziwy post jest tylko wtedy - moim zdaniem - gdy chcę go rzeczywiście
      ofiarować Bogu. Jezus dla nas zrezygnował z życia, zgodził się na niesamowite
      cierpienie po to by nas ratować. Czy ja potrafię dla Niego zrezygnować z
      czegokolwiek?

      Post powinien moim zdaniem zawsze mieć cel: uświadomienie samej sobie jak jestem
      grzeszna - jak wiele Bóg mi dał - i jak daleko jestem od Boga, gdy proste/małe
      wyrzeczenia są dla mnie problemem.
      • mmb Re: Czy post musi mieć cel? 26.02.09, 07:45
        Ciekawa akcja mająca na celu pogłębienie przeżywania czasu pasyjnego
        www.7bez.pl/index.php?D=2
        • atama Re: Czy post musi mieć cel? 26.02.09, 08:47
          Mmb, dziękuję za ten link smile

          >W Księdze Izajasza 58,6-7 Pan Bóg mówi: „Lecz to jest post, w
          którym mam upodobanie: że się rozwiązuje bezprawne więzy, że się
          zrywa powrozy jarzma, wypuszcza na wolność uciśnionych i łamie
          wszelkie jarzmo, że podzielisz twój chleb z głodnym i biednych
          bezdomnych przyjmiesz do domu, gdy zobaczysz nagiego, przyodziejesz
          go, a od swojego współbrata nie obrócisz się”.<

          Nie ma tu umartwiania dla Pana. Wszystkie powyższe przynoszą jakieś
          owoce w postaci realnej pomocy, wzmocnienia woli, wzrostu w
          modlitwie itd. Post jest ze względu na Pana, ale czy DLA Niego? Czy
          On potrzebuje mojego umartwienia, cierpienia, wyrzeczenia??
          Chyba nie? On chce tego dla mnie i dla mojego brata. Dla mnie, żebym
          miała wolność. Dla brata ten "chleb powszedni"...

          Tak drążę, bo chcę zrozumieć. Szukam.
          Dziękuję wszystkim, którzy piszą w tym wątku i wprowadzają światło smile
          • mmb Re: Czy post musi mieć cel? 26.02.09, 09:29
            Po pierwsze dla mnie post - w znaczeniu ogólnie przyjętym, czyli odmawiania
            sobie pokarmów czy innych przyjemności - nie jest sposobem złożenia ofiary
            Bogu/przypodobania się mu (to mam w Jezusie Chrystusie który złożył w ofierze
            swoje życie i dzięki temu nie muszę Bogu składać ofiar przebłagalnych o których
            pisze Izajasz).
            Stosując nawet największe umartwienia Ja nie jestem w stanie własnymi siłami
            przybliżyć się do Niego.
            Dla mnie post jest po by - z pomocą Bożą - uświadomić sobie jakie jeszcze
            zniewolenia są w naszym życiu; uzaleznienie od kawy/TV/internetu, obżarstwo itp.
            Próba samoograniczenia w jednym z tych obszarów powoduje że zdajemy sobie sprawę
            jak bardzo jesteśmy w to uwikłani i chcemy się od tego uwolnić, czyli post ma
            prowadzić do zauważenia własnych grzechów i pokuty a w zasadzie metanoi
            (powstania nowego człowieka).
            Tak rozumiany post ma służyć własnemu wzrostowi w wierze(czyli pościmy dla
            siebie a nie dla Boga) a to o czym pisze Izajasz będzie owocem tego wzrostu
            dowodem, że ten wzrost się dokonał wink

            Ja uważam że modlitwa, post, obecność na nabożeństwie nie są niezbędne Bogu -
            tylko nam. To my bez nich uschniemy
            • nati1011 Re: Czy post musi mieć cel? 26.02.09, 09:32
              niemal róznoczesnie napisałyśmy to samo smile
              • mmb Re: Czy post musi mieć cel? 26.02.09, 09:50
                smile

                nati1011 napisała:

                > niemal róznoczesnie napisałyśmy to samo smile
            • atama Re: Czy post musi mieć cel? 26.02.09, 09:37
              O to, to! smile
          • nati1011 Re: Czy post musi mieć cel? 26.02.09, 09:31
            atama napisała:

            Post jest ze względu na Pana, ale czy DLA Niego? Czy
            > On potrzebuje mojego umartwienia, cierpienia, wyrzeczenia??
            > Chyba nie? On chce tego dla mnie i dla mojego brata. Dla mnie,
            żebym
            > miała wolność. Dla brata ten "chleb powszedni"...

            W ten sam sposób można spytać, czy Bogu potrzebne są nasze modlitwy,
            zwłaszcza te powtarzane miesiącami, setki różańców, tysiące
            klęknięć? Skoro przecież starczy Jego jedno skinienie. Dlaczego
            czasem przychodzi z pomoca po jednym westchnieniu, a czasem potrzeba
            lat modlitwy i trudu?

            To nam potrzeba modlitwy i postu. Nawet jak modlisz się za brata, to
            i tak najwięcej TY zyskujesz, bo modlac sie czy poszcząc jesteś
            blisko Boga. I stajesz sie lepsza, wrażliwsza, łatwiej o dobro,
            łatwiej oprzeć sie pokusie... Ale dla mnie to wspólna nazwa:
            pragnienie Boga, dla siebie i dla innych, MIŁOŚĆ.
    • isma Re: Czy post musi mieć cel? 26.02.09, 19:47
      Jakis czas temu wypisywalam z Rahnera:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=75478004&v=2&s=0
      Ja mam jak Mamalgosia. Post nie ma celu. Post ma sens, jako czas, jako postawa
      - ulomna, bezskuteczna, na ludzka miare - upodabniania sie do cierpiacego
      Jezusa. To jest jakas forma dotkniecia tajemnicy kenozy - jedyna moze dostepna
      czlowiekowi. Proba bezwarunkowego oddawania tego, co wydaje sie, ze "mamy".
      • atama Re: Czy post musi mieć cel? 27.02.09, 08:33
        Czy tak się da? Czy to jest możliwe?
        W tej zabieganej codzienności, z przeziębionymi ciągle dziećmi, z
        pracą zawodową, zakupami, rachunkami, telefonami,...?
        Ogołocić się aż do dotknięcia tajemnicy...
        • ekan13 Re: Czy post musi mieć cel? 27.02.09, 13:17
          Właśnie wtedy ma najwiekszy sens. jesli ktoś jest na pustyni, nie potrzebuje pustyni. W całym tyglu codzienności trzeba znaleźć miejsce na swoją własną pustynie z Bogiem.
          Kiedy jestem głodna, to wiem dlaczego i z automatu przełączam się na Boga. Kiedy nie bombarduje mnie telewizja i mam zamiast niej czas na sięgnięcie po Biblie, to ma sens, ale kiedy zamiast tego siegam po gazetę z plotkami, to nie wazne już czy telewizor jest właczony czy nie bo i tak marnuję zyskany czas.
          Post ma mnie uwrażliwić na Boga i tylko wtedy ma on dla mnie sens.
        • nati1011 Re: Czy post musi mieć cel? 28.02.09, 08:53
          atama napisała:

          > Czy tak się da? Czy to jest możliwe?
          > W tej zabieganej codzienności, z przeziębionymi ciągle dziećmi, z
          > pracą zawodową, zakupami, rachunkami, telefonami,...?
          > Ogołocić się aż do dotknięcia tajemnicy...


          Właśnie tak. A może zwłaszcza wtedy. Bo nagle okazuje sie, zę to
          wszystko jest jakby z zewnatrz. Nie dotyka mnie, nie boli. Może to
          sprzeczność logiczna, ale takie małe dotkniecie NIeba. Życie mnie
          bije, a mnie nie boli smile
        • isma Re: Czy post musi mieć cel? 01.03.09, 14:15
          No, to juz Ci dziewczyny napisaly.
          Zwlaszcza wtedy.
          Te rzeczy (wylaczam tu kwestie odpowiedzialnosci za inne osoby, np. dziecko)
          sa... no... niewazne. To znaczy, nie o to chodzi, zeby je kompletnie odpuscic,
          ale zeby nie przywiazywac do nich jakiejs wagi, ktorej one nie maja.

          Ja jestem bardzo przywiazana do takiego strukturalnego podejscia do
          rzeczywistosci: musze wiedziec, co jest fundamentem, a co jest tylko jednym z
          elementow konstrukcji (a czasem nawet zaledwie jej ornamentem). Dlatego sie
          obawiam patrzenia na pewne wymogi, wynikajace z wiary, jak na jeden z tych
          elementow, a nie jak na fundament.

          To "upodabnianie sie do Chrystusa" to podstawa jest. Tego sie, jak dla mnie, nie
          da przykroic do niejedzenia miesa w kazda postna srode albo odmowienia jednej
          wiecej zdrowaski - bo to wtedy sie robi dosyc niebezpiecznie podobne do
          potruchtania rano albo wykucia podwojnej porcji slowek w obcym jezyku (niby tez
          wymaga wysilku, jest to jakies poswiecenie - ale wlasnie takie z konkretnym
          celem "doskonalenia sie")...
          • atama Re: Czy post musi mieć cel? 02.03.09, 07:27
            Wczoraj w homilii usłyszałam, że przez pustynię można przejechać
            klimatyzowanym jeep'em. Przejedzie się przez nią, ale się jej nie
            doświadczy, nie oparzy, nie poczuje pragnienia...

            I tak się zastanawiam nad tą swoją pustynią... Czy jej przypadkiem
            przez szybę tylko nie oglądam...
            • nati1011 Re: Czy post musi mieć cel? 02.03.09, 08:38
              Ja myślę, ze w naszym życiou jest za duzo hałasu. Najbardziej, to mi
              takiej skupionej ciszy brakuje. A tu z każdej strony jazgot sad
    • ese1 Re: Czy post musi mieć cel? 28.02.09, 08:22
      a ja mysle, ze powinien miec cel, bo poprzez stawianie sobie 'celow' i dazenie
      do nich stajemy sie w pewnym sensie lepsi, albo przynajmniej probujemy cos
      zmienic czy udoskonalic w swoim zyciu. Przechodzac przez post jakby machinalnie,
      tzn uczestniczac w nim bez wiekszej proby zmian czy wyjscia na przeciw swoim
      slaboscia, przechodzimy tylko obok tego, co tak naprawde sie w tamtym czasie
      wydarzylo.
    • atama Re: Czy post musi mieć cel? 17.02.10, 07:02
      Zaczynamy kolejny Wielki Post w naszym życiu.
      Dziś wychodzimy na pustynię.
      Czy mamy oczekiwania, założenia, postanowienia?
      • budzikowa Re: Czy post musi mieć cel? 17.02.10, 09:41
        Rano nie mogłam opędzić się od myśli, że ten dzisiejszy popiół pochodzi z zeszłorocznych palemek.
        Myślałam o tym, że gdy Pan Jezus wjeżdżał do Jerozolimy, to ludziom rzucającym Mu palmy pod nogi towarzyszyła wielka radość, że Jezus wkroczył w ich życie, mieli poczucie, że zaczyna się coś nowego i wielkiego, i że teraz w ich życiu wszystko będzie inaczej, lepiej, mądrzej...

        I z tego wszystkiego został tylko popiół.

        Jak w życiu, jak w życiu - pomyślałam.

        Z tym wchodzę w mój Wielki Post.
        I z poczuciem wdzięczności, że jest jeszcze jeden, że wciąż jest czas, żeby zacząć budować na nowo.
      • twoj_aniol_stroz Re: Czy post musi mieć cel? 17.02.10, 10:03
        Do kitu! Ja jak zwykle "z ręką w nocniku" - żadnych założeń, żadnych
        postanowień - wiem, że to nie najlepiej o mnie świadczy, ale tak
        jest i już... Trudno...
    • atama Głód ducha 19.02.10, 11:46
      Post chrześcijański to odczucie głodu ducha, którego nie da się
      zaspokoić byle czym. Jest to bowiem głód własnej tożsamości,
      dręczące pytanie, kim jestem? Post to świadome stanięcie na
      granicach swoich możliwości. Post to czas, w którym się postanawia
      nie unikać nieznośnego poczucia rozdarcia między pragnieniem
      nieskończoności i doświadczeniem własnej słabości.
      Post to odczucie przede wszystkim głodu słowa Bożego, bo tylko ono
      może odpowiedzieć na dręczące nas pytania. Post w chrześcijaństwie
      łączy się ze studium słowa Bożego, a każde studium Biblii jest
      ascezą. Tylko słowo Boga może nadać sens memu życiu. Tylko Bóg może
      mnie wezwać do życia pomimo moich ograniczeń, bo głos Boga dociera
      do mnie spoza moich ograniczeń. A więc jest Bóg, który mnie wzywa do
      stania się kimś więcej, niż jestem. Zarazem słowo Boga, raz
      przyjęte, może stać się moim własnym słowem życia.
      Jedna z najważniejszych a zarazem najtrudniejszych rzeczy, jakiej
      mamy się nauczyć w naszym życiu religijnym, to szczera pokuta.
      Szczera pokuta jest trudna, bo wymaga tego, aby nie załatwiać na
      niej żadnych swoich interesów, także „interesów” w życiu duchowym.
      Pokuta jest najbardziej bezinteresownym darem serca. Jest nam
      trudniej się na nią zdecydować niż na dziękczynienie Bogu, bo
      oddając Mu chwałę, wydaje się nam, że coś mamy, coś Mu przynosimy.
      Pokuta zaś jest darem serca skruszonego, które niczego nie ma, czym
      by mogło pochwalić się przed Bogiem.
      Pokuta ma być radykalnym stanięciem przed Bogiem, a nie przed
      ludźmi: „Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby
      nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w
      ukryciu” (Mt 6,17-18). Jest uznaniem, że przez grzech ja sam
      straciłem to, co jest źródłem mego szczęścia, samego Boga: „Tylko
      przeciw Tobie zgrzeszyłem i uczyniłem, co złe jest przed Tobą” (Ps
      51,6). Dlatego pokuta nie jest tylko rozliczeniem się z ludźmi,
      powiedzeniem: „przepraszam”, aby sobie naprawić stosunki z nimi. Za
      pokutę nie mamy czegoś zyskiwać od ludzi.
      Pokuta nie jest też realizowaniem swego własnego ideału religijnego.
      Nie jest kolejną próbą w duchowym skoku wzwyż po strąceniu
      poprzeczki. Nie jest próbą odzyskania niewinności, zapomnienia o
      porażce. Jest tylko Jeden Niewinny, a Jego właśnie uczynił Bóg
      grzechem, aby nas od grzechu uwolnić: „On to dla nas grzechem
      uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim
      sprawiedliwością Bożą” (2 Kor 5,21). Kto przez pokutę chce zaspokoić
      Boga, próbuje uczynić niepotrzebnym dzieło Chrystusa. Natomiast
      pokuta sprawia, że stajemy się „w Nim”, czyli w Chrystusie, Bożą
      sprawiedliwością, czyli stajemy się jedno z samym Chrystusem
      ukrzyżowanym i zmartwychwstałym.

      Piotr Oktaba OP
    • atama pustynia 01.03.10, 08:23
      "Chcę cię przynęcić, na pustynię cię wyprowadzić i mówić do twego
      serca, mówi Pan".
      (Oz 2,16)
      • wiesia140 Re: pustynia 14.11.10, 10:02
        mam wrażenie ,że pomału włażę na taką pustynię, boję się tej pustyni
        • sylwia0405 Re: pustynia 14.11.10, 17:56
          Wiesiu, pustynia jest wpisana w dorgę rozwoju duchowego. Wtedy bardziej rozumem niż emocjami trzeba się kierować na modlitwie i trwaniu przed Panem. Niedawno przystąpiłam do Diakonii Modlitwy. Niemal frunęłam na skrzydłach na każdą adorację. Teraz w czwartek mam tysiące innych pomysłów na wieczór i taka jestem zmęczona i senna, i tak bardzo nie chce mi się iść. Tak trochę wbrew sobie idę, bo wiem że muszę iść. I Pan działa bardziej, niż w czasie kiedy frunęłam pełna pozytywnych emocji. Nie bój się Wiesiu, przejdziesz przez tę pustynię - jestem pewna. Jeżeli można, to chciałabym towarzyszyć Tobie na tej pustyni modlitewnie kiss
    • wiesia140 Re: Czy post musi mieć cel? 14.11.10, 18:07
      dziękuję , bo ja już tęsknię za niedzielną mszą

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka