Może pomyslicie, że jestem idiotką i ostatnią naiwniaczką, że w
ogóle takie pytanie stawiam. Ale niech moja choroba mnie
usprawiedliwi - tonący się chwyta brzytwy. W chwili obecnej nikt mi
nic innego nie podaje, a wszystko co dotychczas podano okazało się
nieskuteczne

Myślę, że kto sam jest/był chory, lub ma kogoś
chorego w rodzinie, moje pytanie zrozumie.
No więc moja mama przyniosła mi do poczytania artykuł w
bardzo "naukowej" gazetce (nie pamiętam co to było, jakaś "Chwila
dla Ciebie", "Życie na gorąco" czy coś równie mądrego). Napisany
przez lekarza (ale kto to sprawdzi, czy taki lekarz w ogóle
istnieje?), zachwalający biorezonans. I wypowiedzi osób, które
ozdrowiały po nim.
Mam takie podskórne poczucie, że to coś w rodzaju nic nie wartych
środków na odchudzanie (które odchudzają tylko portfele, a na
reklamie kobieta w ciągu miesiąca schudła 30 kg), czy jakichś łóżek
Seragem, bransoletek magnetycznych i tym podobnych. Ale może ktoś z
Was słyszał? Bo jeśli to daje jakąkolwiek nadzieję...
trochę jest tutaj:
brtbiorezonans.republika.pl/
jeszcze trochę tutaj:
www.odczulanie.pl/aparat.html
Nie wiem, jak niby coś miałoby sprawić, że wyleczą się stawy,
tarczyca, serce, zlikwidują się zwyrodnienia i alergie i jeszcze w
dodatku zwalczy się nałóg - no nie brzmi to przekonujaco.
Napiszcie, co o tym myślicie.
Nic nie wiem na temat kosztów