Dodaj do ulubionych

Woreczki nylonowe

21.01.11, 18:01
Były czasy kiedy woreczki(torebki)plastikowe suszyły się wymyte na sznureczku w kuchni
i ponownie były używane do pakowania, przechowywania lub przenoszenia czegoś.
Woreczek miał swoją wartość w czasach PRL.
23.
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Woreczki nylonowe 21.01.11, 18:28
      Nie tylko woreczek. Pamiętasz, jak trudno było dostać papier pergaminowy, żeby nie rozciapywał się w kontakcie z kanapkami zabieranymi do pracy? No to kiedyś pracowałam z gościem, który po zjedzeniu kanapek starannie składał pergamin i chował z powrotem do teczki...
      • horpyna4 Re: Woreczki nylonowe 22.01.11, 10:04
        Aha, jeszcze jedno - można było kupić urządzenie do zgrzewnia woreczków z folii polietylenowej (chyba z tzw. rękawa). Niektórzy kupowali toto na własny użytek, inni na zarobek. Groszowy, ale zawsze. Ciekawe, po jakim czasie ustrojstwo się amortyzowało?
        • kontik_71 Re: Woreczki nylonowe 22.01.11, 13:28
          Kiedy sie amortyzowalo to nie wiem, ale toto wydaje sie byc wyjatkowo dlugowieczne.. Moja babacia ma to do dzisiaj i czasami jeszcze uzywa :)
    • kontik_71 Re: Woreczki nylonowe 21.01.11, 18:30
      Woreczki to pikus, ale juz reklamowka to bylo cos! Jaki to byl szal gdy sie szlo na zakupy (jesli w ogole mozna bylo to tak nazwac) z reklamowka np Marlboro :)
      • oryginal23 Re: Woreczki nylonowe 21.01.11, 18:41
        Reklamówka z Marllboro to już wyższa półka woreczkowa.
        23.
        • horpyna4 Re: Woreczki nylonowe 21.01.11, 19:22
          No i późniejsze czasy. Woreczki pokazały się znacznie wcześniej, jak nie było jeszcze żadnych reklamówek.

        • quba Re: Woreczki nylonowe 21.01.11, 20:03
          • wirujacypunkt Re: Woreczki nylonowe 21.01.11, 20:40
            Te reklamowki były obiektem zazdrości i pożadania. Handlowano takimi reklamówkami na targowiskach.
            Dziś wydaje się to zabawne.
    • matylda1001 Re: Woreczki nylonowe 21.01.11, 22:15
      Przy rogu Al. Jerozolimskich i Chałubińskiego była taka duża czarna kamienica. Pod tą kamienicą kobiety sprzedawały kwiatki z wiaderek. U jednej można było kupić reklamówki.
      • bokertov1947 Re: Woreczki nylonowe 22.01.11, 10:24
        Na poczatku mojej kariery zawodowej, zostalem wybrany do teamu na jakies tam targi - bodajze w Pradze.
        Poniewaz targi te byly w kraju tak zwanego bratniego obozu, byli tam takze goscie z Polski.
        Co bylo charakterystyczne. Ludzie ci "oblawiali" sie reklamowkami, ktore wtedy - w zaleznosci od wystawcy - byly niekiedy nawet bardzo ciekawe (branza tytoniowa -maszyny). My mielismy takze na stanowisku reklamowki - czesciowo z napisami po hebrajsku - ale mimo to szly jak woda! Produkty, ktore prezentowalismy, byly dla Polakow mniej interesujace - choc przychodzili niektorzy, by "pogadac". Byl to poczatek lat 70.
        Pozdrowienia
        • ewa9717 Re: Woreczki nylonowe 22.01.11, 11:07
          Podobnie dzialo się na Targach Poznańskich: całe stada rodaków latały, polując na przerózne kolorowe gratisy ;)
          • asdaa Re: Woreczki nylonowe 22.01.11, 14:37
            to tak jak dzisiaj, tylko rodzaj gratisów trochę inny ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka