Dodaj do ulubionych

Papierosy..

14.03.11, 19:32
Ktoś pali może?
Znowu powieliłem stary wątek?
Zniknęły i Carmeny i Caro, hity PRL.
Wcześniej były Płaskie, Damskie, tak mi mówiono, nie pamiętam.
Było palenie w takich szklanych lufkach.
A Popularne to były kiedyś Sporty..
Wyczerpałem temat?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Papierosy.. 14.03.11, 19:43
      Chyba był już kiedyś wątek na ten temat, dość dawno zresztą.

      Ja pamiętam m.in. papierosy Poznańskie, Wrocławskie i Grunwaldy. Były za wczesnego peerelu.
    • ewa9717 Re: Papierosy.. 14.03.11, 20:29
      Giewonty, feminy, klubowe, zefiry, DS - chyba bułgarskie, perfumowane ohydnie, ale na biezpticziu...
      Paliłam, ze szczególnym upodobaniem miętowe, za czasów gierkowej prosperity nawet zagraniczne, drogie jak diabli stuyvesanty. Udało mi się rzucić, już ze trzy lata będzie ;)
      • jarkoni Re: Papierosy.. 15.03.11, 17:58
        Giewonty, feminy, klubowe, zefiry, DS - chyba bułgarskie, perfumowane ohydnie,
        > ale na biezpticziu...
        > Paliłam, ze szczególnym upodobaniem miętowe, za czasów gierkowej prosperity naw
        > et zagraniczne, drogie jak diabli stuyvesanty.

        Oooo, Petery Stuyvesanty, moje ulubione, jak i Dunhille.
        Kumu to Panie przeszkadzało?
    • zawszekacperek Re: Papierosy.. 14.03.11, 20:57
      Wstyd się przyznać. Palę od 40 lat. Ile to już kasy i zdrowia poszło z dymem? Eeech szkoda gadać. Zaczynałem od Sportów. Potem były Klubowe, Giewonty i inne paskudztwa. Żona i dzieci (już dorosłe) nigdy nie paliły i nie palą. Żadne z dzieci oraz żona nigdy nie kupiły mi paczki papierosów.

      Kacperek
    • tamsin Re: Papierosy.. 14.03.11, 21:15
      moj wujek palil w szklanej lufce, co jakis czas ja czyscil papierowa serwetka bo prawie czarna sie robila od osadu. Ciotka krzyczala na niego, ze zolte firanki ma przez jego papierochy ale tak naprawde to nikt sie nie przejmowal ciemnym od dymu domem gdzie bylo pelno dzieci, non stop kaszlacych, tak nawiasem mowiac. Dobrze, ze moi rodzice nie palili, ale nawdychalam sie wystarczajaco czas wizyt u palaczy.
      • wirujacypunkt Re: Papierosy.. 14.03.11, 22:03
        Były jeszcze Grunwaldy i Wawele.
        Palę niestety. Tyle razy rzucałam to swinstwo i tyle razy wracałam. Moze tym razem będzie ostatni raz i nie będę musiała się już ze wstydem przyznawać do palenia, np u lekarza.
        • matylda1001 Re: Papierosy.. 14.03.11, 22:21
          Dlaczego ze wstydem? Jeden nie pali bo nie chce, drugi nie chce nie palić:) Kup sobie e-papierosa, naprawdę pomaga. Paliłam przez wiele lat, a teraz tylko jak mam ochotę, a mam coraz rzadziej. Zawsze paliłam jakies mentolowe, a zaczynałam od Zefirów.
    • tymon99 Re: Papierosy.. 15.03.11, 07:13
      owszem, palę. ale zaczynałem późno, pod sam schyłek prl. w peweksie były wonczas camele po 80 centów; oraz santos-dumont, takie długie, cienkie, w ciemnej bibułce.
    • default Re: Papierosy.. 15.03.11, 08:28
      Paliłam i carmeny i caro i nawet extramocne - podejrzewam, że teraz udusiłabym się jednym sztachnięciem tego specjału (chociaż palę nadal, ale vogue, które przy tamtych to jakby samo powietrze wciągać :))
      Pamiętam ohydne DS, palone w czasach kartkowych... i inne jugosłowiańskie lub kubańskie wynalazki, które rzucano nieraz poza reglamentacją.
      Poza samymi gatunkami, warto wspomnieć ówczesną "kulturę palenia", jakże inną niż obecnie. Teraz palacz czuje się wszędzie raczej intruzem, palenie publiczne jest raczej źle widziane i kulturalny palacz stara się ze swoim nałogiem nie narzucać otoczeniu. Wtedy palenie było powszechne, popielniczki stały wszędzie, palono nawet w urzędach czy bankach podczas obsługiwania klienta i nikogo to nie dziwiło.
      • artjomka Re: Papierosy.. 15.03.11, 10:05
        Dla wielu polskich dzialaczy uniwersytetami zycia byla – jak sami podkreslali – wiezienia (ukochany tow. Wieslaw).
        Dla mnie szkola palenia byly „Bielomory“. Jako dziecie ziem na ktorych Polskosc wprowadzano przy pomocy radzieckich nauczycieli w szarych szynelach – niedaleko miejsca , gdzie jezdzilem na kolonie letnie, znajdowaly sie koszary czerwonoarmistow.Wsrod kolegow ze starszych grup chodzily sluchy o kantynie, dziurze w plocie i tanich papierosach. No wiec dnia pewnego wybralismy sie z kolega, by tych tanich papierosow poprobowac. Oczywiscie do kupna nie doszlo, bo w wieku chyba 7 lat znajomosc jezyka “wyzwolicieli” byla podpadajaca – wiec wyladowalismy w sluzbowce koszarowej, ze spodniami pelnymi strachu.
        “Wykupila” nas kierowniczka kolonii, a co bylo potem w domu – nie bede wspominal. Ale “Bielomora” pociagnalem – poczestowany przez starszego kolonijnego kolege. Jak smakowal – nie wiem juz, ale cale popoludnie oddawalem zawartosc wlasnego zoladka.
        Drugi raz podobna reakcja – wiele lat pozniej – przy probie “degustacji” bulgarskiego papierosa (nazwy nie pamietam).
        Kiedys przyszedl czas aktywniejszego palenia (po prostu pasowalo do image Beatnika).
        Teraz od lat nie pale, choc jestem w branzy i wiem co w papierosach niezdrowe, a co nie.
        Pozdrowienia!
      • jarkoni Re: Papierosy.. 15.03.11, 18:03
        default napisała:

        > Paliłam i carmeny i caro i nawet extramocne - podejrzewam, że teraz udusiłabym
        > się jednym sztachnięciem tego specjału (chociaż palę nadal, ale vogue, które pr
        > zy tamtych to jakby samo powietrze wciągać :))
        > Pamiętam ohydne DS, palone w czasach kartkowych... i inne jugosłowiańskie lub k
        > ubańskie wynalazki, które rzucano nieraz poza reglamentacją.

        Racja, DS-y były ohydne.. Były jeszcze radzieckie Kosmosy, takie ze startującą rakietą, też kiepskie. A jak się nazywały te kubańskie? Domestosy? :-) Jakoś podobnie..
        • ewa9717 Re: Papierosy.. 15.03.11, 18:23
          jarkoni napisał:
          Były jeszcze radzieckie Kosmosy,
          O, wracając tranzytem przez Sojuz z jakiejś wakacyjnej Rumunii czy Bułgarii, musieliśmy na granicy pozbyć się wszelkiej radzieckiej waluty ( nie wiem, czemu nie można było resztek do domu przywieźć) i w jakimś sklepiko-składziku na granicy kupiliśmy manikiurnyj nabor i olbrzymie jak bomboniera pudło tych kosmosów. Leżały kilka lat, nikogo się na nie skusić nie dało, dopiero w sezonie kartkowym zaczęły mieć powodzenie. Pamiętam, że miały takie puste dość długie ustniki.
        • tymon99 Re: Papierosy.. 16.03.11, 21:15
          jarkoni napisał:

          > A jak się nazywały te kubańskie? Domestosy? :-)

          partagasy :-)
          • jarkoni Re: Papierosy.. 17.03.11, 10:17
            tymon99 napisał:

            > jarkoni napisał:
            >
            > > A jak się nazywały te kubańskie? Domestosy? :-)
            >
            > partagasy :-)

            RACJA, Partagasy..
            Wyjątkowo be były, ale w czasach kartkowych..
    • vasilip Re: Papierosy.. 15.03.11, 10:58
      Tylko Sporty pakowane po 10 szt bo niby były najlepsze
      • jarkoni Re: Papierosy.. 15.03.11, 18:10
        Jeszcze Wiarusy były w latach 80-tych..
        A Ekstra Mocne w końcu lat 70-tych były prawie ze eksluzywną marką, pakowane w celofanik, kilka paczek podgrandziłem ojcu(niepalący wtedy byłem) i za taką łapówkę na Łódźstock na początku jakoś lat 80-tych..
        • jarkoni Re: Papierosy.. 16.03.11, 18:12
          No gadajcie o tych fajkach :-)
          Kto pamięta Marlboro, Camele i inne w paczkach nie tekturowych, papierowych?
          I jeszcze Camele bez fitra?
          Nie tylko w Pewexie, można było kupić i poza..
          • ewa9717 Re: Papierosy.. 16.03.11, 18:32
            Poza to tylko okresowo, nie zawsze były w sprzedaży. Jeszcze francuskie gauloises i cygara czasem dziadkowi podprowadzałam i usiłowałam palić, ale to siekiery były ;)
            • jarkoni Re: Papierosy.. 16.03.11, 18:37
              Galouies były w niebieskim pudełku, ale, jak pamiętam, ze skomplikowanym systemem otwierania..
              Żadne siekiery, jeździłem często do Rosji i na Białoruś, tam są dopiero lokalne siekiery :-)
              • tymon99 Re: Papierosy.. 17.03.11, 11:43
                gauloises otwierały się normalnie, jak sporty. inny system otwierania (jak kredki świecowe) miały gitanes. i czajki :-)
                • jarkoni Re: Papierosy.. 18.03.11, 14:51
                  tymon99 napisał:

                  > gauloises otwierały się normalnie, jak sporty. inny system otwierania (jak kred
                  > ki świecowe) miały gitanes. i czajki :-)

                  I na pewno Dunhille, podzielone na dwie części po 10 sztuk
                  • tymon99 Re: Papierosy.. 18.03.11, 19:15
                    ale to dunhillowe pudełko, poza przegródką pośrodku i osobnymi sreberkami, to otwierało się - jeśli pamięć nie myli - całkiem zwyczajnie!
                    (a osobne sreberka na 2x10 to bardzo dobre rozwiązanie dla niewiele palących, bo chroni częściowo tytoń przed wysychaniem).
                    • artjomka Re: Papierosy.. 18.03.11, 19:29
                      Co do Dunhill'i, to niewykluczyl bym, ze oboje macie racje. BAT - jako wlasciciel i producent tej rodziny, juz zawsze - co i zachowalo sie do dzisiaj - traktowal Dunhill'a jako ekskluzywna marke, i z nia eksperymentowal. Jesli chodzi o opakowanie, to moznaby na ten temat duzo napisac. A ze papieros ten znany jest na calym swiecie, probuje sie go prezentowac, dostosowujac do rejonu gdzie jest sprzedawany. Bardzo ladna seria wyszla jakies 3 lata temu na rynku dalekowschodnim. Pudelka mialy rozny kolor glowny, a ukladajac je obok siebie - uzyskiwalo sie logo "Dunhill" - w charakterystycznej wtedy dla tego papierosa czcionce. Byla to special edition - i chyba juz jej nie mozna kupc. Wiele tez robilo sie - i robi - w designu ustnika, a konkretnie oklejki oslaniajacej filtr. Tu powstaja nowe design'y - czesto nawet technicznie bardzo skomplikowane.
                      Ale to jest od paru lat tendencja calego przemyslu tytoniowego.
                      A tak nawiasem - bardzo ciekawie wygladaja papierosy chinskie - choc na temat ich smaku mozna dyskutowac.
                      Pozdrowienia
                      • tymon99 Re: Papierosy.. 18.03.11, 19:35
                        ciekawe jest także i to, że chińskich papierosów dostępnych w polsce nie widziałem w szanghaju.
                        i odwrotnie.
                        • artjomka Re: Papierosy.. 18.03.11, 20:00
                          Hi Tymon99!
                          Wcale bym tego nie wykluczyl. Przy tej ilsci marek, jakie produkowane sa w Chinach, byc moze na rynek polski (zakladam, iz papierosy o ktorych piszesz, sa dostepne na polskim rynku oficjalnie), produkowana jest ekskluzywna marka. W przemysle tytoniowym nie jest to czyms nowym, juz chociazby z tego wzgledu, ze "smaki" palaczy poszczegolnych krajow sa rozne. Tak wiec paieros z trojkatem i go reklamujacym kowbojem - mimo tej samej nazwy, jest inaczej komponowany na rynek - na przyklad polski - jak holenderski czy niemiecki (o USA juz nie mowie). To samo inny papieros o nazwie bedacej przeciwstawieniem wschodu - sprzedawany na przyklad w Rosji, smakuje totalnie inaczej jak ten na rynku polskim (oczywiscie jesli nie pochodzi ze szmuglu).
                          Pozdrowienia!
                          • tymon99 Re: Papierosy.. 18.03.11, 21:36
                            nie miałem na myśli papierosów dostępnych w polsce legalnie, tylko takie, co je przed wileńskim dworcem sprzedają, przed policją się kryjąc*. okazało się jednak, że od jakiegoś czasu już nie są produkowane w chinach, tylko.. w królewcu. to wyjaśnia, dlaczego tam ich nie ma.

                            a te z trójkątem, to w szanghaju można kupić albo miejscowe, albo przemycane wietnamskie.

                            *) a ta sama policja niczego innego nie pali, przynajmniej do stanowiska kierownika sekcji włącznie.
                            • artjomka Re: Papierosy.. 19.03.11, 11:18
                              No tak to bywa - tymon99.
                              Prawdopodobnie wygadaja one (opakowania) jak kiedys Camel - tylko zamiast wielblada, sportretowany jest tam inny zwierz. A nazwa to z chinska brzmi...Jing.....?
                              Produkcja tej firmy w Krolewcu jest tajemnica poliszynela w branzy. Rozne kraza o niej wiesci - ale lepiej sie od nich daleko trzymac. Na ile miesza w niej taki jeden byly boss ze srodkowej Polski - trudno udowodnic.
                              Pozdrowienia
                              • tymon99 Re: Papierosy.. 19.03.11, 23:10
                                jin ling. z koziołkiem jakimś takim.
                          • jarkoni Re: Papierosy.. 19.03.11, 10:29
                            artjomka napisał:
                            "Tak wiec paieros z trojkatem i go re
                            > klamujacym kowbojem - mimo tej samej nazwy, jest inaczej komponowany na rynek
                            > - na przyklad polski - jak holenderski czy niemiecki (o USA juz nie mowie). To
                            > samo inny papieros o nazwie bedacej przeciwstawieniem wschodu - sprzedawany na
                            > przyklad w Rosji, smakuje totalnie inaczej jak ten na rynku polskim "

                            Znam to doskonale. Papieros z trójkątem kupiony w Moskwie nijak ma się do naszego krajowego. A papierosy marki Viceroy kupione na Białorusi(identyczna jak nasza szata graficzna)- tego nie dało się palić w ogóle
                            • artjomka Re: Papierosy.. 19.03.11, 11:24
                              No tak jarkoni- to jest to o czym pisalem. I nie ma to nic wspolnego z czesto powtarzana przez vox populi opinia - ze sa to "lewe" papierosy. Po prostu - palacz bialoruski czy rosyjski lubi "krepkie" papierosy, ktore - kupujacemu je po drugiej stronie granicy palaczowi polskiemu - sa o wiele na mocne.
                              Moge Ci zreszta powiedziec, ze moze te Viceroy z Bialorusi produkowane sa w Polsce. Przy globalizycji jest to normalne.
                              Pozdrawiam
          • tymon99 Re: Papierosy.. 16.03.11, 21:17
            camele bez filtra, w papierowej paczce, ostatni raz widziałem w 1995. ale to było dobre!
    • orange_tail Re: Papierosy.. 16.03.11, 20:03
      były jeszcze papierosy "Kapitan". kupiłyśmy z koleżanką na Centralnym. strasznie gorzkie i mocne. oddałam bezdomnemu.
      z ciekawostek dodam, że w latach 90-tych, buszując po dzikich zakątkach Norwegii, gdzieś w darni leśnej znalazłam opakowanie "Popularnych". nasi byli wszędzie...
      • jarkoni Re: Papierosy.. 16.03.11, 20:08
        :-)
    • trevistas Re: Papierosy.. 16.03.11, 23:52
      Sporty, Klubowe, Silesia, Caro, Radomskie.
      Wiarusy byly strasznie mocne...
      • artjomka Re: Papierosy.. 17.03.11, 06:40
        Czas paczek papierowych soft pack skonczyl sie w momencie modernizacji parku maszynowego w polskim przemysle tytoniowym. Przejsciowo stosowano ten typ opakowan w sektorze papierosow najtanszych – ale obecnie juz chyba nie.
        „Stare“ tradycyjne marki poszly w zapomnienie. Bo to z jednej strony trend do nowosci, a z drugiej – to nacisk koncernow, by kreowac wlasne marki.
        Co nie znaczy, ze nie ma powrotu do zmodernizowanych “starych” marek. Tendencja ta widoczna jest na przyklad w tak zwanych nowych landach Niemiec. Tu sprzedawane sa byle marki DDR, a i czesciowo jeszcze starsze – jak JUNO czy F6. W Polsce to moze tylko jeszcze Mocne – choc coraz mniej, no i Jany 3 Sobieskie z Augustowa – choc ta marka powstala dopiero po przemianach.
        Jak zauwazam – w Polsce czasy wlasnych marek chyla sie ku upadkowi. Teraz rzadza - poza Marlboro - rodzina L&M, czy poznanskie WEST’y. Powoli wymra Camelie, bo Vogue musi sie lepiej sprzedawac.
        No ale tak to jest w big business!
        Pozdrawiam
        • jarkoni Re: Papierosy.. 17.03.11, 18:13
          Był taki dowcip w PRL:

          Rano dyrektor zakładów tytoniowych wizytuje halę fabryczną, wszędzie porozsypywane hałdy tytoniu przywiezione w nocy.
          Na pytanie: "Dyrektorze, na jakie papierosy ten tytoń?". dyrektor odpowiada przechodząc obok hałd tego samego tytoniu rozwalonego na podłodze i kopiąc każdą hałdę: "Te na Sporty, te na Radomskie, te na Caro, te na Carmeny"...
    • zawszekacperek Hallo artjomka 19.03.11, 17:53
      W którymś z postów napomknąłeś o tym, że jako człowiek z branży wiesz, co w papierosach jest dobre a co złe. Czy byłbyś uprzejmy rozwinąć temat?

      Kacperek
    • quba Re: Papierosy.. 31.03.11, 17:03
      Za późnego Gierka PEERY i GOLDEN PEERY.

      ********
      Wszyscy mamy jakieś swoje przywary i niekoniecznie to znaczy, że trzeba
      pielęgnować w sercu dawne urazy i odświeżać je bez końca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka