lidka449 17.02.12, 22:28 Pamietacie ,ze w 1976 byly wprowadzone pierwsze kartki na cukier potem dolaczyly inne produkty... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewa9717 Re: bez kartek ani rusz 17.02.12, 22:49 Pamiętamy ;) Dzięki (tak, dzięki) kartkom przestałam słodzić herbatę i tak mi zostało. Odpowiedz Link
lidka449 Re: bez kartek ani rusz 17.02.12, 23:02 ewa9717 napisała: > Pamiętamy ;) Dzięki (tak, dzięki) kartkom przestałam słodzić herbatę i tak mi z > ostało. to chociaz jakis plus :) a jak sie wymienialo kartki to byly historie ja np wymienialam kartki na alkohol nz kartki na fajeczki :) Odpowiedz Link
tamsin Re: bez kartek ani rusz 18.02.12, 03:53 nie rozumialam tego podniecenia u mojej babci tym cukrem. miala radio czy glosnik zawieszony w rogu kuchni i nie wolno bylo dzieciom nawet pisnac bo moze czegos by nie doslyszala o tym cukrze. oczywiscie po tym za chustke na glowe i sru do kolejki. nie byla odosobniona, bo wszystkie jej kumy w kolejce sie zebraly. tak naprawde to nie wiem dlaczego ten cukier az taki wazny byl w PRL-u Odpowiedz Link
voxave Re: bez kartek ani rusz 18.02.12, 04:10 Pierwsze kartki--to znaczki na cukier. Akurat pracowalam w dziale socjalnym i mialam *zaszczyt* od tego znaczka wydawac kartki na różne reglamentowane produkty.Bylam przy tej robocie az do zakończenia tego niechlubnego rozdziału w dziejach spoleczeństwa polskiego. Odpowiedz Link
lidka449 Re: bez kartek ani rusz 18.02.12, 18:01 voxave napisała: > Pierwsze kartki--to znaczki na cukier. > Akurat pracowalam w dziale socjalnym i mialam *zaszczyt* od tego znaczka wydawa > c kartki na różne reglamentowane produkty.Bylam przy tej robocie az do zakończe > nia tego niechlubnego rozdziału w dziejach spoleczeństwa polskiego. ho ho to moglas tooszke kombinowac,ze tak powiem brzydko ;) ja mialam wybor albo pic gorzka herbate albo upiec ciasto Odpowiedz Link
voxave Re: bez kartek ani rusz 18.02.12, 18:07 Lidka---nic nie moglam----rozliczalam sie jak z gotówki i mialam czeste kontrole*spoleczne *też Czy wiesz co to kontrole spoleczne--kumitet i dwie dziunie sprawdzały kto co i gdzie--jak cos sie nie zgadzało to milicja i traktowanie jak kradzież. Odpowiedz Link
lidka449 Re: bez kartek ani rusz 18.02.12, 18:12 voxave napisała: > Lidka---nic nie moglam----rozliczalam sie jak z gotówki i mialam czeste kontrol > e*spoleczne *też > Czy wiesz co to kontrole spoleczne--kumitet i dwie dziunie sprawdzały kto co i > gdzie--jak cos sie nie zgadzało to milicja i traktowanie jak kradzież. oczywiscie nic Ci nie imputowalam tylko taka byla rzeczywistosc kazdy kombinowal a gdy ktos mial w rodzinie osobe z miesnego to byl prawie bogiem ;) Odpowiedz Link
voxave Re: bez kartek ani rusz 18.02.12, 19:54 I bylam prawie Bogiem bo mialam dostep--patrz wątek o jagniecinie. Mialam rowniez lape na maśle---bufet :) Ile ja mialam przyjaciól. Odpowiedz Link
lidka449 Re: bez kartek ani rusz 18.02.12, 21:49 voxave napisała: > I bylam prawie Bogiem bo mialam dostep--patrz wątek o jagniecinie. > Mialam rowniez lape na maśle---bufet :) > Ile ja mialam przyjaciól. hi hi tylko czy to byli prawdziwi przyjaciele czy tylko potrzebowscy ;) Odpowiedz Link
voxave Re: bez kartek ani rusz 19.02.12, 02:50 Lidka-----dokladnie,jak sie kartki skończyły to i przyjaciół diabli wzięli :) Odpowiedz Link
matylda1001 Re: bez kartek ani rusz 24.03.12, 16:49 Oni strzegli tych kartek bardziej, niż zachodniej granicy. Mój kolega nie kombinował a prawie poszedł do pierdla :) Jako lekarz dostawał normalną, 2,5 kilogramową kartkę na mięso. Traf chciał, że właśnie wtedy dziadek przepisał na niego rodzinną, od lat leżącą odłogiem ziemię. Kolega z dnia na dzień stał się rolnikiem, a rolnikom kartki na mięso nie przysługiwały. Jako, że gospodarstwo dziadka nie istniało już od wielu lat, to nawet o tym nie pomyslał. Nakryli go na tym niecnym procederze, kartek nie można mu było wyrwać z gardła, więc miał kolegium. Za kare miał odpracować 200 godzin społecznie, sprzątając dziedziniec jakiejś fabryki. Oto czarujący ustrój, który nie przewidywał zagospodarowania lekarza, nawet za karę, inaczej niż przy miotle :) Kary nie dało się zamienić na grzywnę więc sporo go kosztowało przekonanie dyrektora tejże fabryki, żeby mu zaliczał godziny bez pracy. Dyrektor był zadowolony ale on kartek oczywiście już więcej nie dostał, ale za to jak przyszły zmiany ustrojowe, sprzedał tę nieszczęsną ziemie tak korzystnie, że jest już ustawiony do końca życia:) Odpowiedz Link
horpyna4 Re: bez kartek ani rusz 18.02.12, 08:16 Cukier był ważny, bo robiło się przetwory owocowe. Jak brakowało wędlin i serów, to jadło się chleb z dżemem. A wielu pędziło bimber. Odpowiedz Link
aga-kosa Re: bez kartek ani rusz 18.02.12, 09:16 Coś z chomika widać w sobie mamy. Pamiętacie cukier w ubiegłym roku po 5 zł i ograniczenia do 10 kg... Przestałam słodzić jak przeszliśmy na żywienie optymalne. Podobno cukier i mąka ziemniaczana to dwa produkty, których żadne stwory poza ludźmi nie jedzą. aga Odpowiedz Link
tymon99 Re: bez kartek ani rusz 18.02.12, 10:07 aga-kosa napisała: > Podobno cukier i mąka ziemniaczana to dwa produkty, których żadne stwory poza l > udźmi nie jedzą. nie wiem jak z mąką ziemniaczaną, ale cukier jedzą chętnie. Odpowiedz Link
kapitan_marchewa Re: bez kartek ani rusz 18.02.12, 16:36 Pomysł na biznes, UWAGA. Niech te do wczoraj tańsze stacje przy marketach wprowadzą kartki, tańsze paliwo nawet o 50 groszy. Niech zarabiają 3-5 groszy na litrze zamiast 30-50 groszy, ale powinny być u nich kolejki. Przefajnowałem, prawda? Teraz zazwyczaj by się dopłaciło żeby tylko nie stać w kolejce.. Odpowiedz Link
aqua48 Re: bez kartek ani rusz 18.02.12, 17:23 Też przez te kartki przestałam słodzić herbatę. Cukier był potrzebny do wypieków. Przeklęte kartki na wszystko, nawet kartki na kartki. A pamietacie jak się latało do kolejek po mąkę? Była sypana z worków, więc trzeba było mieć własne pojemniki, albo torebki na tę mąkę, bo inaczej to tylko w kieszeń :) A nie było wtedy jeszcze wszechobecnych dziś reklamówek. Odpowiedz Link
luccio1 Re: bez kartek ani rusz 18.02.12, 17:46 "Kartka na kartki", czyli tzw. "Wkładka Zaopatrzenia". Pojawiła się w stanie wojennym, wiosną r. 1982. Odpowiedz Link
kapitan_marchewa Re: bez kartek ani rusz 19.02.12, 06:23 luccio1 napisał: > "Kartka na kartki", czyli tzw. "Wkładka Zaopatrzenia". > Pojawiła się w stanie wojennym, wiosną r. 1982. Racja, taka wielkości karty do gry. A i w dowodzie osobistym wbijano pieczątkę o tym: "Wydano kartę zaopatrzenia sztuk 1" + nazwa zakładu pracy czy szkoły Odpowiedz Link
ewa9717 Re: bez kartek ani rusz 19.02.12, 10:40 luccio1 napisał: > "Kartka na kartki", czyli tzw. "Wkładka Zaopatrzenia". > Pojawiła się w stanie wojennym, wiosną r. 1982. Jeszcze jakiś rodzaj kartek czy innych zaświadczeń mieli cukrzycy. Przysługiwało im prawo zakupu jakichś dóbr spożywczych w specjalnych sklepach. Od nas z pipidówka do stolicy województwa w tym celu należałoby dojechać ;) Odpowiedz Link
matylda1001 Re: bez kartek ani rusz 24.03.12, 17:04 ewa9717 napisała: >Jeszcze jakiś rodzaj kartek czy innych zaświadczeń mieli cukrzycy.< Nie tylko cukrzycy. Pamiętam jak stałam przy sklepowej wystawie, patrzyłam na stos pięknie ułożonych za szybą bananów i żałowałam, że moje córki nie mają celiakii, bo wtedy bym mogła im te banany kupić. Całe szczęście, że zły los był wtedy zajęty, i nie odczytał moich skrytych pragnień ;) Odpowiedz Link
lidka449 Re: bez kartek ani rusz 18.02.12, 18:04 kapitan_marchewa napisał: > Pomysł na biznes, UWAGA. > Niech te do wczoraj tańsze stacje przy marketach wprowadzą kartki, tańsze paliw > o nawet o 50 groszy. Niech zarabiają 3-5 groszy na litrze zamiast 30-50 groszy, > ale powinny być u nich kolejki. > Przefajnowałem, prawda? > Teraz zazwyczaj by się dopłaciło żeby tylko nie stać w kolejce.. brr zadnych kartek kilometewe kolejki na stacjach to bys sie dzialo :) Odpowiedz Link
a_weasley Archiwum 18.02.12, 16:48 forum.gazeta.pl/forum/w,16256,58960054,58960054,Jedzenie_na_kartki__talony___.html forum.gazeta.pl/forum/w,16256,61026606,61026606,kartki_reglamentacyjne.html forum.gazeta.pl/forum/w,16256,76514166,76514166,Na_kartki.html Odpowiedz Link