Dodaj do ulubionych

Kabarety w PRL

20.08.12, 18:07
I ogólnie co śmieszyło, bawiło, było satyrą itp.
Kabaret Starszych Panów, Kabaret Dudek = Upupa Epops (z pamięci), 60 minut na godzinę, Pod Egidą, Laskowik ze Smoleniem..
Co tam jeszcze było?
I jakie kultowe teksty pamiętacie?

I bardzo proszę nie krzyczeć jeśli już było, w tym roku nie znalazłem..
Obserwuj wątek
    • momas Re: Kabarety w PRL 20.08.12, 19:13
      Elita
      • lidka449 Re: Kabarety w PRL 21.08.12, 18:58
        Właśnie leci kabarecik Olgi Lipińskiej.
        • aga-kosa Re: Kabarety w PRL 21.08.12, 19:26
          Rolska do tablicy! Jeleń chodzi po rykowisku i ryczy. Jak piszesz chamstwu? Wężykiem, wężykiem.
          Jejku, Kazimierz Rudzki stał w garniturze jak słup, w reku mikrofon i jego się słuchało, słuchało,,,
          A Dziewoński - kiedy mu żona kazała alkohol do zlewu wylać...
          Musiałam oglądać niedawno M Dańca. Facet w ogromnym rozkroku brykał po scenie i miejscami nawet dobry tekst umykał uwadze. aga
          • momas Re: Kabarety w PRL 22.08.12, 09:16
            No właśnie.... Jak o jest? Tacy: Dziewoński, Michnikowski, Gołas, Kobuszewski, Rudzki i inni, mogli stac/siedzieć w garnituirach, nie robiąc glupich min i mozna ich słuchac i zaśmiewać sie.. A wiekszosc obecnych kabareciarzy wrzeszczy, skrzeczy, robi glupie miny i pozy i wcale mnie nie śmieszą...

            W ostatnich latach tylko raz sie usmialam z tekstu kabaretowego: wygłaszał go aktor odtwarzający rolę Bercika w pewnym serialu (moim zdaniem dosyc idiotycznym) - o wizycie w sanatorium.
            Ale ja nie ogladam kabaretow wspolczesnych, bo zbyt cisnienie mi podnoszą...
            • embepe Re: Kabarety w PRL 22.08.12, 10:09
              momas napisała:

              > No właśnie.... Jak o jest? Tacy: Dziewoński, Michnikowski, Gołas, Kobuszewski,
              > Rudzki i inni, mogli stac/siedzieć w garnituirach, nie robiąc glupich min i moz
              > na ich słuchac i zaśmiewać sie.. A wiekszosc obecnych kabareciarzy wrzeszczy, s
              > krzeczy, robi glupie miny i pozy i wcale mnie nie śmieszą...
              >
              O właśnie! Wyjęłaś mi to z klawiatury! ;-)
              Mnie się udało znaleźć bardziej współczesne kabarety, które nie pajacują, a naprawdę bawią. Nie ma tego wiele, niestety.
              Ale skupiamy się na okresie PRLu, więc nie będę tu rozwijać się nie na temat.
              Drobna uwaga uzupełniająca:
              w skeczu ze słynnym "Wężykiem, Jasiu, wężykiem!" ani Jan Kobuszewski, ani Wiesław Gołas nie występują akurat w garniturach, ale są po prostu cudni i nie do podrobienia. I rozbawiają nawet przy 9852304985734 oglądaniu!
              • momas Re: Kabarety w PRL 22.08.12, 15:27
                No wężykiem w garniturach, akurat nie było :) :)

                A swoją drogą, są naprawdę współczesne kabarety bez wygibasów??? W stylu Dudka, Tey'a, gdzie najważniejszy był tekst????
                • embepe Re: Kabarety w PRL 22.08.12, 20:00
                  momas napisała:

                  > No wężykiem w garniturach, akurat nie było :) :)

                  Michnikowski był w garniturze! :-)
                  >
                  > A swoją drogą, są naprawdę współczesne kabarety bez wygibasów??? W stylu Dudka,
                  > Tey'a, gdzie najważniejszy był tekst????

                  Moim zdaniem kabaret Potem starał się iść w tym kierunku i nieźle im szło. Szkoda, że zakończyli działalność.
                  • kapitan_marchewa Re: Kabarety w PRL 23.08.12, 15:33
                    Oj dokładnie tak.
                    Dziś królują wygibasy i miny. Czekam aż puszczenie bąka zostanie nagrodzone przez publiczność owacją na stojąco ;-)
                    A co do powoli zapomnianego kabaretu Potem - o tak, bardzo mi się podobał.
                    Jeszcze rozbawia mnie Kabaret Moralnego Niepokoju zazwyczaj.

                    A w PRL - bardzo mnie bawił kolega Kierownik i cała ekipa redakcji. Kto tam był jeszcze? Kucharz, ten z San Francisco..
                    • marcin_95 Re: Kabarety w PRL 26.08.12, 03:00
                      >A w PRL - bardzo mnie bawił kolega Kierownik i cała ekipa redakcji. Kto tam był jeszcze?
                      > Kucharz, ten z San Francisco..

                      1. Kierownik – mówił komunistyczną nowomową
                      2. Spiker – straszliwie seplenił
                      3. Tłumacz – mówił „pongliszem” jak stereotypowi amerykańscy Polonusi, nawet była piosenka o jego pochodzeniu
                      4. Kuchmistrz – metroseksualny, a może nawet gej
                      5. Kazio – złota rączka, mawiał tak, że każda samagłaska brzmiała jak a
                      6. Sprawozdawca – relacjonował różne imprezy z szybkością karabinu maszynowego, usunięty z programu po pewnym czasie
                      7. Federowicz, czyli sam Jacek Fedorowicz (tak jego nazwisko przekręcali)
                      Osoby wspominane, ale nie występowały: Nadredaktor (sam Marcin Wolski), koleżanka małżonka (żona Kierownika)
                      • ewa9717 Re: Kabarety w PRL 26.08.12, 07:33
                        Był wspominany i syn: kolega panicz ;)
      • ewa9717 Re: Kabarety w PRL 21.08.12, 20:12
        momas napisała:

        > Elita
        No i Studio 202 z panem Andrzejem Waligórskim, łysolem miłym, ach...
        • aga-kosa Re: Kabarety w PRL 22.08.12, 11:50
          Będąc młodą lekarką był raz wszedł pacjent.... i Kaczmarek: dziękuję stokrotnie i odwdzięczam się na parapecie.
          W Opolu: do serca przytul psa, weź na kolana kota..... i ....czego się boisz głupia, czemu nie chcesz iść na całość...
          Na obozach to śpiewaliśmy..;*) aga
          • beata_ Re: Kabarety w PRL 22.08.12, 21:41
            A Rodzina Popszepszyńskich z ITR-u? I dziadek Poszepszyński, który wpadał na chwilę do piwnicy? :D
            I Zembaty z kamienną twarzą i swoim "W prosektorium najprzyjemniej jest nad ranem..." (o marszu pogrzebowym Chopina nie wspomnę) :-)
    • ksywa Re: Kabarety w PRL 24.08.12, 10:13
      A pamięta ktoś Lożę 44? Wędrowców pojawiających się gościnnie w Spotkaniach z balladą? [taki późny PRL)
      • ewa9717 Re: Kabarety w PRL 24.08.12, 12:39
        Pamięta! Jeden lożowiec karierę filmową zrobił ;)
      • momas Re: Kabarety w PRL 24.08.12, 15:38
        Jak mogłam zapomniec! Do dzisiaj mam kasete z nagraniem, tylko magnetofonu brak...
        Wyszła swego czasu ksiązka" tak to widzę" z częścią ich tekstów.
        Były chyba ich programy - kojarzę jakiś Bozonarodzeniowy:
        (co łaska z zeszłego roku, Pikusia zahipnotyzowali i był mendum)

        No i tekst komentarza meczu pilki nożnej drużyny Najprzód Kozłowice
        (zawsze to mi się przypomina, gdy widzę mecz):
        .....
        potęzny wykop! Raaany Boskie!!! Pół metra kwadratowego darni....
        Nasz zawodnik przytomnie bierze to na głowe..I po cholere - ale teraz wygląda!'
        Sędzia wyciąga żółte papiery - i po co???? Nie ma sie czym chwalić...
        ....

        A Pikuś to porucznik Jaszczuk z 07 zgłóś sie i niedoszły mąż bohaterki Kogla-mogla..

        oj musze odkopać ksiązke i kasete...
        • momas Re: Kabarety w PRL 24.08.12, 15:50
          znalazlam :

          www.youtube.com/watch?v=lvnMjNnQR3Y
          • momas Re: Kabarety w PRL 24.08.12, 15:58
            przepraszam, ale miał być ten link:

            www.kofeina.net/eloy/loza44/loza44/dtv.html
            • aga-kosa Re: Kabarety w PRL 24.08.12, 20:53
              Beata wspomniała Zębatego "Jak dobrze mi w pozycji tej.." Nasze dzieci były przekonane, że to facet gigant - no bo taki głos... I kiedyś zobaczyły Macieja na ekranie , szczeki im poopadały.
              A słowa tego marsza - wstyd się przyznać przypominają mi się kiedy żałobnicy idą w kondukcie, orkiestra gra i jak tu utrzymać powagę. aga
              • beata_ Re: Kabarety w PRL 24.08.12, 23:53
                Aż sprawdziłam... on jednak przez "em" jest pisany :-)
                Ale nic to... znalazłam też moją ulubioną piosenkę, też o niej wspomniałam

                www.youtube.com/watch?v=JjCy20d4hUQ
                ps
                Też tak miałam z Marszem, ale do czasu... sponiewierało mnie na pogrzebie ojca lata temu, kiedy przypomniałam sobie jak rechotaliśmy podśpiewując go razem. Eeech, żebym ja wtedy miała coś do powiedzenia - w życiu bym tego nie wybrała jako "oprawy muzycznej" :(
            • ksywa Re: Kabarety w PRL 25.08.12, 15:09
              No własnie:-) Swego czasu, pewnej niedzieli, znalazłam w sieci zapisy tych skeczów - wylacznie w formie słownej (może to były fragmenty wspomnianej książki?) Myślałam, ze bez obrazu to na mnie nie zadziała, ale gdzie tam, na tyle mocno widac miałam w pamięci te sceny, że splakałam się niemożebnie, aż do bólu przepony... Takie to byly kiedys kabarety:-) Sporo z postaci z Lozy w 07 kpt. Jaszczuk wg mnie mial, oj sporo...
              • aga-kosa Re: Kabarety w PRL 26.08.12, 12:35
                Młoda osóbka w bibliotece poleciła mi książkę w opakowaniu zastępczym "Kawały czyli anegdoty polityczne z PRL".
                Powiedziałam, że te kawały to ja przeżyłam ale powspominać można.
                Pamiętacie to:Czym się różnią miedzy sobą emeryci: amerykański, francuski,i polski?
                Amerykański bierze butelkę whisky i idzie na ryby, francuski bierze butelkę koniaku i idzie na dziwki. A Polski? Bierze butelkę moczu i idzie w kolejkę do przychodni zdrowia.
                Popatrzcie ustrój się zmienił, lata przeminęły a kawał nie stracił na aktualności. aga
              • embepe Re: Kabarety w PRL 24.05.13, 10:28
                ksywa napisała:

                > No własnie:-) Swego czasu, pewnej niedzieli, znalazłam w sieci zapisy tych skec
                > zów - wylacznie w formie słownej (może to były fragmenty wspomnianej książki?)
                > Myślałam, ze bez obrazu to na mnie nie zadziała, ale gdzie tam, na tyle mocno w
                > idac miałam w pamięci te sceny, że splakałam się niemożebnie, aż do bólu przepo
                > ny... Takie to byly kiedys kabarety:-) Sporo z postaci z Lozy w 07 kpt. Jaszczu
                > k wg mnie mial, oj sporo...

                Loża 44 ma swoją stronę, można tam trochę pooglądać: www.loza44.pl
                Ukazało się DVD Loży ze "Spotkań z balladą". Wyszukiwarka podpowie resztę, nie jest trudno znaleźć i zamówić.
    • g0p0s Re: Kabarety w PRL 26.08.12, 19:34
      Trójkowe Nie tylko dla orłów. Nie był to klasyczny kabaret, ale poziom humoru kapitalny. Taki np. Pamiętnik doktora Wyciora, ech.
      • referee Re: Kabarety w PRL 21.05.13, 00:10
        Dudek ( np skecze: "Panie woda mi się leje..." Michnikowski, Pawlik" / " Kuba, ale czy Kuba "Dziewoński i Michnikowski / "Pan na szyszki, to worek trzeba było wziąć" Pawlik i Kubuszewski/)

        Elita: "60 minut na godzinę", "Rycerze Trzej", "Z pamiętnika młodej lekarki", "Kolega Kierownik"
        "Fajny film wczoraj widziałem..." (ale to chyba już nie Elita), etc.

        Egida: Pietrzak, Gajos, Olbrychski, Pszoniak, Fronczewski, etc

        Tej(?) Laskowik, Smoleń i ich kultowy program ze sklepem i "... co jest?.. Nic nie ma..."

        Kabaret Olgi Lipińskiej - politycznie łagodny, ale śmieszny

        Fajna była "Powtórka z rozrywki"
        • ewa9717 Re: Kabarety w PRL 21.05.13, 07:14
          referee napisał:


          >
          > Elita: "60 minut na godzinę", "Rycerze Trzej", "Z pamiętnika młodej lekarki", "
          > Kolega Kierownik"
          Do Sześćdziesiątki to, owszem, Elitę zaproszono, swoje kawałki miała, ale nic z wymienionych. "Rycerze" to Andrzej Waligórski i Studio 202, "Z pamiętnika..." to przede wszystkim Ewa Szumańska, której Jasio Kaczmarek pięknie towarzyszył, a kulega Kierownik, tajoj, un wagóli nie z Wrocławia ;)
          • aga-kosa Re: Kabarety w PRL 23.05.13, 18:17
            Wojciech hrabia Dzieduszycki po wojnie wylądował we Wrocławiu i był dyrektorem młyna ( to on wymyślił " Makaron czterojajeczny"). Nigdy nie pozbył się wschodniego akcentu ( nawet jak pracował w "ARTOS'ie").
            Ktoś go kiedyś zapytał a pan, to skąd pochodzi?
            - ta nie słychać, że z Wrocławia. aga
          • referee Re: Kabarety w PRL 02.06.13, 03:38
            ewa9717 napisała:

            > referee napisał:
            >
            >
            > >
            > > Elita: "60 minut na godzinę", "Rycerze Trzej", "Z pamiętnika młodej lekar
            > ki", "
            > > Kolega Kierownik"
            > Do Sześćdziesiątki to, owszem, Elitę zaproszono, swoje kawałki miała, ale nic z
            > wymienionych. "Rycerze" to Andrzej Waligórski i Studio 202, "Z pamiętnika..."
            > to przede wszystkim Ewa Szumańska, której Jasio Kaczmarek pięknie towarzyszył,
            > a kulega Kierownik, tajoj, un wagóli nie z Wrocławia ;)

            Dzięki za informacje.
            Warto przypomnieć Kabaretony 1980 i 1981 z opolskich festiwalów;
            hity to - Tej, Elita,

            a piosenki, które zapamiętałem to "Chłopcy Radarowcy", Obława", i "Kombajnista" i "Poeta i Łachmyta(Trzeci Oddech Kaczuchy).

      • embepe Re: Kabarety w PRL 24.05.13, 10:36
        g0p0s napisał:

        > Trójkowe Nie tylko dla orłów. Nie był to klasyczny kabaret, ale poziom humoru k
        > apitalny. Taki np. Pamiętnik doktora Wyciora, ech.

        Oj tak, G0p0sie, święte słowa! Doktor Wycior ("bardzo silnie uderzyłem się w twarz butlą tlenową" :-D), Pan Henio, Siostra Aniela Kulanka, a poza tym Gandalf i jego "Doradztwo intymne", Żelazny Karzeł Wasyl, Latający Słój, Który Mówi... "Minęła północ, za chwilę usłyszymy zwierzę mariackie"... cudne teksty, cudne!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka