Dodaj do ulubionych

Kolędnicy

24.12.13, 12:21
Jeszcze z dziesięć lat do tyłu chodzili po wsi i czasami w mieście.
Ci na wsi mieli fantastyczne stroje i cały repertuar do odegrania.
Zaczynało się: po kolędzie zacni ludzie, do was tutaj idziemy
obecność nam wasza głosi, że się dobrze mieć będziemy
Więc śpiewajmy Jezusowi, śpiewajmy
chwałę Najwyższemu oddajmy, oddajmy...
Żal, że giną te beztroskie zabawy, przyśpiewki a jakże często ...jedyne życzenia.. :)
Ja Wam zacytuję końcówkę
...szczęścia zdrowia życzymy, byśta Państwo w zdrowiu byli... czego serdecznie wszystkim życzę . :*) aga
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Kolędnicy 24.12.13, 17:26
      W miastach od mieszkania do mieszkania chadzały grupy dzieci z rozkładaną szopką nabytą w sklepie papierniczym. Przebrań żadnych nie było, tylko śpiewane kolędy, zwykle zresztą strasznie fałszowane.

      Skończyło się to, kiedy nastały domofony.
      • tamsin Re: Kolędnicy 27.12.13, 17:36
        Nie przypominam sobie kolednikow chyba ze zielonoświątkowych, kilka razy przyszli do nas pukali w okolicach swiat, ojciec otwieral drzwi i przez moment ich wysluchiwal, moze nawet mu spiewali.
        • horpyna4 Re: Kolędnicy 27.12.13, 21:06
          Ci, których ja pamiętam, to chadzali ponad pół wieku temu. I były to dzieci, średnio takie dziesięcioletnie.
          • aga-kosa Re: Kolędnicy 28.12.13, 21:16
            A może napiszmy kto i co pamięta. Zaczynam:
            Po kolędzie zacni ludzie tutaj do was idziemy
            obecność nam wasza głosi, że się dobrze mieć będziemy
            Więc Gloryja Jezusowi śpiewajmy, śpiewajmy
            Chwałę Najwyższemu oddajmy, oddajmy.

            Hej, hej Maryja, Józefie
            czy dzieciątko śpi
            Czy mam śpiewać Jezusowi
            odpowiedzcie mi

            Hej, hej Maryja, Józefie
            odpowiedzcie mu
            Powiedzcież to pastuszkowi
            czy swym śpiewem jezusowi
            nie zakłóci snu. snu . :)aga
            • minerwamcg Re: Kolędnicy 03.01.14, 13:48
              O, jakie ładne!
              Niestety, z miasta jestem, i nic z takich cudów nie pamiętam, u nas były tylko te fałszujące dzieci.
              Natomiast moja mama opowiadała, że w jej miasteczku chodzili kolędnicy, ale tekstów nie pamięta, pamięta tylko, że ktoś (Żyd? Diabeł? Pastuszek? Śmierć?) obowiązkowo musiał wywalić się w drzwiach, że to "za wysokie progi na jego nogi".
    • a_weasley Re: Kolędnicy 12.01.14, 22:58
      Po wsiach, jeżdżąc na Święta do rodziny, widywałem wieczorem po drodze takie ekipy, ostatnio w zeszłym sezonie (w tym jechałem za dnia). W mieście pojawiają się czasem wspomniane niedawno fałszujące dzieci. Nic im nie daję, bo znają na ogół dwie kolędy po dwie zwrotki, a poprosić, żeby zaśpiewali już nie mówię jakiś egzotyk, ale np. "Do szopy hej pasterze", to dudy w miech.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka