Dodaj do ulubionych

Wybory w PRL

07.11.06, 21:49
W zwiazku z wyborami do parlamentu w USA przypomnialy mi sie wybory w
PRL.Troche dziwne skojarznie, w rzeczy samej.
Pamietam jak dostawalo sie liste i wrzucalo od razu (nie zagladajac nawet do
srodka) do urny. Odwazniejsi udawali sie za taka kurtyne na drucie i
skreslali. Nie bylo to jednak dobrze widziane. Nastepnego dnia w olbrzymimi
czerwonymi literami gazety obwieszczaly, ze 99.99% Polakow glosowalo jak
nalezy. Wybory byly obowiazkowe. Ja raz z moim mezem nie poszlismy i wieczorem
przyjechalo do nas do domu dwoch facetow z pytaniem dlaczego tak brzydko
postapilismy? Juz nie pamietam co im powiedzielismy, ale pewna jestem, ze na
pewno nie uslyszeli prawdziwego powodu naszej absencji. W mysl przyslowia
"prawda w oczy kole".
Obserwuj wątek
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Wybory w PRL 07.11.06, 22:27

      Och, kiedy to musiało być?!

      Moi rodzice nigdy nie chodzili na żadne wybory. W związku z tym przez cały PRL
      nie zdawałam sobie sprawy, że coś takiego jak wybory w naszym kraju istnieje. I
      w sumie miałam rację.

      → → → → → → → → → →
      Odkryjmy Białoruś!
      odkryjmybialorus.blox.pl
      • babiana Re: Wybory w PRL 07.11.06, 22:56
        anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

        >
        > Och, kiedy to musiało być?!
        >
        > Moi rodzice nigdy nie chodzili na żadne wybory. W związku z tym przez cały PRL
        > nie zdawałam sobie sprawy, że coś takiego jak wybory w naszym kraju istnieje. I
        > w sumie miałam rację.
        > To bylo w roku 1975. Juz za Gierka. Co najdziwniejsze bylismy z mezem
        malzenstwem studenckim i wynajmowalismy mieszkanie, w ktorym bylismy zameldowani
        tylko na pobyt czasowy. I jednak nas odszukali.
        > → → → → → → → → → →
        > Odkryjmy Białoruś!
        > odkryjmybialorus.blox.pl
    • nolwen58 Re: Wybory w PRL 07.11.06, 22:50
      Moje pierwsze wybory z reszta "dojrzalych z kalasy - oj mlodzi gniewni. Po
      pobraniu list i kopert wlozylismy toto do kopert i sruu do urny - komisja
      byla " zszokowana"- no jak to nie przeczytacie na kogo glosujecie?!- my-
      wybrany juz jest!. Ale byla zadyma hehe.
      • tamsin Re: Wybory w PRL 07.11.06, 23:32
        chodzily sluchy w PRL-u, ze jezeli nie zaglosujesz to paszportu nie dostaniesz,
        lub nieprzyjemnosci w pracy beda. Pamietam jak z mama wieczorem bylam glosowac
        i rzeczywiscie kartka nieprzeczytana do koperty i do urny. Jak ktos sie odwazyl
        to kartke zabral i sama koperte wrzucil, ale to juz trzeba bylo miec odwage! W
        moim liceum zrobili akcje i wysylali nas parami z lista kto ostatnim razem nie
        glosowal i z zapytaniem czy chca glosowac bo urna do nich moze przyjsc. Jak
        sobie przypomne te przerazone tlumacznia staruszkow; ze zona chora, on nie ma
        wozka inwalidzkiego, w szkole jest za duzo stopni aby to pokonac, ale kazdy
        deklarowal, ze tak bardzo chce glosowac..
    • minerwamcg Re: Wybory w PRL 08.11.06, 13:31
      Pamiętam w trzeciej klasie liceum, jak nasza wychowawczyni dostawała sraczki na
      punkcie wyborów. musieliśmy iść, wszyscy, każdego po kolei pytała, czy pójdzie,
      i czy na pewno. Jak do mnie doszła, powiedziałam, że nie. Dowiedziałam się, że
      będę mieć obniżone zachowanie za niewłaściwą postawę i w ogóle my panie tego,
      Z...ska, dawno mamy ciebie na oku. Na co zapytałam uprzejmie, czy to obniżone
      zachowanie to teraz, czy w przyszłym roku - bo ja dopiero w przyszłym roku
      skończę osiemnaście lat...
      • horpyna4 Re: Wybory w PRL 08.11.06, 14:37
        W latach sześćdziesiątych w pewnej podwarszawskiej miejscowości widocznie trochę
        osób wchodziło za zasłonę, bo przy każdych wyborach komisja znajdowała jedną
        kartkę srodze pohańbioną. I jakoś nie doszli, kto to robił. Może nie chcieli?
        A o przypadku odmowy paszportu komuś, kto poszedł głosować, ale wszedł do
        kabiny, to słyszałam. Zresztą głosowanie się odbywało w taki sposób, że komisja
        nie spuszczała wzroku z delikwenta, dopóki ten nie wrzucił kartki. Jak wszedł do
        kabiny, to odhaczano ten fakt na liście.
    • mister1 Re: Wybory w PRL 08.11.06, 21:15
      ja sie na komunistyczne wybory nie zalapalem - jak mialem 19 lat wyjechalem z
      PL, a moje pierwsze wybory byly prezydenckie ( glosowalem na Mazowieckiego)
      chyba zreszta glownie dlatego, ze to bliska rodzina mojego kolegi szkolnego...
      • letalin Re: Wybory w PRL 16.11.06, 13:29
        Załapałem się na wybory w PRL-u...Poszedłem za zasłonkę i jako bohater walki z
        komuną napisałem co o nich myślę. Jak "Ostatni Husarz" u Mrożka:)
        Mój ojciec miał zwyczaj zabierać kartkę do domu , a do urny wrzucać tą z
        poprzednich wyborów:) Był w PZPR do 1981 roku .
        • uyu Re: Wybory w PRL 13.12.06, 02:12
          A chodzilo sie na wybory, chodzilo, i jak nakazywala srodowiskowa tradycja
          wrzucalo sie kartke z dopiskiem "czekam na Godota".
    • luccio1 Re: Wybory w PRL 16.12.06, 01:08
      Pamiętam zdania, dyktowane na polskim jako przykład do rozbioru gramatycznego:
      "Każdy dobry Polak głosuje bez skreśleń. W ten sposób udowadnia, że kocha
      Ojczyznę".
      Był to rok 1964, wiosna. Byłem w III klasie szkoły podstawowej.
    • luccio1 Re: Wybory w PRL 16.12.06, 11:51
      Byłem i głosowałem dwukrotnie: w 1976 i 1980 r. Teraz sobie myślę, że to było o
      te dwa razy za dużo. W 1980 starałem się o paszport i słyszałem "dobre rady",
      że gdy nie będę, to mi nie dadzą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka