robin153
19.11.06, 15:35
Jezdzilyscie? ja regularnie z rodzicami gdziez pod Tarnow, gdzie instytut
ojca mial swoj osrodek wczasowy. Do sniadania zawsze byla zupa mleczna ,
chleb i dzem + cos konkretnego (ser zolty, czasem wedlina). Nudne dla nas
dzieci te wczasy byly jak nie wiem, pamietam ze najwieksza atrakcja byly
wlasnie te trzy wspolne posilki.