19.11.06, 15:35
Jezdzilyscie? ja regularnie z rodzicami gdziez pod Tarnow, gdzie instytut
ojca mial swoj osrodek wczasowy. Do sniadania zawsze byla zupa mleczna ,
chleb i dzem + cos konkretnego (ser zolty, czasem wedlina). Nudne dla nas
dzieci te wczasy byly jak nie wiem, pamietam ze najwieksza atrakcja byly
wlasnie te trzy wspolne posilki.
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: wczasy 19.11.06, 15:45
      w lecie do Leby, w zimie do Karpacza :-) Poniewaz kwatery byly dosyc duze, moja
      mama miala pomysly na zabieranie swojej siostry z dziecmi. Moj ojciec akurt z
      ta ciotka sie nienawidzil, wiec wszystkie urlopy byly strasznie podminowane.
      Atmosfera byla lepsza na plazy, jakby nie bylo, lezakowanie na plazy to byl
      glowny cel urlopu. Jak juz niezle nas przygrzalo, bralo sie dmuchany materac do
      plywania i siup do Baltyku. Wielka atracja dla nas byla zmiana miejsca pobytu
      na Gdansk-Oliwa, bylismy nawet na probach spiewu w Sopocie, oraz wodolotem
      plynelismy na Hel. Pamietam z tego wodolotu okropnie zafajdany kibiel! Obsluga
      latala i krzyczala, "prosze rzygac za burte!"
      • babiana Re: wczasy 19.11.06, 16:43
        Ja jezdzilam z kolezankami. Rodzice nie mieli czasu, harowali bez przerwy. Ale
        moj ojciec zalatwial zawsze co roku po dwa turnusy dla mnie i moich kolezanek i
        mojego brata i jego kolegow. To byl najlepszy okres mojego zycia. Wczasy bez
        rodzicow. Powodzenie mialysmy jak sie patrzy. Codziennie z innymi chlopakami
        umawialysmy sie. Paru sie nawet we mnie zakochalo. Dwoch studentow z Warszawy i
        bardzo ze soba rywalizowali w rezultacie czego zostali wrogami. To bylo w
        Mielnie. Wypatrzyli mnie tez na plazy fotoreportezy z magazynu itd. i zdjecie na
        okladke zrobili.jedzenie specjalnie nas nie interesowalo. Takie same jak
        wszedzie na wczasach.Pamietacie ko (kulturalno-oswiatowego) w osrodku wczasowym?
    • madziula201 Re: wczasy 24.11.06, 12:27
      ojjj jezdzilam jezdzilam,w lecie co roku do niesmiertelnej Leby ,a zima do
      Szklarskiej Poreby lub Zakopanego.Jezdzilam zawsze z mama i bylo bardzo fajnie.
    • leonwawa Re: wczasy 24.11.06, 14:43
      ja jeżdziłem głównie na kolonie

      z mamą , babcią i siostrami raz byłem w Łebie ale sie przypaliłem i nie za
      specjalnie wspominam

      a tak to niestety starzy nie mieli pracy w której by cokolwiek przysługiwało
    • mister1 Re: wczasy 24.11.06, 17:55
      bylem kiedys z ojcem i siostra na wczasach w Jastrzebiej Gorze - dopiero co
      zbudowany osrodek dla Energetykow ( oczywiscie kible i prysznice na korytarzu).
      Na sniadanie byla raz szynka.Duze przezycie...
      • babiana Re: wczasy 24.11.06, 19:12
        Na sniadanie obowiazkowo zupa mleczna. Kasza manna, z makaronem, z ryzem. Mieso
        bylo tylko w niedziele. Kurczak to bylo wielkie swieto. Desery byly niezle.
        Przewaznie jagodzianki, ktore bardzo lubilam. No i czesto jajka pod wszelka
        postacia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka