Dodaj do ulubionych

wielkie budowy PRL

03.04.08, 20:18
pochlanialy gigantyczne pieniadze
sciagaly najgorszy sort
/czyszczenie papierow w zatrudnieniu/
i ten totalny balagan
w jeden dzien wylewano beton
zeby po tygodniu go skuc
na zagrozone odcinki zrzucano "spadochroniarzy"
tzn aktyw

pamietam 2 potwierdzone przypadki smierci z budowy huty katowice
brygadziste zbrojarzy znaleziono po demontazu szalunkow
zwyczajnie waciak wystawal z betonu

straznika rozjezdzily auta wozace material tak
ze zostaly po nim guziki i bron

reszte uznano za zaginionych

pzdr.
Obserwuj wątek
    • woman-in-love Re: wielkie budowy PRL 03.04.08, 20:36
      Inaczej być nie mogło, rzeczywistośc była troche inna niż na "Czterdziestolatku".
    • luccio1 Re: wielkie budowy PRL 03.04.08, 20:48
      Tę rzeczywistość opisują dwie książki, wydane w drugim obiegu:

      - Kazimierz Orłoś "Trzecie kłamstwo" (budowa zapory w Solinie);

      - Stefan Kisielewski [Tomasz Staliński] "Romans zimowy" (praca
      ZM "Ursus" ze wszystkimi perypetiami wynikającymi wprost z systemu
      - w tle marzec 1968).
    • luccio1 Re: wielkie budowy PRL 03.04.08, 20:55
      cromwell1 napisał:
      > sciagaly najgorszy sort
      > /czyszczenie papierow w zatrudnieniu/

      Kopalnie zatrudniały nawet ludzi, którzy już mieli bilety do wojska z terminem
      stawienia się w jednostce choćby pojutrze. Kadry wszystko odkręcały.
      Tyle, że wtedy trzeba było przerobić na dole całe 5 lat, żeby wojsko przestało
      ścigać.
    • tamsin Re: wielkie budowy PRL 03.04.08, 20:56
      pamietacie moze tytul filmu, gdzie wylewano beton w lesie? Jezdzili
      betoniarkami tak dlugo bo na budowie nie chcieli tego betonu im
      odebrac, wiec aby nie zmarnowac calej gruszki robili "kupke" w
      lesie. Glowny bohater tak nie zrobil i mial problemy.
      • luccio1 Re: wielkie budowy PRL 03.04.08, 20:59
        "Daleko od szosy". (Serial z życia kierowców zawodowych w PRL; główny bohater
        jest młodym chłopakiem ze wsi, wchodzącym pomału w środowisko.
        Wtedy, kiedy nie chciał wylać betonu w lesie, chwilę przedtem proponowano mu
        kurs na lewo do budującego się domu, gdzie właśnie wylewano płytę...).
        • tamsin Re: wielkie budowy PRL 03.04.08, 21:15
          no jak moglam zapomniec! "Daleko od szosy" poruszal wiele tematow,
          np. jak robotnik moze zalozyc szczeliwy zwiazek z inteligencja,
          awans spoleczny, choroby weneryczne (bohater zarazil sie i
          obowiazkowo poszedl szukac tej partnerki aby ja powiadomic ze
          powinna sie leczyc), problemy mieszkaniowe, trudna tesciowa, szkola
          wieczorowa i wiele innych "na czasie" tematow.
          • luccio1 Re: wielkie budowy PRL 03.04.08, 21:39
            M.in.:
            znalazł pokój sublokatorski w Łodzi, ale nie może się tam zameldować. Bez
            zameldowania nie może pracować w Łodzi.
            W końcu wyjście się znalazło: zameldował się u sympatycznej babci w rozpadającym
            się domku o rzut beretem za granicą miasta (przedsiębiorstwo mogło zatrudniać
            ludzi z Łodzi i "najbliższej okolicy").
    • luccio1 Re: wielkie budowy PRL 03.04.08, 21:48
      Wzorzec rozmowy wstępnej kandydata do pracy w kopalni z kierownikiem Biura Ruchu
      Załogi:

      (...)
      K. - Kto Was tak dobrze poinformował? Przynieśliście bowiem z sobą wszystkie
      potrzebne dokumenty.
      N. - Kolega, który pewnie już od jakich trzech lat pracuje tutaj pod ziemią jako
      młodszy górnik. On mnie namówił do rozpoczęcia pracy w kopalni i obiecał
      zaopiekować się mną w pierwszych dniach po przyjęciu. Chciałbym pracować w tym
      samym oddziale, w którym i on jest zatrudniony.
      K. - To się da załatwić. Poprosicie o to Naczelnego Inżyniera, który przydziela
      pracę nowo przyjętym. Powiedzcie mi jednak, dlaczego zdecydowaliście się na
      pracę w kopalni?
      N. - Ojciec mój jest rolnikiem. Rodzeństwa u nas kilkoro, pola zaś mamy mało i
      trudno byłoby nam wszystkim wyżyć z roli. Brat najstarszy zostanie na
      gospodarstwie, a ja i reszta rodzeństwa musimy szukać chleba poza domem.
      Chciałbym się więc wyuczyć jakiegoś dobrego i popłatnego zawodu, czegoś dorobić,
      kupić sobie motocykl, a potem zagospodarować się i ożenić, gdy otrzymam mieszkanie.
      (...)

      Pouczenia dla nowo przyjętych do pracy w kopalniach, Katowice 1961, s. 9-10.
    • luccio1 Re: wielkie budowy PRL 03.04.08, 22:22
      Z tego samego Poradnika, s. 118:

      (...)
      I. - [...]Czy zatrzymaliście się na stałe w Domu Górnika?
      N.- Tak, wczoraj tam już jadłem wieczerzę i nocowałem. Wyżywienie zupełnie
      dobre, pokoje czyste i wygodne. W świetlicy jest doskonały radioodbiornik i
      telewizor (rys. 79). Sądzę, że będzie mi tam dobrze. Poznałem już paru kolegów i
      namawiają mnie do wstąpienia do ZMS oraz do zapisania się na członka klubu
      sportowego piłki nożnej.
      I. - Mają rację. Najważniejszą rzeczą jest umiejętne i pożyteczne rozplanowanie
      sobie zajęć po pracy. Nie wystarcza odrobić dniówkę, zarobić trochę pieniędzy, a
      potem tracić czas i pieniądze w sposób nieprzemyślany, na przypadkowych i
      niezbyt kulturalnych rozrywkach, takich jak popicie z kolegami, wałęsanie się
      bez celu, a co gorsze wszczynanie zwad i burd.
      (...)
      • luccio1 Re: wielkie budowy PRL 04.04.08, 12:37
        To samo - s. 122-125:

        (...)
        Pracując sumiennie, dając się poznać swym przełożonym jako pilny, rozumny i
        zdyscyplinowany pracownik, zdobędziecie szybko po ukończeniu odpowiednich kursów
        stanowisko najpierw młodszego górnika, a potem górnika przodowego. Jeśli
        będziecie wykazywać większe zdolności techniczne, to po ukończeniu kursów
        mechanizacyjnych i obsługi maszyn możecie zostać wrębiarzem lub kombajnowym.
        Zarobki górników przodkowych i górników obsługujących maszyny górnicze są już
        bardzo wysokie i wystarczają nie tylko na dobre życie, ubranie, rozrywki,
        wczasy, ale i na zagospodarowanie domu, kupno motocykla, mebli itp. Gdy
        osiągniecie większe zarobki, będziecie mogli zapisać się do spółdzielni
        mieszkaniowej, aby nie oczekiwać potem zbyt długo na mieszkanie z przydziału
        kopalni. Spłaty roczne za mieszkanie nie będą duże, a prezent ślubny z własnego
        mieszkania ucieszy żonę najbardziej.

        (...)
        Poza tym pamiętajcie zawsze, że zawód górnika należy do najzaszczytniejszych w
        Polsce Ludowej, a to zobowiązuje zawsze do ustawicznego podnoszenia swych
        wyników pracy oraz do pełnego honoru i godności postępowania w życiu społecznym.
        • luccio1 Re: wielkie budowy PRL 04.04.08, 12:39
          Tamże, s. 125:

          W Polsce Ludowej nie ma bowiem miejsca dla niedouczonych lub nieuków na
          stanowiskach...
      • luccio1 Re: wielkie budowy PRL 09.04.08, 01:17
        > Nie wystarcza odrobić dniówkę, zarobić trochę pieniędzy,
        > a potem tracić czas i pieniądze w sposób nieprzemyślany, na
        > przypadkowych i niezbyt kulturalnych rozrywkach, takich jak popicie z >
        kolegami, wałęsanie się bez celu, a co gorsze wszczynanie zwad i
        > burd.

        Prawem kontrastu - fragment wspomnień jednego z moich Krewnych:

        "...moja mała odporność psychiczna niezbyt mogła się przystosować do warunków
        mieszkaniowych w Domu Górnika, gdzie wartość człowieka mierzyło się ilością
        spożytych butelek na głowę lokatora".
    • fettinia Re: wielkie budowy PRL 04.04.08, 13:04
      Moze nie wielka,ale...W moim rodzinnym miescie budowano duzy szpital.Nie
      wyrobili sie na czas a na otwarcie mial przyjechac Gierek.Co zrobiono?Sciana
      glowna zostala pomalowana,wstega czerwona a jakze-przecieta obowiazkowo prze
      Wazna Osobe.
      A z tylu...wykopy i budowa trwala nadal nie wiem jak dlugo..
      • cromwell1 Re: wielkie budowy PRL 08.04.08, 18:23
        hehe
        wczoraj widzialem zaproszenie rajcow
        zaproszenie na uroczyste otwarcie w szpitalu oddzialu chirurgicznego
        z blokiem do ...sterylizacji
        takie rzeczy w zaproszeniu
        wraca stare;)

        pzdr.
        • ewa9717 Re: wielkie budowy PRL 08.04.08, 18:26
          Nie, to nie wraca stare, po prostu głupota nigdy się nie poddaje.
    • tamsin Re: wielkie budowy PRL 04.04.08, 16:44
      budowa w PRL-u (jakakolwiek) chyba nigdy nie obyla sie bez
      niespodzianek. Niedaleko mnie kladli nowe rury kanalizacyjne i
      rozszerzali ulice Slezna na dwupasmowa. Podczas tych wykopek,
      wykopali pelno ludzkich kosci, czaszek, no jednym slowem calych
      kosciotrupow. Nikt z budowlancow tym sie nie przejmowal, nikt nie
      przyjechal usunac te kosci, jedynie dzieci zbieraly je i na moim
      podworku nawet udalo im sie ulozyc caly szkielet. Reszte tych kosci
      chyba z powrotem wrzucono do rowu i zakopano tym razem w
      towarzystwie rury.
    • luccio1 Re: wielkie budowy PRL 04.04.08, 23:18
      Połowa lat 70.
      Elektrownia "Dolna Odra" stała się w którąś niedzielę głównym tematem audycji
      "Wesoły Autobus" (była taka w programie I). Utkwiło mi w pamięci rzucone ni stąd
      ni zowąd pytanie:
      "Rany Boskie, a gdzież wy podziejecie tyle popiołu?"
      (O środowisku zaczęto dopiero nieśmiało przebąkiwać).
      • horpyna4 Re: wielkie budowy PRL 05.04.08, 10:37
        Normalka. Pewien inżynier, specjalista od budownictwa przemysłowego,
        był postrachem różnych nasiadówek związanych z wielkimi budowami.
        Był człowiekiem przedwojennym i myślał sam z siebie, a nie zgodnie z
        wytycznymi KC PZPR, która to instytucja była mu całkiem obca.
        Kiedyś przy przedstawianiu jakiegoś superprojektu rozwodzono się nad
        tym, jak wspaniale obmyślono ujęcie wody. Na to ów inżynier zapytał
        "a na odwrót?". Nie zrozumiano, wyjaśnił więc, że chodzi o ścieki
        (przemysłowe, toksyczne, w dużej ilości). Oczywiście to nie było
        ważne, bo I sekretarz nie kazał.
    • luccio1 Re: wielkie budowy PRL 05.04.08, 15:29
      Kiedy jesienią 1961 r. zaczynałem szkołę podstawową, dostałem nowy egzemplarz
      "Elementarza" Mariana Falskiego w zaktualizowanym wydaniu. Była tam - po
      wierszyku o Warszawie, ilustrowanym znanym widokiem wschodniego wylotu Trasy W-Z
      z dzwonnicą Aignera powyżej - czytanka o chłopcu, którego rodzice przeprowadzili
      się "aż pod Kraków - do Nowej Huty".
    • luccio1 Re: wielkie budowy PRL 05.04.08, 17:23
      Turoszów - i Siarka w okolicach Tarnobrzegu i Sandomierza.
      W r. 1964 (w sam raz XX-lecie PRL), będąc w IV klasie szkoły podstawowej,
      zaczytywałem się wiadomościami o tym w kolejnych numerach "Płomyczka" - i
      autentycznie przeżywałem radość i dumę...

      dopóki Babcia nie wylała mi kubła zimnej wody na głowę i nie wytłumaczyła, o co
      tam naprawdę chodzi.
      • woman-in-love Huta Katowice 05.04.08, 17:41
        Nie mam sprecyzowanego pojęcia i wiedzy technicznej, ale na mój babski rozum też
        było to nieporozumienie. Ciekawe, czy teraz działa? Bo Zakłady STAR Starachowice
        i Ursus (miejsca pracy mojego Taty) są w tej chwili w ruinie.
    • luccio1 Re: wielkie budowy PRL 05.04.08, 19:02
      Ursus miał kłopoty już w czasach II RP, kiedy funkcjonował jako Państwowe
      Zakłady Inżynieryjne (PZInż) - w tych zakładach Wojsko Polskie usiłowało
      prowadzić produkcję samochodów ciężarowych dla siebie - i na rynek cywilny. Pod
      koniec lat 20. trzeba było dotacjami ratować zakład przed upadłością...
      Starachowice to sprawa nieco późniejsza - jedna z inwestycji Centralnego Okręgu
      Przemysłowego (COP) z końca lat 30. Również fabryka wybudowana na rozkaz (w
      okolicy, gdzie nie było niczego, tylko nadwyżka siły roboczej - tyle, że tych
      ludzi trzeba było uczyć od podstaw omalże wszystkiego). NB: produkowany w PRL
      model STAR 20 został skonstruowany jeszcze za II RP - jako PZInż 703...
      • horpyna4 Re: wielkie budowy PRL 05.04.08, 20:20
        Z odbudowy, czy też rozbudowy URSUSA po wojnie znam taką historyjkę:
        Inżynier nadzorujący prace budowlane zauważył, że właśnie świeżo
        wymurowana ściana jest znacznie przesunięta w stosunku do tego, co
        było w projekcie. Zastanawiał się, co z tym fantem zrobić, bo albo
        jego (jak nie ujawni), albo murarza (jak ujawni) capnie UB (wiadomo,
        sabotaż). Gdy następnego dnia (oczywiście po nieprzespanej nocy)
        przyjechał na plac budowy, nie wierzył własnym oczom - ściana stała
        tam, gdzie trzeba. Majster murarski (mocno przedwojenny) uśmiechał
        się pod wąsem. Po prostu zobaczył, jak inżynier przygląda się i jest
        wyraźnie zmartwiony, więc sprawdził, co jest grane, w nocy rozebrał
        ścianę i postawił od nowa, we właściwym miejscu.
    • luccio1 Re: wielkie budowy PRL 05.04.08, 21:56
      Bezpartyjni fachowcy żyli może spokojnie, za to z poczuciem poniżenia i
      upokorzenia faktem, że kto inny korzysta z ich pracy w budowie własnej kariery.
      To była bolączka mojego Taty aż do samej śmierci w głębi komuny, w roku 1974 (i
      w wieku młodszym, niż ja jestem teraz).
      Wielokrotnie mówił mi o tym - począwszy od końca mojej szkoły podstawowej, kiedy
      już zacząłem dobrze rozumieć sprawy dziejące się wokół mnie.
    • luccio1 Re: wielkie budowy PRL 12.04.08, 00:20
      Port Północny.
      Był o nim film (serial?) telewizyjny. Oglądałem w r. 1976, zaraz po tym, jak w
      domu zaistniał po raz pierwszy telewizor.
    • luccio1 Re: wielkie budowy PRL 12.04.08, 00:27
      Ubocznie i "półgębkiem" dotykał problematyki także serial "Dyrektorzy". Szedł
      również w r. 1976.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka