woman-in-love
21.05.08, 14:24
tak się zadumałam dzisiaj jadąc autobusem przez Warszawę. Ile miejsc,
budynków, ogródków - było - znikło. Na przykład - Supersam, a ostatnio pawilon
Chemii, który bardzo lubiłam. Kawiarnia Szwajcarska, świadek moich pierwszych
nieśmiałych spotkań z chłopakiem. Nawet kawy wtedy jeszcze nie piłam, tylko
sok pomarańczowy za 7 zł ("zdzierstwo")