zwierze_futerkowe
15.06.08, 22:09
Czy u Was też "obraz chodził"? Nie wiem, czy to się dziś jeszcze praktykuje,
ale jak byłam mała i spędzałam wakacje na wsi, to odbywało się tam coś
takiego. Najpierw do kościoła przywożono z sąsiedniej parafii kopię któregoś
ze słynnych obrazów Matki Boskiej i po uroczystym nabożeństwie obraz ów
zaczynał "wędrówkę" po domach. Przenoszono go z domu do domu w uroczystej
procesji, z sypaniem kwiatków itd. W domu przygotowywało się "ołtarzyk",
zbierali się ludzie, modlili się i śpiewali pieśni maryjne. Całą noc trwało
czuwanie, a następnego dnia obraz trafiał do sąsiadów, i tak dalej. Nie licząc
tej początkowej mszy (i końcowej, tzw. wyprowadzenia, gdy obraz opuszczał
parafię), nie brali w tym udziału duchowni. Pamiętam natomiast, że były osoby,
zawsze te same, które prowadziły te śpiewy przy obrazie. Nawet przejeżdżając
przez nieznaną wieś można było łatwo poznać, że akurat jest tam obraz, bo
wzdłuż drogi rozpinano wtedy masę kolorowych proporczyków na sznurkach.