Dodaj do ulubionych

Problem z matką!!!!!

11.06.10, 12:31
Mam już serdecznie dosyć zachowania mojej matki!!! Ma paskudy
charakter!! Stale się o coś przypierdala!! Mogłaby całymy dniami
wytykać błędy innych ale swoich oczywiście nie zauważa! Bo ona
przecież jest idealna i wszystko wie najlepiej! Sama spierdoliła
sobie życie ale mimo to uważa że w każdej dziedzinie życia jest
najmądrzejsza! Związała się bez miłości,jedynie ze względu na ciąze
z moim ojcem. Ich małżeństwo było jednym wielkim koszmarem!! Ojciec
był alkoholikiem i 5 lat temu doprowadziło go to do śmierci!
Ostatnie lata przed śmiercią taty były okropne... Nikomu nie życze
takiego koszmaru! Do dziś mam w pamięci te wszystkie obrazki, które
chciałabym wymazać z pamięci ale stale i uporczywie wracają!!!!
Codzień mysle o tacie i mam nawet czasami poczucie winy że może i ja
trochę przyczyniłam sie do jego śmierci... Była co prawda nastolatką
która nie wiedziala jeszcze wiele o zyciu ale moze jesli bylabym
mądrzejsza,spróbowałabym jakoś mu pomóc to wszystko skonczyloby sie
inaczej!! sad Okropne jest tez to ze kiedy ojciec byl w najgorszym
etapie swojego alkoholizmu ja nie potrafilam tak poprostu sie od
niego odwrócic! To byl mój ojciec a rodziców kocha się
bezwarunkowo!!! Mama jednak obrazala sie na mnie gdy rozmawialam z
ojcem... Uwazala ze nie odwracając sie od Niego, odwracam się od
Niej!!!! Wracając do matki, bardzo boli mnie że pomimo tego ile
razem przeszłyśmy nie rozumie ona że teraz powinnysmy sie trzymać
razem! Zarówno w gorszych jak i lepszych chwilach!!!!!!! Nie
dogaduje sie z nią kompletnie! Ona nie mówi mi o swoich problemach,
ja nie mówie jej oswoich bo i tak wiem ze mnie nie zrozumie! Ona ma
swój dziwny swiatopogląd i nie rozumie że ktos moze miec inny!!
Mysle ze jako dorosla corka mogę czasem powiedziec jej ze uwazam ze
robi cos zle, zeby zastanowila sie nad czyms, ale ona odrazu
traktuje to jak jakis atak i zarzuca mi brak szacunku do niej!
Wogóle cała nasza rodzina to jedno wielkie bagno! Nikt nikogo nie
rozumie i nawet nie stara sie tego zrobic... Kocham bardzo moją mamę
ale chce odciąć sie od niej, nie mieszkać z nią,usamodzielnić sie i
nasze kontakty ograniczyć do minimum!!!!!!! Tak chyba bedzie dla
wszystkich najlepiej!!!!!
Obserwuj wątek
    • very.martini Re: Problem z matką!!!!! 11.06.10, 12:44
      Zamieść ten post na forum DDA, mam nadzieję, że
      jeszcze istnieje, to raz.
      Po drugie, faktycznie, wyprowadź się od matki, jeśli
      faktycznie nie możesz jej znieść, po co się męczyć ze
      sobą. Kontakty rodziców z dziećmy zazwyczaj się
      polepszają, jeśli zaczyna ich dzielić odległośćsmile. Nie
      musisz ograniczać kontaktów do minimum (zauważ, że w
      tej chwili zachowujesz się jak nastolatka, która chce
      uciekać z domu), wystarczy, że się zdystansujesz.
      Po trzecie, jeśli uważasz, że CAŁA rodzina to wielkie
      bagno, to należałoby coś z tym zrobić - rozważałaś
      terapię?
      Pi czwarte, czemu uważsz, że rodziców kocha się
      bezwarunkowo? Ja tam znam takich, co na miłość dzieci
      sobie nie zasłużyli w najmniejszym stopniu i te dzieci
      ich nie kochają.

      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
      • angelak1990 Re: Problem z matką!!!!! 11.06.10, 13:01
        > Pi czwarte, czemu uważsz, że rodziców kocha się
        > bezwarunkowo? Ja tam znam takich, co na miłość dzieci
        > sobie nie zasłużyli w najmniejszym stopniu i te dzieci
        > ich nie kochają.

        ale mój ojciec pomijając Jego chorobę było dobrym ojcem i dobrym
        człowiekiem i nie umiałabym przestać Go tak poprostu z dnia na dzień
        kochać!! A poza tym nawet jesli byłby złym ojcem to mysle ze i tak
        bym Go kochała... Może inni ludzie potrafią nie kochać swoich
        rodziców ale ja bym chyba nie umiała...
        • angelak1990 Re: Problem z matką!!!!! 11.06.10, 13:03
          poprawka: ...z dnia na dzień przestać kochać
          • lonley07 Re: Problem z matką!!!!! 11.06.10, 13:26
            Moim zdaniem mimo młodego wieku jesteś dojrzalsza od swojej matki.
            Przeraża mnie ,że Twoja matka starała się sprawić ,żebyś odwróciła się od ojca!
            Należało mu się wsparcie i pomoc. Trudno samemu pokonać nałóg...Jeżeli jesteś
            niezależna finansowo wyprowadz się. Byc może to spowoduje , że nabierzecie
            dystansu i ochłoniecie. Szczerze Ci współczuję.Mam nadzieję, że ułożysz
            pomyślnie swoje stosunki z mamą i zaczniecie być dla siebie oparciemsmilepowodzenia!
            • angelak1990 Re: Problem z matką!!!!! 11.06.10, 13:57
              Moja mama początkowo starała się pomóc tacie... Ale wkońcu straciła
              już siłę i nadzieję na wyleczenie ojca. To małżeństwo ją niszczyło i
              wkońcu się poddała i postanowiła rozwiesc sie i uratować w ten
              sposób chociaż siebie... Mam do niej tylko żal że nie rozumiała że
              ja i moja siostra jesteśmy Jego córkami i dla nas jest to o wiele
              trudniejsze sad Ona miała szczęsliwe dzieciństwo. Wychowała się w
              ubogiej rodzinie ale przynajmniej wszyscy sie kochali i szanowali.
              Ona nie wie jak to jest kiedy rodzicę się stale kłucą a Ty musisz
              wybrać po którego jestes stronie i odwrócic sie od jednego zeby
              drugie nie mialo żalu... Moja mama jednak uważa że ja i moja siostra
              miałysmy w dziecinstwie raj (chodzi jej o dobrobyt finansowy) i
              dlatego teraz sobie nie radzimy z niektórymi na pozór prostymi
              rzeczami. A ja mam w dupie taki raj!!! Wolałabym wychowac sie w
              biednej rodzinie,nie mieć zabawek i wszelkich innych dóbr ale za to
              mieć NORMALNĄ I KOCHAJĄCĄ SIĘ RODZINĘ!!!!!!!
        • very.martini Re: Problem z matką!!!!! 11.06.10, 13:45
          > ale mój ojciec pomijając Jego chorobę było dobrym ojcem i dobrym
          > człowiekiem i nie umiałabym przestać Go tak poprostu z dnia na
          dzień
          > kochać!! A poza tym nawet jesli byłby złym ojcem to mysle ze i tak
          > bym Go kochała... Może inni ludzie potrafią nie kochać swoich
          > rodziców ale ja bym chyba nie umiała...

          No dobra, tego nie było w pierwszym pościesmile. Zresztą nie kazałam Ci
          przecież kochać ojca, napisałam, że znam ludzi, którzy nie kochają
          swoich rodziców, bo oni na tę miłość sobie nie zasłużyli.
          Bezwarunkowo kocha trzylatek, osoba dorosła już nie.
          Moim zdaniem bardzo pomogłaby Ci wizyta u psychoterapeuty
          zajmującego się DDA, wiesz?

          Ktoś napisał, że jesteś dojrzalsza od swojej mamy... Nie wnikam, nie
          znam Was, ale nikogo nałóg partnera nie pozostawia obojętnym i Twoja
          mama też swoje w życiu przeszła. Macie wspólny problem, jak by na
          rzecz nie spojrzeć. Może Twoja mama też teraz siedzi na jakimś forum
          i wypisuje swoje żale, że jest tłamszona przez gówniarę, której
          wydaje się, że wie wszystko o życiusmile
          Możemy sobie tu stworzyć wątek na milion postów, ale ja bym
          proponowała: idź do ośrodka, w którym pracują fachowcy i w którym
          spotykają się ludzie o podobnych problemach, może jest jakaś grupa
          wsparcia gdzie będziesz się mogła wygadać. Akurat w Polsce o DDA
          nietrudno, taki kraj...

          16%VOL
          22%VAT

          --
          takie tam... forum homeopatia
          • angelak1990 Re: Problem z matką!!!!! 11.06.10, 14:11
            Może Twoja mama też teraz siedzi na jakimś forum
            > i wypisuje swoje żale, że jest tłamszona przez gówniarę, której
            > wydaje się, że wie wszystko o życiu

            Wątpie! Moja mama raczej nie przejmuję się za bardzo moją opinią.
            Jak już wspomniałam uwaza sie bowiem za najmądrzejszą i niczyja
            opinia jej nie złamie! Poza tym nie tylko ja mam problem w relacjach
            z mamą. Moja siostra tez sie z nią nie dogaduje tylko ze ona ma inny
            charakter i nie bierze do siebie zachowań mamy. Moja mama tez ma
            nowego faceta i dziecko i z tym facetem tez sie nie dogaduje! Stale
            mu wytyka najmniejsze blędy. Moja siostra i ja bardzo sie
            cieszylysmy ze mama kogos poznala,ze urodzila dziecko. Sadzilysmy ze
            nalezy jej sie to od zycie bo duzo juz sie nacierpiala! Jednak
            idylla nie trwała dlugo. Nowy facet po czasie tez ją zaczął wku**iać
            i teraz Ona niszczy Jego życie wmawiając mu jaki jest
            beznadziejny,niezaradny itp. narzeka tez na to ze wpakowala sie
            teraz w pieluchy zamiast odpoczywac na stare lata, co nie znaczy ze
            nie kocha dziecka. Bardzo kocha moją małą siostrzyczkę. Ale
            denerwuje mnie ze narzeka na to wszystko a tak naprawdę to sama sie
            w to wpakowała. Nikt jej nie kazal sie znowu z kims wiązac!!!
            • gyubal_wahazar Re: Problem z matką!!!!! 11.06.10, 15:47
              Cześć Angela,

              Nie mam żadnych rozsądnych podstaw by Ci doradzać, bo nigdy przez coś
              nawet zbliżonego nie przeszedłem i nie umiem sobie nawet wyobrazić przez
              co przeszłaś.

              Jeśli jednak czytasz dalej, to moim skromnym - odpuść. Nie walcz.
              Podstawowa zasada judo brzmi : ugnij się by zwyciężyć. Szczególnie
              ciężko przychodzi to facetom, ale Tobie jako Dziewczynie może się uda.

              Mamy nie zmienisz, ani niczego nie nauczysz. Ciężko jest kogokolwiek
              czegokolwiek o życiu nauczyć nie mając autorytetu, a Ty (z całym
              szacunkiem) dla swej Mamy nim nie jesteś. 'Tak, Mamo. Dobrze, Mamo' -
              jak mantrę bez wnikania nawet widząc największe bzdury.

              Obniżysz przynajmniej temperaturę wzajemnych emocji, a to będzie już
              dużo, bo domyślam się, że gdybyś mogła się wyprowadzić to już dawno by
              Cię tam nie było ...

              Masz absolutną rację uważając, że Mama krzywo na Ciebie patrząc za
              kontakty z Ojcem robiła poważny błąd. Postaraj się Ją jednak choć trochę
              zrozumieć. Przeszła tyle, że pewnie od dawna nie umie logicznie mysleć
              ani panować nad uczuciami. Z Jej winy czy nie, życie Ją zniszczyło.

              Może lepiej nie przypominaj Jej o tym nawet dobrymi radami, jeśli
              reaguje na nie alergicznie. Jedno co może pomóc, jeśli w ogóle to czas.
              I nie będzie to miesiąc ani dwa. DDA podpowiedziane przez Martini to też
              bardzo dobry pomysł i koniecznie z niego skorzystaj.

              Postaraj się żyć jak najmniej Jej życiem. Ułóż sobie swoje. Postaraj się
              jak najmniej siedzieć w domu.

              Niech Mama ma ciszę i spokój. I trzymaj się, bo domyślam się jak Ci
              ciężko.
              • claire.ampres Re: Problem z matką!!!!! 11.06.10, 16:11
                Też sobie pozwolę wtrącić swoje trzy grosze.
                Nie miałam ojca alkoholika, więc nawet się do Ciebie nie porównuję. Ale moja rodzina miała inne problemy. Był (długi) czas, że nie potrafiliśmy ze sobą rozmawiać, targały nami silne negatywne emocje, drzwi trzaskały, łzy płynęły, a każda próba rozmowy kończyła się wzajemnym obwinianiem.
                Wyprowadziłam się wtedy z domu, zaczęłam żyć swoim życiem, chociaż ciągle doświadczałam powtórki z rozrywki przy każdym kontakcie z rodzicami. Przepłakałam wiele dni i nocy, ale w końcu sprawy się pozmieniały. Nie chciałam nienawidzić rodziców, mimo złości, jaką odczuwałam, chciałam ich kochać i mieć normalną rodzinę. Szukałam pomocy w różnych mądrych książkach, gadałam z mądrymi ludźmi, a nade wszystko musiałam poczuć, że potrafię nabrać dystansu do całej sytuacji. Gdy poczułam, że tak jest, zaczęłam rozmawiać. Tylko że rozmowa rozmowie nierówna. Sporo się naczytałam o właściwej komunikacji między ludźmi, ćwiczyłam ją też zawodowo. Przestałam popełniać podstawowe błędy (np. nie mówiłam oskarżycielskim tonem: "a wy to zawsze...!" czy umiejętnie przedstawiałam swój punkt widzenia, mówiąc co czuję i proponując rozsądne rozwiązania). Kilka lat mi to zajęło, ale wiem, ze dzięki temu moja rodzina się zmieniła. Dziś jesteśmy zgraną i kochającą się paczką bliskich sobie ludzi. Umiemy ze sobą rozmawiać, potrafimy przeprosić, gdy trzeba, i co najważniejsze - nie jesteśmy sobie obcy. Jasne, że nie jest idealnie, bo idealnie nigdy nie jest (najtrudniej zreformować Tatę), ale porównując nas teraz i sprzed lat, widzę przeogromną zmianę.
                Być może Gubiś ma rację częściowo, że nie powinnaś dawać rad mamie, ale myślę, że powinnaś dużo z nią rozmawiać. Spokojnie tłumaczyć. Wyjaśnić, jak się czujesz, powiedzieć to, co nam napisałaś. Bo coś mi się zdaje, że takiej spokojnej i szczerej rozmowy między wami zabrakło... Spróbuj. Myślę, że warto, w końcu co masz w życiu cenniejszego od rodziny? smile
    • mimoza35 Re: Problem z matką!!!!! 11.06.10, 20:55


      jeśli pan mąż nic sobie nie robi z gadania mamy, dlaczego Tobie to przeszkadza.
      Są panowie, którymi trzeba kierować, jasno im zwracać uwagę, że np. nie może
      naprawiać auta za koniak, bo ma dzieci i lepiej gdyby dostał równowartość
      koniaku w gotówce.
      W relacje mama - jej mąż na Twoim miejscu bym nie wchodziła, w kłótni bym tego
      argumentu nie użyła.
      • claire.ampres Re: Problem z matką!!!!! 11.06.10, 23:11
        Mimoza, piłaś coś? Przecież wyraźnie dziewczyna napisała, że jej tata nie żyje...
        • mimoza35 Re: Problem z matką!!!!! 12.06.10, 07:48
          wyraźnie owszem dziewczyna napisała, że mama ponownie się związała z jakimś
          mężczyzną, ma z nim dziecko.
          Proszę czytaj całe słupki, odnoś się do wypowiedzi a nie zarzucaj komuś picia,
          zdecydowanie wolę merytoryczną dyskusję niż gadkę typu "piłaś! nie piłam ! to
          ty piłaś, skoro nie ogarniasz całości "

          autorka wątku napisała o 14:11 cytuję: (i do tej wypowiedzi odnosiły się moje
          słowa) :
          "Moja mama tez ma
          nowego faceta i dziecko i z tym facetem tez sie nie dogaduje! Stale
          mu wytyka najmniejsze blędy. Moja siostra i ja bardzo sie
          cieszylysmy ze mama kogos poznala,ze urodzila dziecko. Sadzilysmy ze
          nalezy jej sie to od zycie bo duzo juz sie nacierpiala! Jednak
          idylla nie trwała dlugo. Nowy facet po czasie tez ją zaczął wku**iać
          i teraz Ona niszczy Jego życie wmawiając mu jaki jest
          beznadziejny,niezaradny itp. narzeka tez na to ze wpakowala sie
          teraz w pieluchy zamiast odpoczywac na stare lata, co nie znaczy ze
          nie kocha dziecka. Bardzo kocha moją małą siostrzyczkę. Ale
          denerwuje mnie ze narzeka na to wszystko a tak naprawdę to sama sie
          w to wpakowała. Nikt jej nie kazal sie znowu z kims wiązac!!" koniec cytatu
          • claire.ampres Re: Problem z matką!!!!! 12.06.10, 10:30
            Oki, zatem możemy uznać, że to ja piłam wink
            Odniosłam się głównie do pierwszej wypowiedzi autorki, stąd myśl, że piszesz o tacie, nie ojczymie. Wybacz.
            • angelak1990 Re: Problem z matką!!!!! 12.06.10, 12:25
              Nie szkodzi smile
              • angelak1990 Re: Problem z matką!!!!! 12.06.10, 12:31
                chociaż to nie do mnie było wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka