Dodaj do ulubionych

Mama Mu - dylemat

05.12.13, 14:15
Mój czteroletni fan chciałby dostać kolejną książkę o Mamie Mu. Brakuje nam "MM nabija sobie guza", "MM czyta" oraz obu książek ze zbiorami opowiadań. Lubię historie o MM, ale jakoś po przejrzeniu internetowych podglądów brakujących nam pozycji, mam wątpliwości, czy dorównują tym, które już znamy. Szukałam na forum, ale nie udało mi się znaleźć zbyt wielu opinii poza kilkoma wypowiedziami, że opowiadania z tomu "MM na rowerze" raczej nie dorównują wcześniejszym książkom.I teraz mam dylemat, czy kupować kolejną MM, czy raczej się rozczarujemy i wybrać coś innego.
Obserwuj wątek
    • laemmchen79 Re: Mama Mu - dylemat 05.12.13, 14:26
      Mama Mu nabija sobie guza jest świetna, bardzo fajnie czyta się ją na głos, u nas jest to jedna z najbardziej lubianych części - H. nawet miał łzy w oczach, jak czytaliśmy po raz pierwszy, bo scena, gdy M.M. robi sobie krzywdę, jest opisana bardzo obrazowo.
      Mama mu czyta: mam wrażenie, że w środku pisania książki autorowi jakby kończył się pomysł i dość radykalnie każe zbierać panu Wronie manatki. Ale H. ta część podoba się głównie z uwagi na odgłosy wydawane przez żołądek Mamy Mu (m.in. bekanie, no cóż, taki wiek) - ja osobiście najmniej lubię tą część, a szkoda, bo to jedna z niewielu książek, jakie mamy o czytaniu.
      (zbiorków jeszcze nie tknęliśmy)
      • aggala Re: Mama Mu - dylemat 05.12.13, 17:07
        Podgląd udostępniony na stronie Zakamarków sugeruje, że w "Mama Mu nabija sobie guza" jest mniej tekstu niż w pozostałych książkach z pojedynczymi opowiadaniami. Czy tak jest naprawdę, czy to kwestia wyboru stron?
        • bruy-ere Re: Mama Mu - dylemat 05.12.13, 22:10
          Ta właśnie jest - mniej tekstu, niż w pozostałych.
    • bruy-ere Re: Mama Mu - dylemat 05.12.13, 14:34
      Pojedynczych historyjek chyba nie warto dla 4-latka, jeśli już to zbiory opowiadań.
      Czy zbiory nie dorównują? Nie sądzę. Po prostu zawierają zdecydowanie mniej ilustracji, a historie o Mamie Mu i tak wszystkie są na jedno kopyto (Mama Mu chce zrobić coś "ludzkiego", Pan Wrona odradza itd). Nie widzę powodu, dla którego miałyby nie spodobać się 4-latkowi :-) Co najwyżej Ty będziesz odrobinę znudzona ;-)
    • bbkk Re: Mama Mu - dylemat 05.12.13, 15:16
      W Mamie Mu najfajniejsze są ilustracje. Dlatego moim zdaniem zbiór opowiadań dużo stracił w porównaniu z pojedynczymi książkami. Moje dzieci są podobnego zdania.
      • yantichy Re: Mama Mu - dylemat 05.12.13, 15:56
        bbkk napisała:

        > W Mamie Mu najfajniejsze są ilustracje. Dlatego moim zdaniem zbiór opowiadań dużo stracił w porównaniu z pojedynczymi książkami. Moje dzieci są podobnego zdania

        Podzielam tę opinię. Na fali zachwytu młodego częścią "Mama Mu buduje" pożyczyliśmy zbiór "Mama Mu na rowerze" i myślałam, że w trakcie czytania szczękę zwichnę od ziewania. To się robi bardzo monotonna lektura. Żadna to chyba korzyść dla dziecka, gdy widzi, żer rodzice w trakcie czytania umierają z nudów.


        • aggala Re: Mama Mu - dylemat 05.12.13, 17:04
          Przyznam się, że właśnie tego się obawiam. Niestety jestem wyrodną matką i nie chce mi się czytać dzieciom książek, które mnie samą nudzą.
        • steffa Re: Mama Mu - dylemat 05.12.13, 18:37
          Zastanawiałam się jaki żer widzi. ;-)
          Połączę do zachwytów nad Mamą Mu, która nabija sobie guza i rozczarowaniem brakiem ilustracji dużych picturebookowych w zbiorku.
          • yantichy Re: Mama Mu - dylemat 05.12.13, 19:31
            Ożeż! Rzeczywiście, żer!
            • liance Re: Mama Mu - dylemat 05.12.13, 22:18
              Moja już 6 latka często chce wracać do "MM nabija sobie guza", osobiście jakoś nie zauważyłam rozbieżności między pozostałymi tytułami (nie mamy tylko MM na sankach), zbiorowe opowieści - jak już pisały poprzedniczki - baaardzo tracą na braku "właściwej" oprawy graficznej :(
    • niebioska Re: Mama Mu - dylemat 05.12.13, 22:58
      Mama Mu nabija sobie guza - świetna. Chyba nasza ulubiona. Mrożony szpinak leczy u nas największe stłuczenia :). Mama Mu czyta - chyba na końcu w rankingu tych pojedynczo wydanych. Co do zbiorów: Na drzewie czytane było chętnie; Na rowerze - zaczęliśmy od ostatniego opowiadania (o św. Mucji) i skutek jest taki, że młody nie chce czytać żadnego opowiadania z tego zbioru. I nie dziwię mu się. Z trudem sama wytrwałam do końca.
      • aggala Re: Mama Mu - dylemat 06.12.13, 06:50
        Bardzo Wam dziękuję za wszystkie opinie. Daruję sobie zbiory opowiadań i "Mama Mu czyta". Zachęciłyście mnie do "Mama Mu nabija sobie guza". Pozdrawiam serdecznie.
        • misiamo10 Re: Mama Mu - dylemat 06.12.13, 09:16
          Mama Mu nabija sobie guza koniecznie! To chyba jedna z najlepszych części.
    • ilonsa Re: Mama Mu - dylemat 06.12.13, 10:13
      my mamy wszystkie części i faktycznie "Mama Mu nabija sobie guza" najlepsza!
      Młoda lubi też zbiór Mama Mu na drzewie i inne historie.
    • agnieszka77_11 Re: Mama Mu - dylemat 06.12.13, 17:59
      My Mamę Mu poznaliśmy przez bibliotekę i postanowiliśmy zakupić jedną z części do własnej biblioteczki. Wybór padł na Mamę Mu, która nabija sobie guza. Moim zdaniem ta część jest najlepsza ze wszystkich. Na dalszym miejscu była Mama mu na sankach. Mama mu czyta na samym końcu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka