Dodaj do ulubionych

jak uczycie dzieci czytać?

19.08.04, 13:25
Mój 5-latek zdradza chęci ku temu - ale nie zawsze znajduję na tyle czasu aby
zacząć tradycyjnie go uczyć bo mam jeszcze 2 -latkę, która ma całkiem inne
zinteresowania:)
Słyszałam że są jakieś programiki komputerowe dzieki którym maluchy uczą się
czytać . Napiszczie wogóle jakie są wasze doświadczenia z czytaniem.
pozdr
Obserwuj wątek
    • zorajda Czytanie 27.08.04, 17:55
      Moja mała ma dopiero 2 lataka ale chyba zaczne ją uczyć jak pisać literki i
      czytać bo moja siostra też już uczyła swojego wulatka czytać i chłopak czytał
      proste słowa mając dwa latka więc też chce to wykorzystać i zacząć ją uczyć
      tyle co umie to trzy literki ktore skladają sie na jej imię OLA więc będę dalej
      ją uczyć a właśnie sobie ściągam program do nauki literek który niby jest dla
      dzieci od 3 lat ale jak ściągnę to przetestuję
      • verdana Re: Czytanie 27.08.04, 19:47
        A po co? Co w tym wieku będzie czytać?
        • ada1077 Re: Czytanie 27.08.04, 22:36
          verdana napisała:

          > A po co? Co w tym wieku będzie czytać?

          Jak to po co? Już dwulatki mogą wiele zrozumieć i jeśli interesuje je treść
          prostych książeczek, kiedy im ich mamy czytają do snu, to dlaczego same nie
          mogłyby już próbować tej terści próbować odczytać?! Ja swojego uczę czytać
          metodą Domana od kiedy miał niecały roczek. Teraz potrafi ze zrozumieniem
          odczytać wiele wyrazów i bardzo się cieszy, kiedy sam odczyta jakieś słowo z
          krótkiej opowiastki np o traktorku. A ma dopiero 2 i pół roku!

          Pozdrawiam
          • verdana Re: Czytanie 27.08.04, 23:27
            Bo czytanie w tym wieku jest raczej spełnieniem ambicji rodziców, niż potrzebą
            dziecka. Dziecko wprawdzie może odczytać b. prosty ttekst, ale znacznie dla
            niego korzystniejsze jest gdy czyta mu mama. Moze wyjasnić, to czego dziecko
            nie rozumie, porozmawiać na temat czytanego tekstu. Poza tym w wieku 2 lat
            dziecko powinno jeszcze poznawać świat, a nie ksiązki. Nie powinno też siedzieć
            za długo bez ruchu - zwróćcie uwagę, jak często dziecko kręci się i przerwywa,
            gdy ktoś inny mu czyta.
            Co innego gdy dziecko samo nauczy się czytać - ale naprawdę - w tym wieku
            ważna jest umiejetność robienia na nocnik, samodzielnego jedzenia, płynnego
            mówienia, ubierania się i mycia, zasady działania podstawowych przedmiotów,
            rozrózniania kolorów. . Dziecko nie nauczy się naraz wszystkiego. Z czego ma
            zrezygnować.
            • ada1077 Re: Czytanie 28.08.04, 20:52
              Sorry, ale ... Nauka czytania a właściwie należałoby to nazwać zabawą w
              czytanie u takich małych dzieci bynajmniej nie musi oznaczać ślęczenia nad
              książkami i wcale nie wynika z niespełnionych ambicji rodziców (choć możliwe że
              zdarzają się takie przypadki - ja jednak wierzę, że większość rodziców potrafi
              zachować zdrowy rozsądek i stara się wychować swoje dzieci tak, aby były
              zarówno mądre jak i szczęśliwe). Moim zdaniem dziecko nic na tym nie traci a
              jedynie zyskuje (rozwija swój mózg - a za tym idzie reakcja łańcuchowa różnych
              korzystnych dla niego rzeczy). Taka zabawa w czytanie może zajmować conajwyżej
              kilka minut dziennie, i bynajmniej nie przeszkadza to w nauce robienia na
              nocnik i w ogóle w usamodzielnianiu dziecka. Podejrzewam też, że wiele mam
              marnotrawi znacznie więcej czasu np na czytanie gazet lub ślęczenie w
              Internecie, a dziecko w tym czasie nudzi się niemiłosiernie i z tej nudy tylko
              kombinuje, co by tu zbroić. Czy nie lepiej by było Verdana, gdybyś np zamiast
              ślęczeć przed monitorem albo oglądać telewizję, postanowiła się trochę pobawić
              z dzieckiem w czytanie? (chyba że twoje dzieci są już na to za duże ;)) A w
              ogóle to dzieci , zwłaszcza takie małe, to często w czasie "nudy" oczekują, że
              mama lub tata podsunie im jakiś pomysł do zabawy. A jak wiadomo zabaw można
              wymyślać różnych tysiące, i dlaczego nie mogłoby się wśród tych zabaw znaleźć
              miejsce dla czytania??? A jeśli chodzi o to, ze dziecko potrzebuje mieć
              tłumaczony tekst, to masz rację, dlatego też tłumaczę swojemu dziecku zarówno
              treść książeczki jak i wskazuję na słowa, o które sam się pyta: "a co to za
              słowo, co tu pisze?"
              Przecież jedno się z drugim nie kłóci!!!
              A w ogóle, to trzeba iść z postępem czasu a nie opierać się na
              starych "zasadach", które jak wiele mądrych osób (m.in. Glenn Doman) już
              zdażyło udowodnić, kiepsko zdają egzamin.
              A przeciwników nauki czytania metodą Domana (polegającej np na pokazywaniu
              przez ok sekundy słów, a nawet całych zdań z jednoczesnym ich wypowiadaniem na
              głos) zapytam: Czy nigdy nie zdarzyło się Wam przeczytać jakiegoś tekstu,
              jednocześnie nic z tego teksu nie zapamiętując lub co gorsza - nie rozumiejąc?
              Otóż rodzice, którzy uczą dzieci czytać metodą Domana, stwarzają im szanse na
              to, że będą bardzo wcześnie czytać różne teksty szybko i ze zrozumieniem.
              Osobiście uważam, że jest to bardzo cenna umiejętność, której niestety nasze
              szkoły jeszcze nie są w stanie dzieciom dać, i dlatego od nas rodziców zależy
              co z tym zrobimy.
              Mam tylko nadzieję, że wychowawcy i nauczyciele (szczególnie ci od nauki
              przedszkolnej i wczesnoszkolnej) kiedyś pójdą po rozum do głowy i znajdą w
              zabawach z dziećmi czas na np pokazywanie słów z jednoczesnym barwnym
              przedstawieniem, co to słowo znaczy.
              • verdana Re: Czytanie 05.09.04, 19:13
                Metoda Domana jest już powszechnie krytykowana przez kolejnych madrych
                psychologów. Dzieci uczone od poczatku czytać słowami bez porównania częściej
                mają dysortografię niz ich rówieśnicy.
                Nie wiem, jak 2-3 latek może czytać większość tekstów ze zrozumieniem. Niewiele
                książeczek nadaje się w tym wieku do samodzielnego czytania.
                Mój mąż czytał samodzielnie w wieku 3 lat. Do dziś wspomina, ze czytał książki,
                z których rozumiał nawet wzystkie słowa, natomiast absolutnie nie rozumiał
                treści i fabuły. Tłumaczenie dzieciom co znaczą słowa i rozszerzanie ich
                słownictwa absolutnie nie łączą się z nauką czytania.
                Poza tym dziecko w tym wieku wręcz nie powinno siedzieć bez ruchu nad książką.
                Czas spedzony na uczeniu się umiejetności, która w tym wieku niczemu faktycznie
                nie służy może z większym powdzeniem wykorzystać rozsądna matka do stymulacji
                umysłu skłanianie dziecka do mówienia, , rozwiazywania zagadek, rysowania,
                opowiadania. Wszystkiego na raz zrobić się nie da.
                A już zupełnym nieporozumieniem jest zdanie, że matka marnotrawi czas na
                czytanie gazet czy korzystanie z Internetu. Najwiekszą krzywdą, jaką matka moze
                zrobić dziecku, poza kompletnym zaniedbaniem i znęcaniem się fizycznym, jest
                zajmowanie się nim przez cały czas. Dziecko musi mieć własny czas, nie zajety
                przez matkę - wtedy nauczy się zajmować się czymś samo, a nie liczyć na to, że
                matka zapewni mu naukę i rozrywkę. Trochę nudy nie zaszkodzi. Nuda sprzyja
                twórczemu myśleniu. Przeczytaj sobie artykuł z najnowszego "Ergo" o "zmeczonych
                geniuszach"dzieciach zajętych cały dzień - są całkowicie podobno pozbawione
                zdolnosci twórczego myślenia, choć "napchane" wiedza po uszy.
                Nie mówiąc już o tym, ze jak matka nie będzie czytała gazet, książek, oglądała
                dzienników i poswięcała czasu dla siebie, to gdy dziecko podrośnie nie będzie
                miało z kim rozmawiać - matka cofnie się w rozwoju do poziomu 3-latka.
                A moje dzieci są już duże. Nie uczyłam ich czytać. Nie uczyłam ich pisać. Nie
                kazałam im uczyć się 4 języków. Dałam im dużo czasu. Nie chcę pisać
                szczegółowo, ale niewątpliwie dwoje starszych, a szczególnie córka jest osobą
                niezwykle twórczą.
                • dagbe Re: Czytanie 07.09.04, 12:06
                  verdana napisała:

                  > Metoda Domana jest już powszechnie krytykowana przez kolejnych madrych
                  > psychologów. Dzieci uczone od poczatku czytać słowami bez porównania częściej
                  > mają dysortografię niz ich rówieśnicy.

                  A inni mądrzy psychologowie twierdzą, że dzieci uczone metodą Domana o wiele
                  rzadziej mają dysleksję ;)
                  Do mnie przemawia argument, że dziecko uczone składania liter czytając
                  wyraz "niespodzianka" zanim dojdzie do jego końca zapomina co było na początku.
                  I drugi przykład - gdy patrzymy na konia to wiemy z całokształtu, że jest to
                  koń. Nie rozkładamy zwierzęcia na czynniki pierwsze.
                  Mój starszy syn był uczony czytać w zerówce metodą tradycyjną a młodszy metodą
                  Domana. Za kilka lat podzielę się spostrzeżeniami.
                  Już w tej chwili mogę powiedzieć, że starszy syn ma trudności w czytaniu i
                  pisaniu - czyli metoda tradycyjna w jego przypadku nie była optymalna.

                  Pozdrowienia,
                  Dagmara
    • i2h2 do jr30 05.09.04, 20:50
      Witaj :-)
      Widzę, że dyskusja mocno zboczyła z tematu przez Ciebie zaproponowanego.
      Jeśli Twój syn nie zna jeszcze dobrze liter, to polecam Albionu "Poznaję
      literki" (jest też "Poznaję cyferki"), a potem nieco bardziej zaawansowany "Mój
      elementarz" (?- nie jestem pewna nazwy). Jeśli litery już zna, to świetnym
      programem jest "Klik uczy czytać" WSiP-u, zresztą jest to jakby wersja testowa
      jednego z programów szkolnych, moim zdaniem bardzo udanego.
      Jeśli chcesz więcej szczegółów, pisz do mnie na priv gazetowy :-)
      Pozdrawiam
    • ja_an Re: jak uczycie dzieci czytać? 15.02.05, 00:13
      witam, jak mój pięciolatek chciał czytać, to kupiłam elementarz Falskiego, żeby
      go uczyć "po kolei".ale po paru dniach przestałam go uczyc, a wręcz próbowałam
      zniechęcić. z bardzo prostego powodu: żeby mi nie powiedział w zerówce że on
      już wszystko umie i nie musi do niej chodzić. teraz mój syn chodzi do zerówki i
      własnie "przerobiłam" z nim cały elementarz, bo w zerówce to by się jednak
      czytac nie nauczył. w nagrodę i na zachetę kupiłam "akademię pana kleksa".
      młody czyta parę zdań, a ja resztę rozdziału. i przerywam jeszcze w
      najważniejszych miejscach i musi sam doczytać jakiś wyraz, bo inaczej by nie
      wiedział, co było dalej. dodam,że zanim urodziłam w kwietniu córeczkę,
      czytalismy mu codziennie wieczorem.teraz jak nie przeczytamy w jeden dzień, to
      na drugi musimy podwójnie. zaczęłam właśnie dziś jeszcze jedną rzecz: syn
      czytał swojej małej siostrze "boba budowniczego": wielką, tekturową książeczkę
      z dużymi literami. a niech sobie czytają razem....
    • grrrrw Re: jak uczycie dzieci czytać? 22.02.05, 04:01
      Ja tez tak czytalam z dziecmi.
      Poczytajmy sobie razem, mama slowa, ty obrazek.
      Sa takie teksty w Misiu, Jasiu.
      Potem czytalismy wspolnie ulubione ksiazki i teksty. I dziecko samo uczylo sie
      rozpoznawac niektore slowa np. Muminek, Mama Muminka, Włóczykij. I tak powoli
      metoda mieszana, troche głoskowania, troche sylabizowania a troche globalnie,
      dziecko nauczylo sie czytac. Ale czytalo to co lubilo, co rozumialo.
      • renka14 Re: jak uczycie dzieci czytać? 22.02.05, 19:40
        u mnie się sprawdził elementarz Falskiego, ale dopiero jak córcia miała 5 lat
        skończone, uczyłam ja po kolei i mozolnie do 23 strony, a odtąd przeczytała
        sama do końca. Polecam.
    • ewladyka1 Re: jak uczycie dzieci czytać? 22.02.05, 22:04
      Hmmm, ciekawe opinie. Moja znajoma ma syna, już teraz 5-letniego. Nie poświecała mu zbytnio dużej uwagi (mimo, że nie pracowała zawodowo), a w momencie zakupu komputera.... Przykro patrzeć. Dziecko nie zna żadnych liter, nigdy nie trzymało przez 20 min. książki. Tylko gra...Wiem to, bo sama mi opowiada, jakie to ma z nim "problemy" (że nie chce uczyc sie czytać, że nie chce kredek wziąść do ręki, a jak już siedzi przy komputerze, to cały dzień). Ja mam 17 m-cznego synka, dla którego czytanie przed zaśnięciem jest chyba najważniejszą rzeczą do zrobienia wieczorem. Gdy bylam w ciąż mialam wiele egzaminów (w tym magisterski) i bardzo dużo czytałam. Gdy synek miał sprawne rączki dawałam mu nie tylko grzechotki, ale i małe książeczki. Czytałam mu bardzo dużo i często. Pewnego razu (ok. 1 m-c temu) pokazał mi kolorowe literki na okładce. Powiedziałam mu,że to jest w jak wujek. I tak się zaczęło. Teraz wszędzie pokazuje mi literki i czeka na moją odpowiedź. Zna dużo literek - niemalże cały alfabet. Ma 17 m-cy. Zna też liczbę 2. Potrafi powiedzieć, ze ma 2 np. klocki.To on wyszedł z tą inicjatywą. Ja nawet nie myślałam o tym, żeby pokazywać mu literki, w końcu jest jeszcze taki mały...
      • mama_kasia Re: jak uczycie dzieci czytać? 23.02.05, 10:22
        No tak, ale niekoniecznie wszystko zależy od rodziców :-)
        Nasza córka ma prawie 6 lat. Książki uwielbia, ale... ze
        znajomością liter nie najlepiej. Czyta tylko swoje imię.
        Za to mnóstwo czasu spędza przy rysowaniu.
        Od czasu do czasu interesuje się literami. Czasami bardzie,
        czasami mniej. Czasami cos tam sobie o literach pogadamy, ale
        generalnie czekam; przyjdzie zerówka i myślę, że wszystko nadgoni.
        W końcu każdy kiedyś nauczył się czytać :-)
        Natomiast syn czytał książeczki w wieku 4 lat. Ale najbardziej
        cieszy mnie nie wiek, w którym zaczął czytać, ale to że lubi
        to robić do tej pory (ma 10 lat).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka