Dodaj do ulubionych

W stylu "Binta tanczy"?

06.11.14, 11:22
Hej, moj 16 miesieczny syn, podobnie jak jego starsza siostra w tym wieku, absolutnie uwielbia ksiazki Evy Susso (mamy trzy). Niestety nie pojawiaja sie nowe. Ja mam juz absolutnie dosc czytania ich po 50 razy dziennie.
Polecicie cos w tym samym stylu? Ladna grafika, krotkie teksty?
Obserwuj wątek
    • effie1980 Re: W stylu "Binta tanczy"? 06.11.14, 13:48
      U nas w tym wieku, z tego co pamietam sprawdzalo sie A dlaczego? Ubranka Eli i Lampa Maksa, wszystkie wydane w seriach przez Zakamarki. Binta tez oczywiscie czytana 100 razy. W tym wieku rozpoczela sie do dzis ciagnaca sie przygoda z Gruffalo. To byl czas przed Rusinkowym tlumaczeniem, ktore u nas i tak sie nie przyjelo, wiec sobie opowiadalysmy ogladajac obrazki. Bardzo Glodna Gasiennica tak jakos wczesnie tez byla popularna. Reszty nie pamietam. Zajrzyj do watku:
      forum.gazeta.pl/forum/w,16375,12873201,,ksiazka_na_ROCZEK.html?v=2
    • laemmchen79 Re: W stylu "Binta tanczy"? 06.11.14, 14:25
      Albo tu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,101462,121503692,121503692,1_.html
    • ambivalent Re: W stylu "Binta tanczy"? 06.11.14, 21:08
      Dzieki dziewczyny. Sprawdzialam linki i tak:
      1. Poczatek serii o Maksie juz zamowiony jakis czas temu - czekam az dojdzie
      2. Bardzo glodna gasienica i inne ksiazki pana Carle (a mamy chyba wszystko - albo po polsku, albo po niemiecku) jakos Mlodemu nie przypadly jeszcze do gustu - chociaz zaczal siegac po "Pajaczka" (to po niemiecku akurat mamy)
      3. Zamowilam wlasnie "Czy dosiegnie" Taro Miura. Mysle, ze sie spodoba temu mojemu malemu maniakowi samochodowemu :)
      4. Serii o Eli nie lubie, nie wiem sama dlaczego, wiec chyba sie nie skusze
      5. Mam juz w domu "Moja pierwsza ksiega pojazdow". Mlody dostanie na Mikolajki.
      6. Gruffalo nie mamy. Nie wiem dlaczego. Musze spojrzec na niemiecka najpierw. Wydaje mi sie, ze Der Papa bardzo tego nie lubi
      7. I ogolnie to my mamy mase ksiazek jeszcze, ktore jakos Mlodemu do gustu na razie nie przypadly. Z tego wszystkiego to chyba tylko Maks bedzie podobny do Binty. Co myslicie?
      • laemmchen79 Re: W stylu "Binta tanczy"? 06.11.14, 21:22
        A masz "Od stóp do głów" Erica Carla? Jest świetna do wspólnej zabawy w naśladowanie zwierzątek, u nas sprawdza się bardzo dobrze do zabawy dla całej trójki (a niekiedy nawet czwórki) - albo otwieramy jakąś stronę i naśladujemy zwierzątko, albo starszy sam sobie jakieś wybiera, a my musimy zgadnąć, o które chodzi.

        Miura jest genialny, w podobnym klimacie byłyby jeszcze
        "Auto" Jana Bajtlika
        www.wydawnictwodwiesiostry.pl/katalog/do_ogladania/prod-auto.html
        i
        "Ferdynand" Janoscha
        lubimyczytac.pl/ksiazka/192736/auto-ferdynand

        A tak z ciekawości, jakie książki, o których myślałaś, że chwycą, kompletnie się nie sprawdziły u Twojego Młodego?

        A lubicie obrazkowe?
        U nas na topie są te trzy:
        www.amazon.de/Mein-superdickes-Wimmelbuch-Monika-Portele/dp/3838000056/ref=sr_1_21?ie=UTF8&qid=1415305197&sr=8-21&keywords=mein+gro%C3%9Fes+wimmelbuch

        www.amazon.de/gro%C3%9Fe-Auto-Wimmelbuch-Stefan-Seidel/dp/3942491273/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1415305314&sr=8-1&keywords=wimmelbuch+auto

        A ta ostatnia, to nie dość, że obrazkowa (chociaż ja osobiście fanką Wolfa zdecydowanie nie jestem), to jeszcze z okienkami - cud, miód i orzeszki
        www.amazon.de/Die-Stadt-Ein-Buch-Klappen/dp/3867661030/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1415305228&sr=8-1&keywords=tony+wolf+stadt
        • ambivalent Re: W stylu "Binta tanczy"? 06.11.14, 22:11
          "Od stop do glow" mamy. Jedna z tych ksiazek, ktorymi sie dziecko mlodsze jeszcze nie zainteresowalo :) Podobnie jak innymi pana Carle: "Czy chcesz byc moim przyjacielem", gasienica, "Die kleine Spinne...", "Der kleine Kaefer", "Und heut ist Montag". Mloda bardzo lubila te ksiazki w tym wieku. Inne dziecko :)
          "Auto" jest na liscie zakupowej. "Ferdynanda" nie znalam jeszcze, dzieki za pomysl. Jeszcze chyba nie na teraz, bo Mlode odmawia czytania wierszy (i dlatego tez nie sprawdzaja sie jeszcze zadne ze stu chyba ksiazek z wierszami Tuwima i Brzechwy, ktore posiadamy na stanie).
          Obrazkowych (Wimmelbuecher) mamy duzo. Chyba z 15. MamokA, Ali MitgutschE, z klapkami i bez, ze zwierzetami itp
          J. ma jedna obrazkowa "przyczepiona" do wozka i ta lubi ogladac. Poza tym to juz nie :) Jeszcze nie ten czas chyba.
          I z tych, ktore sie jeszcze (mam nadzieje) nie sprawdzaja sa ksiazki Roznimisie, wszystkie prawie Tuwimy i Brzechwy, masa innych, malych kartonowych wydawnictw.
          Jego ulubiona ksiazka jest tez ksiazka "Raz, dwa, trzy, psy" lub "Eins, zwei, drei, Tier", bo tak, mamy w domu obie :D I obie znam na pamiec :)
          I sprawdza sie tez, NIESTETY, "Helikopter Piotrka", ktory dostalismy w prezencie i ktorej to ksiazki nie moge zniesc. Ale coz, dziecko uwielbia :(

          • laemmchen79 Re: W stylu "Binta tanczy"? 06.11.14, 22:33
            ech te prezenty - łączę się w bólu:-)

            W Ferdynandzie tekstu jest bardzo mało i w sumie można go na jednym oddechu przeczytać dokładnie w tym czasie, którego dziecko potrzebuje do odwrócenia strony:-) A poza tym ilustracje same za siebie mówią, mojego bardzo nakręca ta powiększająca się kolejka pojazdów, czego tu nie ma: traktor, wóz pocztowy. Ja osobiście tę książkę kocham za "straż ogniową". (ukłony w stronę tłumaczki).

            A propos strażaków to jest jeszcze ta perełka:
            Mój wspaniały wóz strażacki
            stasiekpoleca.blogspot.de/2012/03/pop-upa-dla-brata.html
            (w naszym egzemplarzu najlepsze jest to, że calość jest po polsku, oprócz ostatniej strony, która jest po ...hiszpańsku)

            I jeszcze jedna pop-upowa smakowitość to
            Fik w dżungli (mój mąż jest wielkim fanem tego tytułu:-) )
            albubu.pl/fik-w-dzungli/
            Klejona dobrych tysiąc razy i cały czas maltretowana, ale poza książka to dla Młodego i dla mnie za każdym razem czysta przyjemność.

            Obie powinny być do dostania, ale raczej nie w polskiej wersji językowej.

            PS-. A szukając linków do Fika znalazłam jeszcze to:
            www.cudanakiju.com.pl/Mysia_rusza_po_skarb_t1182.html
            i pewnie wyląduje w tegorocznym worku na prezenty
            • abepe Re: W stylu "Binta tanczy"? 07.11.14, 00:46
              Och - Mysia i Fik - wielkie dawne miłości moich starych synów. Nadal na naszych półkach:)

              Polecam jeszcze Co?!
              • laemmchen79 Re: W stylu "Binta tanczy"? 07.11.14, 01:02
                abepe, do tej pory dręczy mnie Twój wpis, że Twoje dzieci w wieku około 2 lat słuchały sobie bajek z gazetowej serii Najpiękniejsze bajki świata, moje dziecko (prawie 4-latek) do tej pory nie ogarnia tych tekstów....

                A teraz polecasz 16-miesięczniakowi Co!, nie wiem, jak to odebrać...
                Moje dziecko było grubo po 2. urodzinach, gdy ta książka chwyciła (ale wtedy faktycznie przez dłuższy czas nie odpuszczała).
                • ambivalent Re: W stylu "Binta tanczy"? 07.11.14, 09:45
                  Nie mamy tez ksiazki. Ale wyglada fajnie. Wydaje mi sie, ze o tyle o ile sam tekst nie jest skomplikowany, zrozumienie tematu daleko wybiega poza zdolnosci przecietnego niespelna poltorarocznego dziecka. Ale zapisze sobie, na przyszlosc.
                  • laemmchen79 Re: W stylu "Binta tanczy"? 07.11.14, 10:03
                    Dokładnie i moja opinia. Ale książkę faktycznie warto mieć, u nas rządziła przez dobrych kilka miesięcy, ani Młodemu ani mi do tej pory się nie znudziła, bo kunsztownie wypowiedziane CO???!!!! jest bezcenne:-)
                • abepe Re: W stylu "Binta tanczy"? 07.11.14, 11:37
                  laemmchen79 napisała:

                  > abepe, do tej pory dręczy mnie Twój wpis, że Twoje dzieci w wieku około 2 lat s
                  > łuchały sobie bajek z gazetowej serii Najpiękniejsze bajki świata, moje dziecko
                  > (prawie 4-latek) do tej pory nie ogarnia tych tekstów....

                  Mój starszy syn ich słuchał, zaczęły wychodzić tuż po jego 2-gich urodzinach, naprawdę nie było wtedy wyboru:) "Emila ze Smalandii" przeczytałam mu zaraz potem;) Młodszy miał książki bardziej adekwatne do wieku:)

                  > A teraz polecasz 16-miesięczniakowi Co!, nie wiem, jak to odebrać...
                  > Moje dziecko było grubo po 2. urodzinach, gdy ta książka chwyciła (ale wtedy fa
                  > ktycznie przez dłuższy czas nie odpuszczała).

                  Ale to książka z bardzo wciągającą akcją przez swoje powtórzenia, dziecko wcale nie musi rozumieć tekstu, powtarza pewne dźwięki. Ja dość "kreatywnie" czytam:) Można z niej zrobić coś bintopodobnego. I to książka z dużą ilością szczegółów w ilustracjach, ja ryczę, ono ogląda gwoździe.
                  • magdalenka79k Re: W stylu "Binta tanczy"? 07.11.14, 12:11
                    Do kreatywnego czytania najlepiej nadaje się Pomelo :) ale to już jednak ciut starsze dziecko powinno być.
                  • laemmchen79 Re: W stylu "Binta tanczy"? 07.11.14, 12:56
                    ok, abepe, ewentulanie - jak to niekiedy się zdarzało - masz rację. Więc wypróbuję i dam odzew, jak się sprawdza.

                    A może dla każdego, kto tu trafia, wprowadzić obowiązkowe szkolenie z kreatywnego czytania, z egzaminem końcowym u abepe - i ja bym takie CO?! na takim egzaminie widziała
                  • rzezucha.ma Re: W stylu "Binta tanczy"? 13.11.14, 18:02
                    O właśnie, weszłam tu żeby dopisać CO?! ale widzę, ze już jest ;)
                    Tez czytałam Młodszemu małemu bardzo, bo chyba pojawiła się u nas krótko przed jego narodzinami (czyli dla 3 latka). I potwierdzam, że o ile sensu treści może nie ogarniał, to ilustracje i Cooooo?! jak najbardziej :)
                    Życzył sobie tylko, żebym imię Patryka zmieniała na jego i to jedyny taki przykłada w naszej historii czytelniczej :)
            • ambivalent Re: W stylu "Binta tanczy"? 07.11.14, 09:41
              Jak bedziesz robic prezenty to spojrz na to. Mialam przyjemnosc poznac francuskie wydanie tej ksiazki i ku mej wielkiej radosci okazalo sie, ze w DE tez ja wydali :) Sa z tej serii cztery ksiazeczki: instrumenty, zwierzeta, ptaki i odglosy natury. Cudne.
              U nas tez na Mikolajki czeka. Ale moze dla was to troche za pozno?
              • laemmchen79 Re: W stylu "Binta tanczy"? 07.11.14, 10:01
                Wygląda bardzo fajnie, szczególnie w kontekście bardzo pozytywnych opiniach o jakości dźwięku na niemieckim amazonie - wciągam na niepokojąco długą listę prezentów. Mój Młody też bardzo lubi książki dźwiękowe, jakieś wieki temu, jeszcze dla starszego, kupiłam takie ze zwierzątkami:
                Wrzaski i ryki nie tylko z Afryki
                www.ksiegarnieinternetowe.pl/ksiazka-32903609.html
                i Wiejksie zagadki zwierząt gromadki
                www.ksiegarnieinternetowe.pl/ksiazka-32903609.html
                Przyznaję, że bardzo niskich lotów, ale:
                nie było wtedy takiego wyboru a poza tym tekst z książek wymieniam na wiersze Brzechwy a Młody ma niesamowitą satysfakcję, od kiedy udaje mu się dopasować dźwięk do odpowiedniego obrazka, więc może nie jest to obowiązkowa pozycja, ale myślę, że nie wyrządzi krzywdy i fajnie jest poryczeć sobie od czasu do czasu jak mors czy słonie.
                • ambivalent Re: W stylu "Binta tanczy"? 07.11.14, 10:13
                  Dzwiek jest cudny. Szczegolnie w ksiazeczce o instrumentach. Ja juz bylam bliska zamowienia na amazonie francuskim :)
                  • kaixa Re: W stylu "Binta tanczy"? 08.11.14, 14:31
                    Potwierdzam, ze te francuskie dzwiekowe ksiazeczki sa bardzo fajne. Moja 16-miesieczniaczka niezmiennie od kilku miesiecy intensywnie je exploatuje. Szczegolnie dobrej jakosci sa dzwieki w czesci o ptakach, ale instrumenty tez nam sie podobaja.
                • laemmchen79 Re: W stylu "Binta tanczy"? 07.11.14, 10:18
                  A jeszcze z dźwiękowych bardzo polecam materiały z wyd. Harmonia:
                  Rozpoznajemy .... po odgłosie, do wyboru są zwierzęta, pojazdy i ptaki
                  harmonia.edu.pl/pl/searchquery/rozpoznajemy/1/phot/5?url=rozpoznajemy
                  One są pod względem graficznym dość dziwnie przygotowane, ilustracje są czarno-białe, trochę chaotycznie, bo obok ciekawej grafiki umieszczono czasem jakiś prymitywny obrazek rodem z książeczek z Biedronki, ale nagrania są dobrej jakości, duża ilość przykładów do słuchania, a na końcu są zagadki, tzn. na stronie 3 przykłady zwierząt czy ptaków, jeden odgłos i dziecko ma zgadnąć, co słyszy. Z Młodszym bardzo lubimy te części o zwierzętach i pojazdach, których słucha z dużym skupieniem i już nieźle radzi sobie z zagadkami, a ze straszych przerabiałam ostatnio część z ptakami przy okazji zajęć.

                  A jak będziesz zamawiała w Harmonii, to polecam dorzucenie do koszyka dla starszej córki tych dwóch pozycji:
                  Odgłosy przyrody:
                  harmonia.edu.pl/pl/p/ODGLOSY-PRZYRODY-Zagadki-obrazkowo-dzwiekowe-Format-A4/411
                  i Dźwięki naszego otoczenia
                  harmonia.edu.pl/pl/p/DZWIEKI-NASZEGO-OTOCZENIA-Zagadki-obrazkowo-dzwiekowe-z-plyta-CD-w-teczce/712
                  Swietne zabawy nam z tego wychodzą, młodszy też chętnie słucha i ogląda zdjęcia
          • laemmchen79 Re: W stylu "Binta tanczy"? 07.11.14, 10:02
            Dzięki za podpowiedź z raz, dwa, trzy, miałam na liście, ale nie byłam pewna, czy warto - a Ty polecasz?
            • ambivalent Re: W stylu "Binta tanczy"? 07.11.14, 10:09
              Mlody uwielbia, czterolatka sie zasmiewa (nie mowiac o tym, ze obie tez zna na pamiec) a ja tez sie dobrze bawie czytajac. Dobrze wydane dwadziescia pare zlotych :) Ale nie da sie na biezaco tlumaczyc - kupno niemieckiej i czytanie po polsku (pomimo bardzo nieskomplikowanego tekstu) nie wyjdzie. Tlumacze "poprzestawiali" troche kolejnosc niektorych obrazkow, zeby sie rymowalo.
    • effie1980 Re: W stylu "Binta tanczy"? 07.11.14, 10:06
      Dziewczyny przestance ;) ja juz sobie zalozylam, ze teraz to bede kupowac ksiazki tylko dla corki, a syn sie zadowoli tym co odziedziczy. A tu tyle smakowitych kaskow, ktorych nie mamy wymieniacie.... No I jak tu czegos nie dokupic, nie wazne, ze maluch nawet jeszcze usiasc nie potrafi, ja juz mam dla niego dluuuga liste zakupowa!
      • ambivalent Re: W stylu "Binta tanczy"? 07.11.14, 10:10
        Ja tez tak myslalam a tutaj zonk! Mlodego interesuja zupelnie inne ksiazki :D Nie mowiac juz o nowo pojawiajacych sie wydaniach.
        Moze dla trzeciego dziecka wystarczy? ;)
        • laemmchen79 Re: W stylu "Binta tanczy"? 07.11.14, 10:20
          Wy to przynajmniej macie wymówkę, bo raz córka a raz syn, więc wiadomo, że inne zainteresowania, no to niestety trzeba coś kupić, a ja????
          • effie1980 Re: W stylu "Binta tanczy"? 07.11.14, 10:25
            Ja jestem z pokolenia gender. Zalozylam, ze syn bedzie czytal to co corka :D no ale moze warto zmienic zalozenia skoro to dobra wymowka do zakupow.
            • ambivalent Re: W stylu "Binta tanczy"? 07.11.14, 10:35
              Ja tez z tego pokolenia. Syn mnie uczy, ze nie mam racji :D
        • kaixa Re: W stylu "Binta tanczy"? 08.11.14, 14:33
          Ja mam trzy corki, a i tak Najmlodszej wciaz cos nowego dokupuje :-)
    • yantichy Re: W stylu "Binta tanczy"? 07.11.14, 11:17
      Może Fiona Watt "Pędząca ciuchcia"? W ręku nie miałam, ale jej plastyczne książki są w dużej mierze udane.
      • yantichy Re: W stylu "Binta tanczy"? 07.11.14, 11:24
        U nas jeszcze lubiany jest obrazkowy Peter Spier. Mamy "Il pleut" w niemieckiej wersji " Hurra, es regnet".
        Na obrazkowe wyglądają też" Weihnachten" www.amazon.de/Weihnachten-Peter-Spier/dp/3765556564/ref=sr_1_25?ie=UTF8&qid=1415355597&sr=8-25&keywords=peter+spier
        i Die große Spielstraße. Kindergarten www.amazon.de/gro%C3%9Fe-Spielstra%C3%9Fe-Kindergarten-Peter-Spier/dp/3765556068/ref=sr_1_9?ie=UTF8&qid=1415355565&sr=8-9&keywords=peter+spier
        • yantichy Re: W stylu "Binta tanczy"? 07.11.14, 11:28
          Przepraszam, że tak post pod postem, ale nie ma możliwości edycji, a ja mam myślenie spowolnione.
          Pomelo by Wam się nie podobał? To jest moim zdaniem książka z gatunku tych, które na żywo przedstawiają się lepiej niż na podglądach w internecie. Uroda Pomelo wydawała mi się dyskusyjna, dopóki nie wzięłam go do ręki.
          • abepe Re: W stylu "Binta tanczy"? 07.11.14, 11:39
            Tak!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pomelo!!!!!!!!!!!!! (moje dzieci były już za stare gdy wyszedł:(
            • yantichy Re: W stylu "Binta tanczy"? 07.11.14, 11:50
              To jest bolesny problem (moje są za stare na "Auto" i "Korek").
              Rozwiązaliśmy go decydując się na jeszcze jedno dziecko.
              • laemmchen79 Re: W stylu "Binta tanczy"? 07.11.14, 12:46
                Gdyby mój mąż miałby kiedykolwiek zobaczyć Twój wpis, yantichy, to albo skończy się zawałem, albo zakazem dla mnie wchodzenia na to forum.
                • yantichy Re: W stylu "Binta tanczy"? 08.11.14, 15:26
                  Uprzedź cios. Daj mu pierwsza do przeczytania i powiedz, że prowadzisz badania nad przejawami szaleństwa.
                  • laemmchen79 Re: W stylu "Binta tanczy"? 13.11.14, 18:35
                    taaa, ale ten cios może pójść rykoszetem, bo znając mojego męża, to będzie szukał dziejowej sprawiedliwości i pewnie do Ciebie po alimenty zapuka:-)
                    • laemmchen79 Re: W stylu "Binta tanczy"? 13.11.14, 18:41
                      alimenty na kolejne książki, ma się rozumieć...
            • magdalenka79k Re: W stylu "Binta tanczy"? 07.11.14, 12:14
              Nie można być za starym na Pomelo!! Mój sześciolatek bardzo dobrze się bawił gdy czytałam mu Pomelo, ale jak napisałam wyżej do książka do kreatywnego czytania :)
              • abepe Re: W stylu "Binta tanczy"? 07.11.14, 12:36
                magdalenka79k napisała:

                > Nie można być za starym na Pomelo!! Mój sześciolatek bardzo dobrze się bawił gd
                > y czytałam mu Pomelo, ale jak napisałam wyżej do książka do kreatywnego czytani
                > a :)

                Źle napisałam. Ja tez uważam, że są książki, na które nie można być za starym. Chodzi o to, że moje dzieci preferowały już, wtedy gdy wyszedł, inne lektury a na wszystko po prostu mnie nie stać. Kupiłam niecnie bratanic pierwsze 2 części, pożyczyliśmy i przeczytaliśmy z przyjemnością. Zawsze mówię, że odtrąbię sukces finansowy, gdy będę mogła kupować książki nie oglądając się na artykuły pierwszej potrzeby (np. kolejne tomy Fistaszków czy "Młodego samuraja":)
    • dwellajna Re: W stylu "Binta tanczy"? 07.11.14, 13:44
      Trochę w stylu kreski z Binty jest moim zdaniem Boluś www.zakamarki.pl/index.php/alez-bolusiu.html
      polecam też bardzo książki o koszatniczce Bobo, choc ostrzegam, ze tez moze chwycic i bedziesz czytac po 100 razy i miec dosc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka