Dodaj do ulubionych

"Złodzieje snów" M.Strękowskiej-Zaręby

29.04.08, 15:11
Książka o tym, że kiedy rodzice się rozstają, najbardziej cierpieć
może dziecko kilkuletnie, o którym często się mówi, że za małe, żeby
mu tłumaczyć, że niewiele rozumie, a do niego, że tata w
pracy/wyjechał/niedługo wróci. Książka mną wstrząsnęła, bo tekst
jest jednocześnie bajkowy i lapidarny tak, że aż okrutny.
Polecam rodzicom, starszemu rodzeństwu, ale na pewno nie tym
najmłodszym, o jakich jest ta książka.
Obserwuj wątek
    • 1agatka Re: "Złodzieje snów" M.Strękowskiej-Zaręby 03.05.08, 20:40
      Czuję się w obowiązku podać parę wyjaśnień na temat "Złodziei snów".
      Pisząc, chciałam, aby książka poruszyła dorosłego czytelnika. I jak
      wynika z powyższej relacji, to mi się udało (przynajmniej w jednym
      przypadku). Jestem wdzięczna, że i2h2 poleca ją rodzicom i starszemu
      rodzeństwu – rzeczywiście do tej grupy odbiorców adresowałam
      książkę. Nie zgodzę się jedynie z tym, że nie powinni jej czytać
      najmłodsi. Powinni ją czytać, ale nie sami, to rodzice, opiekunowie
      winni czytać ją ze swymi dziećmi (to również dlatego na str. 4 dałam
      dopisek: "Mamo, tato przeczytaj tę książkę ze swoim dzieckiem...") .
      Uważam, że z żadną książką małe dziecko nie powinno zostawać samo,
      każda lektura podsuwa mnóstwo tematów do rozmowy i pozwala tworzyć
      mądre relacje: ja dorosły – i moje dziecko.
      Są książki, które pomagają przejść, oswoić trudne sytuacje – do
      takich książek należą "Złodzieje snów". Jeśli dorosły będzie
      rozmawiał ze swym słuchaczem/czytelnikiem o tym, co przeżywają mali
      bohaterowie, ma szansę dotrzeć do dziecka, które pod wpływem
      podobnej sytuacji zamknęło się w sobie. Jeśli rozmówcą i
      słuchaczem/czytelnikiem będzie dziecko, które ma szczęśliwą rodzinę,
      rozmowa również będzie przydatna, bo pokaże zjawiska, z którymi
      dziecko zetknie się wcześniej lub później (na przykładach kolegów,
      koleżanek), moim zdaniem ważne, że na koniec w tejże książce widać
      światełko w tunelu – nadzieję, iż będzie lepiej, choć już nie tak
      samo jak przed rozstaniem rodziców.
      A tak dla równowagi: w czerwcu Nasza Księgarnia wyda moją
      książkę "Wakacje z krową, czołgiem i przestępcą" - bardzo wesołą,
      pełną tajemniczych i śmiesznych przygód lekturę dla 7- 9-latków. Są
      to wakacyjne przygody bohaterów "Berego, gangstera i góry kłopotów" –
      książki nagrodzonej przez dzieci Małym Dongiem, mam nadzieję, że
      i "Wakacje..." sprawią im dużo radości.
      Pozdrawiam
      M. S.-Zaremba
      • zuza_k Re: "Złodzieje snów" M.Strękowskiej-Zaręby 04.05.08, 23:52
        Dzień dobry Pani Małgorzato,
        A czy będzie kontynuacja "Abecelków"? Moje dzieci zaczytały juz
        obydwa tomy. Przydałby się trzeci...
        Pozdrawiam serdecznie,
        Zuza
        • 1agatka Re: "Złodzieje snów" M.Strękowskiej-Zaręby 05.05.08, 12:36
          Dzień dobry,
          kolejna część Abecelków powstała już rok temu ("Abecelki i Prawdziwy
          Skarb"), ponieważ Minister Kultury i Sztuki przyznał mi stypendium
          na jej napisanie, niestety tekst leży w szufladzie. Pracownia
          Pedagogiczna, która wydała cz. 1 i 2, nie prowadzi już działalności
          wydawniczej. Teraz wspólnie szukamy wydawcy, który podjąłby się
          wydanie cz. 3 (i ewentualnie przejąłby prawa do cz, 1 i 2). Z
          przykrością muszę stwierdzić, że dotąd nam się to nie udało.
          Szkoda mi "bezczynności" Abecelków, bo się z nimi zżyłam, tym
          bardziej że uczestniczyłam w pisaniu sfabularyzowanych podręczników
          szkolnych do nauczania zintegrowanego dla kl. I, II i III, których
          bohaterami są właśnie Abecelki (w kl. I narratorem jest Franek, w II
          Dorota, a w III Olek).
          Pozdrawiam serdecznie i Dzieci i Panią
          M.S.-Zaremba
      • i2h2 Re: "Złodzieje snów" M.Strękowskiej-Zaręby 09.05.08, 14:40
        Czy ja też mogę się nie zgodzić? Do wszystkich tego typu książek
        podchodziłabym bardzo ostrożnie w kwestii lektury dziecięcej, bo
        życie pisze różne scenariusze i np. nie dałabym tej książki dziecku,
        którego rodzice rozstali się w niezgodzie i na pewno nie będą ze
        sobą współpracować w żadnej sytuacji. Tak samo ta sytuacja z
        pieniędzmi, które dzieci dostają od taty - w takich chwilach dziecko
        może czepiać się każdego szczegółu i niedaleko stąd do konkluzji, że
        mój nie daje= nie zależy mu na nas. Efekt lektury mógłby być
        odwrotny od zamierzonego.
        • 1agatka Re: "Złodzieje snów" M.Strękowskiej-Zaręby 10.05.08, 19:51
          Zgadzam się na wszelkie niezgody, ważne, aby trwała dyskusja również
          na temat takich książek. Tu pole do popisu mają specjaliści
          psychologii dziecięcej.
          A jeżeli książka skłania dziecko do trudnych pytań - to nie zawsze
          jest "winą" książki, moim zdaniem problem leży w tym, iż dorośli
          boją się takich pytań - najpierw rodzice, opiekunowie, a potem
          nauczyciele, którym wygodniej jest uczyć na pozytywnych przykładach;
          tylko że obraz świata, jaki przedstawiają dziecku ma się nijak do
          rzeczywistości, która go otacza.


          A co do mego nazwiska, to proszę się nie stresować, przyzwyczaiłam
          się. Kiedyś uczeń szkoły podstawowej powiedział mi, że moje nazwisko
          wystarczy mu za całe dyktando.
          Pozdrawiam
          M.S.-Zaremba
          • abepe Re: "Złodzieje snów" M.Strękowskiej-Zaręby 10.05.08, 23:05
            No dobrze, wygląda na to, że muszę to przeczytać, skoro mogę potem
            się popisać na polu:)))

            I ja też z tych, co muszą swoje nazwisko(a) literować:))
            • i2h2 Re: "Złodzieje snów" M.Strękowskiej-Zaręby 10.05.08, 23:25
              Też znam ten ból - większość pisząc moje nazwisko usiłuje to zrobić
              przez "Y" na końcu.
              • abepe Re: "Złodzieje snów" M.Strękowskiej-Zaręby 10.05.08, 23:30
                Przez "Y"? Hihi, bo tak nie po naszemu brzmi:))
                Moje wszyscy piszą przez "CH" a mężowskie przerobiono kiedyś na
                pewien kwaśny owoc:))
    • abepe Sprostowanko 07.05.08, 11:41
      Na "Abecelkach" jak byk stoi Małgorzata Strękowska-ZarEMba:))
      • i2h2 Re: Sprostowanko 09.05.08, 14:35
        Padłam na kolana i walę glową o wykładzinę :-/ Z pamięci oczywiście
        pisałam, choć książka leżała niedaleko...
        • abepe Re: Sprostowanko 09.05.08, 22:51
          Taka mądra jestem, bo się u mnie kurzą "Abecelki":))A
          tymczasem "Fantastyczny pan Lis" doczekał się trzeciego czytania na
          dobranoc:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka