Dodaj do ulubionych

Książki, z których się nie wyrosło

09.05.08, 15:27
Z narazeniem życia odkupiłam sobie na Allegro pewną książkę i
porażka - infantylna, ustrojowa (że też ja tego wtedy nie
zauważyłam!), wreszcie nudna. I na fali tej porażki rozejrzałam się
po swojej biblioteczce za książkami, do których wracam od (...) lat.
No są: Ania z Zielonego Wzgórza (chociaż mnie denerwuje strasznie
czasem), Mikołajek, Chmielewska o Janeczce i Pawełku oraz Okretce i
Teresce, stare jeżycjadowe, Wojtyszko, Wańkowicz (hm, czy on dla
młodzieży mlodszej był? chyba nie w sumie). Nawet Szklarski o Tomku
Wilmowskim się tak bardzo nie zestarzał...
Dorzućcie kolejne - z przyzwoitym językiem, niezłą akcją, bez
wtrętów socjalistyczno-robotniczych "pod dywanem".
Obserwuj wątek
    • gopio1 Re: Książki, z których się nie wyrosło 09.05.08, 16:20
      Twoja lista to moja lista. Ja chyba nigdy nie wyrosnę z Jeżycjady. Okrętkę i Tereskę też sobie niedawno zafundowałam na poprawę humoru.

      Do listy dorzuciłabym Siesicką - szczególnie "Przez dziurkę od
      klucza" i "Córkę czarownic" Terakowskiej.
    • steffa Re: Książki, z których się nie wyrosło 09.05.08, 22:49
      Kiedyś wracałam do Ani, ale teraz nie wiem, czy bym to przeżyła. ;)
      • abepe Re: Książki, z których się nie wyrosło 09.05.08, 23:16
        Wstyd powiedzieć, ale chyba dopiero dorosłam do Muminków, Narni,
        Bullerbyn. W dzieciństwie jakoś je ominęłam.
        • i2h2 Re: Książki, z których się nie wyrosło 09.05.08, 23:19
          Narnia, Tolkien - to były książki spod lady, prawie drugi obieg.
          Spotkać je gdziekolwiek to była naprawdę sztuka.
          • abepe Re: Książki, z których się nie wyrosło 09.05.08, 23:25
            Mój mąż miał w podstawówce i Narnię i Tolkiena. No tak, ale on nieco
            młodszy jest niż Brombini (i ja:))I wraca do nich, tyle, że od
            liceum już po angielsku.
            • uccello Re: Książki, z których się nie wyrosło 10.05.08, 00:05
              Z dużą przyjemnością wracam do Twaina i Jean Webster "Tajemniczego
              opiekuna" i "Kochany wrogu"
              • magdziol18 Re: Książki, z których się nie wyrosło 10.05.08, 04:11
                och,dzieki wielkie za przypomnienie o kochanym wrogu!!!! Jutro lece
                do ksiegarni!!!! Mam nadzieje ze bedzie( nie mieszkam w Polsce kusze
                sie na wersje oryginalna)
                U mnie oprocz Musierowicz, Siesickiej stoi i jest czytana "Dziwna
                jestes Karolino" Marii Zolkiewskiej oczywiscie nie moge jej teraz
                znalesc na polce, nie jestem pewna nazwiska.
                No i Sloneczniki Snopkiewicz
                Maria kruger Karolcia...tak ze smiechem czytam w kolejce czekaOto
                jest Kasia Jaworczakowej
                pozdr
    • z_agatka Re: Książki, z których się nie wyrosło 10.05.08, 08:45
      Szklarskiego nie umiałam przetrawić (może czas zajrzeć), Mikołajek czeka w
      kolejce do przeczytania, wcześniej nie wpadł mi w ręce. Oprócz wspomnianych
      Montgomery, Chmielewskiej, Musierowicz i Webster wielkie emocje budził u mnie
      niegdyś Pan Samochodzik. Przypomniałam sobie niektóre części kilka lat temu i
      mam ochotę na jeszcze. Mimo wszystko ;-)
      • mamalilki Re: Książki, z których się nie wyrosło 10.05.08, 12:09
        Webster stoi u mnie, zaczytana na amen. 33 Opowiesci Twaina tez. Poza tym na
        dzieciecej polce, ktora jest MOJA: Musierowicz, Mala Ksiezniczka, "Tajemniczy
        ogrod", Ania (ale nie cala), Narnia, "Znaczy kapitan", "Samowarek mojego
        dziadka", "Fistaszki" - wydanie MAW, "Słoneczniki: Snopkiewicz, i najlepszy
        kryminal dla dzieci jaki mialam w rekach: "Róże pani Cherington" - tez cudem
        odnaleziony na Allegro. Reszta w piwnicy, jak dzieci dorosną to wroci do lask,
        Te wymienione po prostu musze miec zawsze pod reka, choc najczesciej siegam przy
        chandrze po Musierowicz albo Snopkiewicz.
        • mamalilki Re: Książki, z których się nie wyrosło 10.05.08, 12:11
          Magdziol, jestes pierwsza osobą, która spotykam, ktora zna "Sloneczniki"! Witaj
          w klubie. Tej ksiazki, a wlasciwie Lilki Sagowskiej nie sposob nie lubic :-)
          Moja corka to tak w polowie na jej czesc zostala nazwana :-)
          • i2h2 Re: Książki, z których się nie wyrosło 10.05.08, 12:26
            Żartujesz? Znam sporo takich osób, sama "Słoneczniki" czytałam kilka
            razy w końcówce podstawówki ;-) Potem wolałam Salingera.
            • wawrzynca Re: Książki, z których się nie wyrosło 18.05.08, 21:20
              tez je pdokupilam, bo moj pierwszy egzemplarz rozszedl sie wsrod ludzi, hmm
              panienek...bardzo, bardzo lubie te ksiazke i kiedys bardzo imponowala mi glowna
              bohaterka....
              poza tym LeGuin i Czanoksieznik, Tolkien, Tuwim, Ballady Mickiewicza no i
              oczywsicie Pany Samochodziki...
          • madas9 Re: Książki, z których się nie wyrosło 10.05.08, 12:31
            Ja też znam Słoneczniki- zaczytane, jeszcze po mojej mamie, leżą u nas na półce
            i czasem też do nich wracam :)
            • i2h2 Re: Książki, z których się nie wyrosło 10.05.08, 12:34
              Uuu, wygląda na to, że zaraz klub założymy ;-P
              • magdziol18 Re: Książki, z których się nie wyrosło 10.05.08, 15:42
                Dobra, znalazlam Maria Ziolkowska Dziwna jestes KArolino, znacie?
                Czytalyscie??? Ja uwielbiam, polecam!!!!
                Jeszcze przypomnialo mi sie o Ozogowskiej Ucho od Sledzia
                Tomka uwielbiam, musze wrocic do Samochodzika!
                • i2h2 Re: Książki, z których się nie wyrosło 11.05.08, 23:09
                  A dla mnie "Pan Samochodzik..." w większości nie przeszedł tej
                  próby. Zestarzał się, propagandą wionie. No, "Fantomas..." się
                  wybronił i "Niesamowity dwór" (chociaż z trudem). Reszta nie bardzo.
              • anials Słoneczniki 12.05.08, 15:45
                bardzo lubiłam, tak bardzo, że zupełnie niepotrzebnie przeczytałam
                dalsze losy Lilki w "Palladyni"
                • i2h2 Re: Słoneczniki 12.05.08, 15:57
                  Kiedy sięgnęłam po "Palladynów", to miałam wrażenie, że ktoś inny to
                  napisał. Brak lekkości, strasznie przegadane. Widzę, że nie tyko
                  mnie ta książka rozczarowała. Bo sięgnęłam dużo później niż
                  po "Słoneczniki" i myślalam, że może za dorosła jestem ;-)
            • steffa Re: Książki, z których się nie wyrosło 16.05.08, 15:58
              Och, 'Słoneczniki'! Po wpisaniu się już tu, przypomniałam je sobie. Chyba
              miały największy wpływ na ukształtowanie się mojego pojęcia 'kobiecości'. ;)
              Ja jeszcze do "Śpiewającej lipki" wracałam, choć potem dziwiło mnie, że te bajki
              jakieś takie krótkie są...
              Tolkiena do dziś nie mogę.
    • larysan Re: Książki, z których się nie wyrosło 10.05.08, 19:38
      Większość z tych książek to SĄ dzisiaj ciagle jeszcze moje ulubione
      ksiażki, "Słoneczniki" cztlma - ale nistety tylko biblioteczne:-( A
      jeśli chodzi o "Anię..." to np. z całej serii zmieniają mi sie te
      ulubione rza była to "Ania na uniwersytecie" potem "Ania z
      Szumiących Topoli", potem znou "Wymarzony dom Ani". Otatni z
      sentymentem wróciłam do "Cukierni pod pierożkiem z wiśniami"
    • alistar1 Re: Książki, z których się nie wyrosło 12.05.08, 07:22
      Narażę się, ale dla mnie Ania się jednak trochę zestarzała:-(
      Pierwszy tom przeczytałam sobie siłą rozpędu, przy drugim opuszczały
      mnie już siły. Nie chciało mi się wierzyć. Pocieszam się, że miałam
      może czytelniczo gorszy dzień i że jak zrobię kolejne podejście to
      odbiór będzie lepszy.
    • zf71 Re: Książki, z których się nie wyrosło 12.05.08, 09:53
      Juliusz Verne - "Tajemnicza wyspa", "Dzieci kapitana Granta", "W 80
      dni dookoła świata" - boska klasyka :)
    • pa_yo Re: Książki, z których się nie wyrosło 12.05.08, 11:19
      Ja wracam jak bumernag do Jezycjady
      Chmielewska tez prawie cala stoi na półce i nie ma kiedy sie zakurzyc
    • ingutka Rolleczek! 12.05.08, 11:38
      Dużo książek mam takie jak i Wy, przede wszystkim niezastąpiona
      Jeżycjada, Mikołajek, tolkien, Narnia itp. Muminkami dopiero teraz
      się delektuję, dużo straciłam, ale myślę też, że duzo ich smaczków
      przeznaczonych jest dla dorosłych.

      Wnowych pozycji dla nieco starszych dzieci dorzuciłabym ostatnio
      odkopaną przeze mnie Natalię Rolleczek "kochana rodzinka i ja" - czy
      ktoś z Was pamięta, jak Judyta pracowała w barze mlecznym? :)
      polecam.
      • uccello roz-czarowanie 12.05.08, 12:29
        A macie też tak, że czujecie lekką obawę, że książka czytana z
        zachwytem w wieku cielęcym, dziś Was roz-czaruje? Od-czaruje tamte
        emocje i wzruszenia?
        Kochałam Anię. W wakacje z wiejskiej biblioteki pożyczyłam całą
        serię, by się nią delektować w pięknych okolicznościach przyrody, i-
        i okazało się ku mojemu zdumieniu, że nie mogę tego czytać. Irytuje
        mnie, śmieszy, nudzi. Nie jestem pewna czy to ksiażka się
        postarzała, czy ja. Szkoda mi tamtego "czystego" odbioru, bo
        dzisiejsza lektura bezpowrotnie mi je mąci.

        To trochę jak z wracaniem po latach w miejsca, gdzie byliśmy
        szcześliwi.
        • zf71 Re: roz-czarowanie 12.05.08, 12:51
          Jest to naturalna kolej rzeczy, każda rzecz, każde wspomnienie z
          czasem zmienia się, urasta do rangi symbolu lub nie, umysł nas
          zwodzi, i kiedy wracamy do znanych nam z przeszłości spraw, okazuje
          się że pamiętamy coś zgoła innego. Doświadczyłam tego wiele, wiele
          razy i pogodziłam się, że nic dwa razy tak samo nie smakuje.
          Do tego liczy się kontekst, który w moim przypadku jest niesłychanie
          ważny.
          Nie przeczytałam w swoim życiu ogromu książek, za to pamiętam
          kontekst bardzo wielu z nich, pamiętam miejsca w których je
          czytałam, ich okładki, jakość druku, muzyka która towarzyszyła temu
          czytaniu (wiele płyt kojarzy mi się z konkretnymi książkami).
          Dzisiaj też, kiedy to piszę pamiętam wszystkie okoliczności w
          których czytamy z J. bajki – która po raz pierwszy była czytana w
          łóżku, która na fotelu popołudniową porą, a którą z J. na plecach.
          Tych wszystkich okoliczności drugi raz już się nie da powtórzyć,
          może być podobnie ale nigdy nie będzie to samo, więc i wrażenie z
          książki jest odmienne.
          • anials Re: roz-czarowanie 12.05.08, 15:52
            Do zbioru wymienionego przez Iwonę dorzucę jeszcze Ronję,
            opowiadania o zwierzętach Grabowskiego i trzy tomy Durrela.
            Rozczarowała mnie ostatnio przeczytana na nowo Pyza, hmm.. chyba
            tego naiwnego, dziecięcego patriotyzmu jakoś brak..
        • steffa Re: roz-czarowanie 16.05.08, 16:00
          To to, o czym mówiłam: obawiam się, że po 30-latach lektura Ani by mnie zabiła. ;)
    • gopio1 Re: Książki, z których się nie wyrosło 12.05.08, 20:03
      Przejrzałam półkę dzieci i dorzucam jeszcze:
      Księgę Dżungli, Alicję w Krainie Czarów i nieśmiertelnego Piotrusia Pana.
      • katrio_na Re: Książki, z których się nie wyrosło 12.05.08, 20:56
        Najbardziej to chyba z Mikolajka. Potem Kajtus Czarodziej, Korczaka.
        Potem Kajko i Kokosz.
        Nie napisze przez co ostatnio nie moglam przebrnac bo wiekszosc z
        Was zaliczyla to na pozytyw, toz sie nie wychylam.

        Ogolnie te ksiazki czyta mi sie inaczej niz kiedys. Np. taka Przysle
        Panu list i klucz.



        • mamalilki Re: Książki, z których się nie wyrosło 13.05.08, 10:05
          Jeszcze "Wierszyki dla Krzysia" A.A. Milne. Nie wyroslam. Wyroslam za to z
          Tomkow, Ani, Bahdajów, Niziurskich, Ożogowskiej itp. Nigdy za to nie wyrosnę z
          "Błękitnego zamku" :-) Ciekawa jestem "Emilki", ale nie mam jej w domu, więc
          kiedy wychynie z piwnicy dla moich dzieci to zajrzę.
          • anials Wiersze dla Krzysia 13.05.08, 13:30
            Och, wierszyk Cesarza ja też sobie mówię dla uspokojenia!
            • mamalilki Re: Wiersze dla Krzysia 13.05.08, 13:34
              A ostatnio przeczytałam dzieciom "Balladę o kapryśnej królewnie" Wiery
              Badalskiej i też nic nie straciła przez ostatnie 25 lat :-) Chyba odnajdę na
              Allegro całe "Ballady".
    • siostraheli Re: Książki, z których się nie wyrosło 13.05.08, 10:12
      Chyba bym się nie odważyła zajrzeć do żadnej. Wolę pamiętać tak, jak je zapamiętałam.
    • lunatica Mmm... 13.05.08, 12:37
      ...Pan Samochodzik! (ale tylko ten Nienackiego)... długo długo nic, a potem
      pewnie Jeżycjada choć tylko ta do Pulpecji, a potem może Mikołajek?
      • metis1 Re: Mmm... 13.05.08, 15:41
        Niedawno dokupilam sobie na Allegro brakujace czesci Doroty i Oza
        F.Bauma. Byla to tez dobra okazja, zeby siegnac po te czesci, ktore
        juz mialam i czytalam dawno temu. Musze przyznac, ze bardzo
        przyjemnie spedzilam z nimi czas :) Mialam nawet zal, ze tak szybko
        te ksiazki sie koncza - a przeciez sa calkiem spore, jak na
        literature dziecieca. To tez jest moja propozycja do wznowienia, ale
        koniecznie z ilustracjami Rychlickiego - jedynymi slusznymi!
        Ostatnio siegnelam tez po "Ronje". Pamietam, ze w dziecinstwie
        zrobila na mnie wielkie wrazenie, nawet wieksze niz "Bracia Lwie
        Serce", przy ktorych plakalam jak bobr. Cale szczescie, nie
        zestarzala sie (w moich oczach), chociaz teraz wyrazniej widze te
        bialo-czarnosc postaci. No, ale co Astrid Lingren, to Astrid
        Lindgren!
        Za to nigdy nie moglam sie przekonac do M.Musierowicz i calej tej
        spolki... Na pewno wielu z Was sie tym naraze, ale coz... O gustach
        i kolorach... :/
    • joa8 Re: Książki, z których się nie wyrosło 13.05.08, 17:22
      na pewno nie wyrosłam z "Braci Lwie Serce", przeczytałam ostatnio i
      zrobili na mnie tak samo piorunujące wrażenie, jak 25 lat temu.
      A i z Muminków nie wyrosłam, bo tak Abepe, dopiero niedawno do nich
      wogóle dorosłam ;-)
    • mamalilki Re: Książki, z których się nie wyrosło 18.05.08, 21:42
      Ja jeszcze bardzo lubilam "Dzikuskę" i "Pannę Irkę" Zarzyckiej ale nie wiem, czy
      dzis by mi sie podobalo, bo wtedy mialam ze 12 lat :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka